Jeżeli spojrzeć na kryzys w Ceucie wyłącznie przez pryzmat interesów, Izrael może być jednym z jego politycznych beneficjentów.
Hiszpania Sáncheza należy do europejskich państw najbardziej konsekwentnie naciskających na Izrael: domagała się zawieszenia unijnej umowy stowarzyszeniowej i zwiększenia presji ekonomicznej w związku z Gazą. Umowa ta stanowi ważny fundament relacji politycznych i gospodarczych UE–Izrael.
Kryzys w Ceucie to dla Madrytu ogromne obciążenie. Około 50 tys. osób przekroczyło granicę w ciągu jednej doby. Rząd musi wzmacniać granicę, uruchamiać służby i współpracować z Marokiem w sprawie zawracania migrantów.
Dla Izraela korzystny byłby przede wszystkim efekt odwrócenia uwagi i zużycia zasobów politycznych. Rząd, który mierzy się z kryzysem bezpieczeństwa, presją społeczną, konfliktem z Rabatem i państwami UE (Włochy, Czechy czy Finlandia wprost sugerują, by wyłączyć Hiszpanię ze strefy Schengen), ma mniej kapitału politycznego na budowanie europejskiej koalicji przeciw Izraelowi.
Istnieje także możliwy efekt wewnętrzny: kryzys migracyjny osłabia rząd Sáncheza, wzmacnia jego krytyków i narzuca mu priorytety odmienne od polityki bliskowschodniej. Im słabszy i bardziej defensywny jest Madryt, tym trudniej konsekwentnie forsować w UE sankcje, ograniczenia handlowe czy izolowanie Izraela. To nie musi zmieniać formalnego stanowiska Hiszpanii, ale może ograniczyć jej realną skuteczność.
Trzeci możliwy zysk jest pośredni: kryzys może zwiększyć wartość polityczną Maroka wobec Hiszpanii i Unii. Rabat kontroluje zasadniczy kierunek presji migracyjnej na Ceutę — po eskalacji jego współpraca w zakresie kontroli granicy staje się dla Madrytu bardziej potrzebna.
A Maroko jest dla Izraela ważnym partnerem strategicznym. Oba państwa podpisały na 2026 r. wspólny plan współpracy wojskowej, obejmujący strategiczne cele, rozwój zdolności i kontakty między siłami zbrojnymi. Wzmocnienie pozycji Rabatu wobec Europy oznacza więc pośrednie wzmocnienie regionalnego partnera Izraela.
Najbardziej trzeźwa konkluzja jest taka: kryzys w Ceucie może równocześnie osłabiać najbardziej antyizraelski rząd w UE, odciągać uwagę Europy od Gazy i zwiększać znaczenie strategicznego partnera Izraela — Maroka. Is fecit, cui prodest...
Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS