Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Czy brak zasięgów to naprawdę problem? Refleksja nad „magmą” i algorytmem.

Jarosław Banaś, 12.07.2026

Moja opowieść „Tak działa państwo” ruszyła w świat niczym nasiona niesione przez ciepły, morski wiatr. Pierwsze fragmenty, opublikowane dzięki życzliwości „Zupełnie Innej Opowieści”, wywołały wśród czytelników ciche, lecz wyraźne poruszenie. Pojawiły się głosy, że historia ta ma w sobie filmowy magnetyzm – jakby była gotowym scenariuszem czekającym na swoją chwilę.

Jednak droga do czytelnika bywa kręta. Algorytm, współczesny strażnik uwagi, postanowił stanowczo zamknąć przede mną drzwi. Jego obliczenia uznały najwyraźniej, że losy Juliana Arnolda Szaraczkiewicza – zwyczajnego sprzedawcy z second-handu – nie powinny wybrzmieć zbyt głośno. To swoista ironia, bo Szaraczkiewicz to człowiek, który w swojej codzienności wciąż potyka się o postać enigmatycznego Pułkownika, słysząc od niego: „Szaraczkiewicz, wy nic nie rozumiecie, wy nie wiecie, jak działa państwo”.

W świecie gwałtownych, milionowych zasięgów, rodzi się jednak pytanie: czy ten brak „klików” to rzeczywiście problem? Przecież przez wieki nie istniały media społecznościowe, a najważniejsze treści i tak przebijały się do ludzkiej świadomości, znajdując własne, nieoczywiste drogi. Może więc algorytmiczna cisza nie jest przeszkodą, lecz szansą dla metafory? Tam, gdzie kończy się dyktat cyfrowego tłumu, zaczyna się miejsce na pomysł, którego nie znajdziecie na rolkach – bo on nie mieści się w ich ciasnych ramach.

W Szaraczkiewiczu opsuję system nie jako zbiór konkretnych twarzy, lecz jako subtelną, niemal organiczną magmę, która przenika ludzką świadomość i lepi ją według odwiecznych praw. Być może właśnie ta metafora okazała się dla algorytmu zbyt czytelna i niepokojąca. Ale to, co system stara się uciszyć, często budzi najzdrowszą, ludzką ciekawość.

Po  pierwszym oburzeniu, patrzę na to z większym spokojem. Na horyzoncie pojawił się ktoś, kto dostrzegł w tej prozie ukryty potencjał. Wspólnie, bez pośpiechu, przygotowujemy strategię, by historia Szaraczkiewicza dotarła do czytelników w najpełniejszej formie. W oczekiwaniu na finał tych prac wspiera mnie moja pierzasta recenzentka – pewna mewa, która z powagą przysłuchuje się czytanym fragmentom i recenzjom, jakby doskonale rozumiała naturę wspomnianej „magmy”.

Nie wiem, dokąd zaprowadzi nas ta droga. Uważam jednak, że nawet najprostsza metafora posiada wiekszą sprawczość niż najgłośniejsze deklaracje. Niczym nasiona czekające na swój czas, w końcu zakwitnie – bez względu na to, czy algorytm jej sprzyja, czy próbuje ją pominąć. Ostatecznie to nie zasięgi, lecz prawda zawarta w słowie decyduje o tym, co zostanie z nami na dłużej. 

No nie? 

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 16
Jarosław Banaś
Nazwa bloga:
report
Zawód:
dziennikarz
Miasto:
Kołobrzeg

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 89
Liczba wyświetleń: 174,345
Liczba komentarzy: 575

Ostatnie wpisy blogera

  • Krótka rozprawa między Wydawcą, Recenzentem a Autorem. Książka przestała być intelektualną przygodą, stając się produktem, który niczym proszek do prania musi być przede wszystkim rozpoznawalny.
  • Europejska Kalkuta i paradoks wolności. Misja brata Tomasza.
  • Hurtownia kultury czyli samorządowy handel eventami zamiast tożsamości.

Moje ostatnie komentarze

  • Niestety, nie znam. Mogę prosić o link? 
  • Warościowy tekst. Oby tak dalej. Czytam bez uciązliwych reklam, i wymiana zdań na poziomie... No, no, Nasze... wybijają się nad poziomy, jak zacytowano w dyskusji. 
  • ;-)

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Propaganda nie jest groźna gdy się wie jak powstaje
  • Wewnętrzny spór to zdrada narodowych interesów
  • Hejt polski nową jednostką monetarną na czas kryzysu

Ostatnio komentowane

  • NASZ_HENRY, @Ijontichy..."Za dużo byłeś na słońcu😉 trzeba uważać, żeby nie pisać takich kocopałów"😉 Jeżeli jesteś po pięćdziesiątce niezadowolony z życia to: dakowski.pl 😉
  • Zbyszek, Tak, dobra kultury zostały "urynkowione". Dlatego autorów audycji radiowej "Zapraszamy do Trójki" najpierw przeniesiono na kontrakty zamiast umów o pracę, a potem cały projekt "zniknął". Dlatego…
  • Ijontichy, Gabriel Maciejewski---Coryllus i jeszcze drugi z sekcji lewica z GW dla idiotów---Toyah! Coryllus sie przyznał,że pochodzi z Gazety Wyborczej wydanie olsztyńskie...pisali razem z jednego kompa!…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności