1. W tym tygodniu w branżowych komisjach sejmowych trwa omawianie wykonania w 2025 roku poszczególnych części budżetu państwa, po czym konkluzje z tych debat, trafią na komisję finansów publicznych, a ostatnim tygodniu lipca odbędzie się debata na sali plenarnej nad wykonaniem całości budżetu i absolutorium dla rządu Donalda Tuska. pory wybrzmiało mocno na komisji finansów publicznych, to gigantyczna rozbieżność pomiędzy zaplanowanymi dochodami podatkowymi a tymi zrealizowanymi, aż o 41,5 mld zł, a także sztuczne zwiększenie limitu wydatków na 2025 rok, aż o 84, 5 mld zł. Z kolei raport pokontrolny NIK mocno uwypuklił wykorzystanie środków z KPO w latach 2024-2025, przede wszystkim na zarządzanie płynnością budżetu państwa, a nie realizację przedsięwzięć zapisanych w tym programie.
2. Jak wynika z materiałów dostarczonych przez resort finansów dotyczących wykonania budżetu za rok 2025, to mamy wręcz dramatyczną sytuację po stronie dochodowej budżetu, otóż dochody podatkowe zostały wykonane zaledwie w wysokości 92,7% w stosunku do planowanych, co oznacza, że zabrakło do planu wspomniane 41,5 mld zł. ński nie zrealizował zaplanowanych dochodów ze wszystkich podatków stanowiących główne źródło dochodów podatkowych, a więc zarówno z podatków pośrednich takich jak VAT czy akcyza, ale także podatków dochodowych PIT i CIT. Z VAT zabrakło do planu aż blisko 28 mld zł ,z akcyzy około 5,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, a z PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem gospodarczym ,który w cały roku 2025 wyniósł 3,6%.
3. Z kolei z „Analizy wykonania budżetu” przygotowanej przez NIK, wynika, że minister Domański omijając Stabilizacyjną Regułę Wydatkową (SRW), zawartą w ustawie o finansach publicznych i manipulując różnymi rodzajami wydatków, sztucznie podwyższył limit wydatków na rok 2025 i to o dziesiątki miliardów złotych . NIK we wspomnianej „Analizie wykonania budżetu” na stronie 13 w pkt 26 zawarł jednoznaczne stwierdzenie, że „skutki finansowe stwierdzonych przez NIK nieprawidłowości w zakresie kwoty wydatków SRW, wyniosły łącznie 84,5 mld zł”. Operacje dotyczące zaliczek netto na zakupy sprzętu wojskowego, wartości papierów skarbowych przeznaczonych do nieodpłatnego finansowania, a także kwota opłaty mocowej, pozwoliły na sztuczne podwyższenie limitu wydatków na 2025 rok o wspomnianą wyżej kwotę 84, 5 mld zł i w ten sposób minister Domański, już po roku funkcjonowania rządu Tuska, nie musiał przyznawać się do klęski w prowadzeniu finansów publicznych i w związku z tym, nie musiał dokonywać drastycznych cięć wydatków budżetowych, przygotowując projekt budżetu na 20225 rok.
4. Równie drastycznymi informacjami pochodzącymi z raportu NIK, są te poświęcone realizowaniu Krajowego Programu Odbudowy (KPO) w oparciu o środki pochodzące z kolejnych wypłat dokonywanych transzami przez Komisję Europejską w latach 2023-2025. Otóż KE tuż po powstaniu rządu Tuska w grudniu 2023 roku, przekazała zaliczkę na realizację KPO w wysokości 5 mld euro, w kwietniu 2024 pierwszą transzę w wysokości 6,3 mld euro, w grudniu 2024 drugą transzę w wysokości 9,4 mld euro. Łącznie więc od grudnia 2023 do grudnia 2024 roku Polska otrzymała blisko 20,7 mld euro , a więc około 90 mld zł po ówczesnym kursie euro, a aż 90 % z nich z tych środków, zostało wykorzystane przez ministra Domańskiego na zapewnienie płynności budżetu , a tylko zaledwie 10% na realizację zadań zawartych w KPO.
5. W grudniu 2025 KE przekazała kolejną transzę środków z KPO w wysokości 6,1 mld euro ,co oznaczało ,że łącznie od grudnia 2023 do grudnia 2025 Polska otrzymała blisko 27 mld euro, przy czym tylko 9,5 mld euro z części grantowej ( bezzwrotnej) i 17,4 mld euro z części pożyczkowej ( zwrotnej). Jak wynika z analizy NIK sytuacja w 2025 roku jeżeli chodzi o wykorzystanie tych środków uległa poprawie, tylko w niewielkim stopniu, otóż jeżeli chodzi o środki grantowe zostały one przekazane w całości beneficjentom, ale środki pożyczkowe na realizację zadań zawartych KPO, tylko wysokości 26,5%, a w 73,5% były przeznaczone za zarządzanie płynnością. Ponieważ część pożyczkowa to 17,4 mld euro, a więc po ówczesnym kursie kwota około 75 mld zł, to oznacza ,że na zarządzanie płynnością było przeznaczone aż blisko 55 mld zł, a przecież program KPO kończy się w połowie 2026 roku i do tego czasu powinien być zrealizowany i rozliczony.
6. Przypomnijmy, że obecnie rządzący, będący opozycją w roku do roku 2023, robili wszystko w instytucjach europejskich, aby środki z KPO zablokować, zamrozić, jak to publicznie tłumaczył wiceprzewodniczący Platformy Rafał Trzaskowski i odmrozić dopiero wtedy kiedy wrócą do władzy. I tak się stało, przypomnijmy, pierwsze środki z KPO trafiły do Polski w grudniu 2023, ale Polska bezpowrotnie straciła ponad 2 lata na realizację przedsięwzięć zapisanych w ramach KPO i w związku z tym teraz wyraźnie brakuje czasu. Stąd decyzja rządu Tuska o rezygnacji, aż z 5,1 mld euro środków z części pożyczkowej w grudniu 2025 i ogromny niepokój czy wszystkie pozostałe środki zostaną Polsce przekazane , bowiem do przekazania w 2026 roku zostało aż 15,8 mld euro z części grantowej i 12 mld euro części pożyczkowej. Oczywiście ponosimy już spore koszty obsługi części pożyczkowej KPO, jak wynika z raportu NIK w roku tylko odsetki wyniosły 276 mld euro czyli już 1,16 mld zł, a w kolejnych latach te odsetki będą większe, a spłata kapitału zacznie się dopiero 2035 roku.
7. A więc mimo 2-letniego opóźnienia realizacji projektów w ramach KPO, spowodowanego blokowaniem przez Platformę, już po dojściu do władzy, gdy KE odblokowała środki dla Polski, minister Domański zamiast przekazywać pieniądze beneficjentom w 2024 roku wykorzystywał aż 81 mld zł na poprawę płynności budżetu, a w 2025 roku w dalszym ciągu, kwotę 55 mld zł, Konsekwencjami tego był między innymi chaos w wydatkowaniu środków z KPO, zaczęto je przekazywać głównie wybranym politycznie beneficjentom , tak jak w branży HoReCa, czy w kulturze, co więcej zaczęło wręcz dramatycznie brakować czasu na ich sensowne wykorzystanie, co z kolei zmusiło rząd do rezygnacji w 5,1 mld euro środków w ramach tego programu. Co więcej mimo tego, że nie widać jakiegoś znaczącego pozytywnego wpływu przedsięwzięć realizowanych w ramach KPO na polską gospodarkę, to w roku 2025 pojawiły się już znaczące koszty części pożyczkowej tego programu, gdzie tylko odsetki za poprzedni rok, wyniosły blisko 1,2 mld zł.