Relacje transatlantyckie przechodzą obecnie kryzys wywołany narastającym sporem między administracją prezydenta Trumpa a rządem kanclerza Friedricha Merza. Prezydent USA rozważa redukcję kontyngentu wojskowego w Niemczech, liczącego 35 tysięcy żołnierzy, co stanowi bezpośrednią reakcję na krytykę ze strony Berlina dotyczącą amerykańskiej interwencji w Iranie.
Działania Stanów Zjednoczonych zostały określone przez kanclerza Merza jako „nieprzemyślana” i „upokarzająca” awantura pozbawiona planu wyjścia, co skutkowało zapowiedzią analizy celowości dalszego stacjonowania sił amerykańskich na terytorium Niemiec. W polskich kręgach analitycznych sytuacja ta wywołuje uzasadnione zaniepokojenie, mimo statusu Polski jako stabilnego i lojalnego sojusznika USA. Obecnie na terytorium Polski stacjonuje około 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich, a na luty 2026 roku planowane jest rozpoczęcie budowy infrastruktury obronnej określanej jako Fort Trump w Bolesławcu wraz z hubem logistycznym na wrocławskim lotnisku.
Podkreśla się jednak, że Niemcy stanowią kluczową arterię logistyczną NATO w Europie, a osłabienie tamtejszej obecności wojskowej USA mogłoby negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo całego regionu, w tym Polski. Zauważalny jest wyraźny kontrast między moralizatorskim tonem niemieckich polityków a historią tego kraju w XX wieku.
Retoryka kanclerza Merza, dotycząca rzekomego braku strategii, bywa zestawiana z niemiecką propagandą z 1939 roku, która w podobny sposób próbowała przedstawiać Polskę jako państwo chaotyczne i rzekomo prowokujące agresję. Wskazuje się przy tym, że pełna suwerenność dzisiejszych Niemiec jest bezpośrednim skutkiem obecności wojsk amerykańskich od 1945 roku, co umożliwiło budowę demokratycznego państwa i ochronę przed strefą wpływów mocarstw totalitarnych.
Wnioski płynące z obecnej sytuacji sugerują, że Polska może stać się zakładnikiem sporów między mocarstwami, ponosząc koszty wynikające z braku strategicznej pokory Berlina. Choć asertywna postawa Waszyngtonu wobec Berlina bywa oceniana pozytywnie, realne wycofanie amerykańskiej tarczy z Europy zmusiłoby Polskę do ponoszenia zwiększonych kosztów w obszarze bezpieczeństwa.
Mimo szerokiego zainteresowania sprawą w mediach światowych, takich jak New York Times, Der Spiegel czy FAZ, w Polsce odnotowuje się obecnie brak oficjalnych komentarzy ze strony rządu oraz głównych ugrupowań politycznych.
Jarosław Banaś
Jak tak dalej Trump będzie się obrażał na Merza, to Niemcy zostaną pozbawienie amerykańskiej okupacji.
Od tego może się Niemcom zrobić źle w głowie.