Dawno temu Sławomir Mrożek, zdenerwowany tym, że w Paryżewie tamtejsza ynteligencja popierała dekolonizację Afryki powiedział:
Ogłaszam, że Polacy to też Murzyni — tylko biali. I też im się należy niepodległość.
Lata minęły i ten sam dowcip można powtórzyć w nieco zmienionej wersji.
Oto bowiem niedawno, Europejskie Kolegium Do Spraw Wykroczeń (TSUE) ogłosiło sobie, że jego orzeczenia stoją ponad polską konstytucją. Na jakiej podstawie prawnej? Na takiej, że tak wynika z orzeczeń tegoż TSUE właśnie.
Czyli mówiąc krótko: Polacy nie mają prawa do suwerenności. Orzeczenia jakiegoś zasranego kolegium są ważniejsze niż demokratycznie wyrażona wola polskich wyborców.
Ale jak się okazuje — o ile Srunia Gejropejska odmawia Polsce prawa do niepodległości i suwerenności — o tyle w nieco innych sytuacjach Srunia stoi na stanowisku, że suwerenność krajów jest niepodważalna:
W tłumaczeniu na polski: Zdaniem hrabiny Jeleń i innych eurowszy Polska nie ma prawa do suwerenności. Natomiast suwerenność Grenlandii nie podlega negocjacjom. (Oczywiście do momentu gdyby Grenlandczycy zgodzili się na drodze referendum zawrzeć jakąś umowę stowarzyszeniową z USA. Wtedy się okaże, że suwerenność im nie przysługuje a referendum było nieważne, bo wygrali populiści i Putin).
Więc parafrazując Mrożka:
Polacy to też Eskimosi! - I też im się należy niepodległość!