„Działamy po cichu, stosujemy podstęp z przemocą, bez użycia broni” – powiedział przed akcją rozbicia więzienia w Pińsku por. Jan Piwnik „Ponury” - 18 stycznia 1943 r. rozbicie więzienia w Pińsku.
Akcja naszych komandosów w Pińsku uważana jest za jedną z najświetniej i najsprawniej przeprowadzonych operacji w historii wojskowości na świecie!
Czy słyszano o tym w Hollywood? Może nasza kinematografia wreszcie podejmie jakieś działania w tym zakresie.
Wszystko zostało zaplanowane przez czterech Cichociemnych: chor. Jana Rogowskiego „Czarkę” ppor. Michała Fijałkę „Kawę” i por. Wacława Kopisto „Krę" pod dowództwem por. „Ponurego".
Dwa miesiące wcześniej w łapy Gestapo wpadła 4-ro osobowa grupa dywersyjna AK, która działała w ramach tzw. „Wachlarza" na terenach wschodnich RP będących pod okupacją niemiecką – ppor. Mieczysław Eckhardt „Bocian” (zastrzelony przez Niemców lub wg innych źródeł po torturach odebrał sobie życie), Piotr Downar „Azor”, Marian Czarnecki „Ryś” i Cichociemny Alfred Paczkowski „Wania” - d-ca III odcinka Wachlarza, przyjaciel por. Piwnika "Ponurego".
Akcja była arcytrudna, na terenie naszpikowanym szpiclami i wojskiem niemieckim. W Pińsku stacjonowało około 3 tys. żołnierzy niemieckich, żandarmów, Kozaków i innych członków różnych służb uzbrojonych w broń ciężką i pancerną.
Szesnaście osób, podzielonych na cztery grupy miało zdobyć więzienie pod nosem niemieckiego garnizonu i odbić jeńców a następnie odskoczyć i przejechać granicę tzw. Generalnej Guberni jak Niemcy nazwali centralną część Polski.
18 stycznia 1943 r. punktualnie o godz. 17:00 grupa żołnierzy AK przystąpiła do akcji, uwalniając więźniów, bez strat własnych (lekko ranny został d-ca akcji por. Jan Piwnik). Spektakularna akcja zakończyła się sukcesem.
Gen Grot-Rowecki przyznał „Ponuremu” i „Czarce” Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari za „śmiały czyn bojowy lub osobiste męstwo”, zaś „Kra” i „Kawa” otrzymali Krzyże Walecznych.
Cześć i Chwała Bohaterom