Z Krakowa do Gdyni to jednak kawałek
Wszyscy obserwatorzy, znawcy krajowej polityki narzekali, że kandydat prawicy – niePiSu – ale przez PiS wspierany, swoje inauguracyjne wystąpienie czytał z kartki. A co miał robić, jak się dopiero przed chwilą dowiedział, że jednak to on jest tym kandydatem, co ma reprezentować całą prawicę? Miał improwizować?
Faktycznie pan prezes IPNu, Karol Nawrocki, 41- latek, czyli dla mnie ciągle młodzieniec – co jest pozytywne, a jeszcze bardziej jestem za nim, bo to człowiek z Trójmiasta, dostał swoją przemowę, podobno, której nie miał czasu przećwiczyć, a podobno, została ona stworzona przez starych repów od procesów wyborczych, Bielana i Kurskiego.
A gdy już kandydat na prezydenta został oficjalnie przedstawiony; i oto przez ciekawy duet: - prof. Andrzeja Nowaka, który już PJK wysyłał na emeryturę, a tuż po nim wystąpil właśnie prezes Jaroslaw Kaczyński który oficjalnie przedstawił kandydata.
Co nawet dla wielu na tej krakowskiej sali było zaskoczeniem.
Podobno Pan wysłał na dół jednego Archanioła do prezesa, który mu powiedział: - Słuchaj, o co ci chodzi? Walczysz o państwo, czy tylko o partię? Chcesz w pamięci historii być tym, co to państwo rozwalił, czy jako bohater, co Polskę uratował? Prezes na dlugą chwilę się zasępił. Przecież PiS to jego ukochane dziecko. Lecz góra spowodowała, że stanął mu przed oczami jego śp. brat bliźniak, patrzący na Jarosława dosyć oskarżycielsko.
Wtedy PJK tylo westchnął i potwierdził: - Dobra, zgłaszamy Nawrockiego.
Jutro, w sobotę ma się odbyć pilna narada szefostwa partii, gdzie prezes zaprosił pana Nawrockiego, by góra PiSu osobiście zapoznała się i oczywiście pogadała sobie (to taki w polityce eufemizm zastępujący nieeleganckie określenie przesłuchanie).
Pan doktor Józef Orzeł, który ma nos nie od parady i dużo wyniuchać może, twierdzi, że ciągle jest dyskutowana na tych partyjnych szczytach możliwość podmianki. Czyli coś takiego, jak zrobił Tusk, wymieniając biedną kandydatkę Kidawę-Błońską, na tego warszawskiego pajaca Trzaskowskiego.
Lecz w PiSie jest ten problem, że na szczycie nie ma spójności, jest dosyć frakcyjnie – jakby Trzy Korony w Pieninach. Mówi się ciągle o takich ewentualnych kandydatach, jak ex-premier Morawiecki, prof. Czarnek i prawa, wierna ręka prezesa, Mariusz Błaszczak. Zmienić kandydata, jeżeli pan marszałek, również kandydat i to o dziwo – niezależny, jak mówi (Tusk już mu za tę głupotę dał popalić używając Newsweeka) ogłosi termin wyborów gdzieś w maju, czyli podmianki będzie można dokonać tylko do początkowych dni marca przyszłego roku.
Według mojego odczucia, tak podmianka to totalna katastrofa.
Pana Karola Nawrockiego nie znam osobiście. To cała różnica pokoleń. Jednakże mam bardzo wiarygodnych, i którym ufam kolegów, a nawet przyjaciół, którzy już od czasów gdy był on dyrektorem od roku 2017 gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej i przywrócił tam patriotyczny porządek, poznali go dobrze i wysoko ocenili. Ja też przejrzałem jego wystąpienia, jego wypowiedzi, wywiady, itp i faktycznie bardzo mi się spodobał. Więc jako notoryczny projektant zacząłem rozważać, jak kandydat powinien działać do wyborów. Działać by zwyciężyć i stać się od czasów końca II WŚ, pierwszym przywódcą narodu, tu konstytucyjnym prezydentem. Nie przedstawicielem jakiejś partii, lub co gorsza, reprezentantem sił zewnętrznych.
Coś dobrego już do ludzi dociera. Podobno w swoim IPNie ma on już zespół swoich młodych bojowników do współpracy. Bo podkreślę – Karol Nawrocki musi mieć swój Komitet Wyborczy, a nie narzucony mu z zewnątrz, przez tych, co to lubią decydować, a nie tylko wspierać.
Oczywiście nie jest to budowanie muru i gdyby na przykład kandydat na prezydenta zaprosił do swego ścisłego grona prof. Czarnka, to byłbym zadowolony. Ten nasz ex-minister edukacji mógłby wiele Nawrockiego nauczyć: - jak się w polityce poruszać, jak wygrywać debaty i jak asertywnie stosować cięte riposty, czyli całej tej niezbędnej w rywalizacji erystyki.
Też bardzo bym się cieszył, gdyby jako doradców Karol Nawrocki dokooptował takich znanych ludzi, jak Daniel Obajtek i dr Artur Baroszewicz. Dlaczego właśnie ich?
Bo rdzeniem kampanii wyborczej nie ma być nieustanne napadanie i wyśmiewanie Tuska z jego ferajną i roztrząsanie historii Polski, tylko mówienie tego, co dla wszystkich obywateli zawsze jest najważniejsze, czyli własny dobrobyt i nadzieje na przyszłość. Czyli to stan gospodarki, polityka wolności i gwarancji własności jest tym, co wśród narodu budzi niepokój. Takie proste pytane, podobnie jak to było w USA, jako hasło: CZY PRZED 13 GRUDNIA 2023 ŻYŁO SIĘ TOBIE LEPIEJ, CZY MOŻE TERAZ, WRAZ Z RODZINĄ CZUJESZ SIĘ DOBRZE?
Jeżeli kandydat Karol Nawrocki nie ulegnie, często już zgranym politykom, a także zawodowym macherom, którzy politykę uprawiają wyłącznie dla swego dobra i zbuduje autentyczne i niezależne koło patriotów, już z pokolenia swoich rówieśników (choć nie tylko), to jego szanse będą potężne.
Musi również mieć odporność na ataki wrogów. Już rozpoczęli swoje podstępne, nieuczciwe gierki i kombinacje. I przecież przeciwnicy mają dużą przewagę medialną.
Właśnie jakaś poważna sondażownia ogłosiła, że Trzaskowski obecnie ma ponad 40%, a Nawrocki nieco powyżej 20%.
Tylko ci sondażowi cwaniacy i manipulatorzy nie ujawnili, że oni spytali się ludzi o popularność. Nie żadne – na kogo zagłosujesz, tylko, czy gościa rozpoznajesz. Niektórzy nie wiedzą nawet co to IPN, a jeszcze znać prezesa tegoż? Takich manipulacji będzie pełno.
Ale bądźmy dobrej myśli. Przez pięć miesięcy można bardzo dużo. Jeżeli...
No... jeżeli będziemy czujni, zwarci, nie skłóceni i będziemy chcieli mieć w swoim państwie swoją ojcowiznę. To za duże wymagania?
Osobiście mi się podoba, szkoda że Marek Jakubiak startuje, rozmydli głosy, a możliwe że w następnych wyborach by miał większe szanse, teraz musimy wygrać wojnę z POlszewią i lewactwem, niech ich Piekło pochłonie.
Trochę niepokojące są wypowiedzi Nawrockiego zaniżające ilość ofiar rzezi wołyńskiej, no i z tego co wiem, to nie był na odsłonięciu tego pomnika a IPN w żaden sposób nie wspomógł jego budowy i odsłonięcia. Ciekawe czy teraz jako kandydat się tam wybierze...?
A teraz pytanie nie na temat, czy ktoś wie coś na temat tego dlaczego Cejrowski nie współpracuje już z radiem Wnet?
Witam
Długo miałem dylemat - Czarnek, czy Nawrocki. Obaj są wojownikami, choć profesor jako minister edukacji walki nie wygrał. A prezes IPNu był raczej ukrywany. Nie wiem więc, czy on już zbudował wokół siebie silny krąg myślących niezależnie, a nie entuzjastów POPISU. Nie mniej, rola PISu tutaj jest bardzo ważna. To przecież bezdyskusyjne, że bez wsparcia PJK, cel - prezydent Nawrocki jest nieosiągalny. Ale podkreślam - wsparcie kandydata przez PIS, ale nie władza nad nim. Powinno być podobnie, jak relacja Donald Trump i Elon Musk. To właśnie następca Tesli daje wsparcie. Oczywiście głównie tym, czego ma dużo - swoimi miliardami i pomysłami.
Jeżeli Bielan i Kurski będą w zespole Nawrockiego, to będzie klęska wyborcza. Polacy już nie są tacy sami jak w roku 2015. Teraz muszą być profesjonaliści, jak na przykład Maciej Wilk (@MacVVilk) lider walki o CPK (#TAKdlaCPK - poparliście podpisem?). Ale tych dwóch negatywów to nie wszystko. W wyborach z października 2023, w komitecie wyborczym pracowała grupa zielonych, niedoświadczonych młodych, żeby nie nazwać ulicznie - gówniarzy. PIS już dawno temu zrobił identyczny błąd i do wyborów zaangażował niedoświadczonych, Kluzik-Rostkowską i blogera z przepotężnym ego - Toyaha. Już nie dlugo potem, pani Joanna K-R, za bycie agentem pod przykryciem, zostala przez Tuska, czyli PO nagrodzona teką ministra edukacji. Tak więc na miejscu Nawrockiego natychmiast bym sie tych małolatów pozbył. Najlepiej gdyby nasza amerykańska Polonia sięgnęła do kieszeni i zatrudniła Nawrockiemu, paru najlepszych speców od wygrywania wyborów (nota bene doszły mnie słuchy, że jeden z Polaków, który w USA zostal poważnym milionerem też chce kandydować w wyborach u nas).
Czy Nawrocki zaniża ilość ofiar Wołynia? Niestety, on jako prezes IPN musi podawać liczbę zamordowanych, która jest oficjalnie przyjęta przez Instytut. Mogły oczywiście dodać: - Może ofiar było nawet dużo więcej. Niestety nie mamy pewnych dowodów.
Co do Cejrowskiego w radiu WNET. Proszę sobie odszukać, gdzieś z przed 2-3 tygodni, dyskusję Wojtka Cejrowskiego z Krzyśkiem Skowroński. Pożarli się okrutnie. Ale nie wiem, czy to Cejrowski się obraził, czy Skowroński skończył współpracę. Krzysiek, to twardogłowy uparciuch, a Wojtek jest trochę jak ja - potrafi się wściec, ale szybko mu przechodzi.
Pozdrawiam
na obiad"? Na to nie ma lekarstwa...PESEL .
Miał fachowca od piaru,socjotechniki i propagandy...Hofmana,to go wyrzucił ,a teraz Hofman ma swoją firmę i za ciężkie pieniądze sie wynajmuje,PiS-u już na nich nie stać :-)))
Już w czasie "prezentacji" w Krakowie....wpadka za wpadką...to nie Kurski i Bielan....ale Kaczyński ze swoimi dziadkami z PC...
Z całym szacunkiem, ale co ci dwaj mogą zaproponować dla mojego "ja"?
Raczej nicość. A nicości nie ma, ciągle się budzę zdrów :-)
[19:18}
Pisowski kandydat na prezydenta jest tak niezależny jak każdy pisowiec, który zdecydował się chodzić na smyczy licząc na profity. Partyjnemu kandydatowi dodano określenie "obywatelski" ponieważ partyjni wyborcy tolerują , a nawet kochają, każde kłamstwo jeśli zwiększa ono szansę na wyborczą wygraną.
Ty, jako kobieta jesteś kobietą z natury rzeczy czy potrzebny ci jakiś dodatek, byś się nią stała i była tak widziana? A może chcąc wyjść za mąż nie wystarczy, byś była kandydatką na żonę tylko obywatelską kandydatką na żonę? Podoba ci się taki hurt?
Kandydat na prezydenta. Jeden i drugi.
O, proszę, Trybuna Ludu pisze: "Rada Polityczna PiS oficjalnie poparła kandydaturę Karola Nawrockiego na urząd prezydenta RP. - Popieramy, popieramy, popieramy! - krzyczeli zgromadzeni. - Niczego innego nie trzeba. Uważam, że uchwała została podjęta - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński".
Obywatelski. Wiesław, Wiesław!!!
Zresztą możesz zapytać ( i tak nie ma już o tobie dobrego zdania) kolegę jazgdyni, czy Nawrocki jest też obywatelskim kandydatem obywatelki wnuczki marynarza, która głosowała na KO czyli jest pomiotłem przywiezionym na ruskim tanku. No i oczywiście, który z rodziny marynarza wpierdzielił się na ruskim tanku do naszej ojczyzny?
Zapytaj. Na pewno nie odpowie...
Marynarzu z Gdyni !!!
Czy Twoja wnuczka, głosująca w wyborach parlamentarnych na Koalicję Obywatelską, jest pomiotłem przywiezionym na ruskim tanku?
Uwaga: Odpowiedź może uruchomić lawinę dociekań, za które nie przepraszam już z góry.
Pseudo-inżynierku z przepięknego Wrocka !!!
Pokaż jakie urządzenie techniczne wymyśliłeś, jaki system opracowałeś !!!
PS. Hie Hie Hie
Już pokazywałem - zrobiłem sobie RIBa: mój projekt, moje własnoręczne wykonanie, przeszedł ocenę rzeczoznawcy, został zarejestrowany i wpisany do rejestru statków do 24m, wyposażony oraz ubezpieczony. To moja największa zabawka i pod względem złożoności od pomysłu do możliwości zabawy - najbardziej złożona.
PS. Pokaż swoje zabawki. Hie, hie, hie.
Show me your number dude :-) :-) :-)
PS. Hie Hie Hie
To nie na mnie ciąży ciężar dowodu, tylko na tobie, stawiającego uzurpatorską tezę. ja jestem Bogiem, a ty maluczki kim jesteś? Hę? :-)
PS. ja jestem Bogiem z definicji, a ty z przepięknego Wrocka kim jesteś? Hę? :-)
Ciężar dowodu będzie na mnie spoczywał wtedy gdy dowodu zażąda organ ustawowo upoważniony do kontroli i to wyłącznie w zakresie swoich kompetencji. Tobie w dalszym ciągu pozostaje uniżona prośba.
😁😁😁
ty taki mały alfonsik, jak Greg Antkowiak ze Wrocka, z którym wygrałem leciutko w szach-maty :-) :-) :-)
PS. Ja nie kantuję, ale ty ubku kantujesz. Kantuj do woli ubku :-)
Jeśli twierdzisz, że kantuję, to na tobie spoczywa ciężar dowodu, a wtedy będzie udowodnione, że jestem kłamcą.
Do czasu dowodu jesteś szmatą, która próbuje żyć pomówieniami. I dlatego się zdenerwowałeś
😁😁😁
A wierzysz, że w dzień inny niż Wigilia Bożego Narodzenia rozmawiasz z banderowską świnią w jej ojczystym języku? Wierzysz, bo każdy inny forumowicz może to potwierdzić - to jest dowód wprost.
Na jakiej zatem merytorycznej podstawie zakładasz, że banderowska świnia mówiąca i pisząca po ludzku, w każdym dniu roku, będzie miała problem zarejestrować jacht?
😁😁😁😁😁😁😁😁😁😁😁😁
Podaj numer seryjny. To są proste sprawy do weryfikacji. Ale ty mały konusik jesteś, jak Greg Antkowiak z boskiego Wrocka, którego łatwiutko pokonałem w szach-maty na lidze szachowej :-)
Zrobię raz jeden wyjątek i podam ci ten numer bez twojej uniżonej prośby - Mój RIB jest produkcją jednostkową, można więc powiedzieć, że jego numer seryjny to 1. Jeden.
Znacznie bardziej złożony jest numer rejestracyjny, ale wyczerpał się limit odpowiedzi bez twej uniżonej prośby na kolanach.
😛😛😛😛
Możesz tak to nazwać, że się kitram, to - zdaje się - pojęcie z gwary więziennej.
Jednakże w moim rozumieniu, poprzez pomówienia, jesteś dla mnie szmatą więc nie jesteś partnerem do niczego, a do zdradzania moich personaliów to już w szczególności.
PS. Dosyć mam waszych ubeckich gierek :-)
PS2 Heart of Chornobyl 2, właśnie pogrywam :-)
On twierdzi że jest absolwentem Breslau Schwindelschule co odziedziczyła kibel po hitlerowcach jako relikwię .
On od początku znaki rejestracyjne zakleił na zdjęciu bo były Jugola . Nawet banderę miał chorwacką . i nie numer seryjny tylko z rejestru .
Banderą chorwacka jest wymogiem prawnym na chorwackich wodach, obok narodowej kraju rejestracji. Numer rejestracyjny zamazałem, bo chronię swoją prywatność - reszta poniżej.
Weź się ogarnij, zachowujesz się jak gówniarz.
Bandera obowiązuje na maszcie na wszystkich wodach , Tyle że kraju rejestracji czyli bandery , nie tubylcza . Zapytaj Seafarera czy wpływając na wody niemieckie wywieszał banderę niemiecką . Jeżeli ochrona wciskania kitu to ochrona prywatności to wyjaśnienie na temat przyjmuję .
Głupi jesteś, Tomuś, zasada jest prosta - flagę państwa, na którego wodach żeglujesz, umieszcza się pod prawą rozpórką i nie jest to tylko grzeczność, ale obowiązek.
Więc mam na RIBie dwie i bardzo mi z nimi do twarzy. Zresztą gdy widzę często przy kei te zawistne, polskie ryje, to serce mi rośnie i pękam z dumy.
😁😁😁
Tak tak , żeba to piękny ptak . Żeglujesz . I jeszcze ta rozpórka . I pod rozpórką .
A na placki ziemniaczane to najlepsze są Maris Piper Potatoes . Do tego Creme Fraiche i Demerrara . Taka mała kuchnia Fusion . Żarełko bajeczka .
I kryj się trochę lepiej Ruszkiewicz , bo póki co to ci wychodzi jak murzynowi na Syberii .
Z niczym się nie muszę kryć, bo na widok mojego RIBa trzęsiesz się od kilku lat - więc nie ma powodu do krycia się, a jest do dumy.
Ale muszę ci też powiedzieć, że jesteś osobą, na której wywarł on największe wrażenie licząc jak długo trwa szok u ciebie - to już są całe lata. U innych trwało to krócej, ale zawsze. Pewnym smutkiem napawa jednak fakt, że jesteś takim zwykłym polaczkiem, który ani jeden raz nie zainteresował się żadnym szczegółem budowy, a żywi się tylko zazdrością i zawiścią. Mając jednak na uwadze, że słabe wykształcenie politechniczne, zazdrość i zawiść to są cechy narodowe, to nie odbiegasz od średniej krajowej.
I w tym punkcie uwydatnia się największą różnica między nami, że mnie nigdy średnie nie zadowoliły. Nawet przedmiotowy RIB to szósta moja konstrukcja...
A felgę czterdziestkę wymyśliłeś ty, nie ja i tylko w tym celu, by nie rżeć na pomysł marynarza, który chciał do felg wciskać silniki elektryczne. Pomysł tak absurdalny, że widać jak na dłoni, że marynarz to inżynier bez rodzinnych tradycji technicznych. Bez intuicji.
Więc czepiłeś się tej felgi, tego szczegółu bez znaczenia, by zamaskować zażenowanie, że taki "wielki pan inżynier" przed którym chodzisz służalczo zgięty w pół, jest takim cieniasem, który nie czuje rzeczy wiadomych dla chłopaka od Małego Modelarza.
W pewnym więc sensie rzeczywiście felgę czterdziestkę trudno jest pobić.
Kłamiesz. Tylko kłamstwo ci zostało. Pół metra, to była suma promienia i szerokości, bo takie zrobiłem oszacowanie. Więc nie pół metra promienia, lichy kłamczuszku tylko dziesięć cali po promieniu plus 245mm szerokości opony. Na oko pół metra.
Denerwujesz się coraz bardziej. Im bardziej tracisz grunt pod nogami, tym bardziej stajesz się wulgarny, to jaskrawy dowód. Niedawno śmiałeś się ze spajka, z tego jego ciśnienia od grawitacji, że trwa w głupim uporze, a teraz sam trwasz w uporze równie głupim. Może nawet głupszym gdyby wziąć pod uwagę jak wracasz do starych spraw byle tylko jakoś chwilowo utrzymać równowagę w rozmowie.
Ale nie utrzymujesz tej równowagi, lawirujesz, zmieniasz tematy, raz to, raz tamto - nic ci to nie da.
Dobranoc.
Już ci kiedyś tłumaczyłem na czym polega oszacowanie - to jest uproszczenie obliczeń nie mające wpływu na wynik. W wyniku tego uproszczenia zsumowałem promień i szerokość. Bo taka suma, w porównaniu do pierwiastka z sumy kwadratów, nie zmienia rozważań w żaden sposób.
Ja rozumiem, że koniecznie chcesz pochwalić się tym pierwiastkiem z sumy kwadratów i zatrzeć wyjątkowo złe wrażenie gdy się okazało przed laty, że nie znasz twierdzenia Pitagorasa. No cóż - jaka słaba twoja szkoła była, taki głupi wyrósł uczeń, to nie moja wina.
Po ilości wulgaryzmów wnoszę, że ledwo się trzymasz. Wypij meliskę na noc, bo jeszcze wykitujesz w nocy, a tego bym nie chciał przecież.
😛😛😛
Hehehe... siedziałeś do drugiej w nocy i opatrywałeś rany na gębie? Kurcze, współczuję. Dobrze choć, że ulżyłeś sobie z marynarzem przed snem...
Wróćmy do meritum. "mi wyszło że 1 i 10 nie 1 i 1koma coś". Jeden to promień, a dziesięć to szerokość? A może odwrotnie? Chyba ci wypadło z rozbitej głowy, że mówiliśmy o kołach samochodowych, nie rowerowych.
Znów ci muszę zrobić krótki wykładzik (gdybyś miał takich nauczycieli, jak ja, to byś miał efekt Dopplera w małym palcu w trzy minuty i nie musiałbyś go JAKOŚ PRZEBYĆ): w kole samochodowym promień felgi jest zbliżony swym rozmiarem do jej szerokości, a w naszym konkretnym przypadku - wręcz był równy. Zatem 1+1=2 u mnie, a √2 u ciebie. Liczby różniące się o 40% są tego samego rzędu... Widzisz jakie to wszystko jest proste gdy ma się dobrego nauczyciela, który nawet tępego wsioka może nauczyć.
Opiszesz może jak przebywałeś efekt Dopplera? Bardzo mnie to ciekawi, oczami wyobraźni widzę spoconego, podrapanego, na granicy życia i śmierci biedaka, z którego uszła cała MOC... i się poddał. Tak to było?
😁😁😁
Debilu .
Przepraszam Debili ale słów mi brak . Spierdalaj z tymi garnkami .
I do not care.... I am Polish ...
Yes, I am :-) :-) :-)
PS. I buried my Heart
youtube.com
Bo strasznie sie spultałeś , jak o tym bzdury wypisywałeś . I ten Corel zamiast CADu . Jeżeli wiesz z czym to się je . Wczoraj silnik pięciosuwowy wymyśliłeś , a propos . Daruj se waść bo obciach to mało powiedziane .
Masz prawo być pewnym czego chcesz. Mnie nic do tego czy się mylisz czy nie. Poza tym już kiedyś napisałem, że twoja niewiara jest dla mnie dużym komplementem i tak też to odbieram - jako podziw i komplement. Oczywiście nie dziwię się tej niewiary, bo prawdopodobnie nie znasz nikogo innego, kto by sobie taką zabawkę ze sklejki "wystrugał".
Tak, używałem też Corela, a nawet Excela gdy trzeba było policzyć koszty czy Worda, by napisać wniosek, a nawet klozetu gdy trzeba się było wysrać i papieru do podtarcia. Używam narzędzi adekwatnych do sprawy, która mnie zajmuje.
😁😁😁
Aha - od Małego Modelarza rzeczywiście zaczynałem. Potem było znacznie bardziej...
Zrzuty z ekranu były w CADzie w wersji demo .To nie kwestia wiary tylko oceny osoby obeznanej w te klocki . Katamaran budowałem z ojcem pod koniec podstawówki . Było ich trzy bo była taka mała maszoperia z ojca kumplami . Wszystko ręcznie , analogowo , piła , młotek , hebel metrówka i reszta szpeju . Mieiśmy tylko dwa żagle na trzy łąjby , bo wiecej nie było materiału , a potem czasu czy czego tam jeszcze . Mały był i mu dupa tfu rufa się przytapiała , ale to taki plan jednoosobowy z przemytu był z Finlandii od znajomego Elvisa co na promach grywał do kotleta . Póżniej i doroślej miałem małą Algę sklejkową, z silnikiem IFA 175 . Z kasacji z melioracji .W ślizgu nie pływała bo silnik słaby , ale po piwo bzyknąć na Borki wystarczała . Poszycie miała przypróchniałe to go trochę podlaminowaliśmy i było cacy . Bez CNC i innych gadżetów . Z silnikiem pięciosuwowym to ci odpuszczę , bo to mogło być cztery i pół jak się tłok pewnie cofał na sprężaniu tylko trochę pewnie jak miał twojego wytłumaczenia "mikrowybuchy". Może być konsensus ?
Zrzuty ekranu nie były w wersji demo tylko zwykłej, takiej do pobrania, wersja 0.19, może wtedy oczko niżej. Mam ją zresztą do dziś, bo projekt zakończony i chyba nie była upgradowana. Możesz zatem wszystkim publicznie wykazać, że zaprezentowałem wersję demo i wtedy wyjdę na durnia, kłamcę, jednym słowem chuja albo będzie tak, jak piszę, a wtedy ty wyjdziesz na chuja do kwadratu. Nie ma żadnego konsensusu i nie bierzemy jeńców: zdycham ja albo zdychasz ty.
Masz zatem prosty wybór raz zakończyć zabawę do czego cię gorąco zachęcam z wrodzonego poczucia humoru i genetycznej inteligencji.
Twój ruch. Let's go.
PS. Co do pieciosuwów to nawet nie wiem, co też sobie ubzdurałeś, mnieszja z tym.
Tu jest koment do cyrkowych popisów ,naszeblogi.pl jest tam również zdjęcie iw linki do imgboxa do "twojego" Riba z banderą chorwacką jako swoją z zaklejonymi znakami rejestracji żeby nie było widać skondon . Jest tam o Chorawcie w Chorwacji i wszystkie inne wieści . On juz od półtora roku ci ta zdjęcia dosyła . Swoich nie masz ? A teorię pięciosuwa (może cztery i pół) to w swojej Schwindekschule skonsultuj , może jakiś garnek na sprzedaż wykują . Taki wybitny jestaś że nawet swoich wynalazków nie ogarniasz .
P.S.
Komentarz zacząłęm wczoraj wieczorem i nie dokończyłem i tak zostawiam , , w dupie mam twoje ujadanie .
Niedziela jest . A to ty jesteś tu w pracy . Ujadaj dalej .
"Powodzenia "
.
Tyle .
Jak ty możesz wytrzymać z tym tępakiem udającym inżyniera? Rozumiem, że dobrze się bawisz, ale to tak jak dręczenie kotka przez przypinanie mu do ogonka tekturowej łódki.
Dureń kompletnie nie wie, co się w technologiach dzieje. Nie wie, że w nowoczesnych napędach - nadal ze śrubą - silnik (teraz elektryczny) umieszcza się właśnie przy samej śrubie.Statki z napędem diesel-electric konsekwentnie wypierają napędy z wielkimi silnikami spalinowymi. Ja zacząłem obsługiwać te napędy (AC-DC-AC) już w roku 2000, choć tzw. azipody skonstruowano już w roku 1980 w fińskiej konkurencji (wówczas) Stoczni Gdynia. Prztłumacz temu cewkarzowi, bo pewnie zna tylko dojcze co to azipod [Azipod is a trademarked azimuth thruster pod design, a marine propulsion unit consisting of a fixed pitch propeller mounted on a steerable gondola ("pod") containing the electric motor driving the propeller, allowing ships to be more maneuverable. They were developed in Finland in the late 1980s jointly by Wärtsilä Marine, Strömberg and the Finnish National Board of Navigation]. Od lat już pływa flagowy wycieczkowiec Cunarda, Queen Mary 2 (QM2), który ma aż 4 śruby przy 4 azipodach z silnikami elektrycznymi, gdzie prąd jest wytwarzany przez 4 generatory diesla i dwie turbiny gazowe (bo na wodach terytorialnych ciężki diesel jest zabroniony). W sumie Cunard już ma 4 takie crisery (QE2, QN2. QV i z tego roku QA - Queen Anne).
A co ten śmieszny palant pieprzy o felgach i napedach elektrycznych przy nich, świadczy, że to kompletny laik udający nawet nie inżyniera, a prostego technika, czy mechanika.
Oto dowód, że już takie autka (cena 1,9 mln USD) jeżdżą po świecie.
Koenigsegg Gemera - 2300 KM Uwaga na 3 minutę - pokaż mu palcem środkowym do góry.
youtu.be
Co to za tępy, upierdliwy infantyl... Choć może chory i ma swoje kompleksy. To mogę zrozumieć.
I co, znów miałem rację - nikt, o zdrowych zmysłach, nie denerwuje się widząc pomyłkę czy cokolwiek innego, prędzej by się śmiał. Wy zaś obaj robicie z siebie wulgarne pajace, wyzywacie, ledwo nie zdechniecie, a taką moc ma tylko ukrywana prawda.
Tak właśnie jest, marynarzu, który miał być lekarzem, a nie inżynierem. Ja nie kwestionuję twojej wiedzy na morze czy też doświadczenia tylko kwestionuję inżynierską intuicję, która wiele razy wiodła cię na proste technicznie manowce.
Kwintesencją twego braku tej intuicji jest fakt, że popadłeś w depresję, po przejściu na emeryturę, gdy okazało się, że już nikt nigdy nie skorzysta na lądzie , nawet ty sam, z tych wszystkich lat twej pracy, a nawet nie masz hobby. Bo gapienie się w telewizor nie jest hobby.
Więc eksperymentalne samochodziki dla milionerów, nie są rozwiązaniem technicznym tylko ciekawostką, bez znaczenia. Silniki elektryczne przy śrubach też nie są żadnym dowodem na nic ponieważ zupełnie - słaby inżynierze - nie czujesz pojęcia np "masa nieresorowana", a o to wtedy chodziło. Nie o śruby.
I to tak cię wkurza... a wystarczy doczytać.
😁😁😁😁
Za małolata chłopaki dmuchali żaby praez słomkę w dupie i puszczali na wodę . Jajca były jak berety jak pływała próbując się zanurzyć . Ja to tu z Kolorawym robie bez dmuchania . Kiedyś miałem podobnych Angoli inżynierów po najlepszym uniwerku świata . Budowałem modele i oprzyrządowanie do badań . Rysunki miałem wykonawcze z durnymi utrudnieniami technologocznymi , zrobiłem po swojemu i nawet żaden się nie jarnął . A czy wiesz że w tym kraju nie ma zeszytów w kratkę ani żadnego papieru , Raz na Ebayu trafiłęm blok , ale się okazało że w kratkę to tylko kawałek okłądki był . Ale kartofelki to maja najlepsze na świecie . A na polibudzie dałem sobie spokój . Transformację Lorenza , efekt Dopplera czy inne rzeczy podstawowe "potrzebne "inżynierowi mechanikowi jakoś przebyłem , ale MOC sobie odpuściłęm i zamiast na egzamin poprawkowy pojechałem na ryby . Ciekawe czy ktoś tu wie co to jest . Nie ryby tylko MOC . Fajny ten Koenigseg i szacun , ale ja wolę coś burczącego i od sześciu garów UP . Jest fajny MG ZtRover 260 na ebayu , ale nie mam parkingu do wiosny . Poszukam bo godny i na Roverowskim dużym ryju w oryginale . unikat i klasyk mimo że młody . Burczy jak orkiestra . ebay.co.uk . Tani jak barszcz i do poprawek , ale warto . pomyślę pokombinuje. To moj Konigseg na dziś . A propos palca , on już pływa jak te żaby nadmuchane i bez słomki w dupie . Stąd jego problemy . popatrz jeszcze na jego i mój post sprzed pół godziny . Kabaret to mało . Zaśniesz na weesoło .
Idę spać , bo jutro nowy dzień .
SeeU
//Mojemu mężowi //
Łe... Jesteś mężatką...?
Jak twój mąż z tobą wytrzymuje?
To musi być święty człowiek... :))))
***Jak twój mąż z tobą wytrzymuje? ***
Ano, jak twoja córa znalazła się w UNESCO???
Nie zmieniła dotąd nazwiska, więc nadal jest antypolską swołoczą jak TY :-)
Daj im spokój. To niestety niedouki i tylko pyskacze uważający, że coś dobrze wiedzą. Oni takich pojęć jak wspólnota, społeczeństwo nie pojmują. Bo po co? Przecież każdy widzi co to. A dla nich interpretacja słowa obywatel, to już wysiłek ponad możliwości tej klatki na szyi.
biuletynnowy.blogspot.com
B.N. 43/24. WYBIERZEMY PIĘŚCIARZA CZY DUPIARZA?
Motto:
Bokser kontra Dupiarz,
Proste jak drut!
Nokaut w rundzie drugiej,
Pójdzie jak z nut?
/ sąsiad-poeta /
Witam.
Na początek kącik sportowy – no i nasza Iga wpadła!
Pozdrówka!
Witaj marsie
Świetnie to napisałaś. Nie wiem, czy ty wiesz, że już od paru miesięcy władze tenisa ostro walczą z naszą Igą? Publicznie oskarżyła ich, że tylko dla forsy organizują za dużo meczy na całym świecie i zawodnicy już nie dają rady. Na dodatek, jak odmówisz występu, na przykład w Pernambuco, to będziesz ukarana. Może pamiętasz zawody w zeszłym roku w Meksyku, gdzie huragan i ulewa niemalże nie zniszczyła kortów. Tak, że Iza stała się czarną owcą. Na dodatek, pod wpływem Amerykanek zawiązało się kółko różańcowe tenisistek, które zazwyczaj z Igą przegrywają, więc paskudnie robią jej koło pióra.
Zacytuję Ciebie: "... Rada dla obozu patriotycznego jest prosta – "pokazał nam Trump jak zwyciężać mamy" – trzeba być sobą, nie bać się lewactwa, pomysły na odnowę Polski formułować prosto, jasno i konsekwentnie (to jest normalność!) – niech żyje suwerenna Polska! "
Dokładnie tak być powinno!
Serdeczności
To dopiero 23 latka...jeszcze nie kobieta...bez figury,postawy i ukształtowania kobiecości.
Nawet te babcie tenisistki..Nawratilowa i Szarapowa...proste jak damy w XIX wieku,a nasza...zgarbiona,okrągłe ramina i krok robotnika po 10 godzinach roboty.
Ale jak sie nie ma co się lubi...
Mówi o sobie, że jest patriotą i Polakiem, a wartości chrześcijańskie mają dla niego wartość niezwykłą ! Nawrocki ma pełną świadomość tego, jak piękna i tragiczna jednocześnie jast nasza historia !
1. Czy będzie za kontynuacją serwilizmu wobec Ukrainy i USA?
2. Czy zawetuje ewentualne ograniczanie swobód obywatelskich pod pretekstem jakiejś nowej zarazy?
3. Czy będzie przeciwdziałał depolonizacji Polski?
4. Czy podpisze się pod lewackimi wynalazkami w stylu redefinicji gwałtu, bądź Piątki dla Zwierząt? Czy tylko będzie przeciw, a nawet za?
Nie wiadomo.
A wiesz że Mentzen to nie łajdak a zwykły polityczny kutas jest?
Obalisz tą prawdę?
- Polska, żeby mogła być, musi być wielka,
- stoczyłem w życiu wiele walk, a teraz przystępuje do najważniejszej z nich - "walki o Polskę",
- znam was Polaków i rozumiem wasze potrzeby. Jestem jednym z was,
- jako prezydent będzie korzystał z inicjatywy ustawodawczej,
- pierwszą moją propozycją ma być "uwolnienie ciężko pracujących Polaków od podatku za wypracowane nadgodziny",
- veto w sprawie wykluczenia komunikacyjnego. CPK to symbol ambicji i rozwoju Polski,
- zbudowanie najsilniejszej armii w Europie pod względem liczby żołnierzy i jakości sprzętu,
...
Nie tylko ja mam uczulenie na Trzaskowskiego: youtube.com
Kampania Trzaskowskiego to będzie efekt topniejącego bałwana.
I to tyle w temacie
Szkoda tylko, że ta "śnieżna kula" będzie druga.
Ale co tam. Drugie miejsce zawsze lepsze niż trzecie.
Czy to świadczy o prymitywizmie pełnym złości, już na samym początku wyrażać negatywne emocje, w stosunku do człowieka, którego właściwie się kompletnie nie zna?
O czym to świadczy, o człowieku, który tak się zachowuje? Oczywisty jest brak kultury osobistej i zdrowego rozsądku.
Ja rozumiem, że wielu tutaj tych o hejterskich inklinacjach, po prostu mają swoje rodzinne tradycje z czasów komuny. Przecież widzimy to u samej góry. Matka Trzaskowskiego to współpracownica ubecji; ojciec KIerwińskiego to generał Milicji Obywatelskiej; i tak dalej. Tutaj, na @naszeblogi, ukryte pod pseudonimem trolle, zapewne również chowały się w domach komunistycznych działaczy. Co więc oni dla siebie zyskują tymi swoimi komentarzami, bo przecież tylko ich czeka pogarda większości komentatorów. Chyba oni już na stałe mają wbudowany ten odruch psa Pawłowa i po prostu muszą szczekać, bo tylko wtedy dostają kość.
@jazgdyni,
Ugotowani wszędzie widzą żaby. Tymczasem nam „bez szmeru, bez protestu i bez nadziei „należy się godzić na gotowanie w rytm przyspiewki równie naciąganej co nierzetelnej. Jeżeli przy tym uszczypnie się dyrygenta niezasłużenie, to zdecydowanie dlatego, że uszczypnięty nie odrobił prasówki. To wystarczająco tłumaczy sytuację.
Prawie pełna zgoda - prawie 100/100 :)
W ramach ich łaskawego przewodzenia happeningom, czy kaprysów mamy spełniać wymagania „infiksów, czy wiele”?
----------
Orzeł myli się, bo to;
Kali, spółkując jeść krowa i nie może strawić, że ci, co karmią i podają pod nos, pytają o szacunek. Tymczasem Kalii marnować krowa, bo w jego opinii wspólna z sąsiadem.
Jak w Weselu – Trudno, co zrobić?
Prawica może wygrać zdecydowanie, by zakończyć ten nieuzasadniony szkopuł; Europa w prawo Polska w lewo.
Pozdrawiam