Oficjalne hasło wyborcze Platformy Obywatelskiej z kampanii 2007 r. brzmiało: "By żyło się lepiej. Wszystkim". Efekty tych zabiegów poznaliśmy przez 4 lata.
Według niektórych wyliczeń przez ten okres różnych afer, skandali, konfliktów interesów wydarzyło się już ponad 700. Tymczasem rząd Donalda Tuska rządzi już ponad 1400 dni. Statystycznie oznacza to, że w tym okresie, co drugi dzień miało miejsce takie wydarzenie!
Rozmaite afery i skandale stały się prawie codziennością. Dlatego w odpowiedzi na tegoroczne hasło Platformy: "Zrobimy więcej", należy zadać pytanie: „Więcej? Ale czego? Autostrad? Afer? Stadionów? Skandali?”
Po wygranych w 2007 r. wyborach parlamentarnych Donald Tusk zapowiadał m.in. przyjazną administrację, przejrzystość życia publicznego, przywrócenie zaufania do prywatyzacji, walkę z korupcją i patologiami. W swoim exposé powiedział nawet, że walka z korupcją będzie dla jego rządu celem nadrzędnym: "To będzie niezbędne, żeby praca administracji samorządowej i rządowej była rzeczywiście przejrzysta, dużo szybsza, wygodniejsza i też przyjazna bardziej dla obywateli, nie tylko dla wykonawców tej pracy. To także umożliwi eliminację zagrożeń korupcyjnych".
Jednak rzeczywistość okazała się zgoła inna.
Zemsta za weryfikację WSI
Zapowiedzi premiera Tuska walki z korupcją mieli doświadczyć w praktyce już na samym początku funkcjonowania rządu PO członkowie komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy zostali pomówieni o korupcję. Obecnie można jednoznacznie stwierdzić, chociaż wiele wątków jest jeszcze niewyjaśnionych, że sprawa rzekomej korupcji w komisji weryfikacyjnej była prowokacją w celu skompromitowania jej prac i przewodniczącego komisji Antoniego Macierewicza. Sprawa okazała się kompromitacją, ale nie komisji, le
[...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 5510
Pozdrawiam
Piotr Bączek