Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Zaraza, czas apokalipsy, Bruksela, Berlin, Londyn i ...

Ryszard Czarnecki , 14.11.2020
Piszę te słowa w Brukseli podczas wielkiej kontrofensywy zarazy. W Polsce nie wygląda to dobrze, ale tu jest jeszcze gorzej. W dniu, gdy przygotowuję ten felieton w naszym kraju zachorowało 10 040 osób, a w osiem razy mniej licznej Belgii prawie tyle samo, bo 9 678. U nas zmarło 130 osób, w Belgii 46, a więc niespełna trzy razy mniej, co jak na jej potencjał ludnościowy jest i tak katastrofalną statystyką. Wcześniej Belgia przewodziła w UE-27 w innej statystyce: największej liczby zgonów na milion mieszkańców...
Ciekawe, że nie mogę porównać liczby „ozdrowieńców” w Polsce i Belgii, bo o ile polskie dane są precyzyjne: takiego a takiego dnia wyzdrowiało 928 osób, to Królestwo Belgii w ogóle nie podaje takich danych. Cóż, po prostu czas Apokalipsy. 
A propos „Czasu apokalipsy”, to pamiętam amerykański film o tym właśnie tytule, który był w Polsce hitem przed równo 39 laty. Reżyserował go Francis Ford Coppola, a my, Polacy odegraliśmy kluczową rolę przy jego powstawaniu. A może nie tyle Polacy, co Polak, jeden z najwybitniejszych brytyjskich pisarzy w dziejach Joseph Conrad-Józef Korzeniowski, autor opowiadania „Jądro ciemności”. Stało się ono inspiracją filmu Coppoli. Film będzie kojarzył mi się jednak nie z Wietnamem - o tym jest fabuła - tylko ze stanem wojennym w Polsce: wielka reklama owego dzieła, które przyniosło 150 mln dolarów przychodów brutto, widoczna była na warszawskim kinie, nomen omen, „Moskwa”, niegdyś istniejącym na rogu Puławskiej i Rakowieckiej. Do historii przeszło zdjęcie z 13 grudnia 1981, gdy opancerzone transportery wojskowe stały pod owym kinem, paręset metrów od więzienia na Rakowieckiej, a nad nimi widniał napis: „Czas Apokalipsy”... 
W filmie grał Marlon Brando, ale to nie jego, tylko to właśnie zdjęcie, które zobaczyłem jako niespełna 19-latek, zapamiętam zapewne do końca życia. 
Stan wojenny określaliśmy czasami jako wojnę „jaruzelsko-polską”. Siłą rzeczy w ruchu „Solidarności” odgrywali niemałą rolę rodacy, którzy doskonale pamiętali napad Niemiec na Polskę w 1939 roku albo przynajmniej okupację niemiecką naszego kraju, bo mieli wtedy po kilka czy kilkanaście lat. Dla nich, ale nie tylko dla nich te wojenne paralele były oczywiste. 
W trudnych czasach Polacy zawsze bronili się poczuciem humoru. „Kawały” z czasów okupacji niemieckiej i o cztery dekady późniejsze analogie z czytelnymi aluzjami były chlebem powszednim. Przypomniano mi dopiero co „kawał z brodą” mówiący o trzech jednostkach wsławionych podczas II wojny: niemieckiej dywizji pancernej, sowieckiej brygady konwojującej więźniów i polskim pułku... szmuglerów. Dzięki szmuglerom okupowana Warszawa uzupełniała braki żywności i mogła przetrwać. Kawał mówi, że nieformalny szef owego polskiego pułku szmuglerów został zaproszony na rozmowy do Hitlera i otrzymał propozycję zalegalizowania działalności za cenę… przeszmuglowania niemieckich żołnierzy do Londynu. Po naradzie wśród polskich szmuglerów Niemcy usłyszeli odpowiedź: „Zgoda. Przeszmuglujemy. Ale tylko w formie rąbanki”… 
*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej” (28.10.2020) 
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 753
Marek1taki

Anonymous

14.11.2020 09:43

To świetne zdjęcie. Trudno się nie uśmiechnąć na wspomnienie jakby nie było stanu wojennego.
swiatobrazu.pl
Czy będziemy się uśmiechać wspominając zdjęcia z pandemii? Nie ma jeszcze takiego zdjęcia.
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 923
Liczba wyświetleń: 8,108,156
Liczba komentarzy: 11,106

Ostatnie wpisy blogera

  • REPARACJE OD WTORKU...
  • ORBAN ,MUSISZ !
  • DWA - A NIE JEDEN ! - SKANDALE W JEROZOLIMIE

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • wielkopolskizdzichu, "Dlatego trzymam kciuki za Orbana. "Lubię zapach przestraszonego pisiora o poranku.
  • sake2020, Po burzliwych wydarzeniach które wstrząsnęły wspólnotą chrześcijańską w Ziemi Świętej osiągnięto porozumienie i dostęp do sprawowania liturgii w najważniejszym dla chrześcijan miejscu.Czy w takim…
  • Bella Podróżniczka, Bardzo trafna analiza. Mam rodzinę we Lwowie i widzę na własne oczy jak ta sytuacja wpływa na zwykłych ludzi. Ostatnio pomagałam kuzynce przeprowadzić się do Wrocławia i sama kilka razy jeździłam na…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności