Były dowódca wojsk powietrzno-desantowych Ukrainy pułkownik Iwan Jakubiec ostro skrytykował brak zdecydowania władz Ukrainy w sprawie Krymu. Brak jakiejkolwiek reakcji na wejście wojsk rosyjskich dało Rosjanom czas na wprowadzenie dywersantów i uzbrojenie chętnych do akcji dywersyjnych. Działania rządu określił jako „telewizyjne”. Rząd udaje, że wojska rosyjskie w Krymie to „nieznani” ludzie. Rząd zakazał wojsku na Krymie strzelania, co prowadzi do jego rozbrojenia. Żadne gwarancje międzynarodowe nie zapewnią Ukrainie bezpieczeństwa. Mobilizacja rezerwistów nie ruszyła z miejsca, bo nie ma decyzji sztabu generalnego. Nie ma decyzji sztabu, bo nie ma decyzji politycznej. Jakubiec wezwał władze do przedsięwzięcia poważnych przygotowań do obrony, bo w przeciwnym razie sytuacja Ukrainy stanie się tak bardzo zła, jak w Czeczenii.

- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 5818
Ja nie widzę chętnych do ginięcia za Krym. Jeśli już, to zginą tylko Ukraińcy.
Kabanienko uwaza, że ostatni desant rosyjski powinien byc otoczony, wezwany do kapitulacji i rozbrojony. Niestety ani rzad, ani ministerstwo obrony w ten sposób nie postąpiło. Daje to Rosjanom pokusę do podejmowania śmielszych działań.