Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Sprawozdanie z komisji wyborczej

Izabela Brodacka Falzmann 05.07.2010

Sprawozdanie męża zaufania PIS

 

Wczoraj wieczorem około 12 cała Polska wstrzymała oddech. Po zebraniu danych z 50% komisji zdetonowani dziennikarze z grobowymi minami informowali o przewadze Jarosława Kaczyńskiego.

Do rana zdołano jak widać zapanować nad sytuacją.

Trudno będzie wiele osób odwieść od przeświadczenia o sfałszowaniu wyborów.

W Stanach Zjednoczonych w podobnej sytuacji ( wybory Busha juniora) zarządzono kiedyś ponowne przeliczenie głosów i wynik uległ zmianie.

Teraz o możliwości fałszerstwa na poziomie komisji.

Z całą odpowiedzialnością twierdzę, że przy liczeniu głosów możliwość fałszerstwa jest praktycznie nieograniczona. Liczenie głosów odbywa się zazwyczaj tak, że każdy z członków komisji rozkłada głosy wysypane z urny na kupki według nazwisk kandydatów, na kupce kładzie karteczkę z zapisaną liczbą głosów, następnie kupki się zbiera, a liczby z karteczek sumuje.

Powtórnie przelicza się głosy tylko wtedy, gdy nie zgadza się ogólna buchalteria – uwierzcie, że tak się to odbywa, pracowałam w niejednej komisji.

Każdy z członków ( zakładając złą wolę) może bez trudu podłożyć kupkę z przeliczonymi głosami jednego kandydata innemu i ma prawie gwarancję, że nie zostanie to wykryte, a w przypadku wykrycia zostanie uznane za pomyłkę.

Taki właśnie incydent miał miejsce w komisji 115 w Warszawie, w której byłam mężem zaufania w ostatnich wyborach. Pewna młoda osoba podłożyła kupkę, w której było kilkanaście głosów oddanych na Jarosława Kaczyńskiego pod większą, zawierającą głosy oddane na Komorowskiego i dopisała mu głosy Kaczyńskiego. Oczywiście mogła się pomylić, dlatego nie robiłam afery i nie zmuszałam przewodniczącego do opisywania tego incydentu w protokóle. Uświadomiłam jednak sobie, jakie możliwości fałszerstwa daje taka praktyka liczenia głosów.

Jeżeli liczenie trzeba sprawdzić, kupki przelicza się jak banknoty w banku, nie oglądając każdej kartki. Chyba, że głosów jest więcej niż wydanych kart i trzeba sprawdzić pieczęcie.

Pomyłkę lub oszustwo może praktycznie wychwycić tylko mąż zaufania. Członkowie komisji nie patrzą sobie na ręce. Mąż zaufania jest w sytuacji mało komfortowej. Nie ma prawa uczestniczyć w liczeniu, ani nawet usiąść przy stole gdzie rozkładane są głosy. Może tylko stać za plecami liczących i obserwować ich pracę.

Mówi się, że przepisy lotnicze pisane są krwią, a przepisy wyborcze łzami przegranych. Jeżeli nie doprowadzimy do zmiany regulaminu pracy komisji wyborczej, będziemy płakać również przy następnych wyborach.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1231
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1 074
Liczba wyświetleń: 7 812 101
Liczba komentarzy: 21 654

Ostatnie wpisy blogera

  • Powtórka z rozrywki
  • Dwugłowe cielę pożarło dojarkę
  • Bomba w dół

Moje ostatnie komentarze

  • Proszę nie udawać niewiedzy. Było to państwo wielonarodowe lecz  " Tutejsi" na Polesiu i na Ukrainie byli warstwą roboczą a Polacy panami. Byłam wielokrotnie na Białorusi i nasi Tutejsi…
  • Ja też serdecznie pozdrawiam. Wydaje mi się, że handel w szczękach i swoboda wyjazdu dotyczyły czasów po 1989 roku a nie czasów Gierka. Gierek sprowadził na świeta cytrusy, inzynierowie dostali…
  • Ja też jestem zdania, że chodzi o to żeby ludzie włączyli tryb przetrwania. Ktoś kto uczestniczył w katastrofie lotniczej stara się w miarę sił pomagać innym ale nie zastanawia się nad sensownoscią…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • Lech Makowiecki, @WielkopolskiWieprzuA ja bardzo chętnie rzucę ci do stóp jakąś perełkę...Pierwszą z brzegu.Posłuchaj ze zrozumieniem, bez piany na twarzy... (Czy wieprze mają twarz?)“Patriotyzm”youtube.com 
  • wielkopolskizdzichu, "Dlaczego  wstydzisz się swego prawdziwego imienia  i nazwiska?Co masz do ukrycia?Czego ty się tak boisz?"Ani jedno, ani drugie.Po prostu nie rzucam pereł przed wieprze.
  • Lech Makowiecki, Oj, Zdzichu, Zdzichu z Wielkopolski... (czy jak tam się naprawdę zowiesz)Cytuj ty mnie dokładnie, szkodniku!Napisałem wyraźnie: "Anonimowego, lewackiego trolla".Dlaczego  wstydzisz się swego…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności