Piękny i wysportowany premier musi być przyciśniety do muru, bo ciuła kasę, gdzie się da i na wielką próbę wystawia nawet twarde jądro własnego elektoratu. Poprosił kolegę ministra Rostowskiego o kolejną kalkulację. Vincent aż się spocił, ale wyszło mu, że na 1.2lmd zł można skubnąć kierowców. Od początku roku słabo mu szło, zebrał tylko 7 mln....Teraz, po igrzyskach, przyszedł czas na mobilizację.
"Począwszy od sierpnia 2012 r. Inspekcja Transportu Drogowego zacznie budować sieć złożoną m.in. z 300 nowych fotoradarów, a dodatkowo chce zaostrzenia przepisów. Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 50 km/h, zaparkowanie auta na kopercie lub przejazd na czerwonym świetle będzie niedługo kosztować kierowcę nawet 1 tys. zł. W parlamentarnym projecie zmian przewiduje się 100-proc. podwyżkę grzywien i mandatów."
Na list od ITD trzeba zareagować w ciągu 21 dni, w przeciwnym razie kara administracyjna za niewskazanie sprawcy wykroczenia będzie równa 150% kwoty mandatu. Sprawcy można nie wskazać ( czyste konto od punktów karnych), ale mandat wówczas również jest wyższy.
Premier znów napiął muskuły i wiadomo, że się nie ugnie. Pytaniem "jak żyć, panie premierze?" lepiej go tym razem nie drażnić!
Daninę Tuskowi bedą płacić wszyscy kierowcy, bo premier przygotowuje na nich prawdziwe polowanie, a obserwować je będzie z okien swojego jeta. Kto jednak będzie najłatwiejszą zwierzyną? Już mi szkoda lemigów w białych toyotach, jeżdżących najwięcej i najszybciej. Tym razem radarowcy nie będą mogli przyjąć długopisów, viagry i innych gadżetów. To polowanie jest o wyższą stawkę. Zrzuta dla Tuska i Rostowskiego nieunikniona! Ale czego się nie robi dla jedynie słusznej partii?
wpolityce.pl
moto.wp.pl
moto.wp.pl
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 1624