Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Lech Wałęsa czyli największe kłamstwo sierpniowej rewolucji

WZZW, 04.06.2013
JAK DOSZŁO DO SIERPNIOWEGO STRAJKU CZYLI ODDZIELMY PRAWDĘ OD KŁAMSTWA [2] Jak już wcześniej pisałem, Lech Wałęsa w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża wykazywał w rzeczywistości bardzo małe zainteresowanie aktywną działalnością. I chociaż przez całe następne lata lubił stwarzać wrażenie zasłużonego działacza, to jednak w oczach WZZowskich kolegów nigdy takim nie był. Na przełomie 79/80 był już bardzo rzadkim gościem na WZZowskich spotkaniach czy akcjach ulotkowych, a już w miesiącach poprzedzających sierpniowy strajk był postacią praktycznie niewidoczną w grupie. W czerwcu 1980 roku, a więc zaledwie dwa miesiące przed wielkim strajkiem, miało miejsce bardzo istotne, chociaż mało znane zdarzenie, które pokazuje wyraźnie nastawienie Wałęsy do opozycyjnej działalności. Stanowi też pewne wprowadzenie do serii późniejszych, przed strajkowych jego zachowań. Jednego dnia dotarła do WZZów krążąca w trójmieście ulotka jakiejś grupy osób, będąca bardzo dziwnym rodzajem protestu. Wyrażała sprzeciw przeciwko nie przyjmowaniu do pracy w milicji i służbie bezpieczeństwa wierzących katolików. Nikt w WZZach pewnie by się nad tym szczególnie nie zastanawiał gdyby nie fakt, że wśród podpisów pod tym dziwnym tworem widniał również podpis Wałęsy. Tego już było za wiele. Oczywiście zasadniczym pytaniem było – dlaczego rzekomy działacz opozycji uważał, że jakikolwiek wierzący katolik chciałby być pracownikiem komunistycznej bezpieki? Kielich goryczy przepełnił jednak inny aspekt tego wydarzenia. Tak oto wspomina to Joanna Gwiazda: „Po wszystkich kłopotach z Wałęsą próbowaliśmy wywalić go za złamanie zasad WZZow, nie bawiąc się w argumenty i zawiłości psychologiczne. Na okazję nie trzeba było długo czekać. Mieliśmy umowę, że podpis pod jakimś (jakimkolwiek) oświadczeniem, musi być wspólną decyzją. Wałęsa podpisał oświadczenie bez konsultacji, a [...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 20265
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

04.06.2013 10:56

razem w POdziemiu ;-) P.S. Bardzo ciekawe wspomnienia.
Domyślny avatar

Lech Zborowski

04.06.2013 13:11

Dodane przez NASZ_HENRY w odpowiedzi na Kret i Borsuk

Dziekuje bardzo, jesli te wspomnienia wnosza cos do poszukiwania prawdy to prosze rozpowszechniac, bo jakos ta medialna blokade musimy przebic. Pozdrawiam Lech Zborowski
Paweł Chojecki

Paweł Chojecki

04.06.2013 11:05

Jest o wiele większe, ale nikt w Polce nie ma odwagi o nim narodowi powiedzieć - ani z prawa, ani z lewa....
Pozdrawiam,
Paweł Chojecki
Domyślny avatar

Lech Zborowski

04.06.2013 13:07

Dodane przez Paweł Chojecki w odpowiedzi na Jest o wiele większe

Swiadkowie mowia, ale blokada mediow jetst szczelna, a wieloletnia propaganda robi swoje. Pytania, ktore zadaje i sprzecznosci, ktore wykazuje sa podstawowe. Powinni to byli zrobic dziennikarze juz ponad trzydziesci lat temu. No coz, pozostaje tylko opowiadac dalej. Pozdrawiam Lech Zborowski
Marcus Polonus

Marcus Polonus

04.06.2013 16:18

Nie brałem jak pan bezpośredniego udziału w tym Strajku - nie mieszkałem wtedy w Gdańsku - ale jestem w 100% ( a może nawet,w 150%, jak Bolek) pewny że tak dokładnie było jak pan to opisuje, porównując to z moimi, o wiele skromniejszymi wspomnieniami z tego okresu  z innego, mniejszego strajku. Trzeba pamiętać, że aparat propagandowy komuchów (im. Dr. Józefa) - był zawsze ich najsilniejszą stroną i tak jest do dzisiaj, a pamięć ludzka jest zawodna i leniwa. Większość ludzi się niestety nie zastanawia nad szczegółami podawanej im papki a z wygodnictwa i lenistwa umysłowego przyjmuje ją za dobrą monetę -stąd mamy dzisiaj w Polsce to co mamy:nierządy bandy ryżego. Bo gdyby kiedyś więcej ludzi  przez chwilę sie zastanowiło nad tym jak jeden agent bezpieki, mógł dostać sie na teren stoczni przez kilkanaście różnych miejsc jednocześnie i to  przy otwartej bramie - być może nasza Ojczyzna nie byłaby dzisiaj w takim szambie w jakim jest. Należy jednak wszelkimi dostępnymi nam siłami, środkami i możliwościami demaskować kłamstwa i matactwa tego czerwonego bydła - nie bójmy sie głosić prawdy, bo  ona może pomóc nam przynieść wyzwolenie. Nawiasem mówiąc, gdybym był na pana miejscu, to nie wiem, czy mógłbym tak spokojnie opisywać to wszystko co się wtedy wydarzyło - a  w szczególności zaś wszystkiego co dotyczy tej prostackiej kreatury - agenta Bolka. Dlatego pozwalam sobie wyrazić mój podziw dla pana - tak trzymać.
Pozdrawiam serdecznie -Marcus Semper Polonus.
Domyślny avatar

Lech Zborowski

05.06.2013 05:16

Dodane przez Marcus Polonus w odpowiedzi na @Lech Zborowski

Nie zgadzam sie z okresleniem Panskich wspomnien jako skromniejsze. W skladaniu calej prawdy liczy sie kazdy kawalek Puzzla. Czytalem naprawde doskonale i czesto wrecz otwierajace oczy wspomnienia ludzi, ktorzy pisali je dla siebie gdyz byli przekonani, ze dla innych nie beda mialy znaczenia. A tak nie jest. Ja mialem szczescie lub nieszczescie (zaleznie jak sie na to spojrzy), ze znalazlem sie przy wielu "glosnych" dzis wydarzeniach. Byla to w duzej mierze sprawa przypadku gdyz w WZZach dzialalem niejako poza zasiegiem radaru bezpieki wiec mialem pewna swobode. Nie mysle tez, ze w poczatkowym przyjmowaniu wtlaczanych nam wszystkim klamstw bylo tak wiele naiwnosci gdyz jak Pan sam powiedzial dzialala (i dziala do dzis) machina propagandy (niejakiego dr. Josefa), ktora szczelnie odgordzila spoleczenstwo od dostepu do prawdy. Klamstwo, ktorym ja zastapiono bylo podawane haslowo i bez wchodzenia w szczegoly. Ponadto jak mozna bylo przekazac prawde jesli drzwi mediow byly i sa dla niej zamkniete? Nalezy tylko zalowac, ze nie potrafimy wykorzystac sily internetu. Wiemy przeciez, ze mozna by na tym polu przebic ilosciowo kazdy inny rodzaj srodkow przekazu. Jednak tak dlugo jak kazde forum dziala osobno (nawet jesli pod tym samym haslem) to caly ten potencjal jest tylko teoria. Tak czy inaczej prosze pisac swoje relacje, bo jak mowila sp. Anna Walentynowicz "Piszcie swoja historie, bo napisza ja inni i napisza zle". Pozdrawiam Lech Zborowski
Freiherr

Freiherr

04.06.2013 18:52

Z wielkim zainteresowaniem czytam wspomnienia pana Zborowskiego. Ogromne podziękowanie za odsunięcie kurtyny. Szkoda tylko, że na widowni tak niewielu widzów. W latach 1970-1983 pracowałem w porcie szczecińskim. Załapałem się na oba wielkie strajki i na Grudzień'1970 i na Sierpień'1980. W Grudniu jako młody stażysta pisałem różne pisma i ulotki, byłem takim "przynieś-zanieś-pozamiataj". Decydującą noc strajku spędziłem w Stoczni dokąd z portu zabrał sporą delegację portowców holownik stoczniowy. W Sierpniu'80 cały strajk spędziłem na kierowanym przez siebie nabrzeżu dbając o to, by strajkujący portowcy (kobiety wygoniliśmy do domu) mieli gdzie spać i co jeść. Pamiętam, że w Szczecinie źle w Sierpniu mówiono o Wałęsie, nazywano go kapusiem. Co prawda nasz przywódca strajkowy, Marian Jurczyk, nie był wiele lepszy, jak się później okazało. Stąd świadectwo pana Zborowskiego jest bardzo ważne, jak najszybciej powinno być wydane w formie książki - może w ramach zbioru wspomnień. Mam nadzieję, że ktoś tam na Wschodnim Wybrzeżu się do tego zabierze. Chapeau bas, Panie Leszku!
Domyślny avatar

Lech Zborowski

05.06.2013 03:48

Dodane przez Freiherr w odpowiedzi na Sierpień'1980

Nie mam dzisiaj szczescia i "zgubilem" napisana juz do Pana odpowiedz, ktora zwyczajnie poszla gdzies w cybernetyczna przestrzen, na ktorej sie zupelnie nie znam. Odpowiem jeszcze raz majac nadzieje, ze odpowiedzi sie nie zdubluja. Pisze Pan o niewielkiej widowni. Ja wiem jednak, ze widownia istnieje gdyz przez cale lata dostaje mase pytan i prosb o relacje. Czesto tez spotykam pytanie dlaczego dzialacze WZZow tak dlugo milczeli? Jest to oczywiscie nieporozumienie gdyz opowiadamy od lat, tylko te relacje sa zawziecie usuwane w cien i pomijane przez wszelkie media. I niech Pan nie sadzi, ze tylko te glownego nurtu. Juz przy pierwszym odcinku moich wspomnien wyslalismy notki do kilkunastu najbardziej znanych mediow prawicowych. Nie prosilismy przy tym o publikacje tekstu tylko o pomoc w rozprzestrzenieniu informacji o nim. Jestesmy juz po drugim odcinku i nie dostalismy do tej pory ani jednej, nawet negatywnej odpowiedzi. Pomine zwykly zwyczaj kuruazyjnego potwierdzenia otrzymania wiadomosci, po prostu cisza. Zero. Nie chce komentowac zachowania "naszych" "prawicowych" dziennikarzy i wchodzic w przyczyny takiej postawy. Taka jest jednak rzeczywistosc. Sa swiadkowie, ktorzy probuja wypelnic swoj obowiazek opowiedzenia prawdy, ale tak dlugo jak elektroniczne media dzialac beda na zasadzie "kazdy sobie rzepke skrobie" to miedzy swiadectwami i ich potencjalnymi odbiorcami bedzie jeszcze duza przestrzen, w ktorej funkcjonuja klamcy i ich propaganda. Co do ksiazki, to pracuje nad nia czego przykladem jest publikowany rodzial. Robie to jednak obok codziennej pracy i obowiazkow wiec zabiera to nieco wiecej czasu. Serdecznie pozdrawiam Lech Zborowski
kat

Cat

04.06.2013 23:27

Dzięki za uchylenie kurtyny "kuchni " 80 roku . Potwierdza to  moje przemyslenia i logiczne ukladanie agentów bezpieki w procesie strajków lata 80 roku .Cale szczęście że im sie to spod kontroli wymknelo .Czekam na następne prawdy i serdecznie pozdrawiam.
Domyślny avatar

Lech Zborowski

05.06.2013 02:34

Dodane przez kat w odpowiedzi na Pan Lech Zborowski

Bardzo dziekuje za potwierdzenie potrzeby dawania swiadectwa prawdzie. Kiedys bedac w programie Jana Pospieszalskiego mialem do dyspozycji zaledwie kilkadziesiat sekund i to z przerwami na slowne przepychanki, ale probowalem Polakom powiedziec, ze sa swiadkowie, ktorzy chetnie opowiedza te prawde. Problem lezy w dostarczeniu tych swiadectw do zainteresowanych. Powtarzam to niemal jak przyslowiowa zdarta plyte w wielu komentarzach, ale to jest wlasnie ta sciana, ktora tych klamcow chroni. Jedyne na co licza to wlasnie powolne rozchodzenie sie prawdy o nich. Dlatego trzeba te prawdy powielac w kazdy mozliwy sposob. My sami bedziemy opowiadac, bo tak naprawde to ten publikowany w czesciach rozdzial jest tylko mala czastka. Pozdrawiam Lech Zborowski
Janko Walski

Zbigniew Gajek vel Janko Walski

05.06.2013 10:45

i bezcennym swoim świadectwem. Ten przekaz, tak ważny dla naszej świadomości historycznej powinien dotrzeć do wszystkich Polaków. Powinien powstać odkłamujący film dokumentalny o strajku, jego bohaterach i podsuniętych przez bezpiekę figurantach. Powyższy wpis jest gotowym scenariuszem.
Wielkie dzięki.
Pozdrawiam serdecznie,
Janko Walski
Domyślny avatar

Lech Zborowski

05.06.2013 14:07

Dodane przez Janko Walski w odpowiedzi na Pięknie przygwoździł Pan kłamstwa żelazną logiką

Dziekuje serdecznie. Nietety na ten czas czeka nas inny film czolowego tworcy PRL. Z tym dotarciem do Polakow to jak juz pisalem sprawa nielatwa, bo medialna zapora mocna i gruba. Niemniej wierze, ze czas zrobi swoje. Bedziemy opowiadac dalej. Pozdrawiam Lech Zborowski
WZZW
Nazwa bloga:
Strona byłych działaczy Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 58
Liczba wyświetleń: 439,231
Liczba komentarzy: 614

Ostatnie wpisy blogera

  • List otwarty do Prezesa IPN Jarosława Szarka
  • Lech Zborowski: List do TW Bolek
  • Jan Karandziej: NIECHCIANA PRAWDA

Moje ostatnie komentarze

  • ODDZIELMY PRAWDĘ OD KŁAMSTWA “Jeżeli nasza historia ma być czymś więcej niż tylko spisem kilku zakłamanych relacji, to nie możemy przechodzić obok tego obojętnie.” – Lech Zborowski Zawarte w tytule…
  • ... nic dodać, nic ująć! - pozdrawiam

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Lech Zborowski: JEST TYLKO JEDNA TWARZ WAŁĘSY
  • Lech Wałęsa czyli największe kłamstwo sierpniowej rewolucji
  • Zborowski: „JEST PONIŻEJ MOJEJ GODNOŚCI ZASTANAWIAĆ SIĘ ...

Ostatnio komentowane

  • , Nie wiem co jest przyczyną Pańskiego problemu. My umieszczamy tu nasze teksty, ale nie mamy nic wspólnego z tym co dzieje się na stronie. Nie prowadzimy tego bloga, korzystając tylko z gościnności, a…
  • Mariusz Czajkowski, Dzień dobry, Mam do Panów sygnatariuszy kilka pytań. Już je tu próbowałem zamieścić, jednak widać ktoś uznał je za "niewygodne" ponieważ komentarz nie został opublikowany. Ot "wolność słowa" po "…
  • , Do Pana Lecha Zborowskiego. Jednak raz na jakis czas coś madrego można przeczytać. Pozdrawiam.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności