Polska po Rumunii ma najdroższą energię elektryczną dla gospodarstw domowych w Europie w przeliczeniu na parytet siły nabywczej, czyli ile może sobie Kowalski kupić za swoje dochody. Coś poszło nie tak. Politycy (jak są w opozycji) to zrzucają winę na Unię Europejską, jak są w rządzie, to dziennikarzom zadającym pytania grożą "Bo zdejmę pani ten program".
Ponoć w latach 2000 - 2020 Polska dostała niepotrzebną jej nadwyżkę tzw. praw emisji CO2, którą władze Polski sprzedały na giełdzie za ok. 200 mld (słownie: dwieście miliardów złotych), po czym zużyły te pieniądze na wydatki budżetowe, bo trzeba kupić głosy albo inne formy poparcia, zamiast na takie wydatki w sektorze energetyki, które w przyszłości, a zatem teraz, pozwoliłyby ludziom mniej płacić za prąd.
Ale politycy są zawsze niewinni i mają perspektywę na teraz, na obecne stanowiska i korzyści, a potem, to oni się wyżywią, jak mówił minister propagandy PRL - J.Urban.
źródło obrazka: pbs.twimg.com
"w latach 2000 - 2020 Polska dostała niepotrzebną jej nadwyżkę tzw. praw emisji CO2, którą władze Polski sprzedały na giełdzie za ok. 200 mld"
share.google
W krążącej w przestrzeni publicznej informacji (pochodzącej m.in. z dyskusji blogowych) połączono i zniekształcono dwa różne fakty finansowe dotyczące systemu EU ETS. Polska nie sprzedała nadwyżki za 200 mld zł w latach 2000–2020 – kwota ponad 200 miliardów złotych to łączny przychód naszego kraju z systemu handlu emisjami, ale uzyskany w znacznie dłuższym okresie (lata 2012–2025). [1, 2]
Oto bezpośrednie sprostowanie najważniejszych punktów tej informacji:
1. Skąd wzięła się kwota 200 miliardów złotych?
2. Czy to była „niepotrzebna nadwyżka”?
3. Bilans systemu dla Polski (Kto komu płaci?)
Samo twierdzenie o „czystym zarobku” rzędu 200 mld zł pomija drugą stronę równania. Środki te pochodzą z zakupów dokonywanych na giełdzie przez instalacje emitujące CO2.
4. Gdzie trafiły te pieniądze?
Zgodnie z unijnymi dyrektywami pieniądze z aukcji zasilają bezpośrednio krajowy budżet państwa. Według raportów Najwyższej Izby Kontroli (NIK), aż 98,7% tych środków trafiało do ogólnego budżetu i „rozpływało się” na bieżące wydatki państwa (np. finansowanie deficytu, programy socjalne), zamiast być w pełni celowo inwestowane w budowę nowoczesnych, zielonych elektrowni. [1, 2, 3]
Jeśli interesują Cię szczegóły, mogę przedstawić dokładny podział wpływów z ETS na poszczególne lata lub udostępnić dane z raportu NIK dotyczącego sposobu wydawania tych miliardów przez polskie rządy. O co chcesz zapytać w kolejnym kroku?
"Polska nie sprzedała nadwyżki za 200 mld zł w latach 2000–2020 – kwota ponad 200 miliardów złotych to łączny przychód naszego kraju z systemu handlu emisjami, ale uzyskany w znacznie dłuższym okresie (lata 2012–2025). [1, 2]"
Skrótowo: Polska nie sprzedała w latach 2000-2020, ale w ZNACZNIE DŁUŻSZYM OKRESIE = lata 2012-2025