Następny "dziennikarz" z Kanału Zero...prorokuje czy Kaczyński ma pomysł na wygranie wyborow.
Pierwszy był Rokita,ale jak zwykle nikomu sie nie chciało oglądnąć tego felietonu.
Jedno jest pewne,że z takimi ludźmi,którzy są przy nim,to ma marne szanse.
Wystarczy TU na NB poczytać Kuźmiuka,Czarneckiego...i wszystko jasne.
Daję link do "wypracowania" p. Prusinowskiego:
@spike
No ja myślałem, że Kaczyńskiemu jako jedynemu patriocie , to jescze bardziej niż Tuskowi powinno zależeć na wygranej.
@spike
Patrzysz bardzo powierzchownie i oceniasz w oparciu o pobożne życzenia i propagandę. Owszem bardzo dobry zastrzyk socjalny- sam byłem jego zwolennikiem wtedy gdy on miał wejść w życie. Było ograniczenie przekrętów watowskich i paliwowych.. ale co poza tym..? Coś z zapowiadanych szumnie inwestycji i innowacyjności? Guzik tam. Chwilowa poprawa finansów to był efekt ożywienia rynków w ogóle a nie jakaś zasługa rządu. I to zostało potwierdzone dokładniejescze przed połową drugiej kadencji, gdy długów już nie dało rady upychać w każdym poza budżetowym kącie. Mimo całej niezwykłej zdolności Morawieckiego w tej dziedzinie.
Ile tych marek odzyskał? A ile stracił? To że kolejkę odkupił? ( jakoś nie słyszałem, żeby ten co sprzedał za to beknął). Doprowadził Cargo do ruiny w zamian. Chcesz porównać wartość jednej i drugiej?
"Notowania Polski rosły." Na zachętę do zaciągania kredytów? Za Gierka też notowania były oszałamiające- i nie tylko w Dzienniku telewizyjnym. Aż nadszedł dzień gdy ten co sypał kasę i uśmiechał się tylko pod wąsem jak słyszał opowieści o "szóstej gospodarce świata", powiedział :sprawdzam. I.. kamień na kamieniu nie został. A w efekcie cement i cukier kupujesz od Niemca. Tak jak prąd po rządach Kaczyńskiego i Morawieckiego , bo kazali kopalnie zasypywać. Co z resztą w zupełności nie przeszkadzało im odstawiać cyrk, jak to oni tych kopalń ofiarnie bronią. I bronili. Mniej więcej tak samo jak Tusk stoczni.
Nie wiem co by było gdyby. Kaczyński miał dwie kadencję na prowadzenie śledztwa. Widocznie nie było to aż tak ważne. Przypomnę tylko, że za organizację wylotu po stronie Kancelarii odpowiadali Sasin i Duda. Jeśli schemat ich działań organizacyjnych polegał na przerzucaniu Prezydenta jak worka ziemniaków- "bo to tamci są odpowiedzialni"- i to w sytuacji jawnej wrogości strony przeciwnej( z wszystkimi tego konsekwencjami) to czego wymagać od innych?
Ale Ty tak o tych zasługach i sukcesach tylko. A co z porażkami? A tym bardziej z jawnie antypolską polityką. Z tymi zielonymi ładami, kamieniami milowymi anonimowego autorstwa, podpisami, co to miało ich nie być, a były i zobowiązaniami , które teraz dopiero wychodzą na wierzch, i tym kto i gdzie nam pisze ustawy albo czyimi jeszcze sługami jesteśmy? Nikt tego nie bierze już pod uwagę? Nikt nie pamięta? Może się to wszystko gdzieś rozpłynęło. Przeszło w niebyt? A to tylko głupi Tusk teraz całej biedzie winien?
I żeby nie było - bo zaraz jakiś oszołom przyleci i rzuci jak to ja Tuska miłośnikiem jestem: Tusk razem z większością swojej rządzącej bandy powinni być sądzeni za zdradę stanu. Tylko, że moja opinia o Kaczyńskim i Morawieckim nie jest dużo bardziej pozytywna. Tak jak pisałem parę lat temu: to co robili oni , Tusk podniósł do wersji turbo.
A zwijanie flagowych projektów jak już było w historii za Tuska jak Centralny Port Komunikacyjny (CPK), elektrownia jądrowa czy rozbudowa portu kontenerowego w Świnoujściu. Czy ludzie tego nie widzą? O obronności Polski nie wspomnę ale to PiS wystartował z zakupami nie Tusk.
Ciężko jest zamknąć projekt nad którym się pracowało całe życie. Na dodatek w tak niekorzystnym dla niego momencie. Chociaż .. należałoby rozważyć czy bardziej chodzi tutaj o osobiste emocje i sentymenty, czy głos otoczenia.
Jednoznaczne natomiast jest, że Kaczyński otrzymał jasną dyspozycję przekazania władzy, na co - znając nastroje owego otoczenia i przewidując jeszcze większy bajzel i definitywny rozpad partii zgodzić się nie mógł. Wybrał to co mógł wybrać: cierpliwe wyczekiwanie aż Ciąg Dalszy nastąpi. I trwanie.
Bardziej kreatywna część parti odeszła, co prawda, ale szczwany lis wie doskonale, że skompromitowana dwoma kadencjami uległego wobec Brukseli rządzenia, nie jest w stanie pociągnąć za sobą ani zwolenników PIS, ani innych wyborców tym bardziej. Więc trwa. Wierząc, że utrzymując twardy kurs: wszyscy oprócz Brauna, los i przychylność obu ambasad znowu się odwróci.
@es...Na jakiej podstawie twierdzi pan że ,,bardziej kreatywna'' część PiS-u odeszła od Kaczyńskiego? To tylko ta bardziej wygadana część stale biorąca udział w debatach głównie w Republice uwierzyła że są młodymi bogami. Co z tego teraz mają? Oczekiwanie,że po wyborach założą kolejne stowarzyszenie. Tylko czy będzie jakaś szansa na to ,,po wyborach'' skoro z Polski już nawet nazwy nie będzie?
@sake
Tak to sobie założyłem... najwidoczniej błędnie - jak chcesz mi, zdaje się, to przekazać.
A założennie było takie, że skoro ci ludzie właśnie do niedawna jeszcze tworzyli najlepszy rząd w historii- jak niejednokrotnie to Ty również usiłowałaś udowodnić, to była to ta najbardziej twórcza i dynamiczna część PiS. Niezależnie jakie cele im przyświecały i czemu(lub komu) właściwie służyli.
Do głowy mi natomiast nie przyszło, że najbardziej tęgie umysły zaplecza, do tej pory były tak skutecznie ukrywane i teraz dopiero to oni pokażą.
@Sake
Tuskowe i konfederackie trolle mają jeden cel: wymusić trefne koalicje jak kiedyś z LPR i z SO. Gdyby tak się stało, to jak zwykle natychmiast wskoczą pod tuskowy stolik i dalej będą ujadać.
To, co w Ameryce ładnie nazywa się „street smart”, w naszych realiach jest zwykłym, bezczelnym cwaniactwem i pazernością ludzi, którzy potrafią tylko grabić pod siebie. Kiedy posadzisz naprzeciwko takiego typa kulturalnego, wykształconego człowieka, dochodzi do absolutnego zderzenia cywilizacji. Idealnym przykładem był wywiad z prof. Biniendą. Człowiek nauki musiał tam wysłuchiwać potoku ordynarnych kłamstw, bzdur i totalnego nonsensu. Słuchał tego z niedowierzaniem, aż w końcu go zatkało. Jedyne, co mu pozostało, to kamienna twarz, wytrzeszcz oczu i jedno krótkie, zszokowane: „CO?!”. Po prostu odjęło mu mowę, że można publicznie prezentować tak rynsztokowy poziom i uprawiać taką intelektualną degenerację. W obliczu takiego chamstwa człowiek kulturalny staje się bezbronny, bo z idiotą nie da się dyskutować na argumenty.
Dopóki w Polsce nie zrobi się porządku z papierami na profesora i doktora, to tak dalej będzie, bo Collegia Tumanum będą wypluwać coraz to lepsze elyty i w większych partiach. Problemem w Polsce nie jest to, że są chamy na uczelniach, bo wszędzie są i zawsze były. Problem stanowi to, że jedyna siła która mogłaby to zmienić, czyli politycy dorywający się do koryta nie widzą w tym już problemu po wygraniu wyborów.
Tak. Polska tworzy super-zawody i superfuchy, bo to procedura wyuczona jak chód konia w klapkach na oczy, a potem to się kończy np. tak: TO TEN SAM MECENAS!