Łukasz Gibała wygrał II turę wyborów prezydenckich w Krakowie - wynika z informacji opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą. Polityk uzyskał 62,12 proc. poparcia. Z kolei jego kontrkandydatkę Monikę Piątkowską wskazało 37,88 proc. mieszkańców Krakowa.
To oficjalne wyniki....a wy ze STLYYYYCY pocałujta nas w ....powiedzmy...w nos!
Niech pan nie odtrąbia jeszcze zwycięstwa. Nadęta,zbyt pewna opieki Tuska spadochroniara będzie teraz do wyborów ,,obrzydzać'' Gibałę, który mówił w studio wyborczym o zaciskaniu pasa i wstrzymaniu budowy metra czym niestety utraci część wyborców.Oczywiście ową budowę metra można między bajki ,,warsiaskiej'' paniusi włożyć ale ona zawsze wykorzysta to w kampanii za rok,a Tusk nie zapomni porażki.
Ijon. Czy to naprawdę sukces? Wiem, że to się dopiero okaże, ale czy to osiągnięcie po dobrym biegu czy wynik "reżyserii"?
Spójrzmy inaczej: miasto zadłużone po kokardę, organizacyjny burdel wokoło, rada miasta generalnie w kontrze do nowego prezydenta, miejski "deep state" -jeśli nie będzie "rzezi" na starcie- tak samo. Czy to aby nie szczwana zagrywka Tuska wystawić "no name'a" z zewnątrz (i to partyjną wyrobniczkę" aby przez dwa lata złapać oddech, zamiast wygrać kimś lokalnym i mieć z powodu finansów stare problemy na głowie?
Przecież na szczeblu centralnym ćwiczymy ten scenariusz od lat: narobić szamba i zmyć się najlepiej na dwie kadencje, wierząc , że przez ten czas albo rozejdzie się po kościach albo ten co przyjdzie narobi jeszcze większego szamba.
Się zobaczy...na razie KO dostało plaskacza w czoło.
Aaaaa! Pani Monika dostała najwięcej glośów....w ...areszcie w Nowej Hucie ...:-)
Łukasz Gibała wygrał II turę wyborów prezydenckich w Krakowie - wynika z informacji opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą. Polityk uzyskał 62,12 proc. poparcia. Z kolei jego kontrkandydatkę Monikę Piątkowską wskazało 37,88 proc. mieszkańców Krakowa.
To oficjalne wyniki....a wy ze STLYYYYCY pocałujta nas w ....powiedzmy...w nos!
Niech pan nie odtrąbia jeszcze zwycięstwa. Nadęta,zbyt pewna opieki Tuska spadochroniara będzie teraz do wyborów ,,obrzydzać'' Gibałę, który mówił w studio wyborczym o zaciskaniu pasa i wstrzymaniu budowy metra czym niestety utraci część wyborców.Oczywiście ową budowę metra można między bajki ,,warsiaskiej'' paniusi włożyć ale ona zawsze wykorzysta to w kampanii za rok,a Tusk nie zapomni porażki.
Ijon. Czy to naprawdę sukces? Wiem, że to się dopiero okaże, ale czy to osiągnięcie po dobrym biegu czy wynik "reżyserii"?
Spójrzmy inaczej: miasto zadłużone po kokardę, organizacyjny burdel wokoło, rada miasta generalnie w kontrze do nowego prezydenta, miejski "deep state" -jeśli nie będzie "rzezi" na starcie- tak samo. Czy to aby nie szczwana zagrywka Tuska wystawić "no name'a" z zewnątrz (i to partyjną wyrobniczkę" aby przez dwa lata złapać oddech, zamiast wygrać kimś lokalnym i mieć z powodu finansów stare problemy na głowie?
Przecież na szczeblu centralnym ćwiczymy ten scenariusz od lat: narobić szamba i zmyć się najlepiej na dwie kadencje, wierząc , że przez ten czas albo rozejdzie się po kościach albo ten co przyjdzie narobi jeszcze większego szamba.
Się zobaczy...na razie KO dostało plaskacza w czoło.
Aaaaa! Pani Monika dostała najwięcej glośów....w ...areszcie w Nowej Hucie ...:-)
Ale to juz norma...