Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Pułapka na Konfederację – stan na wrzesień 2026

Grzegorz GPS Świderski 09.09.2026

Jeżeli obecna władza będzie chciała finansowo sparaliżować Konfederację przed wyborami parlamentarnymi, wykorzysta każdą dostępną niejasność prawną, najbardziej niekorzystną interpretację przepisów, przewagę aparatu państwowego oraz fakt, że postępowania sądowe trwają znacznie dłużej niż kampania wyborcza.

  Donald Tusk sam, tłumacząc koncepcję demokracji walczącej, mówił o podejmowaniu działań, które według sprzyjających mu autorytetów prawnych mogą być nie do końca zgodne z literą prawa, uzasadniając to potrzebą przywrócenia ładu konstytucyjnego tak, jak on to rozumie.

🔘 Punkt wyjścia: jednodniowe spóźnienie

  We wrześniu 2024 Komitet Wyborczy Konfederacja Wolność i Niepodległość spóźnił się o jeden dzień ze złożeniem sprawozdania finansowego z wyborów do Parlamentu Europejskiego. Tak wystartowała pułapka.

  Aktualny art. 147 § 1 Kodeksu wyborczego mówi, że w razie niezłożenia sprawozdania w terminie partii, która utworzyła komitet, nie przysługuje prawo do odpowiedniej dotacji oraz do subwencji z art. 28 ustawy o partiach politycznych.

🔘 PKW sama dostrzegła problem z art. 147

  W styczniu 2026 Państwowa Komisja Wyborcza zaproponowała zmianę art. 147. PKW chce, aby z przepisu jednoznacznie wynikało, że utrata subwencji parlamentarnej następuje wtedy, gdy nieterminowo złożono sprawozdanie z tych wyborów do Sejmu, dzięki którym partia uzyskała prawo do tej subwencji. A zatem teraz to nie jest jednoznaczne.

  Konfederacja może twierdzić: „Subwencję dostaliśmy za wybory sejmowe, więc jednodniowe spóźnienie ze sprawozdaniem z wyborów europejskich nie może nam zabierać subwencji sejmowej”. Rząd odpowie: „Obowiązuje obecny tekst ustawy, a nie propozycja przyszłej nowelizacji. Art. 147 mówi po prostu, że przy nieterminowym sprawozdaniu partii nie przysługuje prawo do subwencji”.

  I mamy gotowy wieloletni proces sądowy!

🔘 Państwo przez cały czas płaci!

  6 sierpnia 2026 PKW przyjęła bez zastrzeżeń informację Konfederacji o otrzymanej i wydatkowanej subwencji w 2025.

  Z dokumentu wynika, że tylko w roku kalendarzowym 2025 na rachunek subwencyjny partii wpłynęło 8 320 202,92 zł. Na koniec roku pozostało na nim 4 376 664,72 zł. Biegły rewident nie stwierdził wykorzystania subwencji na cele niezwiązane z działalnością statutową.

  Dodatkowo z danych Ministerstwa Finansów ujawnionych w 2026 wynika, że Konfederacja otrzymała w 2026 kolejne około 4,1 mln zł subwencji.

  A więc po zdarzeniu z września 2024, które przy najbardziej niekorzystnej interpretacji art. 147 miałoby pozbawiać partię prawa do subwencji, państwo nadal przelewa jej miliony.

  Kwota już wypłaconych środków, które można byłoby próbować uznać za nienależne, to trochę  ponad 12 mln zł. Ta liczba rośnie wraz z kolejnymi wypłatami.

🔘 Jak można zbudować pułapkę?

  Załóżmy, że zbliżają się wybory parlamentarne w 2027, Konfederacja ma wysokie poparcie, a rząd chce maksymalnie utrudnić jej kampanię.

  Nie trzeba udowadniać, że wszystkie kolejne kroki będą ostatecznie zgodne z prawem. Wystarczy, żeby były wystarczająco prawdopodobne prawnie, aby urząd, bank i aparat skarbowy wykonały je, a sądy mogły się zastanawiać nad nimi przez następne miesiące lub lata.

🔘 Najbardziej agresywna sekwencja wygląda tak:

1⃣.  Najpierw przyjmuje się najbardziej niekorzystną interpretację art. 147.

  Państwo stwierdza, że jednodniowe spóźnienie ze sprawozdaniem PE spowodowało utratę prawa do całej subwencji z art. 28 ustawy o partiach politycznych. Argumenty Konfederacji, propozycję PKW z 2026 i odmienne opinie prawników traktuje się jako materiał do późniejszego rozstrzygnięcia przez sądy.

2⃣.  Minister Finansów zatrzymuje następne raty.

  Ten element nie wymaga nawet szczególnie fantazyjnych konstrukcji. Casus PiS pokazał już, że pieniądze mogą zostać niewypłacone w czasie ostrego sporu prawnego, a później partię pozostawia się z drogą sądową. W sierpniu 2026 NSA potwierdził w sprawie PiS, że minister dokonując wypłat, bazuje na urzędowych informacjach PKW i że w tamtej sytuacji niewypłacenie kolejnej raty było zgodne z prawem.

3⃣.  Następnie państwo uznaje wcześniej wypłacone miliony za świadczenie bez należnej podstawy prawnej i żąda ich zwrotu.

  To jest prawnie najtrudniejszy element całej konstrukcji. Potrzebna byłaby odpowiednia podstawa roszczenia, decyzja albo inny tytuł pozwalający przejść do egzekucji. Jednak w ramach demokracji walczącej aparat państwa wybierze najbardziej agresywną możliwą konstrukcję, nawet jeśli jej legalność zostanie potem zakwestionowana przed sądem.

4⃣.  Po uzyskaniu tytułu wykonawczego następuje zajęcie rachunków Konfederacji.

  W egzekucji administracyjnej zajęcie rachunku działa bardzo skutecznie: organ przesyła bankowi zawiadomienie, bank blokuje wypłaty do wysokości egzekwowanej należności, a zajęcie obejmuje także pieniądze, które wpłyną na rachunek później.

5⃣.  Najważniejszym celem będzie Fundusz Wyborczy.

  Partia tworzy stały Fundusz Wyborczy po to, żeby finansować kampanie. Środki tego funduszu znajdują się na odrębnym rachunku. Gdy rozpoczyna się kampania, pieniądze na partyjny komitet wyborczy mogą być przekazywane z Funduszu Wyborczego.

6⃣.  Jeżeli rachunek Funduszu Wyborczego zostanie zajęty, komitet zostaje odcięty od finansowania.

  I tu mamy bardzo ciekawy precedens faktyczny. W uchwale PKW z 2013 r. dotyczącej Polskiej Wspólnoty Narodowej znajduje się wprost informacja o zajęciu komorniczym rachunku Funduszu Wyborczego. Więc rachunek takiego funduszu był już w Polsce przedmiotem zajęcia.

  I tu pułapka się zatrzaskuje!

🔘 Nie trzeba nawet blokować konta komitetu

  Władza wcale nie musi posuwać się aż tak daleko. Wystarczy zająć rachunki samej partii, a przede wszystkim Funduszu Wyborczego, zanim pieniądze zostaną przelane na rachunek komitetu.

  Kodeks wyborczy zabrania partyjnemu komitetowi finansowania się normalnymi darowiznami od sympatyków. Jego pieniądze mają pochodzić z Funduszu Wyborczego partii. Jeżeli źródło zostanie zablokowane, źródło wysycha.

  Konfederacja może mieć setki tysięcy sympatyków gotowych wpłacić pieniądze, a mimo to komitet nie może po prostu powiedzieć: „Wpłacajcie bezpośrednio na kampanię”. Przepisy finansowania partyjnego komitetu na to nie pozwalają.

🔘 Najbardziej złośliwy moment

  Widzicie już sens czekania i wypłacania nienależnych transz subwencji? Gdyby państwo rok przed wyborami powiedziało Konfederacji: „Nie dostaniecie subwencji i żądamy zwrotu pieniędzy”, partia miałaby mnóstwo czasu. Mogłaby przeprowadzić zbiórki, zbudować rezerwy z legalnych źródeł, zasilić Fundusz Wyborczy, przeprowadzić procesy sądowe, przygotować warianty awaryjne i przede wszystkim poinformować wyborców, że przed kampanią potrzebuje kilkunastu milionów złotych.

  Dlatego czekają, aż komitet wyborczy partii zostanie utworzony. Zostanie uruchomiona kampania. Podpisane zostaną umowy na billboardy, Internet, lokale, transport, pracowników, druk materiałów i organizację wydarzeń. Partia zacznie przenosić pieniądze przez Fundusz Wyborczy do komitetu.

  I wtedy następuje jednocześnie: koniec wypłat subwencji, żądanie zwrotu wielomilionowych środków, egzekucja rachunków partii i zajęcie Funduszu Wyborczego.

  Nie trzeba wygrać później procesu. Trzeba wygrać osiem tygodni kampanii. To jest najgroźniejsza asymetria tej pułapki. Konfederacja może mieć rację prawną i jednocześnie przegrać politycznie.

  Sąd po sześciu miesiącach stwierdzi: „Minister zastosował art. 147 błędnie”. Po roku inny sąd stwierdzi: „Nie było podstawy do żądania zwrotu tych pieniędzy”. Po dwóch latach zapadnie prawomocny wyrok: „Zajęcie Funduszu Wyborczego było bezprawne”. I co z tego? Wybory odbyły się półtora roku wcześniej.

  W sporze wyborczym tymczasowa decyzja administracyjna da trwały rezultat polityczny nawet wtedy, gdy później okaże się bezprawna. Demokracja walcząca jest do tego zdolna! To jest istota tej pułapki!

  Spór o pieniądze PiS jest bardzo pouczający. Minister Finansów wstrzymał część wypłat. PiS uważał, że po korzystnym dla siebie rozstrzygnięciu Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN pieniądze powinny zostać wypłacone. Rząd zakwestionował znaczenie tego orzeczenia ze względu na status Izby. Spór trafił do sądów administracyjnych, a w sierpniu 2026 NSA oddalił skargi kasacyjne PiS.

  Niezależnie od tego, kto ma w tamtym sporze rację konstytucyjną, pokazuje on rzecz praktyczną: partia może uważać, że pieniądze jej się należą, może mieć korzystne dla siebie orzeczenie jednej instytucji, może iść do sądu — a pieniędzy przez cały ten czas po prostu nie mieć. W kampanii wyborczej czas jest najcenniejszym aktywem.

  Dlaczego kolejne wypłaty zwiększają ryzyko! Na pierwszy rzut oka fakt, że państwo nadal przelewa Konfederacji subwencję, wygląda uspokajająco. Można powiedzieć: „Skoro Ministerstwo Finansów płaci, PKW przyjmuje rozliczenia, biegły rewident wszystko kontroluje i w sierpniu 2026 PKW przyjęła informację bez zastrzeżeń, to problem nie istnieje”.

  Jednak w wariancie maksymalnie nieprzyjaznym można odwrócić tę logikę. Każda następna wypłata powiększa kwotę, której zwrot państwo może później zażądać. Na koniec 2024 problem był stosunkowo niewielki. W 2025 państwo przelało 8,32 mln zł. W 2026 r. wypłaty są kontynuowane.

  Jeżeli spór zostanie świadomie pozostawiony w zawieszeniu do rozpoczęcia kampanii 2027, potencjalne roszczenie będzie wtedy znacznie większe niż na początku. To właśnie dlatego używam słowa pułapka!

  Pułapka istnieje dlatego, że Konfederacja sama stworzyła stan prawnej niepewności, a przeciwnik polityczny spróbuje wykorzystać ją w najgorszym możliwym momencie.

🔘 Co dziś jest pewne, a co jest hipotezą

  Pewne jest, że sprawozdanie zostało złożone po terminie. Pewne jest, że art. 147 w obecnym brzmieniu zawiera bardzo ostrą sankcję. Pewne jest, że interpretacja zakresu tej sankcji jest na tyle niejasna, że sama PKW zaproponowała zmianę przepisu. Pewne jest również, że Konfederacja nadal otrzymuje milionowe subwencje i że partyjny komitet wyborczy jest finansowany z Funduszu Wyborczego. Wiemy też z dokumentów PKW, że rachunek Funduszu Wyborczego może w praktyce zostać objęty zajęciem.

  Do działania pułapki żaden wielki spisek nie jest potrzebny. Wystarczyło partactwo po stronie Konfederacji. Potem wystarczy błąd pozostawić w prawnej szarej strefie. A na końcu potrzebny jest jeden polityczny decydent, który w odpowiednim momencie powie: „Stosujemy literalnie art. 147. Od dzisiaj pieniędzy nie wypłacamy, a te już wypłacone proszę oddać”.

  Resztę mogą przez następne lata wyjaśniać prawnicy. Wybory będą już wtedy rozstrzygnięte.

🔘 Niestety liderzy Konfederacji to patałachy!

  Konfederacja tego scenariusza do dziś profesjonalnie nie przeanalizowała i nie przygotowała wariantu działania na wypadek blokady Funduszu Wyborczego tuż po rozpoczęciu kampanii. Wiem, bo z kilkoma liderami rozmawiałem i oni to bagatelizują. Gdyby to wzięli na poważnie, to już byśmy widzieli kroki zaradcze, które powinni robić, by w pułapkę nie wpaść. Te kroki byłyby publicznie widoczne. A nic takiego się nie dzieje. Więc oni w tę w pułapkę wpadną.

  Jeszcze kilka dni temu można było mieć nadzieje, że liderzy Konfy tę pułapkę zrozumieli, ale cicho siedzą, by służby się nie zorientowały, że w tajemnicy szykują obronę. Jednak po totalnej katastrofie w Krakowie z niezebraniem podpisów pod kandydaturą Bartosza Bochańczaka widać wyraźnie, że liderzy Nowej Nadziei to patałachy. Zbieranie podpisów przerosło ich intelektualnie, więc nie ma się co dziwić, że nie są w stanie zrozumieć pułapki, którą opisałem. To dla nich za trudne, bo to nie tylko patałachy, ale i głupki. Wolnościowcy niestety wpadli w UPR-bis. To jest niekończący się łańcuch partactw. Służby rozgrywają ich jak dzieci!

Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS

PS. Źródło tego plagiatu: x.com/gps65/status/2096999994238586934

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 60
u2

u2

09.09.2026 20:28

"Spór o pieniądze PiS jest bardzo pouczający. Minister Finansów wstrzymał część wypłat. PiS uważał, że po korzystnym dla siebie rozstrzygnięciu Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN pieniądze powinny zostać wypłacone. Rząd zakwestionował znaczenie tego orzeczenia ze względu na status Izby. Spór trafił do sądów administracyjnych, a w sierpniu 2026 NSA oddalił skargi kasacyjne PiS."

Czyli chodzi o zastopowanie i wyeliminowanie PiS, a nie Konf, które są wunderwaffe gauleitera von Thuska. Jako że za von Thuska był już zamach w Smoleńsku, który nie mógł się zdarzyć bez udziału strony "polskiej", to tym bardziej von Thusk będzie dążył do wyeliminowania drugiego bliźniaka.

Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 490
Liczba wyświetleń: 744 722
Liczba komentarzy: 6 585

Ostatnie wpisy blogera

  • Które „ludzkie”? Polemika z esejem „An Alien Mind”
  • Blogerski AI Slop
  • KSeF jest niebezpieczny, nawet gdyby nie korzystał z Impervy!

Moje ostatnie komentarze

  • Po co to pisać, jeśli rozmawiamy tu z debilem, który nie rozumie tego, co to jest plagiat, a co dopiero AI? On tego nie ogarnie, a reszta to dobrze wie.
  • Temat plagiatu jest tylko w twoim chamskim łbie, debilu. Swoim chamstwem systematycznie degradujesz ten portal: naszeblogi.pl/74926-systemowy-problem-portalu-jak-toksyczni-uzytkownicy-niszcza-cala…
  • Która TV to mówi?: naszeblogi.pl/77599-ktore-ludzkie-polemika-z-esejem-alien-mind 

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • u2, "Spór o pieniądze PiS jest bardzo pouczający. Minister Finansów wstrzymał część wypłat. PiS uważał, że po korzystnym dla siebie rozstrzygnięciu Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN pieniądze powinny zostać…
  • spike, dominuje opcja 2, nie tylko na NB, praktycznie wszędzie, czy to z lenistwa, czy głupoty, pewnie jedno i drugie. Opracowania z wykorzystaniem AI, podobnie jak z własnym szukaniem po źródłach, wymagają…
  • Grzegorz GPS Świderski, Po co to pisać, jeśli rozmawiamy tu z debilem, który nie rozumie tego, co to jest plagiat, a co dopiero AI? On tego nie ogarnie, a reszta to dobrze wie.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności