Słuchajcie nas, o mądrzy i rozsądni ludzie Aleksandrii! Czyż nie jest oczywiste, że plany budowy tej wielkiej biblioteki są z gruntu błędne i nieprzemyślane?
Po pierwsze, taka biblioteka będzie pełna błędów i herezji. Przecież już teraz wśród pism, które krążą po mieście, znajdują się te, które sprzeciwiają się naszym tradycjom i przekonaniom. Czy naprawdę chcemy, aby taka literatura stała się jeszcze bardziej powszechna? Przykładów mamy wiele — na przykład "Okruchy" Heraklita, które zawierają liczne sprzeczności i wątpliwości wobec naszych wartości.
Po drugie, biblioteka ta będzie wywierać zgubny wpływ na młodzież. Już teraz nasze dzieci przesiadują zbyt długo z książkami, a jak wiemy, to czytanie to droga do utraty zdrowego rozsądku. Co dopiero, gdy będą mieli dostęp do tysięcy innych dzieł? Nie jest tajemnicą, że literatura może prowadzić do degradacji moralnej — na przykład, "Odyseja" Homera, która opowiada o niezgodnym z naszymi zasadami stylu życia żeglarza o imieniu Odyseusz.
Po trzecie, te książki są zupełnie nieprzydatne i niepraktyczne. Co nam po poezji i filozofii? Potrzebujemy wiedzy praktycznej, która pozwoli nam na rozwój i sukces. Czy ktoś rzeczywiście potrzebuje "Retoryki" Arystotelesa, która jest tylko pełna pustych frazesów?
Po czwarte, te książki mogą prowokować ludzi do buntu i niepokoju. Przecież już teraz mamy kłopoty z utrzymaniem porządku w mieście. Czy naprawdę chcemy, aby te niebezpieczne treści stały się jeszcze bardziej powszechne? Przykładem jest "Państwo" Platona, które zachęca do rewolucji i zmiany obecnego ustroju politycznego.
Po piąte, czytanie książek jest zbyt łatwe i dostępne dla każdego. Prawdziwa wiedza wymaga lat pracy i nauki pod okiem mistrza. Tylko w ten sposób można osiągnąć prawdziwą mądrość, a nie czytając pochopnie w pojedynkę. Czy naprawdę chcemy, aby nasza młodzież myślała, że czytanie to wszystko, czego potrzeba?
Szanowni Państwo, jak już wcześniej wspomnieliśmy, naszym zdaniem budowa Biblioteki Aleksandryjskiej jest skrajnie nieodpowiedzialnym działaniem. Chcielibyśmy teraz podać kilka konkretnych przykładów, które potwierdzają nasze obawy.
Po pierwsze, w bibliotece znajdują się nie tylko wartościowe i mądre księgi, ale także takie, które promują szkodliwe dla społeczeństwa ideologie i teorie. Przykładem może być tu dzieło Heraklita z Efezu, w którym filozof ten neguje istnienie stałych form rzeczy i uznaje, że wszystko jest w ciągłym ruchu i zmianie. Taka teoria może prowadzić do dezorientacji i braku poczucia stabilności u ludzi, co z kolei może wpłynąć na destabilizację społeczeństwa.
Po drugie, niektóre księgi w Bibliotece Aleksandryjskiej mogą wpływać negatywnie na młodzież i prowadzić do zaniku moralności i dobrych obyczajów. Przykładem takiego dzieła może być "Księga Sztuki Miłosnej" napisana przez Owidiusza, która zawiera liczne wskazówki dotyczące zdrady i manipulowania partnerem seksualnym. Takie treści mogą skłaniać ludzi do postępowania nieetycznego i niszczącego związki międzyludzkie.
Po trzecie, wiele ksiąg w Bibliotece Aleksandryjskiej jest zupełnie niepraktycznych i nieprzydatnych w codziennym życiu. Przykładem może być tutaj dzieło Arystotelesa "Metafizyka", w którym autor rozważa abstrakcyjne koncepcje, takie jak istota, przyczyna czy byt. Taka wiedza jest zupełnie nieprzydatna w praktycznym życiu i nie przyczynia się do rozwoju ludzkości.
Podsumowując, uważamy, że budowa Biblioteki Aleksandryjskiej jest nie tylko zbędna, ale także szkodliwa dla społeczeństwa. Warto się zastanowić, czy warto narażać ludzi na wpływ niebezpiecznych ideologii i niepraktycznej wiedzy, tylko po to, by zgromadzić jak najwięcej ksiąg w jednym miejscu.
Bądźmy rozsądni, drodzy mieszkańcy Aleksandrii, i powstrzymajmy się od tego zbytecznego, szkodliwego i ostatecznie zgubnego przedsięwzięcia.
Dziękujemy za uwagę.
Krytycy Biblioteki Aleksandryjskiej.
Grzegorz GPS Świderski
t.me/KanalBlogeraGPS
Twitter.com/gps6
"książki mogą prowokować ludzi do buntu i niepokoju"
W dobie internetu, a zwłaszcza sztucznej inteligencji, która wchłonęła wszystkie dostępne papierowe wydania książek z przeszłych wieków, to raczej sam internet i SI mogą być źródłem niepokoju, zwłaszcza w dyktaturach, ale równie dobrze są pożytecznym narzędziem w krajach wolności i swobód obywatelskich.
Bardzo dobrze rozpoznałeś sens tej notki. Tak, książki to aluzja do AI. Krytyka i niechęć wielu ignorantów w stosunku do AI jest rodzajem neoluddyzmu. Na przykładzie Biblioteki Aleksandryjskiej widać to wyraźniej.