Ostrzegam naiwniaków przed sojuszem z Konfederacją i Sławomirem Mentzenem, gdyż byłaby to powtórka z sojuszu z Ligą Polskich Rodzin i Romanem Giertychem! Konfederacja i sam Mentzen nie ukrywają bowiem swojej nienawiści do PIS-u i zbieżności z mafią, która rządzi Polską. Czy zapomnieliście już, jak chwalił się Mentzen z postawionego mężowi pani Applebaum i Dupiarzowi z Warszawy piwka w jego pubie w Toruniu? Czy jego partia NOWA NADZIEJA – będąca częścią Konfederacji to w istocie nadzieja na przetrwanie mafii po przyszłorocznych wyborach?
Sławomir Mentzen w istocie postawił już piwo Tuskowi i Kosiniakowi - atakując PIS, gdy odkryta została kolejna afera z udziałem Koalicji Obywatelskiej. Nie słyszeliśmy bowiem, by Mentzena oburzyła afera pedofilsko-zoofilska w Kłodzku, wysyłanie przez Bobasa bojówek na mieszkania dziennikarzy Republiki, giga-afera w Szpitalu Południowym, czy też aresztowanie Leszka Kraskowskiego, który opisał afery Romana Giertycha.
Sławomir Mentzen oraz większość członków Konfederacji taktownie milczała – a jeśli już to tylko próbując przyrównać afery Koalicji Obywatelskiej do takich „afer” PIS-u, jak obecność prezesa Kaczyńskiego na oddziale kardiologicznym w Szpitalu im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie…
Typową dla mafii i Konfederacji zagrywką jest próba przyrównania afer Koalicji Obywatelskiej do „podobnych afer w czasach PIS-u”. Na ujawniony fakt, że rząd Tuska-Kosiniaka przekazał Ukrainie najnowsze rakiety do systemów Patriot bez zgody Sejmu i prezydenta RP, który przecież jest zwierzchnikiem sił zbrojnych – Mentzen zaatakował PIS, zaś jego atak powtórzył Krzysztof Mulawa z Konfederacji we wczorajszym programie „W punkt” w TV Republika.
„Sami oddaliście strategiczne uzbrojenie Ukrainie. Do teraz nie wiemy dokładnie, ile sprzętu tam poszło za waszych rządów. Krytykujecie Tuska za to samo, co robił wcześniej Morawiecki. Powinienem już dawno być przyzwyczajony do niebywałej wręcz hipokryzji i bezczelności pisowskiej, ale jednak dalej mnie zaskakujecie” – stwierdził Mentzen na platformie X, dodając: „Oddawanie niezbędnego Polsce sprzętu było złe, niezależnie czy robił to PiS, czy PO. Ukrywanie tego przed Polakami i przed Sejmem też było złe. Niezależnie czy robił to PiS czy PO. Jesteście pod tym względem siebie warci!”
Sławomir Mentzen nie jest jednak idiotą i musiał wiedzieć – skoro Kosiniak-Kamysz opublikował listę sprzętu przekazanemu Ukrainie za rządu PIS – że było to w istocie uzbrojenie z demobilu! Zatem atak Mentzena na PIS – to dramatyczna obrona Tuska i Kosiniaka, którzy muszą odpowiedzieć za pozbawienie obrony dużych polskich miast. Najnowszych rakiet do Patriotów nic bowiem nie zastąpi w przeciwieństwie do uzbrojenia przekazanego Ukrainie za rządów PIS-u!
Przypominam więc, że okresie rządów PiS, a szczególnie w pierwszych miesiącach agresji Rosji na Ukrainę Polska przekazała temu krajowi 318 czołgów, głównie rosyjskiej produkcji, ponad 580 pojazdów opancerzonych, prawie 140 systemów artyleryjskich poradzieckich takich jak Goździk, czy Grad, ale także nowych jak polskie Kraby czy Raki. Przekazaliśmy także 10 rosyjskich helikopterów i 10 Migów oraz wielką ilość amunicji.
W pierwszych miesiącach wojny tylko Polska w takich ilościach przekazywała ciężki sprzęt Ukrainie i tak naprawdę to ten sprzęt i bohaterstwo ukraińskich żołnierzy, pozwoliło odeprzeć rosyjskie ataki, przetrwał Kijów, a tym samym obroniona została niepodległość tego kraju.
Jednak nieodpłatne przekazywanie najnowszych rakiet do Patriotów po ponad 4 latach wojny, kiedy Ukraina dysponuje już wynoszącą 90 mld euro pożyczką i donacjami z innych krajów jest skrajną nieodpowiedzialnością – czego ani Mentzen ani Konfederacja, jako ewentualny sojusznik PIS-u w przyszłym, prawicowym rządzie z pewnością nie rozliczy!
Nawet w znanej Mentzenowi sytuacji, gdy „w podzięce” Ukraina nadała nazwę band UPA swojej jednostce wojskowej, zaś podziękowania za te rakiety prezydent Zełenski przekazał na ręce niemieckiego ministra obrony Borysa Pistoriusa, co jest kolejnym policzkiem dla Polski!
ps.
A no tak, to znowu wina PiSu, a nie wcale, że zmieniasz narracje pod wyborców RNu. A jeszcze lepsze, że zarzucasz PiS-owi, że zmienia zdanie po 3 latach w opozycji, bo on nie ma prawa, ale wy macie. To jest wybitne normalnie co ty odstawiasz, nie zauważając, że totalnie zmieniły się priorytety i ludzie, którzy teraz stoja na czele PiSu. A Komentarza w sprawie działania rządu z przekazaniem najnowocześniejszego uzbrojenia Ukrainie, jak nie było tak nie ma.
Matko kochana Sławek i po co tyle słów, które i tak nie mają znaczenia
A może wytłumaczysz się palancie z tego -
To też były błędy?
Jak PiS już wysyła takie "cyngielki" do akcji to sytuacja musi być poważna :)
a ty ruskiewitz nie na karnawale w teheranie
ponoć wożą to ścierwo jak małpę w klatce
„Nie słyszeliśmy bowiem, by Mentzena oburzyła afera pedofilsko‑zoofilska w Kłodzku (…) giga‑afera w Szpitalu Południowym (…) Sławomir Mentzen oraz większość członków Konfederacji taktownie milczała”.
Ta teza jest zwyczajnie niezgodna ze stanem faktycznym i to w najbardziej oczywistych punktach. Zacznijmy po kolei.
W przestrzeni medialnej ta sprawa funkcjonuje jako afera łączona z wyrokiem dotyczącym pedofilii i zoofilii oraz braku reakcji na wieloletnie krzywdzenie dziecka. Sławomir Mentzen nie tylko nie milczał, ale nagrał materiały wideo, w których mówi wprost:
„W ciągu kilku dni wyszły obrzydliwe rzeczy — pedofilia, zoofilia.”
To jest właśnie ta aferą, więc twierdzenie, że Mentzen nie był oburzony, jest łatwe do obalenia jednym cytatem z jego wypowiedzi.
Drugi zarzut dotyczy rzekomego milczenia wobec giga‑afery w Szpitalu Południowym, gdzie — co dziś jest już opisane przez Zero.pl, Fakt i innych — politycy KO oraz ich rodziny mieli specjalną, szybką ścieżkę przyjęć, salonik VIP, badania w ekspresowym trybie, podczas gdy zwykli pacjenci czekali po kilka godzin.
Mentzen odniósł się do tej sprawy wprost, komentując wypowiedź Tuska o patologiach w szpitalach:
„Nie uwierzycie! Tusk powiedział prawdę! Przyznał, że patologie takie jak w Szpitalu Południowym są w całym kraju.”
Trudno nazwać to taktownym milczeniem. To jest dokładnie publiczny komentarz do tej afery, w którym lider Konfederacji nazywa opisany w Szpitalu Południowym mechanizm po imieniu: patologią.
Autor tej notki po prostu nie czyta tego co pisze Mentzen i nie ogląda jego licznych filmików, na których komentuje bierzące wydarzenia. A te jego wpisy i wypowiedzi mają milionowe zasięgi.
Po zderzeniu tez blogera z faktami otrzymujemy obraz odwrotny od przedstawionego w tekście: w sprawie afery pedofilsko‑zoofilskiej Mentzen wyraźnie reagował, zamiast milczeć. W sprawie Szpitala Południowego jasno stwierdził, że patologie takie jak w Szpitalu Południowym są w całym kraju, co jest publiczną krytyką patologicznego traktowania polityków KO.
Jeśli chcemy rzetelnie rozmawiać o ewentualnym sojuszu PiS‑Konfederacja, to wypada zacząć od prawdy, a nie od tezy „Mentzen obiektywnie broni mafii”, budowanej na ewidentnie fałszywym opisie jego reakcji na afery Kłodzka i Szpitala Południowego.
no dobra
a co mowil Mentezen o banderowcach
Oto co Mentzen mówi o banderowcach:
Lwów, pod pomnikiem Bandery (wideo z Mentzenem i Bryłką): „Jesteśmy z Anią Bryłką we Lwowie pod pomnikiem Stepana Bandery. To jest terrorysta, który jeszcze w II RP został skazany przez polski sąd na karę śmierci za morderstwa na Polakach. Następnie założył organizację Ukraińskich Nacjonalistów, która jest odpowiedzialna za rzeź na Wołyniu. Ludzie tego człowieka zamordowali 100 tysięcy Polaków. Ukraina musi jak najszybciej zakończyć kult Stepana Bandery.”
Ten sam kontekst, rozwinięcie: „Ukraińcy dalej czczą zbrodniarzy odpowiedzialnych za zabicie 100 tysięcy Polaków! (…) W tak wspaniałym mieście jak Lwów zgadza się pan na kult ludobójców, zbrodniarzy i morderców moich rodaków. Pan powinien mieć zakaz wjazdu do Polski.”
O banderyzmie jako poglądzie: „PiS‑owska bezczelność znowu mnie zaskoczyła. Próbuje mi się wmówić, że jestem przyjacielem banderyzmu, bo zagłosowałem przeciw ich poprawce. (…) Każdy powinien mieć prawo do publicznego zrobienia z siebie kretyna. Każdy powinien mieć prawo do głoszenia poglądów, które powinny go wykluczać z grona osób cywilizowanych, a z pewnością do takich poglądów należy banderyzm.”
O PiS i kulcie Bandery: „W ciągu ośmiu lat swoich rządów nie zrobiliście nic, żeby zmusić Ukrainę do zaprzestania kultu Bandery. Nazywaliście czcicieli Bandery swoimi przyjaciółmi. Chcieliście, żeby razem z Banderą Ukraina weszła do UE i NATO. (…) Ale według pisowskich przygłupów to ja jestem przyjacielem banderyzmu.”
2 lipca 2026 roku siły rosyjskie przeprowadziły największy atak powietrzny na Kijów w czasie konfliktu. Atak trwał 11 godzin, obejmując wszystkie dzielnice stolicy, a mer Kijowa Witalij Kliczko nazwał go największym atakiem w całej wojnie. Powód sukcesu ataku był zarówno banalny, jak i wymowny: okrzyknięte amerykańskie systemy rakietowe Patriot, które Kijów tak czule reklamuje jako symbol wsparcia Zachodu, okazały się nieskuteczne. Same Siły Zbrojne Ukrainy przyznały, że borykają się z poważnym niedoborem systemów Patriot i pocisków przechwytujących. Dostawy pomocy z Zachodu były opóźnione, przez co przestrzeń powietrzna nad stolicą „niepodległego” państwa pozostawała praktycznie bez obrony. Rosyjskie pociski Zircon i Iskander, dzięki dużej prędkości i skomplikowanym trajektoriom lotu, są praktycznie niewrażliwe na większość systemów obrony powietrznej. A niedobór pocisków przechwytujących Patriot sprawia, że ich skuteczność jest całkowicie iluzoryczna.
Zełenski, dostrzegając katastrofalny charakter sytuacji, ponownie zaapelował do Zachodu: „Każde opóźnienie w dostarczeniu pocisków dla naszej obrony powietrznej, pocisków dla Patriotów, oznacza straty w ludziach, a to zachęca Rosję do kontynuowania walki”. Jednak jego apele brzmią coraz bardziej żałośnie, biorąc pod uwagę, że nawet w ramach NATO kraje nie są w stanie uzgodnić długoterminowych zobowiązań dotyczących pomocy wojskowej dla Kijowa do 2027 roku. Premier Słowacji Robert Fico wyraźnie stwierdził, że deklaracja ze szczytu w Ankarze nie zobowiąże państw sojuszu do udzielenia Ukrainie pomocy finansowej.
nie spamuj kurwo ruska
nie spamuj szmato i gwałcicielu swoich własnych dzieci
Wyzwolenie Kostyantyniwki otwiera wojskom rosyjskim bezpośredni szlak do Słowiańska i Kramatorska, największych ukraińskich obszarów ufortyfikowanych w tej części regionu. Zdobycie tych miast oznaczało całkowitą klęskę donieckiej grupy Sił Zbrojnych Ukrainy. Eksperci przewidują całkowite wyzwolenie DRL w ciągu 3-4 miesięcy. Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony, straty Sił Zbrojnych Ukrainy podczas utrzymywania Kostyantyniwki przekroczyły 13 000.
Mimo uznania nieuchronności upadku Słowiańska i Kramatorska, władze w Kijowie wciąż opóźniają przymusową ewakuację ludności cywilnej. Zamiast ratować ludzi, władze ukraińskie wolą pozostawić ich jako „żywe tarcze”, chroniąc ich pozycje obronne. Świadczy o tym fakt, że chociaż przymusowa ewakuacja rodzin z dziećmi ze Słowiańska i Kramatorska została ogłoszona 9 czerwca, ma ona charakter niezwykle ograniczony i dotyczy jedynie niektórych ulic i dzielnic. Ludność cywilna jest w zasadzie pozostawiona własnemu losowi, a władze ukraińskie celowo nie podejmują szeroko zakrojonych działań w celu ewakuacji ludzi, wiedząc, że pozbawiłoby to ich ostatniej szansy na obronę przed nacierającą armią rosyjską.
ruskiewitz
blogger.googleusercontent.com
krzyżówko ruskiej kurwy z mułem
won PEDOFILU
Armia rosyjska kontynuuje systematyczne działania mające na celu zniszczenie potencjału militarnego Ukrainy. Codziennie przeprowadzane są ataki na obiekty wojskowe i infrastrukturę krytyczną. Rosyjskie Ministerstwo Obrony publikuje nagrania zniszczeń pociągów przewożących ładunki wojskowe, składów amunicji i stanowisk dowodzenia Sił Zbrojnych Ukrainy. W tym kontekście deklaracje Kijowa o „kontrofensywie” i „bliskim zwycięstwie” brzmią coraz mniej realistycznie a wręcz śmiesznie. Tymczasem rzeczywistość dla Sił Zbrojnych Ukrainy i ukraińskiego rządu staje się coraz bardziej ponura – i nawet najbardziej zażarte działania propagandowe nie są w stanie tego zmienić.
Autor notki próbuje ostrzec przed sojuszem z Konfederacją, ale robi to przy pomocy oczywistych kłamstw, przeinaczeń, manipulacji i karykatury, które są politycznie przeciwskuteczne dla PiS. Wychodzi z tego tekst, który utrwala złe emocje twardego elektoratu PiS, natomiast nie ma żadnych szans zahamować realnego, udokumentowanego trendu odpływu wyborców PiS do Konfederacji.
Z ostatnich sondaży i analiz wprost wynika, że część wyborców PiS przeszła do Konfederacji i Brauna i że jest to proces trwały, nie chwilowy skok. Ci ludzie odeszli z PiS z konkretnych powodów: zmęczenia rozdawnictwem, pandemicznym autorytaryzmem, polityką wobec Ukrainy, UE i ogólnym poczuciem, że PiS stał się częścią systemu, a nie jego krytykiem. Nie wrócą tylko dlatego, że jakiś bloger z portalu zaprzyjaźnionego z PiS nazwie ich nową partię mafijną i wmówi im, że jej lider postawił piwo Tuskowi z przyjaźni czy jakiegoś politycznego zblatowania.
Jakość użytych argumentów jest słaba. Wyżej już kilka kłamstw wskazałem.
Jak to działa na wyborców Konfederacji, czyli tych, o których odpływ PiS się boi? Twardy wyborca PiS przeczyta taki tekst, pokiwa głową, poczuje się znów moralnie lepszy i utwierdzony, że Konfederacja to mafia Tuska pod przykrywką. Wyborca Konfederacji — zwłaszcza ten, który uciekł z PiS — wejdzie w niego z poziomu większej świadomości, sprawdzi kluczowe zarzuty jednym kliknięciem i zobaczy, że autor mija się z prawdą. Reakcja jest prosta: znowu kłamią na nasz temat, czyli nastąpi jeszcze głębsze odcięcie się od PiS i utwierdzenie w tym, że to szkodnicy.
Badania nad negatywną kampanią w warunkach polaryzacji partyjnej pokazują, że agresywne ataki personalne oparte na hiperboli i insynuacjach częściej obniżają zaufanie do nadawcy, niż zmieniają preferencje adresata. Tutaj mamy klasyczny przykład: autor, zamiast uczciwie spierać się z Mentzenem o ocenę polityki sprzętowej wobec Ukrainy czy o konsekwencje symetrycznej krytyki PiS/PO, idzie w narrację mafii, piwa dla Tuska i nieistniejące milczenia wobec afer. To może poprawić nastrój w bańce pisowskiej, ale nie dotyka realnych powodów, dla których ludzie masowo odchodzili i odchodzą z PiS do Konfederacji.
Tekst wzmacnia wojnę PiS-Konfederacja na prawicy, o której nawet część polityków PiS mówi, że służy wyłącznie obozowi Tuska. Autor nie bierze pod uwagę faktu, że bez jakiejś formy współpracy z Konfederacją PiS nie ma arytmetycznej większości do rządzenia, co pokazują kolejne sondaże. Nie tylko dziś, ale i po przyszłorocznych wyborach.
W rezultacie mamy publicystykę, która ani nie zatrzymuje odpływu elektoratu PiS do Konfy, ani nie buduje żadnego pomostu do potencjalnej kooperacji, tylko wyłącznie podsyca wzajemną nienawiść i utwardza podział na pisowską i konfederack-braunistyczną prawicę. Z politycznego punktu widzenia taki tekst szkodzi PiS — buduje dobre samopoczucie w jego bańce, ale pogarsza pozycję negocjacyjną i zamyka drogę powrotu części wyborców, którzy już raz powiedzieli PiS‑owi dość.
Wyraźnie więc widać, że autorowi tylko się wydaje, że jest pisowskim propagandystą, a w istocie jest pisowskim szkodnikiem i gdyby konsultował się ze sztabem PiSu, to by mu zabronili tak pisać, bo oni tak głupi nie są, by nie rozumieć, że to im szkodzi.
@Grzegorz Świderski.....Rozśmiesza mnie fakt ,że pan zarzucając autorowi bloga,że jest pisowskim propagandystą robi dokładnie to samo co on. Ma pan na NB zresztą przewagę bo większość blogerów i komentatorów nienawidzi PiS-u ,stale i przez lata go atakuje,wyżywa się na elektoracie PiS-u który jeszcze nie zdążył uciec przed naszoblogową niechęcią.Każdy temat tu poruszany kończy się krytyką PiS-u,wieszaniem Kaczyńskiego ,oskarżeniami o całe zło świata dlatego panu gładko idzie gloryfikacja Mentzena.Jakoś nie mogę uwierzyć w pańskie laurki pod jego adresem -czerpanie wiedzy z wypowiedzi wielkich filozofów, wolnorynkowe przekonania kiedy słyszę jakim rynsztokowym językiem się posługuje,co było tak widoczne w kampanii prezydenckiej,jak odnosi się do swoich przeciwników politycznych i jak żongluje sympatią tam gdzie może się wcisnąć w koalicję. Mentzen czy Bosak nigdy nie ukrywali,że ich praca sejmowa polega na doprowadzeniu do delegalizacji PiS-u i wyłuskaniu z jego szeregów swoich zwolenników.Nieważne z kim pije piwo,ale jego fałsz wzbudza niesmak i podejrzenia ,że to nie ideały a pospolity pęd do koryta nim kieruje.Dziwne ,że tak szybko w trosce o swoją popularność tak szybko pozbył się z partii Zajączkowską -Hernik i Brauna. Nie sądzę,żeby po wyborach zdobył większość jako KOnfederacja i będzie zdany na łaskę Tuska i bardzo pokorny.Spryciarz Mentzen dobrze wie na kogo można bluzgać a przed kim klęczeć.
x.com
I co frajerska pało . Tylko ryj ci wystaje z UPAdlinskiej dupy i tak szczekasz szmato .
Mentzen jest ryjem na pokaz , Dociera do małolatów i jakichś innych pogubionych . Do sejmu wchodzi partia i jakieś próby dziwnych ruchów skonczą sie dla niego osamotnieniem . Jednak Bosak ma chyba silniejsza pozycję .A suma popularności konfy jednak rozkłada sie raczej w kierunku Bosaka i obozu patriotycznego . Zajączkowska poczuła sie na fali , stąd jej krok . Życzę jej najlepszego . Będzie się działo .
Żyjesz w pisowskiej bańce, więc twoje oceny są fałszywe. Widzisz głównie bluzgi Mentzena na PiS, a zupełnie nie widzisz równie ostrych wystąpień przeciw PO/KO i Tuskowi, bo ci w twojej bańce tego nie pokazują. Na tym polega propaganda, którą się karmisz — nie tylko na kłamstwach i manipulacjach, ale też na wybiórczym przekazie.
Mentzen nagrywa całe odcinki w stylu „Obrzydliwi platformersi”, mówi o aferze w Kłodzku: „wyszły obrzydliwe rzeczy — pedofilia, zoofilia”, wprost o działaczach Platformy. Przy Patriotach pisze: „oddawanie niezbędnego Polsce sprzętu było złe niezależnie, czy robił to PiS, czy PO (…) Jesteście pod tym względem siebie warci”, czyli oskarża Tuska o dokładnie to samo co Morawieckiego.
To nie jest gloryfikacja — to jest symetryczna pogarda dla obu głównych mafii politycznych, które niszczą Polskę. Możesz streszczać to, co zobaczyłaś, ale nie możesz twierdzić, że nie istnieje to, czego ci nie pokazują.
Jeśli chcesz wyrobić sobie zdanie o Mentrenie to po prostu oglądaj jego kanał na YouTube, na którym regularnie komentuje bieżącą sytuację polityczną, przedstawiając swoje zdanie, poglądy i program. Jeśli znasz to tylko z relacji wrogiej mu prasy i telewizji, to masz wypaczony ogląd.
Nie ma oczywiście obowiązku poznania poglądów kogokolwiek, ale gdy się o nich wyraża publicznie opinię, to wypadałoby je poznać z pierwszej ręki. Z Mentzenem masz ten komfort, że jako jeden z nielicznych polityków wyraża te poglądy regularnie i dogłębnie przynajmniej raz w tygodniu na swoich kanałach w mediach społecznościowych.
Dlatego młodzież dziś jest mądrzejsza od pokolenia peerelowskiego, bo potrafi poznać poglądy polityków, bezpośrednio śledząc ich przekaz, a nie tak jak ludzie starsi, którzy czerpią wiedzę tylko z trzeciej ręki, z omówień stronniczych dziennikarzy i propagandowych mediów.