Zbliża się koniec rosyjskiej „operacji pokojowej”, skoro ukraiński prezydent podjął decyzję o zaostrzeniu polityki względem Polski. Nie jesteśmy potrzebni do układania się w sprawie powojennego pokoju między Rosją, Ukrainą i Niemcami. To sprytne posunięcie z punktu widzenia Żeleńskiego rodzi konsekwencje dla obu krajów i w każdej perspektywie czasu.
Lepiej, że 35 letnie udawanie dobrych relacji się kończy. Na poziomie społeczeństw były zresztą w pewnym zakresie dobre, ale władze obu państw uważały za stosowne prowadzić tzw. politykę historyczną, co sprowadza się do propagandy kłamstw. Efekty są zgodne z oczekiwaniami. Mamy już prawie same wrogie państwa za sąsiadów. To nie przypadek, to konsekwentna polityka naszych wrogów i brak polityki zgodnej z polską racją stanu.
Czy jesteśmy w tej sytuacji osamotnieni? Ależ skąd. Jesteśmy w sojuszu. Czyż Amerykanie nie tracą na decyzjach swoich władz, gdy np.zamiast drogą pokojową pozyskać w Iranie strategicznego sojusznika doznali upokarzającej porażki? Może więc brak polityki jest korzystną alternatywą w porównaniu do jej błędnego uprawiania? Tak jednak nie jest. Polska prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną, tyle że cudzą. Jest przedmiotem stosunków międzynarodowych. Tego przejawem było wyciszanie przez władze polityczne i propagandowe prawdy historycznej rzekomo w imię porozumienia. Właśnie nastąpiła kumulacja podsyconego w ten sposób konfliktu i jego kontrolowana, bo przecież nie przypadkowa, detonacja. Warto więc szukać beneficjentów.
Nie pomijam różnic cywilizacyjnych, które drzemią w społeczeństwach Polski i Ukrainy, mimo że oba uległy wpływom cywilizacji żydowskiej (marksizm) i bizantyńskiej, a których spełnienie widzą oba narody w Unii Europejskiej. Polacy są mimo wszystko przyzwyczajeni do pojęcia prawdy obiektywnej, natomiast turańsko-bizantyńskie korzenie Ukraińców (przydatne na wojnie) stanowią przeszkodę dla ułożenia strategicznych stosunków geopolitycznych gdy wojna przeminie.
Dlatego spór o Wołyń nie jest sporem symbolicznym. Jest sporem o wiarygodność. Brak szacunku dla prawdy wyklucza możliwość porozumienia w jakiejkolwiek sprawie. Tego przykładem nie są tylko ustawiczne „zgody” na ekshumacje, ale również np. oszukiwanie polskiej firmy we Lwowie przez ukraińskie władze.
Źródłem problemu są zdolności do samostanowienia. 4 lata współpracy w roli „sług Ukrainy” świadczą o braku podmiotowości państwa polskiego i jest to kolejne tego kalectwa potwierdzenie.
Wydawałoby się, że wojna wykreowała elity ukraińskie zdolne do samodzielnej polityki. I tak się stało. Zarówno doraźnie na polu walki i w przemyśle zbrojeniowym, jak i w szerszym kontekście, czego przejawem było utrzymanie kursu suwerenności mimo incydentu w Gabinecie Owalnym i wielu „pokojowych” nacisków.
Swoboda polityki ukraińskiej jest jednak wyraźnie ograniczona ideologicznie przez banderyzm. Ten kaganiec jest świetny do manipulacji i choć nikt nie przyznaje się do autorstwa, to kierując się rzymską sentencją is fecit, cui prodest należy wnioskować, że sprawcą danego czynu jest ten, kto odniósł z niego największe korzyści. Korzyści ideologiczne i geopolityczne.
Spór cywilizacyjny między pojęciem prawdy obiektywnej a „prawdy” relatywnej na tle zbrodni banderowskich, z którymi udało się propagandzie utożsamić ukraińską państwowość, paraliżuje prowadzenie polityki przez skłóconych potencjalnych sojuszników.
Zamiast racjonalnego porozumienia forsuje się - jak i 35 lat temu - podporządkowanie w ramach projektu UE-Mitteleuropy, który z jednej strony jest brukselsko-marksistowski, z drugiej prusko-bizantyński. Nie ma w nim miejsca dla wolnej Polski i wolnej Ukrainy, ponieważ byłaby to zmiana kierunku prowadzenia polityki z osi Berlin-Moskwa na oś Warszawa-Kijów. Takiemu „przełamaniu peryferyjności” i „wypchnięciu Rosji z europejskiej architektury bezpieczeństwa” stoi na przeszkodzie zarówno niemiecka i rosyjska geopolityka, jak i ideologiczne projekty ponadnarodowe realizowane kosztem Europy Środkowo-Wschodniej.
Jeżeli Ukraina zamierza wstąpić do niemieckiej UE to znaczy, że nie zamierza współpracować z Polską, tylko z Niemcami – zresztą błędnie z punktu widzenia strategii geopolitycznej i ideologicznej, czego już doświadczyli zabiegając o stworzenie nazistowskiej Ukrainy i wstępując w szeregi SS-Galizien.
Wnioski historyczne nasuwają się same, ale jak się fałszuje własną historię, to trudno o racjonalną politykę.
Perspektywa dla Polski i Ukrainy rysuje się czarno.
Proszę o wyjaśnienie, jaką politykę zagraniczną prowadzi Polska?
Prowadzi, to znaczy ma taki wpływ, jak prowadzący pojazd ma wpływ na sam pojazd, drogę i cel.
Pytam, bo nie wiem, a nie wiem, bo nie widzę prowadzenia. Widzę - może błędnie - że tkwimy między sąsiadami i się obijamy w przestrzeni między nimi.
Moim zdaniem jest to polityka realizacji cudzych interesów. W tym miejscu należy zadać pytanie kto trzyma kierownicę? Idioci, zdrajcy, oportuniści, konformiści? Z jakichś powodów główne kierunki tej polityki wykazują ciągłość mimo permanentnej "wojny na górze". Działa jakiś automatyczny pilot, wypadkowa wpływów, albo jedno i drugie.
Spotykam się ze stwierdzeniami, że w Polsce „nie ma wizjonerstwa, nie ma roli przywództwa, nie ma strategii”. Są to zarzuty oparte o fałszywą przesłankę, że istnieje w Polsce ośrodek władzy. Gdyby taki był, to nie byłoby problemu z przyjęciem uchodźców Ukraińskich w oparciu o zasady bezpieczeństwa, udzielania pomocy wojskowej i gospodarczej w oparciu o racjonalne przesłanki i wzajemne zobowiązania, uzgodniono by zasady współpracy dyplomatycznej i cele przyszłego pokoju. Nic takiego się nie wydarzyło.
"... należy zadać pytanie kto trzyma kierownicę? Idioci, zdrajcy, oportuniści, konformiści?" - Można ich określić jednym słowem - kompradorzy. Jeśli tylko pojawi się jakiś lider, który myśli po polsku to zaraz jest sekowany a nawet zabijany (casus ś.p A. Leppera). Teraz za cel wzięli pana Brauna, zmasowany atak na niego jest najlepszą reklamą.
"Jeżeli Ukraina zamierza wstąpić do niemieckiej UE to znaczy, że nie zamierza współpracować z Polską, tylko z Niemcami"
Zełeński dobrze wie, kto rządzi w UE. Rządzi ten kto ma więcej do decydowania. Warszawa obecnie jest bezpośrednio podporządkowana Berlinowi i wcale nie chodzi o drzewka, czy siano dla żyraf. Niemcy nie mogą dopuścić do osi Warszawa - Kijów, bo wolą od wieków oś Berlin - Moskwa. Niemcy nie są głupi i stawiają na silniejszą Rosję, nie na Ukrainę. A Ukraińcy sprytnie stawiają na silniejszego konia, czyli na Niemcy, a nie na Polskę. Polacy nie odbudują Ukrainy, bo nie mają kasy. A Niemcy mają zamrożone aktywa Rosji, ktorymi mogą grać.
PS. Rzeź Wołyńska jest doskonałym sposobem, aby poróżnić Polskę z Ukrainą i to było celowe zagranie Zełeńskiego, aby nadać swojemu elitarnemu oddziałowi imię ludobójców z UPA. Poza tym w kręgu Zełeńskiego panoszy się gigantyczna korupcja, którą musi czymś przykryć. Co prawda służby antykorupcyjne wykrywają tę korupcję, ale dotyka ona najbliższych współpracowników Zełeńskiego. I w końcu może obalić samego Zełeńskiego.
PS2 W polityce nie ma sentymentów i lepsza nawet nieprzyjazna Polsce Ukraina, ale niepodległa, niż Rosja dążąca do odtworzenia nieludzkiego imperium.
"Niemcy mają zamrożone aktywa Rosji, ktorymi mogą grać" - Co ty pieprzysz Ciruk (bez zdolności honorowej). Niemcy nic rosyjskiego nie mają a Rosja ma ok. 1500 niemieckich firm na swoim terytorium, które mogą w każdej chwili nacjonalizować jak szwaby podskoczą. Nie siedź za długo na słońcu.
"Rosja ma ok. 1500 niemieckich firm na swoim terytorium"
O tym przecież piszę, Niemcy od wieków wolą oś Berlin - Moskwa, a nie oś Warszawa - Kijów. Zamrożone aktywa to są środki, którymi można grać. Jak w partii szachów. Widać, że nigdy nie grałeś w szachy Ruszkiewicz :)
AI Overview
W Rosji nadal aktywnie działa około 1600 niemieckich firm, generując miliardowe obroty i płacąc setki milionów euro podatków wspierających rosyjski budżet wojenny. Mimo gróźb nacjonalizacji, niemiecki biznes utrzymuje tam swoją obecność, a nawet wraca do oficjalnego dialogu na forum w Petersburgu. Z kolei Niemcy w ramach sankcji przejęły lub objęły zarządem powierniczym rosyjskie aktywa energetyczne, takie jak udziały w rafinerii w Schwedt czy spółki zależne Gazpromu. [1, 2, 3, 4, 5, 6, 7]
Sytuacja ta opiera się na kilku kluczowych aspektach:
To kto kogo Ciruk (bez zdolności honorowej) trzyma za ja*a? Nie kompromituj się więcej, taka dobra rada. A z leszczami nie grywam w szachy, wolę mojego wnuczka.
ruszkiewicz
oddaj złodzieju pieniądze
ile lat parchu musimy czekać
Poprosiłem cię o dane do przelewu, zapłacę za Pana Jarka jak udowodnisz, że coś jest ci winien. O której wam w szpitalu wyłączają wi-fi?
Ruszkiewicz : "wolę mojego wnuczka"
Córeczka już nie robi w UNESCO? :)
"Córeczka już nie robi w UNESCO?" - Nic o tym nie wiem. Moja jedyna córka jest programistą, grafikiem internetowym i pracuje w polskiej firmie. To od niej mam tego zdolnego wnuczka Ciruk (bez zdolności honorowej). Gdybyś był naprawdę szachistą to byś wiedział, że to nie twoja szachownica.
Ruszkiewicz : "Moja jedyna córka jest programistą, grafikiem internetowym i mieszka w Polsce"
W Poznaniu lub koło Poznania?
"W Poznaniu lub koło Poznania?" - A co cię to Ciruk (bez zdolności honorowej) obchodzi? Listę proskrypcyjną robisz? Jesteś taki oddział banderowskiego Myrotworca?
Czyli to przypadkowa zbieżność nazwisk?
Anna Ewa Ruszkiewicz is a communications specialist leading advocacy and communications for the International Task Force on Teachers for Education 2030 (Teacher Task Force) at UNESCO. [1, 2, 3]
Professional Details
Pytałeś Ciruk (bez zdolności honorowej) o moją córkę ale jeśli pan Jarek ma córkę z takim CV to tylko pogratulować.
Może ta? Zamężna, może mieć dziecko:
AI Overview
Osobą o tym profilu zawodowym działającą w Polsce jest Kamila Ruszkiewicz-Bogusz Kamila Ruszkiewicz-Bogusz - CEO Myriagon / VH360 - LinkedIn. Jest ona CEO w firmie Myriagon / VH360 i zajmuje się m.in. tworzeniem wizualizacji, wirtualnych spacerów 360 oraz materiałów graficznych dla inwestycji deweloperskich Kamila Ruszkiewicz-Bogusz - CEO Myriagon / VH360 - LinkedIn.
Pudło Ciruk (bez zdolności honorowej) moja córka ma na imię Klementyna (po babci) i z domu jest Skalska. Ale próbuj. Zaczynasz mnie bawić :)
A ten Mirosław Skalski, sekretarz KW PZPR z Łomży to twój krewniak? To tłumaczyłoby twoją miłość do Rosji :)
katalog.bip.ipn.gov.pl
Imiona: Mirosław Kazimierz
Nazwisko: Skalski
Miejsce urodzenia: Będzin
Data urodzenia: 09-04-1941
Imię ojca: Stanisław
Imię matki: Natalia
Dodatkowe informacje:
W PZPR od 09.04.1966.
Wg. listy płac pełni funkcję sekretarza KW PZPR w Łomży do lipca 1984.
Absolwent WUML.
Źródło: AR "Ład" Łubna, KW PZPR w Łomży, 2/24.
Nie Ciruk (bez zdolności honorowej). Moja rodzina pochodzi z całkiem innego regionu Polski. Zresztą Skalskich w Polsce jest prawie 8000. Szukaj dalej Ciruk (bez zdolności honorowej), rozbawiasz mnie setnie.
Absolwent WUML, sekretarz KW PZPR pasuje do twojej rodzinki jak ulał :)
"Absolwent WUML, sekretarz KW PZPR pasuje do twojej rodzinki jak ulał :)" - Wiesz co mnie to Ciruk (bez zdolności honorowej)? Ale próbuj dalej. I nie omijaj mojego wujka, kuzyna mojego ś.p. Taty. Wujek był lotnikiem, pilotem myśliwców.
Pilot myśliwca nie pasuje mi do twojego profilu rusofila i ubeka. Honorowy gostek po prostu zwraca kasę, na konto z którego ją otrzymał.
Co ci pasuje a co nie Ciruk (bez zdolności honorowej) guzik mnie interesuje bo nie masz zdolności honorowej. Ja na swoje konto nie otrzymuję przelewów od ludzkich odchodów jak ten "kaczysta".
Generał Stanisław Skalski był jedynakiem, więc nie mógł być twoim wujkiem, ani stryjkiem. Co prawda zrobił karierę w komunistycznym LWP, ale na pewno nie był ubekiem jak ty :) No i pewnie regulował swoje długi, a ty ich nie regulujesz :)
Ciruk (bez zdolności honorowej) jednak jesteś idiotą. To, że ktoś był jedynakiem to nie znaczy, że nie ma kuzynów. Nie siedź tyle na słonku. Zaczynam cię traktować jak te g**na, które chcą mnie tutaj obrazić. Całe szczęście, że są tu komentatorzy na poziomie, ty do nich nie należysz.
"To, że ktoś był jedynakiem to nie znaczy, że nie ma kuzynów"
No i pewnie major Hubal to twój kuzyn, albo poznałeś osobiście reżysera filmu o nim :)
A co ma Ciruk (bez zdolności honorowej) major Hubal albo pan reżyser Poręba do mnie? Nie rozumiem Ciruk (bez zdolności honorowej).
Skoro ma coś wspólnego z tobą Skalski to ma i Dobrzański, albo Poręba. Poza tym Gens Una Sumus, czyli mapa genetyczna świata wskazuje że ludzkość ma te same korzenie genetyczne. Możesz się wywyższać, ale szybko zostaniesz sprowadzony do parteru :)
"Możesz się wywyższać, ale szybko zostaniesz sprowadzony do parteru :)" - Ja się nie wywyższam to wy się poniżacie. Mentalni asceci, którzy wyżej sr**ą niż doopę mają. A jeśli chodzi o "parter" to nie żartuj sobie... Skoro tu piszą pensjonariusze oddziałów zamkniętych to tylko pogratulować redakcji, że tak kieruje się przykazaniem miłości bliźniego. Ja będę komentował jak mi się podoba i nie będę zwracał uwagi na mierzwę Internetową.
"Ja się nie wywyższam"
Wywyższasz się, ale to twój problem. Pycha zawsze kroczy przed upadkiem :)
ruszkiewicz
oddaj złodzieju pieniądze
ile lat parchu musimy czekać
Napisałem ci banderowcu - proszę o twoje dane do przelewu i udowodnij, że Pan Jarek Ruszkiewicz jest coś ci winien bo go spytam.
Przyślesz te dane i dowody czy będziesz robił cały czas z siebie idiotę? O której wam w Tworkach wyłączają wi-fi? Pospiesz się.
Honorowy gostek, by po prostu uregulował należność. Ale Ruszkiewicz do honorowych ludzi nie należy :)
Jest tylko pytanie - czy on komukolwiek jest coś winien? Proszę tego "kaczystę", żeby przesłał mi namiary do przelewu i udowodnił, że przesłał jakieś pieniądze panu Jarkowi Ruszkiewiczowi. Starczy screen przelewu i ja płacę. Ale on ciągle ignoruje moją prośbę czyli, wg. mnie, bezczelnie kłamie.
Ludzie honorowi po prostu zwracają kasę, a nie jęczą o skrin :)
"Co do Ukrainy i Niemców, cóż, nic tak nie łączy łajdaków jak wspólna zbrodnia."
To prawda. Warto zauważyć, że OUN został zalożony we Wiedniu na początku 1929 roku. Członkowie OUN zostali przeszkoleni przez Austriaków w technikach zabijania. Ich program polegał na wywalczeniu niepodległości, ale na Ukrainie zachodniej, nie wschodniej. Więc wrogiem była Polska Pisłudskiego, nie Rosja Stalina. OUN olał Gołodomor, w którym Stalin zagłodził 6 mln Ukraińców we wschodniej Ukrainie na początku lat 30-tych. OUN zabrał się za zabijanie Polaków i Ukraińców, którzy sprzyjali polskiej władzy.
Niemcy po wywołaniu wojny światowej na spółkę z Rosją zabrali się za mordowanie Polaków żydowskiego pochodzenia. Na Kresach zamordowali około 200 tysięcy polskich Żydów. O tym dziwnie cicho. Nikt tego nie wspomina. Ale już Rzeź Wołyńską jak najbardziej się wspomina, bo to się przydaje w wojennej propagandzie. Po zagładzie polskich Żydów Niemcy dali wolną ręke dla OUN/UPA w zabijaniu etnicznych Polaków. Te opowieści, że Niemcy sami byli zszokowani bestialstwem OUN/UPA i nawet czasami ratowali Polaków z pogromów nie umniejszają winy Niemców. Oni byli okupantami i za nierozliczone zbrodnie odpowiadają jako okupant. Co innego gloryfikowanie ludobójców na współczesnej Ukrainie. Na to nie ma zgody w cywilizowanym świecie. Nawet Niemcy publicznie nie czczą Adlofa Hitlera. No może czczą, ale po kryjomu :)
PS. Warto zwrócić uwagę na Operację Polską NKWD, którą Rosja Stalina przeprowadziła w latach 1937-38, w której Rosjanie zabili strzałem w tył głowy 112 tysięcy etnicznych Polaków w tzw. Zapadnim Kraju. A kiedy Rosjanie w roku 1939 wkraczali na Kresy nawoływali do mordowania polskich panów i rzeczywiście zabito około 1000 Polaków, niekoniecznie "panów". Więc Rosjanom na ręke było mordowanie Polaków przez Ukraińców. A winny jest ten komu zbrodnia się opłaca. Zwycięzcą 2 wojny została Rosja Stalina.
Tylko w tym roku rząd przeznaczyl miliard złotych na wsparcie socjalne i pomoc dla Ukrainy.Środki z Funduszu Pomocy obejmują świadczenia rodzinne,leczenie,zakwaterowanie ,eduację.Oprócz tego rząd Tuska utrzymuje stałą pomoc militarną w tym finansowanie systemów łaczności satelitarnej Starlink i wydatki związane z funkcjonowaniem centrum logistyki w Jasionce.Z pożyczki SAFE 5% specjalnie ustanowiona pełnomocnik d/s Ukrainy przeznacza na jej wspieranie.To wszystko w atmosferze wrogości Ukrainy do Polski,nieustannych roszczeń,nastawianie ludności Ukrainy do amtypolskich zachowań,grożenie śmiercią polskiemu prezydentowi,traktowaniu Polski nie jako partnera tylko worka z pieniędzmi.Czym skończy się nasza polityka miłości i co ma na celu? Niestety nienawiść do prezydenta Nawrockiego tak zaślepiła polskich rządzących ,że szuka sprzymierzeńców nawet wśród wrogów.
"Czym skończy się nasza polityka miłości i co ma na celu?" - Tę "politykę miłości" rozpoczął rząd PiS. Prezes Kaczyński na Majdanie wrzeszczał "Slawa Ukraini!" Stojąc na trybunie między Kliczką (banderowiec) i Jaroszem (też banderowiec). "Slawa Ukraini!" to były ostatnie wrzaski banderowców, które słyszały ofiary Rzezi Wołyńskiej. Każdego kto by się ośmielił sprzeciwić, że nie jesteśmy "sługami Ukrainy" pan prezes Kaczyński sekował a strony internetowe zamykał jego pachołek, kurdupel umysłowy, Stasio Żaryn. Tusk tylko kontynuuje to co zaczął PiS.
Tusk, jak był w opozycji przez osiem lat, to nie protestował bo to ta sama, antypolska banda. Dlatego nie rozumiem pani wzburzenia. Przecież PiS teraz tylko udaje "anty banderowców" bo wyborcy uciekają do partii pana Brauna i trzeba ich jakoś odzyskać. Obawiam się, że to się nie uda i jeszcze więcej wyborców PiS, wobec tej bezczelnej hucpy, zmieni orientację. Pani z pewnością nie i za tę stałość uczuć panią szanuję.
Niech się pan opanuje w swojej polityce nienawiści. Pachołek,umysłowy kurdupel, przypisywanie banderyzmu Kaczyńskiemu a PiSowi udawanie antybanderyzmu i orientację antypolską.Widać już wyraźnie ,że rozpoczał pan kampanię wyborczą pana Brauna od szkalowania i inwektyw rywali w wyborach wzorując się na brudnej kampanii prowadzonej przez Tuska,jego sitwy i brygady wiernych celebrytów,aktorzyn i wyjców. Chyba lepiej by pan zrobił uwypuklając założenia programowe Korony,przedstawiając zalety swojego kandydata i jego wizerunek niż rzucanie kłamliwych i prostackich oszczerstw.
"niż rzucanie kłamliwych i prostackich oszczerstw." - Czy oprócz epitetów potrafi pani merytorycznie podważyć to co napisałem? Czy nieprawdą jest, że pan prezes Kaczyński wrzeszczał na majdanie "Slawa Ukraini"? Czy nieprawdą jest, że pan wiceminister Jasina powiedział, że jesteśmy "sługami Ukrainy"? Czy Żaryn nie zamykał polskich portali i blogów? To zwykły pachołek władzy, teraz znalazł przytulisko u pana Nawrockiego i to też jest problem bo pan Nawrocki odziedziczył więcej spadów po Dudzie. A Duda to chyba największy obciach na stanowisku prezydenta III RP.
"Chyba lepiej by pan zrobił uwypuklając założenia programowe Korony" - Korona pana Brauna nie jest moją partią bo ja z zasady nie głosuję. Ale jeśli chce pani poznać program Korony to bardzo proszę, jest w Sieci konfederacjakoronypolskiej.pl
Nie rzucałam pod pana adresem żadnych epitetów,proszę sobie przejrzeć komentarze.Odniosłam sie tylko do słów które pan użył w swoim wpisie i z którymi się nie zgadzam.Owszem pan Jasina niefortunnie sie wyraził co mu jest wypominane do dziś,ale nigdy Jarosław Kaczyński nie wspierał banderyzmu ani nie wrzeszczał na Majdanie.Chyba zresztą nie ma zbrodni o którą by go nie oskarżono.Żaryn nie zamykał żadnych portali,za to teraz przy obecnej władzy może sie pan zamykania spodziewać.Nie zamierzam o tej godzinie rozpatrywać który z ostatnich prezydentów Polski był najgorszy,więc tylko przypomnę panu Kwaśniewskiego po pijanemu oddającemu hołd pomordowanym Polakom chwiejącemu się na grobach na oczach obecnych i dziennikarzy.Nienawiść i ostentacyjne jej okazywanie nie jest najlepszym doradcą.
"a gdzie był i co zrobił dla potrzebujących?" - Jakich "potrzebujących"? Przecież ci "uchodźcy wojenni" pochodzili z terenów, które wojnę widziały jedynie w telewizorze. Proszę mnie nie rozśmieszać. Ukraińcy wykorzystali pretekst i przy wydatnej pomocy polskojęzycznych (PiS) przeflancowali się do Polski. Ja ich goniłem psami.
Nie każdy potrafi być dobrym Samarytaninem,my potrafiliśmy nie pytając,nie rezonując.Tyle że w dzisiejszym świecie odrzucającym chrześcijaństwo ,,Samarytanin'' to osoba śmieszna i frajer. Prym wiodą różne ,,fundacje pomocowe'' o wzniosłych nazwach i ciągłej potrzebie pieniędzy.Wtedy w 2022 roku wszyscy byliśmy dobrymi Samarytaninami od lewa do prawa i nie jest naszą winą,że niewdzieczny podły naród to wykorzystał. Mam nadzieję, że bezczelny prezydencik Ukrainy przejedzie się na swojej nikczemności. Ale trudno przyjąć ze na potrzeby przyszłych wyborów Polak może w tak kłamliwy sposób oczerniać innych.
"Nie każdy potrafi być dobrym Samarytaninem,my potrafiliśmy nie pytając,nie rezonując." - Jakim "Samarytaninem"? Jesteśmy frajerem narodów. Żadnym "Samarytaninem". Ja nigdy nie wierzyłem w tę pisowską bajkę, że "Ukraina przelewa za nas krew". Powiem więcej - popis nachapał się na tej "pomocy" dla Ukrainy. Korupcyjnie.
Tak dla przypomnienia, tekst z 2013 roku:
- Jarosław Kaczyński na Majdanie rzeczywiście przemawiał na tle flag UPA. Okrzyk "Sława Ukrainie" spotykał się z odzewem: "Herojam Sława". A o jakich bohaterów chodzi? O UPA, o morderców Polaków. Dlatego nie dziwię się postawie księdza Isakowicza. Jest realny problem PiS ze sprawą rzezi wołyńskiej i Ukrainy - mówił na antenie Radia Zet europoseł Solidarnej Polski Jacek Kurski komentując decyzję księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w oświadczeniu na swojej stronie internetowej napisał, że przez ostatnie dwa lata uczestniczył w Marszach Niepodległości i Solidarności, organizowanych 13 grudnia w Warszawie przez PiS. Jak zaznaczył w tym roku "nie pójdzie w marszu z Jarosławem Kaczyńskim".
"Parę dni temu w Kijowie Jarosław Kaczyński stanął w cieniu czerwono-czarnych flag UPA przy boku banderowca i faszysty Oleha Tiahnyboka, szefa antypolskiej i antysemickiej partii >Swoboda<, która depcze pamięć pomordowanych Polaków, Ormian i Żydów oraz domaga się m.in. oderwania 19 południowo-wschodnich powiatów od Polski. Czy którykolwiek polityki niemiecki czy francuski stanąłby przy boku gloryfikatora SS i Gestapo lub kogoś, kto domaga się rewizji granic państw należących do Unii Europejskiej i NATO? " - pytał duchowny.
- Jarosław Kaczyński ma problem z wątkiem ukraińskim. To nie jest pierwszy taki incydent - zaznaczył Kurski.
No widzisz... Pani sake zarzuca mi rzekome oszczerstwa dotyczące prezesa Kaczyńskiego. A on naprawdę wznosił w Kijowie banderowskie okrzyki. Przecież to wszystko jest nagrane... Potem zrobił wszystko, żeby dogodzić banderowskiej Ukrainie. Rozbroił Polskę, wyczyścił budżet itd.
Ja rozumiem, że ona może kochać prezesa Kaczyńskiego miłością absolutną ale chyba są jakieś granice rozsądku...