Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Niewierny Tomasz od kaloryfera.

mjk1, 16.06.2026

 Nie, nie będzie dziś o tym biblijnym Tomaszu, który nie uwierzył, dopóki nie zobaczył. Tamten przynajmniej miał pewną zaletę: kiedy już zobaczył, potrafił zmienić zdanie. Mój Tomasz jest nowocześniejszy. Mój Tomasz nie wierzy nawet wtedy, gdy zobaczy, bo najważniejszą zasadą współczesnej debaty nie jest już poszukiwanie prawdy. Najważniejszą zasadą jest obrona własnego przekonania przed kontaktem z rzeczywistością.

 Napisałem mimochodem, że ogrzewam mieszkanie na kilka sposobów. Że mam kominek z płaszczem wodnym. Że przez lata trochę go zmodyfikowałem. Że mam promienniki elektryczne. Że mam własny, nietypowy układ gazowy oparty na prostym przepływowym ogrzewaczu, buforze i sterownikach. I wtedy pojawił się Tomasz. Tomasz o nic nie zapytał. Nie zapytał, jak działa układ. Nie zapytał, jakie są temperatury. Nie zapytał o zużycie gazu. Nie zapytał o powierzchnię mieszkania. Nie zapytał nawet, czy dobrze zrozumiał opis. Nie. Tomasz od razu wiedział. Wiedział, że to głupota. Wiedział, że to niemożliwe. Wiedział, że pieprzę. To niezwykła umiejętność. Są ludzie, którzy studiują fizykę, termodynamikę i energetykę przez całe życie a Tomasz potrafi zdiagnozować dowolny układ grzewczy po przeczytaniu trzech zdań w Internecie. To talent. Prawdziwy dar.

 Najbardziej rozbawił mnie jednak fragment o buforze. Według Tomasza buforów do gazu się nie stosuje. I tu właśnie zaczyna się najciekawsza część historii, bo ja nigdzie nie napisałem, że zbudowałem instalację zgodnie z podręcznikiem producenta. Napisałem tylko, że działa a to są dwie różne rzeczy. Bardzo często mylimy dziś teorię z praktyką. Jeżeli coś nie występuje w katalogu marketu budowlanego, uznajemy, że nie istnieje. Jeżeli producent nie przewidział takiego zastosowania, uznajemy, że jest niemożliwe. Jeżeli nie widzieliśmy czegoś na YouTube, znaczy że ktoś kłamie. To jest współczesna wersja średniowiecznego przekonania, że skoro na mapie nie ma smoków, to nie istnieją.

 Mój układ jest banalnie prosty. Nie mam klasycznego kotła gazowego za kilkanaście tysięcy złotych. Mam przepływowy ogrzewacz gazowy. Mam pompę CO. Mam bufor. Mam dwa sterowniki. Jeden pilnuje temperatury wody. Drugi pilnuje temperatury mieszkania. Całość kosztowała mniej niż niektóre osoby wydają na sam sterownik do kotła. I działa. To ostatnie słowo jest najważniejsze. Działa. Nie na papierze nie w teorii, nie w folderze reklamowym. W mieszkaniu i to od lat.

 Ale Tomasza to nie interesuje, bo Tomasz nie walczy z moją instalacją. Tomasz walczy z własnym wyobrażeniem o mojej instalacji. To zjawisko znane nie tylko energetyce. W polityce wygląda identycznie. Ktoś nie dyskutuje z tym, co powiedziałeś. Dyskutuje z tym, co mu się wydaje, że powiedziałeś. Potem obala własną interpretację i ogłasza zwycięstwo. To trochę tak, jakby ktoś zobaczył rower, uznał go za zepsuty samochód i przez godzinę tłumaczył właścicielowi, że tym się nie da jeździć autostradą. Formalnie miałby rację. Problem w tym, że nikt nie twierdził, że to samochód.

 Najzabawniejsze jest jednak coś innego. Ja naprawdę chętnie wszystko wyjaśnię. Każdemu. Tomaszowi również. Mogę narysować schemat, mogę podać temperatury, mogę podać zużycie gazu, mogę opisać sterowanie, mogę nawet policzyć sprawność. Ale jest jeden warunek. Najpierw trzeba chcieć zrozumieć, bo nie da się wyjaśnić działania układu człowiekowi, który jeszcze przed rozpoczęciem rozmowy wie, że układ działać nie może.

 Stefan Kisielewski mawiał, że problemem nie jest brak informacji. Problemem jest niechęć do myślenia. Dziś dodałbym do tego jeszcze jedno. Coraz częściej nie walczymy z faktami. Walczymy z możliwością, że świat może wyglądać inaczej niż nam się wydaje a wtedy nawet najprostszy bufor staje się zagrożeniem, bo podważa najcenniejszą rzecz, jaką posiada współczesny człowiek: nie wiedzę. Przekonanie o własnej nieomylności.

I dlatego największym źródłem ciepła w polskim Internecie nie jest drewno, gaz ani prąd. Jest nim rozgrzane do czerwoności ego dyskutantów.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 230
mjk1

mjk1

16.06.2026 22:29

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Odpowiedź na to pytanie jest…

Ale co się niby miało udać? Postawienie krzyża bez zezwolenia, bo taki był cel. I dlaczego porażką ma być to, że policja temu nielegalnemu działaniu zapobiegła. Przecież to należy do podstawowych obowiązków policji w każdym państwie.

tricolour

tricolour

16.06.2026 23:20

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Ale co się niby miało udać?…

@mjk

Odwrotnie. Porażką jest nieumiejętność osiągania celów ponieważ celem nie były żadne podniosłe obchody z udziałem krzyża tylko pokazanie, kto tu rządzi.

Policja dostosowała się do intencji i pokazała, kto realnie rządzi. Stąd cała wrzawa.

sake3

sake2020

16.06.2026 22:34

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Odpowiedź na to pytanie jest…

W takim razie kto jest winny że troje nieagresywnych ,nieuzbrojonych ludzi zostało ciężko pobitych i leży w szpitalu.?Kto jest winny,ze niemłodego Bąkiewicza tłukło,kopało aż pięcioro młodych uzbrojonych policjantów-procedury winne? Może byli na narkotykach?A może dla niemieckich policjantów winny jest krzyż bo z takim wstrętem go odrzucali?

mjk1

mjk1

16.06.2026 22:55

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na W takim razie kto jest winny…

Piszesz o brutalności niemieckiej policji wiec odpowiem tak. Gdyby Bąkiewicz odwalił taki numer w USA na które jest zapatrzony nie tylko on, ale cała prawica, to po informacji od policjanta, że nie wolno, a mimo tego Bąkiewicz próbowałby złamać zakaz, to zostałby odstrzelony bez sentymentów. Ciekawe, czy wtedy prawica tez mówiłaby o brutalności amerykańskie policji, czy działaniu twardego prawa, ale prawa?

tricolour

tricolour

16.06.2026 23:27

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na W takim razie kto jest winny…

Sake, nie kto, ale dlaczego.

sake3

sake2020

16.06.2026 22:58

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Panie Grzegorzu. Dwa wpisy…

@@mjk1...Piszemy totalne bzdury? No proszę ,pewnie okazało się że w ogóle żadnego incydentu ze strony niemieckich gnid nie było a Polacy pobili się sami. A dlaczego niemiecka gnida zabroniła przejść w stronę pomnika? Polakom nie wolno pod nim uczcić pamięci? Po to chyba przyjechali? Niestety nie da się ukryć jak rozkładają się pańskie sympatie. Podziw dla niemieckiej aktywności i nieskrywana pogarda dla Polaków. Widać to już wyraźnie w przypadku obchodów w Auschwitz gdzie nie wolno wnieść polskiej flagi i proponuje ją się ustawić pod skocznią narciarską,gdzie utrudnia się dostęp do uczestnictwa rodzinom więźniów polskich,wręcz neguje się Polaków jako więźniów i likwiduje krzyże. To pozwala zrozumieć pana antypolskie stanowisko.

Stronicowanie

  • Pierwsza strona
  • Poprzednia strona
  • Wszyscy 1
  • Wszyscy 2
mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 216
Liczba wyświetleń: 284,095
Liczba komentarzy: 3,861

Ostatnie wpisy blogera

  • Energetyczny internet, czyli dlaczego przyszłości nie blokuje technologia, lecz człowiek.
  • Narodowy sport Polaków, czyli jak rzeczywistość przegrywa z przekonaniem.
  • Naród Niezrozumienia, czyli dlaczego coraz bardziej boję się o przyszłość Polski

Moje ostatnie komentarze

  • Piszesz o brutalności niemieckiej policji wiec odpowiem tak. Gdyby Bąkiewicz odwalił taki numer w USA na które jest zapatrzony nie tylko on, ale cała prawica, to po informacji od policjanta, że nie…
  • Ale co się niby miało udać? Postawienie krzyża bez zezwolenia, bo taki był cel. I dlaczego porażką ma być to, że policja temu nielegalnemu działaniu zapobiegła. Przecież to należy do podstawowych…
  • Nie zapomnij poinformować o rezultatach.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • tricolour, Sake, nie kto, ale dlaczego.
  • tricolour, @mjkOdwrotnie. Porażką jest nieumiejętność osiągania celów ponieważ celem nie były żadne podniosłe obchody z udziałem krzyża tylko pokazanie, kto tu rządzi.Policja dostosowała się do intencji i…
  • sake2020, @@mjk1...Piszemy totalne bzdury? No proszę ,pewnie okazało się że w ogóle żadnego incydentu ze strony niemieckich gnid nie było a Polacy pobili się sami. A dlaczego niemiecka gnida zabroniła przejść…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności