Wg. Kosiniaka-Kamysza zakup F-35 miał być megalomanią, a teraz wyznaczył swoją żonę na ich matkę chrzestną
1. Ministrowie rządu Tuska i on sam nie mają sobie równych w cynizmie i bezczelności, potwierdzają to również ostatnie działania i zachowania wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza w sprawie samolotów F-35. Otóż decyzję o tym zakupie podjął rząd Prawa i Sprawiedliwości i ówczesny minister obrony minister Mariusz Błaszczak w 2020 roku, a ówczesna opozycja, czyli politycy Platformy, PSL-u i Lewicy, nie zostawili na tym kontrakcie suchej nitki. Kosiniak- Kamysz mówił o tym zakupie, że to megalomania i należy z niego zrezygnować, Siemoniak, że tak nie kupuje się nawet pietruszki na targu, Tomczyk, że przepłacamy i nie wiemy do końca co kupujemy, a Czarzasty i inni politycy Lewicy, namawiali do wycofania się z tego kontraktu.
2. Mimo tego, że decyzja w sprawie kontraktu zbiegła się z wybuchem pandemii Covid19 i rząd premiera Morawieckiego, znalazł się pod presją dodatkowych ogromnych wydatków skierowanych do przedsiębiorców na ratowanie miejsc pracy i na ochronę zdrowia na ratowanie życia i zdrowia Polaków, to jednak z kontraktu nie zrezygnował. Pierwsze 3. samoloty z 32. zakupionych w USA są już w kraju, na kilku kolejnych wyprodukowanych w ramach kontraktu, szkolą z się polscy piloci w Stanach Zjednoczonych , do końca tego roku mamy dysponować 13. samolotami, cały kontrakt ma być zrealizowany do końca 2029. F-35 to samoloty 5. generacji charakteryzującą się trudno wykrywalnością, ale przede wszystkim są swoistymi latającymi centrami dowodzenia mającymi zdolności zbierania, analizowania i udostępniania informacji innym jednostkom w czasie rzeczywistym.
3. Po przylocie pierwszych 3 samolotów do ich polskiej bazy w Łasku, obecny minister obrony Kosiniak-Kamysz zorganizował wczoraj wielkie święto ich przyjęcia do służby i jednocześnie chrztu i nadania im oficjalnie imienia Husarz. Niestety nie uznał za stosowne zaprosić na tę uroczystość, ojca tego sukcesu ministra Błaszczaka, ten błąd, a raczej świadomy unik, naprawił prezydent Karol Nawrocki i obecny przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, wziął udział w tym święcie. Zresztą prezydent Nawrocki w swoim wystąpieniu, przypomniał o tej wypowiedzi Kosniaka- Kamysza o megalomanii i o tym że Lewica żądała wycofania się z tego kontraktu i podziękował ministrowi Błaszczakowi za determinacje w tej sprawie, co okazało się szczególnie ważne, dwa lata później, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę. Co więcej po zakończeniu swojego wystąpienia doprowadził do tego, że Kosiniak-Kamysz podszedł do Błaszczaka i uścisnął mu rękę i doszło między nimi do krótkiej wymiany zdań w obecności prezydenta Nawrockiego, część internautów nawet spekulowała, że obecny minister obrony, wręcz podziękował za ten zakup.
4. Wcześniej miał miejsce akt chrztu tych trzech samolotów i nadania im imienia Husarz, przy czym matką chrzestną, została żona ministra Kosiniaka-Kamysza, choć internauci przypominali, że do tej pory tradycją było ,że matką chrzestną nowych samolotów była pierwsza dama i w przypadku amerykańskich samolotów F-16 jak i polskich Bielików, tak właśnie było. Mimo tego ,że w akcie chrztu wzięła udział także kpt. Magdalena Boryc-Krakowian, wdowa po tragicznie zmarłym pilocie, który zginął w tragicznym wypadku lotniczym, podczas przygotowań do ubiegłorocznego Air Show w Radomiu, to wzburzenie z tego powodu w mediach społecznościowych, było jednak ogromne. Niestety ten uroczysty akt i decyzja o złamaniu dotychczasowej tradycji, aby matką chrzestną, nie była pierwsza dama, a własna żona jest tylko potwierdzeniem, że poziom cynizmu i bezczelności, ministrów Tuska, przekracza wszelkie granice.
5. Zresztą ministrowie naśladują pod tym względem swojego szefa czyli Donalda Tuska, który bez mrugnięcia okiem, przypisuje sobie nie swoje sukcesy, no bo własnych mimo już 2,5 roku rządzenia, niestety nie ma żadnych. Tak było podczas ostatniego posiedzenia Sejmu i debaty nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego ,kiedy to Tusk używał argumentu o doprowadzeniu przez jego rząd do pełnej szczelności granicy polsko- białoruskiej. Tyle tylko, że podstawą tego sukcesu jest wybudowany przez rząd Prawa i Sprawiedliwości mur na tej granicy, długości ponad 180 km i to w warunkach wręcz „dzikich igrzysk” urządzanych wokół tej inewstycji przez polityków Platformy i samego Tuska. Jego wypowiedzi, że ten mur nigdy nie powstanie, insynuacje, że to będzie „wielki wał”, głosowanie, jak jeden mąż, wszystkich posłów Platformy, przeciwko tej inwestycji i inne liczne działania utrudniające jej realizację, to tylko niektóre z nich , o których ta ekipa, stara się nie pamiętać. A już wizyty na granicy polityków Platformy z żywnością dla nielegalnych imigrantów, szykanowanie funkcjonariuszy Straży Granicznej i policjantów jej pilnujących, krzyki w Sejmie „gdzie są dzieci z Michałowa”, zakrawały wręcz na szaleństwo.
6. Teraz jak gdyby nigdy nic, mamy szczelną granicę polsko- białoruską i to jest w pełni zasługa mojego rządu, mówi bez zająknięcia Donald Tusk, prawdopodobnie uznając, że niewiele osób pamięta, te ekscesy i szaleństwa jego ludzi. W tej sytuacji Kosiniak-Kamysz z pełnym cynizmem i bezczelnością, może organizować przyjęcie do służby samolotów F-35 i ich chrzciny przez własną żonę w sytuacji kiedy parę lat wcześniej, był przeciwnikiem ich zakupu. Dobrze, że uczestniczący w tej uroczystości prezydent Nawrocki, nie tylko zaprosił na nią ojca tego sukcesu czyli ministra Błaszczaka, ale także doprowadził do tego, że Kosiniak-Kamysz został wręcz publicznie zmuszony do uhonorowania swojego poprzednika.
W erze dronów wydawanie grubych miliardów na amerykańską broń jest głupotą.
Miało być podniośle i uroczyście a wyszło jak wyszło. Żenujaco. Mały człowieczek bez klasy udowodnił,że jego partyjka PSL i on sam nepotyzm mają we krwi. Już jego wczesniejsze śmieszne miotanie się na płycie lotniska w ciemnych okularach i udawanie ojca sukcesu w zakupie F-35 po niesmaczne widowisko,żeby żonę wbrew tradycji uczynić matką chrzestną w uroczystości nadania imion samolotom. To nie tylko brak wyczucia by pomimo wcześniejszych ataków na min.Błaszczaka , wysmiewanie go teraz w konsekwencji przyznawać się do jego autorstwa. Sama matka chrzestna w koszmarnej kreacji przypominającej szynel z ataków na Pałac Zimowy chyba bardzo chce zaistnieć. No i rewelacyjne posunięcie polskiego prezydenta przypominające małemu człowieczkowi,że nieładnie jest przypisywać sobie cudze zasługi.