Niedawno pisałem, ze fragmentaryczne oddanie polskiego Inpostu skończy się oddaniem całkowitym, za co zostałem zrugany, że myśl pozostanie w kraju. Takie wcielenie zeppelinowego "The Song Remains The Same".
I co? Cytuję:
"Konsorcjum z udziałem Advent International, FedEx Corporation, A&R Investments i PPF Group ogłosiło ofertę przejęcia wszystkich akcji InPostu. Cena została ustalona na 15,60 euro za akcję - poinformowała spółka w piątkowym komunikacie.".
Bye.
Ile jest Polski w polskim In Poście :
Struktura właścicielska InPostu:
A kiedyś bylo 100% cukru w cukrze. Drobnymi kroczkami, finalnie kupią Inpost Chińczycy.
Polskie ręce nie oznaczają rąk akurat rządzących partyjniaków. Powinno chodzić o polski majątek prywatny. Zresztą jakie właściwie „odzyskali”?
To źle czy dobrze? Pan Brzoska coś dla mnie zrobił? Dla pana? Dla Polski? Czy dla siebie? Nie powinien sprzedawać po dobrej cenie? Bo?