Niedawno pisałem, ze fragmentaryczne oddanie polskiego Inpostu skończy się oddaniem całkowitym, za co zostałem zrugany, że myśl pozostanie w kraju. Takie wcielenie zeppelinowego "The Song Remains The Same".
I co? Cytuję:
"Konsorcjum z udziałem Advent International, FedEx Corporation, A&R Investments i PPF Group ogłosiło ofertę przejęcia wszystkich akcji InPostu. Cena została ustalona na 15,60 euro za akcję - poinformowała spółka w piątkowym komunikacie.".
Bye.
Ile jest Polski w polskim In Poście :
Struktura właścicielska InPostu:
A kiedyś bylo 100% cukru w cukrze. Drobnymi kroczkami, finalnie kupią Inpost Chińczycy.
Polskie ręce nie oznaczają rąk akurat rządzących partyjniaków. Powinno chodzić o polski majątek prywatny. Zresztą jakie właściwie „odzyskali”?
Polskie firmy to oi "wspólnie i w porozumieniu" z bandą Tyfusa zayebali . Resztę rozdali . Potęga polskiego mleczarstwa wzięła sie z tego że spółdzielczość mleczarska była poza zasięgiem tych band . To była inna forma własności . Gdyby Tyfusy sprzedawali Inpost to koszty sprzedaży przekroczyłyby cene sprzedaży jak w białostockim Cefarmie co go sprzedali jakies dziesięć z hakiem lat temu .
To źle czy dobrze? Pan Brzoska coś dla mnie zrobił? Dla pana? Dla Polski? Czy dla siebie? Nie powinien sprzedawać po dobrej cenie? Bo?
@Zbyszek
Źle.
Ma Pan kompostownik? Ja mam, założony w 2009 roku, niecały metr sześcienny. Założony, bo nie bylo co robić ze ściętą trawą, a wtedy jeszcze nie odbierała gmina.
Do tego kompostownika, oprócz rzeczy ogrodowych, lecą ścinki z kuchni, obierki, ogryzki, wiórki itp. Nigdy nie był opróżniany inaczej jak wyjmowaniem ziemi ze spodu. Przez 16 lat produkuje ziemię z tego, co mu wrzucimy ze stołu.
Nie kupuję ziemi do ogrodu, nie płacę ze wywóz części śmieci wiec mam pozostałe mi pieniądze, mam ziemię i mam rozwiązaną sprawę odpadów kuchennych. Każde inne rozwiązanie wygeneruje eksport moich pieniędzy i import towarów i usług. Będę uboższy osiągając ten sam efekt.
Tak to działa w granicach płotu domowego. Podobnie działa w większej skali.
Ty Qerwa jakiś bezczelny jesteś . To nas czeka na koniec kadencji Twojej bandy Tyfusa . Kompostownik , łapy w gnoju i radocha z dychy co ja zaoszczędzisz . Spróbuj jeszcze chrustem w pompie ciepła napalić . To będzie kolejny epokowy wynalazek . I na drewnie zaoszczędzisz .
A później Trico za inwencje opodatkują ku chwale ojczyzny. Jego ojczyzny.
Wiesz, jak sobie jeszcze wyobrazi lodówkę na propan-butan, której "zimno" uzyskuje się spalając gaz, to nam - nie daj Boże - zdechnie na NB.
Zresztą niezwykle ciekawe jest, do jakiego stopnia upośledza brak szkoły. Naprawdę nie wyobrażałem sobie tego, fakt, nigdy mnie to nie interesowało...
Oczywiście, ze lodówka na propan chłodzi. Wszak energia ze spalania gazu jest wyłącznie do wymuszenia obiegu czynnika. Takie lodówki były używane jako turystyczne, bo propan był pod ręką w butli, a kompresora nie było wcale.
Zresztą w butli jest o dwa rzędy wiecej energii niż w akumulatorze do ewentualnego kompresora.
Zatem chrust do pompy ciepła jest wręcz idealny.