Należy zacząć od tego, że sztuczna inteligencja nie istnieje. Istnieje tylko ludzkie pragnienie by zostać Bogiem i posiąść moc stwórczą. Jaka boskość, takie moce i takie konsekwencje. Stworzyciele rajów na ziemi mają się od ponad stu lat bardzo dobrze i chcieliby wypełnić je istotami godnymi swoich pomysłów, a ludzkość wciąż nie nadąża i ulega atawistycznym, naturalnym odruchom wolności jakimi ją Bóg obdarzył.
Wysłuchałem dość jałowej dyskusji, która okazała się jednak inspirująca. Inspiracji dostarczył mi dr Jacek Bartosiak, z którego wypowiedzią tym razem pozwolę się nie zgodzić.
W 29min. I 20 sek. z prawdziwych przesłanek o niewydolności panującego ustroju wyciągnął fałszywe wnioski, że rozwiązaniem problemu - wynikającego z rozszerzenia przez lewicę demokracji od zakresu decydowania o sprawach wspólnych na prywatne sprawy cudze i własne - będzie powierzenie rozstrzygania o ludzkich problemach „sztucznej inteligencji”.
Czy rzeczywiście? Czy „sztuczna inteligencja” potrafiłaby sobie poradzić z rozwiązaniem jakichkolwiek problemów ustrojowych stworzonych przez człowieka? O problemach socjalizmu wypowiedział się już dawno śp.Stefan Kisielewski: „Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju.”
Jestem pewien, że z takimi problemami programy komputerowe nazywane sztuczną inteligencją i czerpiące z baz danych naturalnie ludzkiej głupoty poradzą sobie brawurowo i z całkiem ludzkimi rezultatami.
Czy przykładowo ""sztuczna inteligencja rozwiąże problem ETS wprowadzony przez Unię Europejską?
Czy zareagowałby adekwatnie podczas epidemii kowid?
Nie. Podobnie jak eksperci, politycy, dziennikarze i urzędnicy kierowałaby się fałszywymi przesłankami dostarczonymi przez propagandę.
Czyż oni nie kreują fałszywej rzeczywistości pod pozorami wiedzy, prawa i światopoglądu?
Czy tzw.sztuczna inteligencja uwolni ich od oszustw opartych na łamaniu faktów, logiki i etyki? Już dzisiaj zasłaniają się przepisami, które interpretują w złej wierze. Posługując się „sztuczną inteligencją” Piłaci zyskają wymówkę do umywania rak.
Tak. Sztuczna inteligencja nas wyzwoli.
W praktyce mamy do wyboru:
Ludzie codziennie dokonują wyborów.
Algorytmy nie są obiektywne: Patrz pkt.3 + bazy danych nie są obiektywne + wolność polega na wyborze własnym, a nie scentralizowanym.
Oligopole i korporacje przejmują kontrolę i zostawiają przestrzeń dla wolnego wyboru jak między Saturn i Media Markt.
Zobaczymy po wojnie jakie będą postępy postępu, tylko że wojna będzie długa, jak zapowiedział prezydent Joe Biden w Warszawie.
"Algorytmy nie są obiektywne"
Stosowanie określenia "obiektywne" w stosunku do algorytmów nie ma sensu. Chodzi o to, kto i jak będzie kształtował zasady naszego życia. Na dziś kształtują je ludzie, w taki sposób jak w pandemii, czy jak w przypadku, gdy człowiek w stanie nietrzeźwym wsiądzie do taksówki "prywatnej inicjatywy". Gdy wsiądzie nietrzeźwy do Bolta czy Ubera to nie zostanie oszukany, gdy wsiądzie nietrzeźwy do "taksówki ludzkiej" to w 9 na 10 przypadków zostanie oszukany.
Ludzka rzeczywistość jest parszywa, z tego samego powodu, z jakiego ta algorytmiczna może być ale nie musi. W pierwszym przypadku duża gromada cwaniaków - polityków, ekspertów, itd. itp. musi się nachapać, w drugim przypadku wąskie grono technokratów, więc ludziom ma szanse więcej skapnąć.
Uber i inne tego typu funcjonalności pokazują jak to działa. Każdy tam może pójść i pracować. Czarny, biały, duży, mały. W życiu tak nie ma. Znajomi, znajomych. Tak to działa. W Bolcie ma się kurs, za który się płaci, wszystko jest i jasne i tańsze niż w przypadku szlachetnej prywatnej inicjatywy.
Po prostu, narzut jaki dzisiaj wytwarza zwykła ludzka - chyba wielbiona w przeciwieństwie do algorytmicznej - chciwość jest tak spory, że technokracja będzie lepsza.
Nie znaczy to, że technokracja nie rodzi niebezpieczeństw. Ale są one tej samej natury co obecnie. Pomysł, że za pandemii byłoby gorzej, jest niepoważny. Zrobili tak źle, jak tylko mogli, a algorytmów używają cały czas, tylko, że niejawnie, do sterowania ludźmi.
Żeby technokracja mogła być przyjęta to MUSI zaproponować ludziom lepsze warunki niż ich zdegenerowani przedstawiciele. I takie warunki ZAPROPONUJE. I zostaną one z korzyścią dla ludzi przyjęte. A potem? A potem to już zależy od ludzi. Od ich własnej zdolności do rozumowania, myślenia, współpracy i tak dalej. Tak samo jak dzisiaj. Dzisiaj, te cechy są w stanie atrofii. Panoszy się ideologizm, a to poglądowy, a to religijny, a to gospodarczy czy jeszcze jakiś inny. W takiej sytuacji TECHNOKRACJA wprowadzi potem zamordyzm i ludzi jeszcze bardziej ugniecie, ale to będzie ich własna wina, tak jak teraz też jest. Niech się pienią dalej.
To nie ja pisałem: "2. Obiektywnie działające algorytmy..."
Na taksówkach się nie znam, ale nie przypominam sobie wolnego rynku tych usług, również nie neguję pewnych form koncesjonowania.
Programy komputerowe są narzędziem. Każde narzędzie może być użyte dobrze lub źle. Po narzędziu w rękach "degeneratów" nie obiecuję sobie zbyt wiele.
Nawet poprawne algorytmy niewiele pomogą gdy korzystają z błędnych / fałszywych danych. Sh.t in, sh.t out
Z pustego i Salomon nie naleje, a czerpiąc z fałszywego AI naleje, oj naleje.
By AI była wiarygodna, to by musiała mieć ustalone filtry - algorytmy, coś na podobieństwo jak jest u człowieka, który odpowiednio wychowany, potrafi odpowiednio postępować, a który jak chrześcijanie - katolicy, mają wpojone fundamentalne zasady, nie kradnij, nie morduj, etc. (wiadomo że nie wszystkie dotyczą AI), AI musi funkcjonować na zasadzie Tak, Tak, Nie, Nie, czyli odpowiednio filtrować dostępną wiedzę z plew. Można przytoczyć przykład, powstała polska wersja GPT, na próbę została udostępniona, jakie było zdziwienie, gdy pytana o pewne poczynania obecnego rządu, wskazywała jego nieprawidłowości, przez chwilę miałem z nią kontakt, ale po krótkim czasie została wyłączona, nie wiem czy jest obecnie.
Dla przykładu można podać, wierzyć lub nie, ale badacze przepowiedni Nostradamusa twierdzą, że on przewidział, w domyśle AI, bo wtedy nie było takiego pojęcia, więc nazwał to jako że ludzkość będzie się kierować decyzjami, które nie od człowieka pochodzą, nastąpi potężny kryzys światowy, potem jeszcze inny, ale ludzkość z trudem, ale sobie poradzi, na długo.
PS. Jak podawały media, już kilka nieszczęść z udziałem AI się dokonało, ktoś popełnił samobójstwo, ktoś straci fortunę, a w Chinach prześladują ludzi, nim zdąży czegokolwiek dokonać, bo AI tak zdecyduje, bo jakieś zachowania człowieka na to wskazują - "Raport mniejszości", tylko że w wydaniu AI.
Też tak to właśnie postrzegam. Fałszywe bazy danych i działanie AI "po uważaniu" są gwarancją, że drzwi bez klamek się nie otworzą. Dzisiaj już nie trzeba przepowiedni, a zwykłego przewidywania jakie kierunki przemian są prawdopodobne. Unia Europejska to była igraszka.
Jesteś kolego w błędzie, przepowiednie nabierają znaczenia, bo się sprawdzają, a niesamowite jest to, że setki lat temu, gdy nie było obecnych pojęć i technologii, wielu proroków potrafiło to opisać i przestrzegać.
Dodam z tego co wiem, pracuje się nad przepowiedniami ze strony AI, a jako przykład polecam o podobnym problemie i konsekwencji przepowiedni film "Zapłata".
Nie wykluczone, że w swojej przepowiedni i przestrodze, to miał na myśli Nostradamus, że AI coś przepowie, czym się zasugerujemy, a to okaże się zgubne.
Przepowiednie nie mają za cel co będzie, ale przestrzec przed naszym postępowaniem, jak którego nie zmienimy, to tak się stanie, nasza przyszłość nie jest zapisana na stałe, jak twierdzą niektórzy, dana przyszłość jest skutkiem jednej z nieograniczonej ilości przyczyn, wystarczy zmienić jeden parametr, a inna może, lub będzie przyszłość.