Wchodzę dziś rano w sieć i co widzę? Każdy ma takiego świętego, na jakiego zasługuje. My mamy Częstochowę, a Sok z Buraka dał ckliwe zdjęcie Juraska od Puszek z takim komentarzem: "Wylał się dzisiaj prawicowy hejt na Jurka Owsiaka. Jurek dziś także wsparł zbiórkę Łatwoganga. Nie zasłużył na kpiny i szczucie ze strony PiSu i Konfederacji. Pokażmy mu wsparcie! Jurek, jesteś Wielki!".
Sęk w tym, że szczuciem na Jureczka soczek nazywa zwykłe, proste pytania: Ile? Komu? Za co? Gdzie jest słoik? Ile milionów przytulają firmy i fundacyjki związane z rodziną Juraska i czy mu nie wstyd?
Przynajmniej jedno wiemy - nie wstyd.
Tryb obrona Częstochowy soczek włącza, bo Łatwogang zebrał właściwie tyle co Jurasek, z własnego mieszkania, bez żadnych kosztów, oprócz tych administracyjnych, które będzie miała fundacja Cancer Fighters i mam nadzieję, że rozegrają to dobrze, bo to dla nich ogromna szansa. Nie zjurkizujcie akcji, to będzie dobrze. Wyszło na to, że nie trzeba wyśmiewać ze sceny dzieci z sepsą, oblepiać antypisiorskimi banerami całej Polski, strzelać we wrony światełkiem bezobjawowym, biegać po scenie z wszystkimi tuskowymi mapetami i robić im pr przed wyborami, szarpać hajsu z budżetu, ani machać czarodziejską różdżką, żeby komuś pomóc. Mówię to jako ktoś, kto przez lata do tej puszki albo internetowo, tę kasę Juraskowi wrzucał. Pękło we mnie po tych śmiechach o sepsie ze sceny. Tfu!
Natomiast nie zdziwię się, jak Łatwogangowi zaraz Kierwiński wbije na chatę, bo jak dotychczas wszelka próba przełamania kłamstw, przeinaczeń lub zwyczajnego monopolu Juraska, kończyła się w sądzie. Nawet starowince jebany gnój nie odpuścił.
Owsiak z wrodzoną skromnością martwi się jak zostaną wydane środki ze zbiórki cancer fighters, ten sam Owsiak, który z pieniędzy ze zbiórki kupił polityczne bilbordy
Proszę bez tych śmiechów z Jurasa bo się obrazi i w tym roku nie urządzi nam taplania się w błocie na festiwalu.
Mit wośp poszedł się pier*olić
Halo Policja..... proszę przyjechać na NB bo tam źle piszą o Owsiaku
Może tak Józik, Heniuś i Danusia odpowiedzą na moje bezczelne pytanie: Kto odpalił tę zbiórkę i w jakim celu? Jest jakiś problem w leczeniu dzieci chorych na raka w naszym ukochanym kraju? Ktoś odmawia leczenia dzieci chorych na raka? Dzieci nie są diagnozowane, czy odsyłane do domu po diagnozie? To na co i w jakim celu była ta zbiórka? O ile mi wiadomo, to nie było konkretnego celu tej zbiórki. Nie było nawet planu, co po zebraniu tych środków. Na co konkretnie je wydać. Nie było i dalej nie ma beneficjentów - konkretnych dzieci, szpitali, oddziałów, fundacji. Nikt z Was nie zadał sobie tych podstawowych pytań? A może chodziło o to, abyście pisali, to co właśnie piszecie? Pomyśleliście o tym?
@mjk1.....Utrzymuje pan,że onkologia dziecięca w Polsce stoi na dobrym poziomie, oddziały onkologiczne pracują bez przeszkód i braków a sama akcja budzi podejrzenie? Rozumiem,że ma pan podejrzenia co do fundacji Canter Fighters,w takim razie proszę je wymienić.Chyba nic gorszego niż takie niedomówienia. Być może organizatorzy sami byli zaskoczeni oddźwiękiem a w spontanicznej akcji nie ma konkretów i wytypowanych szpitali. I co takiego zdrożnego piszemy?
34 lata budowania legendy, niemal świętości u lemingów, tysiące dzieciaków w deszczu, śniegu i mrozie z puszkami, całe Państwo na usługach rodziny Owsiaków a tu wychodzi dzieciak z Gocławia i rozpierdala laptopem mit, w 9 dni.
Nie Droga Sake. Onkologia w naszym kraju jest na całkiem przyzwoitym europejskim poziomie. Oczywiście, że były problemy, są i zawsze będzie coś co będzie można poprawić. Mnie chodzi o coś zupełnie innego. To nie onkologia jest problemem, tylko dostęp do najnowszych metod leczenia onkologicznego. A tego nie rozwiązuje ani ta zbiórka, ani przeszłe i teraźniejsze rządy. Jak czyjeś dziecko zachoruje na taki rodzaj nowotworu, który trzeba leczyć za granicą, to praktycznie rodzina zostaje bez pomocy. BEZ POMOCY DWUDZIESTEJ GOSPODARKI ŚWIATA!!! I to jest skandalem. Nie dość, że bez pomocy, to żaden rząd nie zrobił nic, aby ściągnąć te metody leczenia do kraju. Nie interesuje to rządu i Was wszystkich co się wypowiadacie pod tym wpisem. Was interesuje tylko to, że jakiś influencer dokopał Owsiakowi. Chore dzieci macie dokładnie w d… . Proszę przeczytać komentarze zarówno przed jak i po moim wpisie i znaleźć choćby jeden o chorych dzieciach.
Odnoszę wrażenie,że dla pana chore na nowotwory dzieci też są mniej ważne od wyżywania się na komentatorach rzekomo pozbawionych empatii. To,że tu przytoczono Owsiaka nie oznacza,że my nie jesteśmy zainteresowani tragedią dzieci i ich rodzin. Już tu pisałam,że wspierałam odpisem od podatku wnuczkę mojej koleżanki przez kilka lat leczenia. Niestety dziewczynka zmarła już będąc na leczeniu w Niemczech. Nie wiem co postanowi fundacja Canter Fighters ale te pieniądze chyba można przeznaczyć na załatwianie leczenia za granicą. To że onkologia wg pana jest na europejskim poziomie chyba nie zwalnia od sprowadzania koniecznej a brakującej aparatury, szkolenia lekarzy onkologów, przyswajania nowych metod. I nie wydaje mi się,że jest tak dobrze jak pan to przytacza,bo dlaczego na stronie ,,się pomaga'' w internecie jest tyle błagania o pomoc,że nie wiadomo nawet kogo wesprzeć.
"I nie wydaje mi się,że jest tak dobrze jak pan to przytacza,bo dlaczego na stronie ,,się pomaga'' w internecie jest tyle błagania o pomoc,że nie wiadomo nawet kogo wesprzeć".
I to jest największy problem, którego żaden rząd nie potrafi rozwiązać. Nie dość, że nie potrafi, to nie ma nawet pomysłu na jego rozwiązanie. Proszę mi pokazać jakiekolwiek ugrupowanie polityczne, które ma w swoim programie rozwiązanie, choćby częściowe, tego problemu? A takie zbiórki jak opisywana, czy owsiakowe są tylko propagandowym biciem piany jednej czy drugiej strony, które niczego nie rozwiązują.
Jeszcze niedawno symbolem masowej mobilizacji społecznej były wielkie akcje charytatywne, transmitowane i wsparte przez znane twarze Dziś takie inicjatywy rodzą sie w internecie a ich twórcy działają bez rozmachu w małej przestrzeni i na przeciętnym sprzęcie.Odchodzimy od tego modelu przez zmianę całej logiki komunikacji i budowania zaufania społecznego.Nie ma więc autorytetów i dziennikarzy latami pouczających jak żyć, tylko zwykli ludzie z internetu którzy nie moralizują. To zmiana pokoleniowa,która powoli staje się faktem .Myślę,że świat ten sposób nie stał sie ani lepszy ani gorszy,ale mniej udawany. Nawet jeśli jest tylko propagandowym biciem piany to i tak jesteśmy na niego skazani.
Podczas zbiórki "Diss na Raka" Bedoesa 2115, Łatwoganga i Fundacji Cancer Fighter zebrano już 282 741 778,76 zł - podała fundacja w poniedziałek na swoim profilu.
Owsiak: 2200 m², namiot 40x85m, scena 150 ton, 1200 światełek, służby, SSP, TVN,Polsat,TVP ,120 tys. wolontariuszy – 263 mln.
Dwóch chłopaków z internetu: kawalerka 23 m² , komputer, prąd, internet, golarka, trochę gości – 283 mln
Gnojki juź wstały. Przed chwilą na WP czytałem artykuł, że taka zbiòrka to takie zupełne nic w poròwnaniu z wydatkami rządu, ktòry jest ogòlnie wspaniały i to dlatego jest tak dobrze.
Owsiak zastanawia się na co zostaną wydane pieniądze, które nie zostały zebrane w namiocie i na scenie postawionych za grubą kasę przez firmę "zięcia", ale w kawalerce i nawet nikt nikomu "serduszka" na czole nie przykleił ani bilbordów z "sepsą" nie powiesił. Bezczelność typowa dla Owsiaka, którą podsumowują wszelkie biznesy rodzinne i 15 milionów kosztów "wielkiego finału", ale skoro już jesteśmy przy "zastanawianiu się", to Owsiak od 5, 3 i 2 lat się zastanawia na co wydać pieniądze zebrane przez dzieci
x.com
Raczej udaje wujcia ,,dobra rada''który to sam wesprze doświadczeniem i przekona co do wydatkowania zebranych funduszy.