Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Spekulacje religijne nt miłości

Zbyszek, 28.04.2026

W kontekście {notki} 

I.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

@Beret w akcji :

"@Zbyszek: "Popularne "kochać" to niby co?" "Co to znaczy właściwie - kochać"?" No właśnie. Jest problem. Kapłani (niektórzy) twierdzą, że to po prostu posłuszeństwo - spełnianie Bożych przykazań. Nie muszą temu towarzyszyć żadne emocje. Hmm... Jako dziecko rozumiałam to prosto - kochałam Dziadziusia. Z całego serca."

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

- Różne rozumienia słów kochać i miłość -

1. Sposobów rozumienia znaczenia słowa "kochać" może być więcej niż jeden.

  • a) Pragnienie bycia RAZEM, które to bycie "razem" jest dla pragnącego źródłem szczęścia. Razem oznacza tu nie tylko bliskość fizyczno-geograficzną, ale całkowite otwarcie się na drugiego i wzajemne przenikanie - emocji, tożsamości, świadomości, w wyniku którego powstaje właśnie owo RAZEM, które nie anuluje żadnej części składowej, ale podtrzymując je, tworzy nową jakość, nowe "coś", co trudno opisać. A więc pragnienie RAZEM, którego "efektami ubocznymi" są: - pragnienie dobra drugiego - współodczuwanie stanów i emocji (smutek, krzywda ukochanego -> smutek kochającego i pozytywnie też)- przeżywanie euforii, uniesienia, pozytywnego stanu z bycia z kochanym
  • b) Pragnienie dobra drugiego, ale bez całej reszty. To też wydaje się miłość lub forma miłości. "Kochajcie nieprzyjaciół waszych" - znaczy właśnie to - życzcie im dobra, ale nie znaczy ani owego głębokiego RAZEM, ani współodczuwania itd. Być może większość ludzi jest w tym znaczeniu - naszymi nieprzyjaciółmi.
  • c) Pragnienie drugiego, jedynie dla przyjemności jaką bliskość  tego drugiego daje. To już ociera się o patologię miłości, ale może to jest najbardziej popularna wersja promowana w pop-kulturze, filmach itd.2.

II.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

@Beret w akcji: " Boga powinnam/musiałam więc kochać co najmniej tak samo - a właściwie o wiele bardziej. Taki był nakaz. "Ze wszystkiego serca swego, ze wszystkich sił swoich i ze wszystkiej duszy swojej" .

...................................................

To było dla mnie niewykonalne - choć starałam się ze wszystkich sił. Lęk, lęk, przerażenie. Czy przerażenie i paraliżujący lęk można nazwać miłością?""
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

- Przykazania jako nakazy lub rady -


Przykazania można traktować jako nakazy - to jest wersja percepcyjna ludów sprzed 2000 lat. Można je traktować i rozumieć jako rady: jak sobie nie zrobić krzywdy i jak osiągać najlepsze rezultaty. W tej drugiej perspektywie poznawczej, wspomniane przykazanie - nie jest NAKAZEM, tylko radą.
 

- Lęk i miłość -

Nie, przerażenia i lęku nie można nazwać miłością.
Zbudowanie, ba - usilne promowanie lęku jako fundamentalnej postawy względem Boga - mogło być zabiegiem instrumentalnym w przeszłości, mającym na celu:
 

  • a) zwiększenie siły oddziaływania zaleceń zawartych w przykazaniach
  • b) dyscyplinowanie populacji także względem "głosicieli i nadzorców realizacji przykazań"Stąd "Bóg mściwy", stąd "bogobojny", stąd "Bojaźń Boża".


Odczucie lęku w kontakcie z rzeczywistością poza-ludzką jednak może być zupełnie  naturalne i może być częścią relacji z "POZA". Stąd właśnie rola Pana Jezusa, który owo nieskończone i nieokreślone sprowadził do człowieczeństwa w sobie, w swoim wcieleniu.
Pan Jezus przewrócił w pewien sposób  judaizm, używając w odniesieniu do Boga aramejskiego słowa "Abba". Co prawda nie jest ono równoznaczne z "tatuś", jednak było słowem używanym przez dzieci (choć  także i dorosłych) w stosunku do męskiego rodzica. Słowem zawierającym ładunek ufności i bliskości - miłości. Tego typu zwrócenie się do Boga w judaizmie nie było używane i było nie do pomyślenia. Być może KK w pewnym stopniu odtworzył judaistyczne rysy relacji do Boga, także w tym aspekcie, że w miejsce ufności i bliskości, promował podległość i lęk.
Jednak pomimo dominacyjno-lękowego przesłania obu tych religii, stale obecne w jednej i drugiej były aspekty, które w pełni rozwinął i wypełnił Pan Jezus, a więc to relacja, a nie prawo, to miłość, a nie ślepe wykonywanie nakazów. Prawda jako osoba, a nie stwierdzenie, teza, przepis, idea.
III.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
@Beret w akcji :
================
@Piko: "Autentyczna miłość do Boga jest czymś pozazmysłowym i nie każdemu dana."
@Beret w akcji: 
Otóż to.
Chyba tylko nieliczni ją otrzymali (?)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

- Czy istnieje i na czym polega "Autentyczna miłość do Boga" -

"Chyba tylko nieliczni ją otrzymali (?)"
Nie. To jest tworzenie bytów sztucznych, fikcyjnych, zapędzających ludzi w kozi róg, w sytuację przegraną, ale tylko w wyniku przyjętych założeń i oczekiwań.
Nie istnieje żadna "Autentyczna miłość do Boga" poza autentyczną dla konkretnego człowieka, taką na jaką konkretnego człowieka, w konkretnym momencie jego życia, stać. Koniec kropka. Bóg nie oczekuje niemożliwego. To my  wymyślamy sobie niemożliwe i potem oceniamy samych siebie i rzeczywistość, i naszą relację z Bogiem, wymyślonymi przez siebie kryteriami, które są fikcją. 
Każdy może doskonale i w stu procentach kochać Boga. Ta miłość może zawierać nawet okresy sporu, wyrzutów, odrzucenia i odejścia. Natomiast musi zawierać w pełni szczere zwrócenie się, w taki sposób jaki jest dla człowieka naturalny, a nie: sztuczny, przyjęty, narzucony, wymyślony. Nie mają żadnego znaczenia "odczucia" - pozostające w związku z relacją człowieka z Bogiem i dążenia para-protestanckie do uniesień i "doświadczeń Boga żywego", których karykaturalną i patologiczną formą było powodowanie "upadków w Duchu Świętym" - co mogła być obrazą Ducha Świętego. Przyjęcie za kryterium oceny relacji z Bogiem, istnienia pozytywnych uniesień emocjonalnych, to błąd. One mogą być, a równie dobrze może ich nie być. Człowiek jest stworzony do radości i szczęścia, ale jednocześnie jego droga i doświadczenie zawierają ogromne połacie cierpienia, smutku i innych trudnych przeżyć.
 

- Kwestia wyboru rodzącego konsekwencje -


Więc ostatecznie człowiek pozostaje sam na sam, ze sobą, z prawdą, z tym jak jest, z tym, co czuje i naprawdę myśli sam, a nie powtarza za przewodnikami, którzy mogą być ślepi, choć mają super szaty, pozycję i "autorytet". I w tej samotności, ale i prawdzie,  człowiek może zdecydować - wybieram... ( i tu jest niewypowiedziane, nienazwane, co my chrześcijanie określamy pojęciem Trójjedyny Bóg ). Ten wybór, w tej sytuacji, w ten sposób jest doskonały w swojej niedoskonałości, bo jest - PRAWDZIWY i AUTENTYCZNY. Cała reszta to udawanie, powtarzanie, z lęku, w celu osiągnięcia korzyści i tak dalej.

Nieważne też są odczuwalne konsekwencje tego wyboru dla człowieka. Bo to, co ludzi spotyka, nie jest prostym wynikiem ich postawy, wiary itd. A jednak, te konsekwencje są realne, nieodwołalne itd. tyle, że w długim, niemożliwym czasem do ogarnięcia przez człowieka horyzoncie czasowym. Stąd - nieuniknione jest - właściwie ślepe, dziecięce - zaufanie, przekraczające wszelką możliwą racjonalność. To wybór, wiara i relacja rodzą zrozumienie, a nie rozumienie rodzi wiarę. Taki paradoks.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 28
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

28.04.2026 10:56

Speculum speculorum 💛💜
Zbyszek
Nazwa bloga:
W drodze
Zawód:
wolny
Miasto:
Lublin

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 634
Liczba wyświetleń: 938,389
Liczba komentarzy: 4,750

Ostatnie wpisy blogera

  • "Życie Chucka" - dobry film
  • Prorocze i głębokie słowa - Papież Leon XIV w Angoli
  • Narracje w sprawie Iranu - która prawdziwa?

Moje ostatnie komentarze

  • Ma pan rację. Komentarz ogólnie wykropkowałem. Pan Bartosiak jest jednak częstym gościem bardzo wielu programów i platform, w tym sensie jest promowany. Takie stwierdzenie będzie niewłaściwe, bo za…
  • I tak, i nie. Ciało odwoławcze uchyliło decyzję uchylenia doktoratu - zwracając ją do PONOWNEGO ROZPATRZENIA, ale z powodów formalnych (sposobu procedowania) a nie merytorycznych. Pan Bartosiak…
  • ...

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy da się żyć bez Boga?
  • Prawda o nas - głupi, nieodpowiedzialni i źli
  • Pożegnanie roku 2021 i powitanie 2022 w 6 punktach

Ostatnio komentowane

  • NASZ_HENRY, Speculum speculorum 💛💜
  • NASZ_HENRY, Inwazja muzułmanów to historia dłuższa niż ekumenizm 😉 Islamscy migranci ograbiali już papieża Leona IV a obecnie przymierzają się do powtórki z Leonem XIV! Czarni ekumeniści tfu, dywersanci już…
  • Zbyszek, Władze są wybierane przez ludzi w demokratycznych wyborach, których nikt nie fałszuje.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności