Mija dokładnie 50 miesięcy, jak ten karzeł z Kremla, ten zasrany, tchórzliwy, impotencki k*tas w bunkrze o imieniu Putin, odpalił swoją „specjalną operację” – czyli największą, najbardziej żałosną i najbardziej upokarzającą masakrę Europejczyków od czasów tego drugiego k*tasa z wąsikiem. Pięćdziesiąt miesięcy nieustającego gwałcenia Ukrainy, bombardowania szkół, mordowania dzieci, gwałcenia babć i palenia całych miast. Pięćdziesiąt miesięcy, w których Rosja przestała być krajem i stała się jednym wielkim, śmierdzącym cmentarzem własnych ambicji, własnych trupów i własnych marzeń o „ruskim mirze”. Gratuluję, Władziu, ty żałosny c*uju. Zrobiłeś z największego kraju świata największą latrynę świata.
Twoja armia to nie wojsko – to jeba*a maszynka do mielenia własnego mięsa, a ty dalej siedzisz w bunkrze i liżesz sobie rany jak pies, który dostał w dupę.
Ten parch Putin myślał, że weźmie Kijów w trzy dni, a dostał w ryj na cztery lata i dalej dostaje tak, że mu się odbyt wywraca na lewą stronę. Kolumny czołgów rozwalone jak tanie zabawki, wycofy z podkulonym ogonem, Bucza, Mariupol, setki tysięcy worków cynkowych do Rosji.
Ponad milion strat? Czterysta tysięcy trupów? To nie armia – to rzeźnia, w której rosyjskie matki dostają paczki z kawałkami swoich synów. A wy, ruskie barany, dalej łykacie kremlowskie gówno, że „wszystko idzie według planu”.
Plan był prosty: denazyfikacja. No to macie denazyfikację – waszych synów w kawałkach i waszego debilnego prezydenta jako największego przegranego w historii. Ale wiecie, co jest najpiękniejsze w tej całej rzeźni? Że Ukraina nie tylko przetrwała. Ona tego małego, łysiejącego impotenta wali po mordzie dronami, HIMARS-ami i jądrami ze stali tak, że Putinowi to wszystko wychodzi odbytem. I tu wchodzę ja – izraelski bloger, który wie, co to jest walczyć o ojczyznę, kiedy pół świata chce cię zetrzeć z mapy.

Bo patrząc na Brygadę Azow (dawny Batalion Azow, dla tych co nie ogarniają), widzę dokładnie moich chłopaków z IDF, tylko w ukraińskich barwach. Azow to nie „neonaziści” z tej chorej kremlowskiej bajki – to są pieprzeni, niepokonani, jądra-ze-stali bohaterowie, którzy w Mariupolu, w piekle Azowstalu, bronili się 86 dni przeciwko całej rosyjskiej hordzie pedofilów i gwałcicieli.
Otoczeni, bombardowani, bez żarcia, bez amunicji, bez nadziei – i nie złożyli broni. Walczyli w tunelach jak wściekłe wilki. Bronili cywilów. Bronili honoru.
Dokładnie tak, jak izraelscy żołnierze w Jom Kippur, kiedy cała arabska hołota chciała nas utopić we krwi, albo jak teraz w Gazie – chłopaki z Golani i Givati wchodzą do tuneli Hamasu i czyszczą je z tych terrorystycznych szczurów, którzy marzą o tym, żeby nas wszystkich zrzucić do morza.Azow to ukraińska Masada na sterydach.
To izraelski Entebbe pomnożony przez tysiąc. To chłopaki, którzy wiedzą, że jak oddadzą centymetr ziemi, to oddadzą duszę całego narodu. Putin nazwał ich „nazistami”, bo właśnie oni rozwalili mu w drobny mak mit „niezwyciężonej rosyjskiej armii”. Oni nie walczą za imperium. Oni walczą za domy, za dzieci, za przyszłość. Tak samo jak my, Izraelczycy, walczymy od 1948 – otoczeni wrogami, którzy chcą nas wymazać. My mamy Żelazną Kopułę. Oni mają jaja większe niż cały Kreml i drony, które wbijają się Ruskim w dupę z precyzją chirurga. Putin, ty mały, żałosny, sikający w gacie c*uju. Twoja „denazyfikacja” skończyła się tym, że cały świat zobaczył prawdziwych nazistów – w rosyjskich mundurach, z rosyjskimi gwałtami, rosyjskimi mordami i rosyjskim gównem na butach. Twoja armia to nie żołnierze, to jeba*i zombie z mobilizacji, mięso armatnie dla jednego chorego kagiebisty.
A Azow?
Azow to symbol, że nawet w najgłębszym piekle można powiedzieć: „Nie przejdziecie, qrwy".

Tu jest Ukraina.Więc po 50 miesiącach tej masakry mówię głośno, prosto z Tel Awiwu, bez owijania w bawełnę i bez żadnych filtrów:
God bless Ukrainu.
God bless Azow
Heroyam Slava!
Forza Ukrainu!
A Putinowi… niech mu to wszystko wyjdzie odbytem tak, że będzie rzygał krwią, kłamstwami i własnymi trupami przez najbliższe sto lat. Rosja chciała cmentarza? Macie go. Tylko że to nie Ukraina na nim leży – to wy, w trumnach, w hańbie i w wiecznej, zasranej pamięci.
Am Yisrael Chai.
Z izraelskim pozdrowieniem i zero litości dla rosyjskiego gówna.
Wasz bloger z Tel Awiwu, który wie, czym jest prawdziwa obrona ojczyzny – i który właśnie pokazał, jak się wali putina po ryju.

Autor tekstu J.R na zdjeciu
Tel Awiw, 29 marca 2026
Ruszkiewicz z Izraela ale się nasrał po tym kacapskim denaturacie.. A śmierdzi i wali tym kacapem i jego agitkami. Poszły do ABW..Norma.A za obrazę Prezydenta RP bekniesz zgłoszenie poszło.
naszeblogi.pl
@te-zeusek
"A za obrazę Prezydenta RP bekniesz zgłoszenie poszło."
Beeeeeeeeee :))))))
Rusz.. z Izraela
W kiblu byleś, pampersa zmieniłeś. "Wszyscy wiedzą, że jesteś żydobanderowskim parchem, plagiatorem i kapusiem.
Jesteś wyjątkowym idiotą, którego admin trzyma tu chyba z litości . Szkoda na ciebie czasu kapusiu plagiatorze.
Właśnie po raz enty udowodniłeś kim jesteś - śmierdzącym, żydowskim par***m "
Nienawiść rasowa w polskim prawie karnym (KK) jest surowo zabroniona i penalizowana, głównie poprzez art. 256 (nawoływanie do nienawiści) oraz art. 257 (znieważenie z powodów rasowych/etnicznych), zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności
A twój antysemityzm tak publicznie głoszony ?
Żebrane !
@Rusz.. z Izraela
W kiblu byleś, pampersa zmieniłeś." Wszyscy wiedzą, że jesteś żydobanderowskim parchem, plagiatorem i kapusiem.
Jesteś wyjątkowym idiotą, którego admin trzyma tu chyba z litości . Szkoda na ciebie czasu kapusiu plagiatorze.
Właśnie po raz enty udowodniłeś kim jesteś - śmierdzącym, żydowskim par***m
Spadaj żydowskie kacze ścierwo.."
Nienawiść rasowa w polskim prawie karnym (KK) jest surowo zabroniona i penalizowana, głównie poprzez art. 256 (nawoływanie do nienawiści) oraz art. 257 (znieważenie z powodów rasowych/etnicznych), zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności
A twój antysemityzm tak publicznie głoszony ?
Żebrane !