Za każdym kryzysem imigracyjnym w Europei stoi Putin — grzmi w Financial Times jakiś euroowsik.
Oczywiście. Wszystko, co złe - to Putin. Nie, nigdy przyczyną katastrof spadających na Unię Europejską nie jest jej własna kasta rządząca, stanowiąca bandę durniów, złodziei i zboczeńców. Zawsze jest to Putin. Tylko Putin i nikt inny jak Putin.
Nie jest prawdą, że kraje takie jak Francja czy Włochy od dziesięcioleci, zanim ktokolwiek słyszał o Putinie, tolerowały i wręcz zachęcały do nielegalnej imigracji — aby zdobyć nowych wyborców dla partii lewicowych. Ale oczywiście — winę za to ponosi Putin.
Oczywiście nieprawdą jest, że kanclerzyca Merkel beztrosko otworzyła na oścież granice Niemiec dla nachodźców. W rzeczywistości otworzył je Putin. A kanclerzyca się przed tym broniła rękami i nogami!
Oczywiście nie jest prawdą, że brytyjscy torysi, którzy po Brexicie zostali wybrani po to, aby ograniczyć imigrację — z premedytacją nie kiwnęli w tej sprawie palcem. Przez cały czas swoich rządów nie zawrócili do Francji ani jednej łodzi z nachodźcami. Ale to nie oni są winni — to Putin. Putin im zabronił bronić się przed inwazją — i co oni mogli biedni zrobić.
Nie jest prawdą, że obecny rząd hiszpański chce beztrosko nadać od ręki obywatelstwo i prawa wyborcze setkom tysięcy nielegalnych — aby ich głosami utrzymać się przy władzy. W rzeczywistości to Putin zmusza elity hiszpańskie do tolerowania i wręcz zachęcania do imigracji do Hiszpanii — aby zmienić skład etniczny kraju.
Oczywiście to Putin zmusił rząd szwedzki, aby beztrosko przegłosował prawo nadające od ręki azyl każdemu muzułmańskiemu Ujgurowi z Chin. Oni twardo się bronili przed tym wprowadzeniem tego prawa, ale Putin ich zmusił.
To również Putin zmusił kurwy tworzące tzw. "rząd" (?) "szwedzki" (?) aby się publicznie upokarzały i płaszczyły przed irańskimi mułłami. One są niewinne — to Putin im kazał!
Tyle na razie.
Proponujemy przyjęcie roboczej zasady: Każdego, kto wyskakuje z twierdzeniem, że za czymś tam gdzieś tam stoi Putin — należy traktować jako tępego buca — dopóki nie udowodni, że nim nie jest.
I powiedzieć mu to publicznie — i prosto w twarz.
Bo wysłuchiwanie tego, że za wszystkim stoi Putin — naprawdę zaczyna być nudne — i co najważniejsze - odwraca uwagę o rzeczywistych winnych naszych problemów.
Są dumni z działań w interesie Putina jednocześnie oskarżając go za te działania. Może zawsze tak było w polityce?
politycy sprzedają ludowi ściemę, którą ten przygotowany przez medialne presstytutki, łyka i kontentuje się świętym spokojem że przynajmniej przyczyna zła została zidentyfikowana. kiedy lud najdzie refleksja że to była ściema to jest już za późno na łatwe rozwiązanie problemu którego można było uniknąć.
gdyby nie było Putina, to trzeba byłoby kogoś podobnego wykreować. teraz będą musieli poszukać jakiegoś zastępczego winnego bryndzy bliskowschodniej do której nijak nie da się przypasować Putina.
Ale w Polsce jest inaczej. Tu jesteśmy wyjątkiem. Nie Putin a Kaczyński jest odpowiedzialny i oskarżany-nawet jakieś durnie teraz ryczały w proteście ,,precz z kaczorem dyktatorem''.
Taki Wieki Wódz, a wierzy w to co piszą dziennikarze.
Kanclerz Merkel zaprosiła "uchodźców" w 2015r., ale eksport terroryzmu z Afryki i Azji przez Sorosa z udziałem europejskiej lewicy miał miejsce od 2014r.
Od 2021r. do wojny hybrydowej włączył się Putin, bo rok wcześniej zaanektował Białoruś. Jakże łatwo było przewidzieć kto z entuzjazmem do niej w Polsce dołączył i dlaczego wspólnicy Sorosa.
Trzeba jednak zacząć od zdobyczy socjalizmu zachodnioeuropejskiego po II Wojnie Światowej. Nie chodzi o likwidację kolonializmu, który skłonił uciemiężoną ludność do wyjazdu z oprawcami, tylko o wprowadzenie socjalu, dzięki któremu Brytyjki czy Francuski mogły pracować na socjal. Najpierw dla rodzimych nierobów, a z czasem dla zagranicznych. My w Polsce do tych standardów dołączyliśmy w 1989, a zdynamizowaliśmy się po 2004.
@Wodzu...! - Cyt: "Każdego, kto wyskakuje z twierdzeniem, że za czymś tam gdzieś tam stoi Putin — należy traktować jako tępego buca"
Wyrazy szacunku dla Ciebie za tak delikatne określenie rusofobów. Mam znacznie gorsze określenia na takie istoty.
Więc co w takim razie trzeba mówić,żeby nie zasłużyć na opinię tępego buca i nie wyjść na rusofoba? Myślę,że najlepiej przekonywać nas o zaletach działań, pokojowych intencjach i osobistym uroku tego wspaniałego człowieka.