1. Zaprzyjaźniony z rządem Tuska portal Onet, poinformował, że propozycja pożyczki SAFE 0% na zbrojenia polskiej armii, przedstawiona przez prezesa NBP prof. Glapińskiego, tak zszokowała i zirytowała premiera Tuska i jego najbliższe ministerialne otoczenie, że szykują zemstę na szefie banku centralnego. W pierwszej kolejności mają być to trudności w powołaniu na kolejną kadencję zastępczyni prezesa NBP ,ale także kilku innych członków zarządu banku, którym kadencje kończą się w tym roku. Członków zarządu proponuje prezes NBP, a powołuje i odwołuje Prezydent RP ,ale w każdym przypadku potrzebna jest kontrasygnata premiera i właśnie opóźnianie, albo wręcz brak tej kontrasygnaty, ma być zemstą na szefie banku centralnego. Chodzi o sparaliżowanie prac zarządu banku, a przecież w kompetencjach tego organu jest wiele ważnych elementów polityki monetarnej takich jak np. polityka kursowa, czy operacje otwartego rynku.
2. Ta forma zemsty na prezesie NBP to kolejny etap walki z prof. Glapińskim, zapowiedziany przez Donalda Tuska jeszcze w kampanii wyborczej w roku 2022, kiedy to podczas spotkania ze swoimi zwolennikami w Radomiu powiedział, że „prezes NBP Adam Glapiński jest nielegalny” i po chwili dodał, że jak będzie rządził to „silni ludzie wyprowadzą prezesa NBP z budynku banku”. Wprawdzie do tego nie doszło, ale co Tusk miał na myśli, zmaterializowało w przypadku mediów publicznych, w których już w pierwszych dniach rządzenia, w grudniu 2023 roku, doszło do zajmowania biur kierownictw tych mediów, przez ludzi z wynajętych w tym celu firm ochroniarskich. Wprawdzie premier Tusk nie zrealizował swojej zapowiedzi o wyprowadzaniu prezesa NBP przez silnych ludzi, ale koalicja 13 grudnia, podjęła polityczną decyzję o postawieniu szefa banku centralnego przez Trybunałem Stanu.
3. Przypomnijmy, że aż 191 posłów koalicji 13 grudnia, tuż po powołaniu rządu premiera Tuska, podpisało się pod wnioskiem skierowanym do marszałka Sejmu o postawienie prof. Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. W tym wniosku zarzucają oni prezesowi Glapińskiemu między innymi zaburzenie stabilności polskiego złotego, pośrednie finansowanie budżetu państwa poprzez skup obligacji Skarbu Państwa, a także interwencje na rynku walutowym osłabiające złotego, co było jej zdaniem bodźcem inflacyjnym. Rzeczywiście Konstytucja RP przewiduje postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu, ale w sytuacji kiedy naruszył on ustawę zasadniczą i inne ustawy w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania.
Przy czym trzeba przypomnieć, że przed Trybunałem Stanu odpowiada się za decyzje indywidualne, a oskarżenia dotyczące stóp procentowych, czy tzw. luzowania ilościowego, to decyzje kolektywne, ta pierwsza Rady Polityki Pieniężnej liczącej 10 osób razem z prezesem NBP, w której każdy członek ma jeden głos, ta druga 9-osobowego Zarządu NBP, w której także każdy członek ma jeden głos.
4. W ten sposób politycy koalicji uruchomili publiczną machinę oskarżeń pod adresem prezesa NBP, która może przynieść Polsce ogromne finansowe szkody, nawet nie sprawdzając, czy jest możliwe nawet pod względem formalnym, uruchomienie procesu przez Trybunałem Stanu, w sytuacji kiedy chodzi o decyzje kolektywne, a nie indywidualne.
Trzeba także przypomnieć, że ataki polityków na niezależny bank centralny, są ewenementem w demokratycznym kraju i uderzają w jego międzynarodowy prestiż, a także mogą spowodować poważne negatywne skutki finansowe, między innymi spekulacyjną grę na dewaluację złotego oraz podrożenie kosztów obsługi polskiego długu. Oczywiście wszystkie te zarzuty są dęte, ale prace w sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, trwają już blisko 2 lata, a czołowi politycy koalicji 13 grudnia, teraz zapowiadają ich szybką finalizację.
5. Mimo tych absurdalnych zarzutów i ciągłego piętnowania kierownictwa banku centralnego, prof. Glapiński i RPP prowadzą odpowiedzialnie politykę monetarną, sprowadzili inflację do celu inflacyjnego wynoszącego 2,5% (+/-1 pp), zbudowali gigantyczne rezerwy walutowe warte obecnie około 1 bln zł , w skład których wchodzi aż 550 ton złota, które stanowi już blisko 30% tych rezerw. Sprowadzenie inflacji do celu inflacyjnego, pozwoliło RPP na serię obniżek stóp procentowych banku centralnego, która przez ostatni rok została obniżona, aż o 2pp z 5,75% do 3,75% w lutym tego roku, co między innymi pozwoliło rządzącym zaoszczędzić aż ok 26 mld zł wydatków budżetowych na obsługę długu publicznego Teraz przedstawia propozycję pożyczki NBP na cele obronne, oprocentowanej na 0%, co w sytuacji dramatycznego stanu finansów publicznych ,spowodowanego przez rząd Donalda Tuska, powinno być przyjęte przez rządzących wręcz z z entuzjazmem, a jak słyszymy rząd chce się za tą propozycję, mścić na prezesie NBP. Jedna z zapowiedzi Donalda Tuska „będziemy stosować prawo tak jak my je rozumiemy” i w tym przypadku przyniesie dla Polski opłakane skutki.
Jaki cyrograf? Wypłaca po prostu Niemcom reparacje za II-gą WŚw.