Z ostatnich dostępnych badań opinii publicznej wynika, że ponad 70 proc. wyborców prawicy deklaruje się jako przyjaciele USA, z czego 84 proc. podaje, że są wyborcami PiS. W tej grupie bardzo wysokie poparcie ma sam Donald Trump – aż 70 proc. To więcej niż jakikolwiek lider tej partii. Największą niechęcią darzą USA wyborcy lewicy, ale stanowią tylko około 20 proc. z nich. Drugą grupą, w której pojawia się wrogość do USA, jest formacja Brauna – to około 14 proc. wyborców.
Ale w obydwu Konfederacjach dominuje obojętność wobec Stanów Zjednoczonych – to ponad 40 proc. ich zwolenników. W całym elektoracie aż 56 proc. Polaków ma pozytywny stosunek do USA i ponad 31 proc. do Donalda Trumpa. 40 procent deklaruje brak zaufania. Reszta jest obojętna. Co to oznacza? Że po prawej stronie popieranie Trumpa przynosi korzyści, a w każdej opcji opłaca się bycie zwolennikiem sojuszu z USA. Sprawa bardziej się komplikuje, gdy rzecz dotyczy partii lewicowych. Tu ciągle dominuje trend współpracy z USA, ale jest oczywiście widoczna niechęć do Trumpa.
Badania to tylko badania. Dzisiaj są one pod ostrzałem mediów lewicowo-liberalnych, ale i tak pokazują silny pozytywny stosunek wszystkich Polaków do USA i dominację Trumpa w elektoracie prawicy. Czyli niezależnie od wszystkiego na przykład PiS-owi opłaca się obrona sojuszu z USA, a nawet samego Trumpa. Więcej, PiS prędzej „odrąbie” Konfederacjom niż konfederaci PiS-owi.
Od zysków i strat politycznych ważniejsza jest oczywiście racja stanu. To, że Amerykanie nie są przesadnie zręczni w przekazie, to nic nowego. Ale oferta amerykańska wobec Polaków jest najsolidniejsza. Gwarantuje nam ochronę przed Rosją, inwestycje technologiczne i finansowe oraz rolę rozgrywającego w Europie Środkowej. Takiej propozycji nikt dla nas nie ma. Ze strony niemieckiej czeka nas wyłącznie oferta słabszego, zdominowanego kraju przez Berlin. Co gorsza, nie zawiera ona jakichkolwiek realnych gwarancji ochrony przed Rosją. Wręcz przeciwnie, Niemcy wielokrotnie udowodniły, że z Polski można zrobić podarunek dla Rosji.
Marszałek Czarzasty po tym, jak światło dzienne ujrzały jego kompromitujące kontakty z Rosjanami, postanowił odwrócić uwagę od swoich problemów, prowokując awanturę z Amerykanami. Patrząc na rozkład sił na lewicy, może mu się to opłacić, a w każdym razie nie straci. Może to być nie tylko socjotechnika – Czarzasty jest po to, żeby zniszczyć stosunki z USA.
W każdym razie podział robi się intrygujący i jasny: komu bliżej ze związkami z Rosją, który atakuje Amerykanów, i patriotyczna prawica, która broni polskiej racji stanu. Tak postawiona alternatywa jest oczywiście korzystna dla Polski i korzystna dla prawicy – tej nieprorosyjskiej. Jest tylko jedno „ale”: samo się nie zrobi. W ogródku bez ogrodnika szybciej rosną chwasty niż kwiaty.
Tekst z nanowszej Gazety Polskiej
Tylko kto ma to zrobić? 😡
pbs.twimg.com
jak to kto, hycel.
Trzeba ogłosić zbiórkę kasy dla hycla, potem można zbierać na mobilne studio transmisyjne.
Marszałek WC wygląda na typowego kreta, śpiocha wybudzonego po latach.
Zapytałem się Groka o jego życiorys, pobyty w ZSSR oraz Rosji i kontakty z Rosjanami.
Podaj życiorys Czarzastego i uwzględnij jego pobyty w Związku Radzieckim ewentualnie w Rosji oraz jego kontakty z Rosjanami.
Searching the web
31 results
Włodzimierz Czarzasty (ur. 3 maja 1960 w Warszawie) – polski polityk lewicy, przedsiębiorca wydawniczy, od listopada 2025 marszałek Sejmu X kadencji.Edukacja i wczesna działalność (lata 80.)Ukończył XIX LO w Warszawie, a następnie stosunki międzynarodowe na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego (magister, 1988).W latach 80. był prominentnym działaczem studenckim:
W 1983 r. (w trakcie stanu wojennego) wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR) – należał do partii do 1990 r.Pobyty w Związku Radzieckim (lata 80.)W okresie PRL wielokrotnie wyjeżdżał do ZSRR, głównie do Moskwy, na zaproszenie i na koszt sowieckich organizacji młodzieżowych / studenckich (głównie Komsomołu).Najlepiej udokumentowane wyjazdy (na podstawie zachowanych wniosków paszportowych i analiz IPN / mediów):
Nie ma publicznie dostępnych dowodów na dłuższe pobyty studyjne ani stałe zamieszkanie w ZSRR. Wyjazdy miały charakter krótkoterminowych wizyt studyjnych / wymiany młodzieżowej, typowych dla ówczesnych prominentnych działaczy SZSP i ZSP.Nie ma wiarygodnych informacji o pobytach w Leningradzie (Petersburgu) w tamtym okresie.Kariera po 1989 r.
Kontakty z Rosjanami / Rosją (po 1989 r.)Najgłośniejsza i najbardziej kontrowersyjna sprawa z ostatnich lat (2025–2026) dotyczy Swietłany Czestnych (obywatelka Rosji z polskim paszportem):
Poza tym sporadycznie pojawiały się zarzuty o kontakty Czarzastego z osobami prorosyjskimi (np. Marian Kubalica – prezes fundacji, w której Czarzasty zasiada w radzie od 2008 r., publicznie wychwalał Putina), ale nie ma na to twardych dowodów agenturalnych powiązań.Czarzasty wielokrotnie wypowiadał się o Armii Czerwonej jako „wyzwolicielach” (2019), jednocześnie przyznając, że gwałciła, kradła i mordowała. W 2022 r. mówił o „odruchu wymiotnym” na „mizianie się z Rosją”, co prawica kontrastuje z jego wyjazdami do ZSRR w latach 80. i sprawą Czestnych.
Podsumowując: nie ma dowodów na dłuższy pobyt w ZSRR/Rosji ani na agenturalną współpracę, ale wielokrotne wizyty w Moskwie w latach 80. (na koszt Komsomołu) oraz biznesowe powiązania z Rosjanką Swietłaną Czestnych w latach 2010–2020 są faktami wywołującymi najwięcej kontrowersji w debacie publicznej.
x.com
Prawica ponownie u władzy za przyzwoleniem Trumpa, czyli troska Sakiewicza o swoje podbródki.
To patriotyczna troska o suwerenność.