Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

UE zaleca obniżkę cen energii, a projekt prezydencki, który to zapewnia, od 3 miesięcy zamrożony

Zbigniew Kuźmiuk, 07.02.2026

1. W najbliższym czasie Komisja Europejska wyda zalecenia dla krajów członkowskich, w których zobowiązuje je do wykorzystania wszystkich możliwości Dyrektywy o opodatkowaniu energii do radykalnego obniżenia jej cen. KE zdaje sobie coraz bardziej sprawę, że wręcz dramatycznie pogłębia się przewaga dwóch największych gospodarek świata USA i Chin nad Unią Europejską jeżeli chodzi o ceny energii elektrycznej dla przemysłu. Według danych z końca poprzedniego roku oraz prognoz cenowych na rok 2026, ceny energii elektrycznej dla przemysłu w UE to aż 190-200 Euro/MWh,podczas gdy w USA ceny te to około 50% tych unijnych, czyli 95-100 Euro/MWh, natomiast w w Chinach są jeszcze niższe i wynoszą 80-100 ale USD /MWh. Wprawdzie KE nie chce wykonać kroku, który jest w jej kompetencjach czyli choćby zawieszenia systemu ETS, ale zaleca krajom członkowskim: obniżenie stawki VAT na energię elektryczną do najniższej dopuszczalnej przez unijne prawo, redukcja lub wyzerowanie akcyzy na prąd, czy też przeniesienie opłat zawartych w rachunkach za prąd (takich jak opłata na OZE, efektywność, za dostęp do sieci) na budżet państwa.

2. Takie rozwiązania zawiera projekt ustawy przygotowany przez ekspertów prezydenta Karola Nawrockiego, który został przekazany do laski marszałkowskiej 12 listopada poprzedniego roku, a więc już blisko 3 miesiące temu i niestety od tamtego momentu jest „mrożony” przez marszałka Sejmu. Projekt prezydencki jest oparty na 4 filarach, przy czym ten pierwszy- to likwidacja kilku opłat wchodzących w skład rachunków za energię elektryczną: opłaty OZE, mocowej, kogeneracyjnej i przejściowej, drugi- ograniczenie kosztów tzw. zielonych i niebieskich certyfikatów, trzeci- obniżenie opłat dystrybucyjnych i czwarty- to obniżka stawki podatku VAT obciążającej sprzedaż energii z obecnych 23% do najniższej wynoszącej 5% . Jak wyjaśniała po złożeniu tego projektu ustawy w Sejmie, ekspertka pracująca przy tym projekcie Wanda Buk, mimo tego, że zawiera on propozycje, których wartość jest szacowana w przedziale 11-14 mld zł rocznie, to powinien on być obojętny dla budżetu państwa, bo koszty te powinny zostać pokryte z dochodów ze sprzedaży certyfikatów ETS. Dochody z tego tytułu w 2024 roku wyniosły ok 4 mld euro, a więc ponad 16 mld zł i jak należy się spodziewać w kolejnych latach, powinny być jeszcze wyższe, a 80-90% wpływów z nich, przeznaczane byłoby na pokrycie finansowych konsekwencji obniżek cen energii elektrycznej w Polsce.


3. Jak oszacowali eksperci z Kancelarii Prezydenta wprowadzenie rozwiązań zawartych w projekcie ustawy w przypadku gospodarstwa domowego zużywającego roczne około 2 MWh energii, oszczędność będzie wynosiła około 800 zł. Przy czym ponieważ rozwiązania przedstawione przez prezydenta, nie polegają tak jak tarcze energetyczne na mrożeniu cen, a na obniżaniu kosztów wytwarzania energii, to jeżeli gospodarstwo domowe będzie zużywało mniej, oszczędność ta będzie mniejsza, niż wspomniane 800 zł, a w przypadku zużycia większego, będzie po prostu większa. Oszczędności będą dotyczyły co niezwykle ważne ,także wszystkich innych podmiotów korzystających z energii elektrycznej w tym przede wszystkim przedsiębiorców i wyniosą mniej więcej 1/3 do tej pory ponoszonych na ten cel ich wydatków. W uzasadnieniu tego projektu pokazano także zróżnicowanie korzyści dla poszczególnych rodzajów podmiotów w zależności od rodzaju taryfy po jakiej rozlicza zużytą energie elektryczną , dla gospodarstw domowych, ta obniżka wynosiłaby ponad 35% dla firm produkcyjnych w tym energochłonnych o blisko 30%, dla małych i dużych punktów usługowych o około 25%.


4. Rząd Tuska postawił jednak na wojnę z prezydentem, a nie na działanie na rzecz Polaków, w konsekwencji od 1 stycznia mamy do czynienia ze średnią podwyżką cen energii elektrycznej w wysokości 10%, a nie z jej obniżką o ponad 30%. Ba jak się okazało, żeby ta podwyżka od 1 stycznia, wyniosła „tylko” 10% , trzeba było „przymusić” spółki energetyczne, żeby zaniżyły propozycje taryfowe na rok 2026 do tego stopnia, że poniosą one straty, szacowane wstępnie na ok. 1 mld zł tylko w tym roku. A przecież w sytuacji kiedy średnie ceny energii w UE są 2-krotnie wyższe niż w USA, to z kolei Polska należy do tych krajów UE, które mają najwyższe ceny energii elektrycznej, razem z Danią jesteśmy liderami tego niechlubnego rankingu. W konsekwencji np. już przynajmniej kilkadziesiąt firm z kapitałem zagranicznym, funkcjonujące w Polsce od 20-30 lat, właśnie w roku 2025, podjęły decyzje o wyprowadzce swoje działalności z naszego kraju. Czy rząd Tuska, w sytuacji wydania zaleceń przez KE o konieczności obniżenia cen prądu, zawiesi wojnę z prezydentem Nawrockim i zdecyduje się poprzeć prezydencki projekt ustawy, o tym przekonamy się już w najbliższym czasie.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 59
mada

mada

07.02.2026 09:32

Komisarze to  jednak ludzkie Pany.

Obniżyli nam temperaturę w zimie do  tego 

pozwolili żebyśmy sobie zapłacili zmniej za naszą energię.

Jan1797

Jan1797

07.02.2026 09:41

Dodane przez mada w odpowiedzi na Komisarze to  jednak ludzkie…

O tak,

Gdy nieokreślony wyborem brukselski urzędnik decyduje, że nie wolno nam wspierać Viktora Orbana w nadchodzących wyborach, to tylko przypadek. Czy to znaczy, że wolno nam optować jedynie po stronie przeciwnej premierowi Viktorowi Orbanowi? Czy to ten sam urzędnik, który nawoływał do użycia siły wobec polskiej opozycji? Tego nie wiem i mam nadzieję dowiedzieć się z SM. Czy to znaczy, że nie wolno nam przyjaźnić się z Węgrami? Historia współpracy polsko-węgierskiej, licząca ponad tysiąc lat, opiera się w większości na dobrosąsiedzkich relacjach, Większość dzisiejszych państw SE wtedy nie istniała. youtube.com

P.S.

Premier Węgier Pál Teleki dwukrotnie ratował Polskę w stanie zagrożenia jej istnienia i musimy o tym pamiętać. 

Marek1taki

Anonymous

07.02.2026 10:45

Projekt prezydencki nie rozwiązywał problemu. Nie znosił ETS, tylko przekupywał Polaków ich własnymi pieniędzmi, by dali się dłużej gotować na wolnym ogniu.

bartosz.j

Bartosz Jasiński

07.02.2026 15:09

No i mamy klasykę gatunku: UE „zaleca” obniżkę cen energii, ale ręki do własnych dźwigni (ETS) jakoś nie ma ochoty przyłożyć. Wprost jest napisane: przemysł w UE ma płacić 190–200 €/MWh, a w USA 95–100 €/MWh – i dlatego Komisja proponuje krajom sztuczki typu VAT w dół, akcyza do zera, opłaty przerzucić na budżet. Czyli „taniej na rachunku”, a drożej gdzie indziej – byle PR się zgadzał. 

I teraz najlepsze: w Polsce leży gotowy projekt, który robi dokładnie to, co UE „zaleca”, tylko że u nas od 12 listopada siedzi w sejmowej zamrażarce. Projekt stoi na czterech prostych klockach: wywalenie części opłat (OZE, mocowa, kogeneracyjna, przejściowa), przycięcie certyfikatów, tańsza dystrybucja i VAT na prąd do 5%. 

W tekście są też konkrety, bez lania wody: przy zużyciu ok. 2 MWh rocznie wychodzi około 800 zł oszczędności dla domu, a dla firm – mniej więcej 1/3 kosztów w dół (w innym ujęciu: ok. 20% dla firm). 

I skąd kasa? Znowu bingo: z ETS. W artykule pada, że wpływy z ETS w 2024 r. to ok. 4 mld euro (ponad 16 mld zł) i z tego można to spiąć. Czyli: najpierw opodatkowujemy energię „dla klimatu”, potem udajemy wybawcę i oddajemy część ludziom jako „tarcze/obniżki”. Czysta magia: „zabrałem ci portfel, ale oddaję drobne – bądź wdzięczny”. 

A teraz wchodzi wątek niemiecki, bo tu robi się jeszcze ciekawiej. W jednym miejscu masz opis, że Niemcy chcą ulżyć swoim firmom i w latach 2026–2029 mają dorzucić 42 mld euro dopłat do energii – czyli tam państwo ma działać jak taran konkurencyjności, a nie jak księgowy od „wyrzeczeń”. abcniepodleglosc.pl

W drugim tekście (o „najtańszym prądzie”) jest podane wprost, że w III kwartale 2025 średnia cena hurtowa w Polsce to 493 zł/MWh, z czego 298 zł/MWh to koszt CO₂/ETS – czyli około 60% ceny jako narzut podatkowy. I pada zapowiedź, że Niemcy chcą „drastycznie” obniżać ceny prądu dla setek tysięcy firm. abcniepodleglosc.pl

Puenta? Bruksela udaje strażaka, nasz rząd udaje, że nie widzi gotowego projektu, a Niemcy nie udają niczego: oni po prostu organizują sobie taniej, bo wiedzą, że bez taniej energii gospodarka robi „pa pa”. I my też byśmy mogli — tylko musiałoby się komuś chcieć wyjąć ustawę z zamrażarki i przestać prowadzić wojnę polityczną kosztem rachunków ludzi i firm. 

Zbigniew Kuźmiuk
Nazwa bloga:
Blog autorski
Zawód:
Zbigniew Kuźmiuk
Miasto:
Radom

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 5, 895
Liczba wyświetleń: 10,394,915
Liczba komentarzy: 15,669

Ostatnie wpisy blogera

  • Na skargę do TSUE na tymczasowe stosowanie umowy z Mercosur, rząd ma już tylko 31 dni
  • Mimo zapewnień ministra finansów o pełnej gotowości systemu KSeF, awaria goni awarię
  • Prezydent zwołuje RBN, chce wiedzieć na co rząd Tuska przeznaczy ok 190 mld zł z SAFE

Moje ostatnie komentarze

  • Ja jestem teraz posłem do polskiego Sejmu  a w Parlamencie europejskim pracowałem do roku 2009
  • Jak dogonimy Niemcy pod względem poziomu infrastruktury technicznej i społecznej to wtedy zaczniemy mieć budżety zrównoważone. Pozdrawiam

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Kogo my mamy za prezydenta?
  • Czy śmierć Andrzeja Leppera spowoduje polityczne trzęsienie ziemi?
  • Za gaz płacimy jak za przysłowiowe zboże

Ostatnio komentowane

  • Bartosz Jasiński, No i mamy klasykę gatunku: UE „zaleca” obniżkę cen energii, ale ręki do własnych dźwigni (ETS) jakoś nie ma ochoty przyłożyć. Wprost jest napisane: przemysł w UE ma płacić 190–200 €/MWh, a w USA 95–…
  • Anonymous, Projekt prezydencki nie rozwiązywał problemu. Nie znosił ETS, tylko przekupywał Polaków ich własnymi pieniędzmi, by dali się dłużej gotować na wolnym ogniu.
  • Jan1797, O tak,Gdy nieokreślony wyborem brukselski urzędnik decyduje, że nie wolno nam wspierać Viktora Orbana w nadchodzących wyborach, to tylko przypadek. Czy to znaczy, że wolno nam optować jedynie po…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności