Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Sztuka rodzenia po chińsku

Filovera, 31.01.2026

„Wielką wam mądrość nieba i ziemi zwiastuję. (…) Rodzenie jest wypadkiem praw przyrodzonych nieba i ziemi, i pospolicie tak łatwe i niewymuszone, jak uszami słyszeć, rękami czuć, a nogami chodzić".

Tak zaczyna się, w tłumaczeniu na język polski, pierwszy z dwóch dawnych traktatów chińskich o sztuce położniczej "Boo-Czan-Da-Szenn". Na trakty te trafił niejaki Rehmann podczas swojego pobytu w Irkucku z poselstwem do Chin. 

Napisane w języku mandżurskim, traktaty najpierw zostały przetłumaczone na język rosyjski przez tłumacza poselstwa P. Władygina, a potem już przez tegoż Rehmanna – na niemiecki.

Z niemieckiego na język polski przetłumaczył je Wincenty Woyniewicz, który jako student medycyny przełożył (także z niemieckiego na polski), dwa inne dzieła medyczne: „Fizjologię” Jiri’ego Prochaski i „Farmację praktyczną” Justyna Fischera. Wszystkie te książki ukazały się drukiem w oficynie Józefa Zawadzkiego Typografa Akademickiego w Wilnie. 

Traktaty położnicze w języku polskim wydano w 1811 r. pt. „Dwa traktaty o sztuce położniczej w Chinach”. Woyniewicz zadedykował swoje tłumaczenie „Jaśnie Wielmożnej Jeymci Pani Maryi z Andrzeykowiczów, baronowej Bennigsenowej, Prezydentce Instytutu Macierzyństwa Trzeciego Wydziału Towarzystwa Wileńskiego Dobroczynności” – jak napisał: „w dowód uszanowania”. 

Czym są te chińskie traktaty położnicze? 

Z jakiego okresu pochodzą, dokładnie nie wiadomo. Rok wydania tłumaczenia wskazuje, że sprzed 1811 r. W przedmowie do wydania niemieckiego Rehmann pisze: traktaty te „zdają się być napisane w celu popularnym i dietetycznym i raczej dla brzemiennych i kobiet im usługujących niż dla lekarzy”. Stanowią więc swego rodzaju poradnik, z którego miały korzystać chińskie kobiety, zarówno ciężarne, jak i ewentualnie tzw. babki. 

Ale nie tylko. W zamyśle Autora traktatu, będącego praktykującym lekarzem, książeczka ta miała być pożyteczną „każdemu człowiekowi i każdej rodzinie”. Za poradnikowym charakterem przemawia także forma dziełka. Mianowicie treść ułożona jest w szereg pytań i odpowiedzi. 

Przybliżymy kilka z nich:

"Pytanie: Jest to prawda, że nie trzeba nic robić, jeśli czas rodzenia nie przyszedł, nie nastąpi nic złego, jeśli ten czas opuścisz?

Odpowiedź: Nie. Nie zdarza się nic, co by rodzeniu przeszkodzić mogło, jeśli pora zwyczajna nadeszła. Pospolicie zdarzyć się to może z niedostatku sił dziecka. W takim razie rodzącą położyć należy w łóżku, a przez to i dziecię w żywiocie (w brzuchu, w macicy – przyp. Filovera) układa się do spoczynku, po czym samo dobrowolnie wychodzi.

Pytanie: Słyszałem tylko jedno prawidło, że silić się nie trzeba. Jeśliby zaś która przez niedoświadczenie siliła się, a dziecię miało rękoma, nogami lub grzbietem wychodzić, jestże przeciwko temu środek jaki?

Odpowiedź: Natychmiast matkę ostrożnie położyć, dać jej to lekarstwo, ręce i nogi dziecka z wolna odchylić, a tak w przeciągu jednej nocy urodzi się.

Pytanie: Gdyby zaś nie mogła leżeć i ani rąk, ani nóg poruszać, co wtenczas robić?

Odpowiedź: W takim razie ja sam nie mam żadnego środka.

Pytanie: Czy akuszerka jest potrzeba?

Odpowiedź: Można ją mieć przy sobie, ale żadnej nie dać władzy nad rodzącą…”.

Sztuka rodzenia, czyli...

Już z tego krótkiego fragmentu wyłania nam się ciekawy obraz zaleceń dawnej, chińskiej sztuki rodzenia. Według Autora traktatu poród jest sprawą natury. W związku z tym należy unikać wszelkich nadużyć sztuki medycznej, które miałyby w nienaturalny sposób wpływać na przebieg porodu, np. przyśpieszać go. 

Są też ograniczenia w możliwej pomocy medycznej. A tym, kto najlepiej pomoże rodzącej, jest ona sama, o ile wsłucha się w swoje ciało, a w czasie ciąży przestrzegać będzie odpowiedniego trybu życia i przygotuje się odpowiednio do porodu. 

Dlaczego na kwestie „naturalności porodu” Autor tak bardzo zwraca uwagę w całej pracy? Pewne wyjaśnienie wyłania się następującego fragmentu:

"Wielu jednak mówi teraz, że wielkie trudności z tym (rodzeniem - przyp. Filovera) są połączone, mianowicie jeśli dziecię powoli na świat przychodzi. Czy nie pochodzi to stąd, że porządek nieba, przez ludzi do nieporządku został przyprowadzony?”.  

Jak wynika z tego cytatu – to sami ludzie, zupełnie niepotrzebnie, wprowadzają nieporządek do natury. Jak twierdzi Autor, nie zawsze tak jednak było: 

„Dawniej było łatwą rzeczą rodzić, ludzie sami to utrudnili: było to zwyczajną i łagodną pracą, ale teraz zrobili okropną, i stąd też nieszczęśliwe połogi wzięły początek”. 

Ciekawe, co Autor chińskich traktów powiedziałby o dzisiejszych, tak bardzo zmedykalizowanych porodach europejskich? 

I ciekawe, co powiedziałby o porodach na SOR? ;-)

______________

A tu inny temat, mianowicie o tym, co nam tyka w każdej komórce i dlaczego w rytmie Ziemi, czyli o zegarach biologicznych. Zapraszam na wpis "Zegar tyka w rytmie Ziemi" na moim blogu OPOWIEŚCI WEDROWNE. 

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 99
u2

u2

31.01.2026 23:06

W Warszawie powstało chyba nawet rondo Praw Kobiet. A Sewek Blumsztajn trzymał onegdaj wymowny transparent pt. "Pier*olę, nie rodzę".

michalkiewicz.pl

Seweryn Blumsztajn nie tylko „pier*oli”, ale i „rodzi”!

Felieton  •  serwis „Nowy Ekran” (www.nowyekran.pl)  •  19 marca 2012

NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

01.02.2026 12:36

To nie tylko chińska wiedza 😉 Teściowa, matka pięciorga dzieci mówi w szpitalu, do zięcia przed porodem żony;
Nie denerwuj się synu, dziecko samo na świat wychodzi, tfu przychodzi 😉
BTW. Też się nie denerwuj - kwanty nie gryzą:
ksiegarnia.pwn.pl
Pozdrawiam serdecznie 🌼
Filovera
Nazwa bloga:
PIÓRO I STETOSKOP
Zawód:
Kilka, dożywotnio lekarz
Miasto:
Odpłynęłam z Łodzi do domku pod lasem

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 59
Liczba wyświetleń: 346,643
Liczba komentarzy: 756

Ostatnie wpisy blogera

  • Tak uśmiechają się anioły
  • Rozum i rozsądek - "prezerwatywa" na gorsze czasy
  • Dogonić świat na drezynie

Moje ostatnie komentarze

  • W moim odczuciu ten uśmiech był wyjątkowy. Ta pani była wyjątkowa. Bardzo rzadko spotyka się takich ludzi z wewnętrznym światłem. 
  • Tak, dziś rządzą procedury. Nie jestem totalną przeciwniczką pewnych uregulowań, ale ilość procedur, ich szczegółowość i zakres są zdecydowanie w nadmiarze i przynoszą skutek przeciwny do…
  • Patologia owsiakowa w szpitalach to osobny temat :-(

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • My tu maju-maju, a biała polska jesień tuż-tuż
  • Koronawirus atakuje mózg?
  • Gdy kobieta bije "Rudą"

Ostatnio komentowane

  • NASZ_HENRY, To nie tylko chińska wiedza 😉 Teściowa, matka pięciorga dzieci mówi w szpitalu, do zięcia przed porodem żony; Nie denerwuj się synu, dziecko samo na świat wychodzi, tfu przychodzi 😉 BTW. Też się…
  • u2, W Warszawie powstało chyba nawet rondo Praw Kobiet. A Sewek Blumsztajn trzymał onegdaj wymowny transparent pt. "Pier*olę, nie rodzę". michalkiewicz.plSeweryn Blumsztajn nie tylko „pier*oli”, ale…
  • sake2020, @Fikovera......Dzisiaj starego człowieka już się nie zauważa.Jest przezroczysty.Blokuje miejsce pracy, zabiera czas w przychodniach i łóżko w szpitalach. Starsza pani miała szczęście,bo trafiła do…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności