Wśród lasu, na klifie w Pobierowie, stoi stary drewniany dom. Dach porósł mchem, ściany wtapiają się w otoczenie, a przez jedno z okien widać tylko ciemność. Mieszkańcy od lat powtarzają, że był to dom Evy Braun. Ale czy naprawdę?
Będąc w Pobierowie, poszłam tam, by sprawdzić, ile w tej opowieści jest historii, a ile legendy. I chyba odkryłam coś ciekawszego niż odpowiedź na pytanie, czy kochanka Hitlera rzeczywiście bywała w Pobierowie. Bo czasem to nie ludzie tworzą legendy miejsc. Czasem to miejsca tworzą własne legendy.
O tym, jak "dom stał się Evą Braun", piszę w tekście "Dom Evy Braun. Między historią a legendą". Zapraszam :-)