Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Chiny, Rosja, USA i Europa. Jaki interes ma w tej układance Polska?

Grzegorz GPS Świderski, 30.01.2026

W jed­nym z chiń­ski­ch por­ta­li uka­zał się tek­st au­tor­stwa Liu Sen­se­na, któ­ry na Za­cho­dzie funk­cjo­nu­je głów­nie ja­ko sen­sa­cyj­ny cy­tat. W rze­czy­wi­sto­ści je­st to znacz­nie cie­kaw­szy do­ku­ment: chłod­na ana­li­za pro­ce­su przej­mo­wa­nia re­al­nej kon­tro­li nad ro­syj­skim Da­le­kim Wscho­dem bez uży­cia si­ły mi­li­tar­nej. Liu opi­su­je coś, co w chiń­skiej my­śli stra­te­gicz­nej ucho­dzi za oczy­wi­sto­ść — że w XXI wie­ku im­pe­ria przej­mu­je się nie czoł­ga­mi, le­cz in­fra­struk­tu­rą, ka­pi­ta­łem, tech­no­lo­gią i wa­lu­tą.

  Ro­syj­ski Da­le­ki Wschód, ob­szar nie­mal sied­miu mi­lio­nów ki­lo­me­trów kwa­dra­to­wy­ch, sła­bo za­lud­nio­ny i chro­nicz­nie nie­do­in­we­sto­wa­ny, ja­wi się w tej opty­ce ja­ko na­tu­ral­ne za­ple­cze go­spo­dar­cze Chin. Chiń­skie in­we­sty­cje w por­ty, dro­gi, mo­sty i lo­kal­ne przed­się­bior­stwa, eks­pan­sja ju­ana oraz włą­cze­nie re­gio­nu w chiń­skie łań­cu­chy do­staw po­wo­du­ją, że for­mal­na przy­na­leż­no­ść pań­stwo­wa tra­ci zna­cze­nie. Go­spo­dar­ka za­czy­na funk­cjo­no­wać w ob­cym eko­sys­te­mie — a to on wy­zna­cza re­al­ną wła­dzę.

  Ten opis bez­po­śred­nio uzu­peł­nia te­zę, któ­rą wcze­śniej po­sta­wi­łem w tek­ście „Ro­sja dą­ży do roz­pa­du”. Ro­sja nie roz­pa­da się dla­te­go, że ktoś ją roz­bi­ja z ze­wną­trz, le­cz dla­te­go, że nie je­st w sta­nie utrzy­mać spój­no­ści wła­sne­go im­pe­rium, gdy cen­trum zo­sta­je prze­cią­żo­ne woj­ną, sank­cja­mi i słab­ną­cą de­mo­gra­fią. Woj­na na Ukra­inie nie ce­men­tu­je Ro­sji — ona ją zu­ży­wa. A zu­ży­te im­pe­ria nie upa­da­ją z hu­kiem, le­cz są stop­nio­wo przej­mo­wa­ne przez bar­dziej efek­tyw­ny­ch gra­czy.

  Stąd klu­czo­wy wnio­sek: trwa­ją­ca woj­na ozna­cza fak­tycz­ną wa­sa­li­za­cję Ro­sji wo­bec Chin. Każ­dy mie­siąc kon­flik­tu po­głę­bia za­leż­no­ść Mo­skwy od chiń­skie­go ryn­ku, tech­no­lo­gii, kre­dy­tu i po­li­tycz­ne­go pa­ra­so­la. Part­ner­stwo stra­te­gicz­ne sta­je się eu­fe­mi­zmem dla re­la­cji, w któ­rej Ro­sja sprze­da­je su­row­ce po dys­kon­to­wy­ch ce­na­ch, a w za­mian tra­ci au­to­no­mię de­cy­zyj­ną. Da­le­ki Wschód nie je­st pierw­szym ob­sza­rem tej ci­chej ko­lo­ni­za­cji Chin — to sa­mo wi­dzi­my w Afry­ce czy w Pa­na­mie.

  W tym kon­tek­ście zro­zu­mia­łe sta­je się sta­no­wi­sko Do­nal­da Trum­pa. Je­go dą­że­nie do szyb­kie­go za­koń­cze­nia woj­ny na Ukra­inie nie wy­ni­ka z sen­ty­men­tu do Ro­sji ani z izo­la­cjo­ni­zmu, le­cz z chłod­nej kal­ku­la­cji geo­po­li­tycz­nej. Dłu­go­trwa­ły kon­flikt wzmac­nia Chi­ny, bo za­mie­nia Ro­sję w su­row­co­wy i te­ry­to­rial­ny do­da­tek do chiń­skie­go sys­te­mu go­spo­dar­cze­go. Woj­na dzia­ła jak ak­ce­le­ra­tor tej eks­pan­sji. Po­kój — na­wet nie­ide­al­ny — mógł­by ją spo­wol­nić.

  Tu ujaw­nia się za­sad­ni­cza róż­ni­ca in­te­re­sów mię­dzy Sta­na­mi Zjed­no­czo­ny­mi a Eu­ro­pą, w tym Pol­ską. Dla Eu­ro­py roz­pad Ro­sji je­st ko­rzyst­ny, na­wet je­śli ozna­cza wzmoc­nie­nie Chin. Ro­sja je­st za­gro­że­niem mi­li­tar­nym, re­wi­zjo­ni­stycz­nym i de­struk­cyj­nym. Chi­ny na­to­mia­st ni­gdy nie pro­wa­dzi­ły wo­jen na­past­ni­czy­ch w Eu­ro­pie i nie ma­ją ku te­mu ani in­te­re­su, ani tra­dy­cji. Ich na­rzę­dziem je­st ko­lo­nia­li­zm eko­no­micz­ny — a to nie je­st za­gro­że­nie eg­zy­sten­cjal­ne, le­cz for­ma zdro­wej i twór­czej kon­ku­ren­cji. Chi­ny bu­du­ją, Ro­sja nisz­czy.

  Ko­lo­nia­li­zm eko­no­micz­ny moż­na re­gu­lo­wać, rów­no­wa­żyć i kon­tro­wać. Woj­nę tyl­ko prze­trwać przy ży­ciu tra­cąc ca­ły ma­ją­tek. Chi­ny in­we­stu­ją, bu­du­ją i han­dlu­ją. Je­śli ro­bią to sku­tecz­niej niż in­ni, nie czy­ni ich to agre­so­rem, le­cz kon­ku­ren­tem. Dla Eu­ro­py, cy­wi­li­za­cji pra­wa, kon­trak­tu i ryn­ku, ta­ki typ eks­pan­sji je­st znacz­nie mniej de­struk­cyj­ny niż ro­syj­ska lo­gi­ka czoł­gu, ra­kie­ty i ma­fij­ny­ch stref wpły­wów.

  Z eu­ro­pej­skie­go punk­tu wi­dze­nia wnio­sek je­st bru­tal­nie pro­sty: roz­pad Ro­sji je­st pro­ce­sem po­żą­da­nym, a chiń­ska ko­lo­ni­za­cja eko­no­micz­na jej pe­ry­fe­rii je­st kosz­tem, któ­ry da się po­nie­ść. Im­pe­rium ro­syj­skie sta­no­wi za­gro­że­nie przez sa­mo swo­je ist­nie­nie. Chiń­ska eks­pan­sja go­spo­dar­cza je­st je­dy­nie wy­zwa­niem kon­ku­ren­cyj­nym. A na­wet je­śli je­st za­gro­że­niem mi­li­tar­nym, to prze­no­si ta­ki kon­flikt na Pa­cy­fik. Wresz­cie Eu­ro­pa mo­że stać się pe­ry­fe­ria­mi krwa­wy­ch kon­flik­tów, a nie ich za­rze­wiem!

  Z tej ukła­dan­ki wy­ni­ka jesz­cze je­den wnio­sek, naj­bar­dziej nie­wy­god­ny po­li­tycz­nie, ale za­ra­zem naj­bar­dziej ra­cjo­nal­ny z punk­tu wi­dze­nia War­sza­wy. W in­te­re­sie Pol­ski le­ży mak­sy­mal­ne wy­dłu­że­nie ro­syj­skie­go wy­krwa­wia­nia się na Ukra­inie, na­wet je­śli ozna­cza to dzia­ła­nia nie w peł­ni zbież­ne z krót­ko­ter­mi­no­wą kal­ku­la­cją USA.

  Dla Ame­ry­ki woj­na na Ukra­inie je­st jed­nym z wie­lu te­atrów glo­bal­nej ry­wa­li­za­cji. Dla Pol­ski — spra­wą eg­zy­sten­cjal­ną. Każ­dy mie­siąc, w któ­rym Ro­sja tra­ci lu­dzi, sprzęt i zdol­no­ść pro­jek­cji si­ły, to mie­siąc re­al­ne­go wzro­stu na­sze­go bez­pie­czeń­stwa. Każ­da dy­wi­zja zu­ży­ta pod Bach­mu­tem to dy­wi­zja, któ­ra ni­gdy nie sta­nie nad Bu­giem.

  Z pol­skiej per­spek­ty­wy woj­na na Ukra­inie peł­ni funk­cję, któ­rej nie da się ku­pić za żad­ne pie­nią­dze: roz­ła­do­wu­je ro­syj­ski po­ten­cjał mi­li­tar­ny po­za na­szym te­ry­to­rium. Ro­sja nie prze­sta­je być za­gro­że­niem wte­dy, gdy pod­pi­su­je trak­ta­ty, le­cz wte­dy, gdy tra­ci zdol­no­ść pro­wa­dze­nia woj­ny. A tę zdol­no­ść tra­ci dziś po­wo­li, sys­te­mo­wo i nie­od­wra­cal­nie.

  Dla­te­go pol­skie wspar­cie mi­li­tar­ne dla Ukra­iny nie je­st ro­man­tycz­nym ge­stem ani ide­olo­gicz­ną de­kla­ra­cją. Je­st zim­ną, re­ali­stycz­ną po­li­ty­ką bez­pie­czeń­stwa. Na­wet je­śli Wa­szyng­ton uzna kie­dyś, że dal­sze prze­cią­ga­nie kon­flik­tu wzmac­nia Chi­ny bar­dziej, niż osła­bia Ro­sję, Pol­ska nie ma luk­su­su ta­kie­go bi­lan­su. Dla nas li­czy się jed­no: by Ro­sja ni­gdy nie od­zy­ska­ła zdol­no­ści ofen­syw­ny­ch.

  Im dłu­żej Ro­sja krwa­wi, tym bar­dziej sta­je się pe­ry­fe­ryj­nym za­ple­czem Chin, a tym mniej je­st w sta­nie pro­wa­dzić sa­mo­dziel­ną, agre­syw­ną po­li­ty­kę wo­bec Eu­ro­py Środ­ko­wej. Wa­sal, na­wet nu­kle­ar­ny, je­st groź­ny głów­nie w re­to­ry­ce. Im­pe­rium od­bu­do­wa­ne po szyb­kim po­ko­ju by­ło­by groź­ne re­al­nie.

  Nie ma­my wpły­wu na glo­bal­ną grę mo­car­stw. Ma­my wpływ na to, gdzie Ro­sja prze­gry­wa swo­je woj­ny. I le­piej, by prze­gry­wa­ła je jak naj­dłu­żej — po­za te­ry­to­rium Pol­ski.

Grzegorz GPS Świderski
Kanał Blogera GPS
GPS i Przyjaciele
X.GPS65

Tagi: gps65, wojna, Chiny, Rosja, USA, Europa, Polska, geopolityka

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 139
Marek Michalski

Marek Michalski

30.01.2026 17:38

To, że na wojnie najbardziej zyskują Chiny (Polska nie zyskuje, bo nie prowadzi polityki), to oczywiste. Pytanie co zyskują USA z gotowania rosyjskiej żaby i kierowania jej orientacji na Zachód, a nie na Wschód? Czyżby USA i Chiny już podzieliły strefy wpływów i wojna służy ich skonsumowaniu? 

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

30.01.2026 19:11

Dodane przez Marek Michalski w odpowiedzi na To, że na wojnie najbardziej…

Polska na wojnie ukraińsko-rosyjskiej zyskuje bardzo — wyraźnie w notce te korzyści opisałem. Chiny też bardzo zyskują, a USA z jednej strony zyskują, a z drugiej tracą. Oni balansują na granicy korzyści, więc mogą mieć już interes w skończeniu tej wojny. A w naszym interesie jest, by się toczyła jak najdłużej. Chiny są groźne głównie dla USA, a nam nie szkodzą i nigdy nie zaszkodzą — z Chinami możemy i powinniśmy współpracować. Jak Rosja zostanie wyeliminowana, to nasza współpraca z Chinami może bardzo się poprawić ku obopólnej korzyści — ale wtedy stracimy dobre stosunki z USA.

mjk1

mjk1

30.01.2026 19:51

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Polska na wojnie ukraińsko…

"Jak Rosja zostanie wyeliminowana, to nasza współpraca z Chinami może bardzo się poprawić ku obopólnej korzyści — ale wtedy stracimy dobre stosunki z USA".

I to jest nasz największy problem. Wszystkie znaki na Ziemi i Niebie wskazują, że stawiamy na USA. Jak Europa (Niemcy) postawią, na Chiny, bo na razie tylko przebierają nóżkami, bo hamuje ich USA, to obawiam się, że będzie tragicznie. Chyba, że sami wcześniej postawimy na Chiny, ale to, jak słusznie Pan zauważa , skłóci nas z USA. Dylemat mamy porównywalny do okresu z początku 1939 r.

Marek Michalski

Marek Michalski

31.01.2026 09:20

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Polska na wojnie ukraińsko…

@GPS Nie podważam Pana wywodu. Precyzuję jedynie, że Polska jest przedmiotem a nie podmiotem polityki międzynarodowej i zyski są tylko w biernej relacji do strat Rosji a nie w obiektywnej poprawie siły państwa i jego roli w regionie. Wojna kiedyś się skończy i gdzie "w tej układance" będzie Polska ustawiona w kolejnej Jałcie? O tym należało myśleć w pierwszym tygodniu wojny. 

Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 306
Liczba wyświetleń: 667,691
Liczba komentarzy: 5,064

Ostatnie wpisy blogera

  • Część IV. Technologia KSeF – suwerenność kończy się tam, gdzie kończy się kabel!
  • Część III. Administrator KSeF. Czyli gdzie naprawdę leży władza.
  • Część II. Praktyka KSeF: HurtPol kontra Kowalski i Synowie.

Moje ostatnie komentarze

  • Nie odpowiadać wolno, atakować ad personam nie wolno. Jeśli myślisz, że chamstwem wymusisz na mnie odpowiedź, to się mylisz. Im więcej będziesz robić przytyków osobistych, im więcej bzdurnych…
  • System dwu-agentowy to genialne rozwiązanie, ale nie nowe — to silny fundament naszej cywilizacji. Cały postęp technologii i ogólniej nauki się na tym opiera. To już starożytni Grecy wymyślili, a…
  • Ijontichy, tricolour i spike - wzór zachowania na Naszych Blogach

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • Marek Michalski, @GPS Nie podważam Pana wywodu. Precyzuję jedynie, że Polska jest przedmiotem a nie podmiotem polityki międzynarodowej i zyski są tylko w biernej relacji do strat Rosji a nie w obiektywnej poprawie…
  • Grzegorz GPS Świderski, System dwu-agentowy to genialne rozwiązanie, ale nie nowe — to silny fundament naszej cywilizacji. Cały postęp technologii i ogólniej nauki się na tym opiera. To już starożytni Grecy wymyślili, a…
  • Dark Regis, To co się dzieje to jest anty-Wittgenstein. Nie zmienia się język, a rozszerza znacząco świat pojmowany. Nie chodzi o to, że on nie umie opisać nieopisywalnego w formie "Nie wiem". Najważniejsze jest…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności