Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Projekt nowego ustroju Polski - część 1 (z 3)

Roman Misiewicz, 02.01.2026

W PRL-u często akcentowało się w mediach wyższość socjalizmu nad kapitalizmem, choć w prywatnych rozmowach ten akcent był stawiany dokładnie po przeciwnej stronie. To kapitalizm miał być tą najbardziej zbliżoną do ideału formą życia. W ówczesnej Polsce mówiło się, na przykład ironicznie, że to nie ustrój jest zły, lecz system. Albo powtarzano za Churchillem, że nie wymyślono dotychczas niczego lepszego nad demokrację, choć to też nie najlepszy z ustrojów. Tak - w PRL mówiono o demokracji. Bo socjalizm, był wówczas synonimem „demokracji ludowej” . Autorom drugiego z określeń wyszła tautologia, czyli „masło maślane”, a to już samo w sobie świadczyło, że z tym ustrojem coś musi być nie tak. Ktoś mądry bowiem powiedział, że jeśli do słowa „demokracja” doda się jakikolwiek przymiotnik, to wyłącznie po to, by zatuszować anty-demokratyczność takiej formacji, czyli krótko mówiąc aby zakamuflować rządy autokratyczne. Można by jeszcze dodać, że ten przymiotnik stojący przy „rządach ludu” czasem może wprost wskazywać na klasę rządzącą („demokracja liberalna” np.), czyli powoduje samodemaskację grupy rządzącej.

Ale co to właściwie jest demokracja?

Najkrócej mówiąc, to ustrój, czyli system rządów, w którym władzę sprawują wszyscy obywatele, albo bezpośrednio, albo za pośrednictwem wybranych w wolnych wyborach reprezentantów. Wydawałoby się, że w dużych społecznościach, takich jak współczesne państwa, nie jest możliwe funkcjonowanie demokracji bezpośredniej, podobnej do tej jaka była w Atenach. Okazuje się jednak, że owszem. Że jest to możliwe. Tak jest na przykład w Szwajcarii czy Liechtensteinie, gdzie władzę sprawuje się w dużej mierze bezpośrednio, za pomocą referendów. Jeszcze niedawno byłem głęboko przekonany, że właśnie referenda, to jest ta właściwa droga do poprawy kondycji i sprawniejszego funkcjonowania państwa. Jednak, na podstawie moich dotychczasowych doświadczeń z wyborami tego typu (nie mówię o referendum z 1946, tylko o tych ostatnich, które miały miejsce w naszym kraju) doszedłem do wniosku, że referenda niekoniecznie by się u nas sprawdziły. Problem widzę w czymś pochodnym stalinowskiemu: „nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy”. W tym przypadku bardziej istotnym od tego kto głosuje, okazuje się być ten, kto pisze pytania do referendum. Aby więc taki system referendalny mógł dobrze u nas funkcjonować, to moim zdaniem, w pierwszej kolejności należałoby wybrać grupę określającą kolejność problemów do przegłosowania i co najistotniejsze – właściwie formującą pytania. Cóż by to więc zmieniło w naszej obecnej rzeczywistości? Wydaje mi się że niewiele, bo mimo że mielibyśmy „demokrację referendalną”, to i tak byłaby ona demokracją pośrednią (wybór przedstawicieli do formułowania pytań). I to chyba jeszcze bardziej skomplikowaną, niż ta forma przedstawicielska, z którą mamy do czynienia obecnie.

Myślę więc, że w Polsce, dla naprawy ustroju państwa, w pierwszej kolejności należałoby skupić się na poprawie wyboru naszych przedstawicieli. I niekoniecznie chodzi mi tu o sprawy techniczne związane z tym wyborem, takie jak na przykład liczenie głosów, by zastąpić je czymś na wzór estońskiego i-votingu, czyli głosowania przez internet. (Wiem, że prace w Polsce nad tym trwają, ale piszę o Estonii, bo tam już to działa). Bardziej interesująca od tego wydaje mi się jednak jakość naszej społecznej reprezentacji. Aby jak najmniej było wśród naszych przedstawicieli - czy to do parlamentu, czy do lokalnych rad - ludzi z nadania -”miernych, biernych, ale wiernych” swemu mocodawcy (którym niekoniecznie jest społeczeństwo przecież). Aby jak najmniej wśród posłów, sędziów, czy urzędników było ludzi głupich, niekompetentnych, narcystycznych, czy nieempatycznych.

Czy jest to możliwe? Wydaje mi się, że tak i ,że może być to łatwiejsze do osiągnięcia, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.

(Prezentację kolejnej części zaplanowałem na sobotę 03.01.2026 )

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 302
Ijontichy

Ijontichy

01.01.2026 18:23

"Tak jest na przykład w Szwajcarii czy Liechtensteinie, gdzie władzę sprawuje się w dużej mierze bezpośrednio"

koniec cytatu.

Ilu mieszkańców ma Szwajcaria? Ilu mieszkańców ma Lietenstein? 

Na mecz piłki nożnej !!! ligi w pipidówce małej...przychodzi więcej kibiców.

W Szwajcarii o 22 nie wolno spuszczać wody w kiblu,kawiarnie są juz nieczynne i sklepy też...no wyjątkowe.

Ludzie mieszkający w Kantonie francuskim jadą do sklepów we Francji...tam cała noc jest życie.

Nie mówiąc o włoskim...:-))

Nie można tych krajów porównywać do Polski,bo to kłamliwa narracja!

Roman Antoni Misiewicz

Roman Misiewicz

01.01.2026 18:32

Dodane przez Ijontichy w odpowiedzi na "Tak jest na przykład w…

Dziękuję za ten bardzo niemerytoryczny wpis. Sądzę, że wynika on albo z bardzo pobieżnego (wycinkowego) czytania, albo jest to próba wymuszenia polemiki, z którą niestety Pan się nie spotka. Przykro mi, ale życzę Szczęśliwego Nowego Roku.

Ijontichy

Ijontichy

02.01.2026 07:42

Dodane przez Roman Antoni M… w odpowiedzi na Dziękuję za ten bardzo…

Do polemiki ma pan @gps....gratuluję :-)))

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

01.01.2026 18:33

Zwolennicy JOW mają bardzo precyzyjnie rozkminione, dla jakiego okręgu to ma sens. Wychodzi im, że powyżej 100 tys. osób to sensu nie ma. Mają dużo ciekawych argumentów, w tym praktycznych, empirycznych. Niezależnie od tego, czy dobrze to wyliczyli, z pewnością znaczenie ma nie tylko ordynacja wyborcza, ale też to jaki jest podział na okręgi wyborcze — i ma to znaczenie niezależnie od ordynacji. 

Dokładnie tak samo jest z demokracją bezpośrednią. Referenda mają sens tylko w małych okręgach. W Szwajcarii się to sprawdza, bo tam są one głównie na poziomie kantonów. Referendum w Liechtensteinie ma sens, a w Polsce nie. 

Natomiast jest sposób na to, by formę głosowania uniezależnić od wielkości okręgu i liczby głosujących ludzi. To się nazywa "demokracja płynna". Wiele notek blogowych o tym napisałem...

Roman Antoni Misiewicz

Roman Misiewicz

01.01.2026 19:13

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Zwolennicy JOW mają bardzo…

Jeśli chodzi o JOW, to myślę, że jest to prawda. Z kilku względów. Jeden poseł przypada na około 70-ąt kilka tysięcy obywateli, co bierze pod uwagę również PKW. No i do tego dochodzi kwestia regionalizacji i zasięgu lokalnych społeczności. 

Nie do końca się natomiast zgadzam co do tego, że wielkość obszaru ma znaczenie dla stosowania referendum, czy jego niestosowania . Jest to moim zdaniem, bardziej kwestia rodzaju problemu, jakie dane referendum miałoby rozwiązać .

 Można kwestionować wprowadzenie systemu referendalnego w Polsce z wielu względów. Jednak ja się na referendum nie chcę koncentrować z całkowicie innego powodu. Uważam, że ten system się po prostu w Polsce nie sprawdzi, gdyż w obecnym układzie prawnym byłaby to jakby forma demokracji pośredniej.  I to podwójnie pośredniej. 

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

01.01.2026 19:43

Dodane przez Roman Antoni M… w odpowiedzi na Jeśli chodzi o JOW, to myślę…

Ta pośredniość jest funkcją liczby głosujących. Dlatego rozwiązaniem jest demokracja płynna, która wytworzy tyle węzłów pośrednich, ile potrzeba, w zależności od tego ilu jest głosujących. Referendum ma sens w gminie i wtedy każdy zagłosuje, a na większym obszarze wybierze sobie reprezentanta — demokracja płynna to zoptymalizuje, bo to coś pośredniego między demokracją przedstawicielską a bezpośrednią. Liczności ludzkich grup mamy zaszyte w DNA w wyniku ewolucji, kilka ważnych liczb z tym związanych siedzi nam w mózgu (3, 21, 150, 1000), więc ważne jest, by wszelkie procesy decyzyjne do tego dostosować — demokracja płynna robi to w sposób naturalny, automatyczny.

Roman Antoni Misiewicz

Roman Misiewicz

01.01.2026 20:13

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Ta pośredniość jest funkcją…

Bardzo ciekawe . Rozumiem, że to co Pan pisze, jest  jednak demokracją przedstawicielską, tyle że liczbowo zoptymalizowaną. To faktycznie może się przydać przy podziale na regiony wyborcze. Czyli jest technicznym aspektem ordynacji. Ale czy najważniejszą i pierwszoplanową sprawą przy reformowaniu ustroju? 

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

01.01.2026 20:41

Dodane przez Roman Antoni M… w odpowiedzi na Bardzo ciekawe . Rozumiem,…

To zależy czy rozważamy kwestie ustrojowe ze względu na ich sens, czy na realność. Najczęściej jest tak, że im coś bardziej sensowne i mądre, tym trudniejsze do realizacji. Zasadniczo dobro i mądrość to utopia, a w praktyce wygrywa grzech i głupota. Ja uważam, że w kwestiach ustrojowych pierwszoplanowa jest decentralizacja i demonopolizacja oraz wprowadzenie całkowicie wolnorynkowego kapitalizmu, ale w tej i następnej kadencji parlamentu są na to minimalne szanse. 

Gdybym był królem, to podzieliłbym Polskę na tysiąc Liechtensteinów, a w każdym zarządziłbym demokrację płynną — i niech sobie potem mieszkańcy przy jej pomocy zrobią jaki chcą ustrój. Jedna gmina, kanton czy ordynacja rodowa może być taka, że mieszkańcy będą mieć wysoką świadomość obywatelską i zachowają sobie swój głos i będą czynnie uczestniczyć w podejmowaniu decyzji w referendach. A w innym autonomicznym okręgu wszyscy mogą scedować swój głos na jedną osobę, ogłosić ją księciem i niech rządzi. A w jeszcze innym zrobią sobie dwa stopnie pośredniości. 

Tylko że tego podziału się politycznie nie da przeprowadzić, bo Polacy są zbyt mocno zindoktrynowani statolatrią. Niemniej przewiduję, że tak się stanie samoistnie na skutek rozwoju technologii i wzrostu wydajności pracy. W dzisiejszym świecie już coraz bardziej ustrój polityczny będzie się kształtował sam w ramach porządku spontanicznego, tak jak się wytworzyły mechanizmy kapitalizmu na wolnym rynku. Ustroju nie ma sensu projektować, on zostanie wymuszony przez ekonomię. 

Roman Antoni Misiewicz

Roman Misiewicz

01.01.2026 21:48

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na To zależy czy rozważamy…

Jakie jest prawdopodobieństwo, że takie rozdrobnienie nastąpi ? Obawiam się że są to ułamki promila. Czy bierze Pan uwagę choćby nasze realia geopolityczne?  Polska rozdrobniona choćby i na skutek rozwoju technologii i wydajności pracy (czy czegokolwiek innego), to Polska która przestaje istnieć. Fizycznie. Silne twory ekonomiczno-polityczne dążą właśnie do tego aby podzielić Polskę. Nieistotnie jak - geograficznie, mentalnie, klasowo etc. Można sobie dywagować o podziale na księstwa, i inne Liechtenstainy, ale zawsze będą to tylko akademickie dywagacje, które nie zmierzają donikąd.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

01.01.2026 22:03

Dodane przez Roman Antoni M… w odpowiedzi na Jakie jest…

Rozdrobnienie polityczne będzie się odbywało od najbogatszych do najbiedniejszych, zacznie się tam, gdzie rozwój technologiczny jest największy i wydajność pracy najwyższa — takie tereny będą wielokroć silniejsze od tych zacofanych i zjednoczonych, bo po prostu terroryzm jest coraz mniej wydajny ekonomicznie. Dlatego Szwajcaria jest najbogatsza w Europie, bo tam jest najwięcej lokalnej autonomii, jest największe rozdrobnienie polityczne. Polska będzie w tym uczestniczyć w takiej kolejności, w jakiej będziemy się technologicznie rozwijać.

mjk1

mjk1

02.01.2026 09:46

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Rozdrobnienie polityczne…

"Polska będzie w tym uczestniczyć w takiej kolejności, w jakiej będziemy się technologicznie rozwijać".

Pan poda tę technologię, przynajmniej jedną, od której zaczniemy się rozwijać. Od czegoś przecież musimy zacząć. Nieprawdaż? Dobrze byłoby też wskazać ten region, który będzie motorem tego pańskiego prognozowanego szalonego rozwoju.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

02.01.2026 14:52

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na "Polska będzie w tym…

W Polsce nie rozwija się żadna technologia. Jak tylko ktoś próbuje coś zrobić, to rząd, urzędnicy i cała biurokracja go skutecznie tłamszą. Nasza tradycyjna cywilizacja łacińska oparta na wolności i innowacyjności została skutecznie przytłumiona przez biznatynizm. Zostaliśmy otumanieni socjalizmem, marksizmem, keynesizmem i statolartią, więc u nas zamordyzm utrzyma się niestety długo. Upadnie nie dlatego, że wyprzedzimy świat w jakiejś technologii, ale dlatego, że w końcu do nas i tak ona przyjdzie. Jedyne co nas uratuje to fakt, że jesteśmy najmniej opanowani przez islamistów więc w sytuacji przełomowej, kryzysowej, gdy na zachodzie szariackie kalifaty zaczną się rozwijać na potęgę, większość mądrych ludzi do nas ucieknie i dopiero wtedy staniemy się centrum innowacji — oczywiście rozproszonym politycznie na liczne ordynacje rodowe, ale zjednoczone militarnie w wielkim sojuszu antyislamskim.

mjk1

mjk1

02.01.2026 16:42

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na W Polsce nie rozwija się…

To już wszyscy pańscy czytelnicy doskonale znają. Ja się pytam o jedną, jedyną innowację od której się zacznie ten gigantyczny rozwój, jak już ostatni socjalista wyzionie ducha. I jeden, jedyny region, który pociągnie za sobą resztę. Od czegoś przecież musimy zacząć.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

02.01.2026 16:54

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na To już wszyscy pańscy…

To się już dzieje. To jest ewolucja, a nie rewolucja.

mjk1

mjk1

02.01.2026 17:07

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na To się już dzieje. To jest…

Ale co konkretnie i gdzie?

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

02.01.2026 17:43

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Ale co konkretnie i gdzie?

Wszystko, wszędzie. W każdej dziedzinie od powstania naszego gatunku postęp technologiczny jest wykładniczy.

mjk1

mjk1

02.01.2026 18:03

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Wszystko, wszędzie. W każdej…

I jak zamierza Pan przekonać kogokolwiek do czegoś, czego Pan sam zdefiniować nie potrafi?

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

02.01.2026 21:10

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na I jak zamierza Pan przekonać…

Setki notek o tym napisałem. Prześlę tu wkrótce notkę dogłębnie to tłumaczącą.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

05.01.2026 12:34

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na I jak zamierza Pan przekonać…

Tu to wyjaśniam: https://naszeblogi.pl/75305-od-wykladniczego-postepu-do-upadku-panstwa

Marek Michalski

Marek Michalski

02.01.2026 14:20

Miło doświadczyć, że kogoś interesuje rzeczywistość nawet, jeśli nie mamy na nią wpływu, gdyż "władzy raz zdobytej nie oddadzą nigdy". Musiałoby dojść do zupełnego załamania tego systemu. Dosłownie po trupach - głównie naszych - co w perspektywie najbliższego dziesięciolecia jest oczywiście możliwe, aczkolwiek nie upragnione. Po zamachu na arcyksięcia Ferdynanda, też nie przewidywano jak się świat potoczy, można więc mieć przemyślane scenariusze. Nawet trudno ich nie mieć patrząc na tę nędzę.

"referenda niekoniecznie by się u nas sprawdziły" jak Pan zauważa z powodu sił politycznych układających pytania referendalne. Z tych samych względów niemożliwe jest usprawnienie ordynacji wyborczej. Ci ludzie i grupy ich trzymające same się nie odsuną. Najlepszy dowód, że przeprowadzane wybory do sejmu są niezgodne z zasadą konstytucji z 1997r. utrzymującej zresztą ciągłość ze stalinowska okupacją.

Wybory nie są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne.

"W ordynacji przypisano tym przymiotnikom zupełnie inne znaczenie, niż w Konstytucji czy w rozumieniu potocznym."

https://www.dakowski.pl/wybory-do-sejmu-ani-rowne-ani-bezposrednie-ani-proporcjonalne-ani-powszechne-legalnosc-wladzy-a-ordynacja-wyborcza/

Jest więc oczywiste, że osoby w ten sposób wybierane ani nie mogą o niczym decydować, ani posiadać czynnego i biernego prawa wyborczego. Pytanie czy gwarancje bezkarności są równie trwałe jak złe rządy oparte na uzurpacji władzy?

To tylko jeden z aspektów, ale z pewnością elementarny.

Roman Antoni Misiewicz

Roman Misiewicz

02.01.2026 20:09

Dodane przez Marek Michalski w odpowiedzi na Miło doświadczyć, że kogoś…

No właśnie "nie mamy wpływu" na rzeczywistość, i aby oddali władzę, musiałoby dojść do "załamania systemu". W tym się zgadzamy. Ale czy po naszych trupach? Jeśli będzie się próbować odebrać władzę walką, to tak, jak najbardziej jest to prawdopodobne.  Ale można próbować inaczej. Gandhi spróbował ;)

Dziękuję, że przeczytał Pan uważnie to co napisałem i odpowiedział merytorycznym komentarzem.  Pozdrawiam serdecznie. 

Marek Michalski

Marek Michalski

03.01.2026 08:33

Dodane przez Roman Antoni M… w odpowiedzi na No właśnie "nie mamy wpływu"…

Miałem na myśli raczej wojnę z Rosją i bratnią pomoc (z migrantami-terrorystami) z Niemiec, niż niedany przewrót wojskowy i wojnę domową.

Roman Misiewicz
Zawód:
prawnik
Miasto:
Dębica

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 5
Liczba wyświetleń: 4,702
Liczba komentarzy: 93

Ostatnie wpisy blogera

  • Czy możemy oddolnie przeprowadzić reformę ustrojową w Polsce? (projekt 3/3)
  • Nowy ustrój Polski - projekt (2/3)
  • Teraz odmieniamy rzeczywistość

Moje ostatnie komentarze

  • Wszystkie osoby zainteresowane dyskusją nad tym projektem, oraz takie które chciałby wziąć w nim udział, teraz lub w przyszłości, zapraszam serdecznie na mój blog o nazwie "blog Romana Misiewicza" do…
  • @spike napisał:  "Pytanie zasadnicze, gdzie tu zmiana ustroju państwa, widzę tu tylko zmianę organizacji i sposób wyboru kandydatów i samych wyborów, do których się odniosłem."Bardzo dobra uwaga…
  • @sake2020 Wręcz odwrotnie! Cały czas mocno akcentuję, że nie może być żadnej selekcji, żadnych ograniczeń, żadnego wykluczania! To Społeczność na forum przedyskutowuje każdego z kandydatów i to…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Kryzys Kościoła
  • Teraz odmieniamy rzeczywistość
  • Czy możemy oddolnie przeprowadzić reformę ustrojową w Polsce? (projekt 3/3)

Ostatnio komentowane

  • Grzegorz GPS Świderski, Nie widzę żadnych różnic w naturach tych portali. Są tylko różnice techniczne: tam działa idiotyczny bot, który usuwa wiele komentarzy od czapy, a tu działają ludzkie boty, które zaśmiecają dyskusje…
  • Roman Misiewicz, Wszystkie osoby zainteresowane dyskusją nad tym projektem, oraz takie które chciałby wziąć w nim udział, teraz lub w przyszłości, zapraszam serdecznie na mój blog o nazwie "blog Romana Misiewicza" do…
  • Alina@Warszawa, Stronnictwo Pracy zostało reaktywowane. Oto podstawy ideologiczne i programowe Stronnictwa: https://bezpartyjnisamorzadowcy.org.pl/wp-content/uploads/do-pobrania/Stronnictwo-Pracy.pdf Kto o…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności