Obecnie mamy na pierwszym etapie procesu wyborczego dwa podmioty: partię i kandydata. I tego nie zmienimy, ale... też wcale nie potrzebujemy zmieniać. Chyba warto jednak uświadomić sobie to kim jestem ja, jako wyborca (nie kibicem i nie kibolem), kim jest mój przedstawiciel/poseł (nie zawodnikiem, ani kadrowiczem) i czym jest partia (nie jest drużyną, zespołem, ani ekipą sportową).
Co by się stało, gdyby wrócić do autentycznych korzeni demokracji ateńskiej i powierzyć wytypowanie kandydata zgromadzeniu, a nie selekcji partyjnej (proszę zwrócić uwagę jak wiele jest zapożyczeń pojęciowych z języka sportu do języka wyborczego). Aby inicjatywa wyborcza wyszła nie od partii, a od społeczności. Nie od wąskiej grupy politycznej, a od obywateli. Zgromadzenie ludowe dzisiaj bowiem jest o tyle proste do zwołania, że nie musi się ono odbywać ani na Agorze, ani w Teatrze Dionizosa i nie jest też potrzebny do jego zwołania konkretny dzień i ustalona godzina, bo wszystko to może zastąpić aplikacja internetowa.
Nie musimy też wcale skupiać się i polegać ani na członkach, ani na kandydatach wyłonionych przez naszą partię, bo mamy obszar tego co profesor Zybertowicz nazwał kiedyś „archipelagami polskości”, czyli na ludziach skupionych we wszelkiego rodzaju społecznych organizacjach, fundacjach, stowarzyszeniach, forach i tym podobnych inicjatywach działających w lokalnych społecznościach i na ich rzecz. Ludzi których znamy, często nawet osobiście, jako społecznych działaczy w lokalnych organizacjach charytatywnych, kulturalnych, religijnych, kółkach zainteresowań, wregionalnych mediach społecznościowych itp. Nie potrzeba nam nikogo „przywiezionego w teczce”.
Proponuję taką zmianę w myśleniu i typowaniu, aby to od społeczności wychodziły kandydatury konkretnych ludzi, a partia z puli wyłonionych w ten sposób obywatelskich kandydatów mogłaby popierać, bądź rekomendować niepopieranie, jednego czy drugiego z nich. Czyli nie kandydat partyjny z poparciem społecznym, ale odwrotnie - kandydat społeczny z poparciem partyjnym (jeśli sam byłby zainteresowany czy jednym , czy drugim). Jednym słowem proponuję coś, co teoretycznie, miało miejsce przy wyborze obecnego prezydenta.
Widzę więc taki oto (idealny) model. Aplikacja społeczna jako obszar, w którym (i z którego), obywatele typują i wybierają sami swego przedstawiciela. A partia jako autor programu, który proponuje wyłonionych przez społeczność ludzi jako realizatorów tego programu. Mnie wydaje się oczywiste, że tak powinno to wyglądać.
A co jeśli partia nie zdecyduje się na poparcie kandydata obywatelskiego? Moim zdaniem, jeśli taki kandydat będzie widział, że ma duże poparcie społeczne i sam zechce kandydować, powinien to zrobić jako kandydat społeczny. Bez patrzenia się na tę czy inną partię. Marzą mi się bowiem takie wybory, w których o głos wyborcy starają się kandydaci społeczni. Wyłącznie kandydaci autentycznie obywatelscy, których gwarantem nie jest ta czy inna partia, ale ich lokalna społeczność. Taka społeczność, która funkcjonuje nawet w ramach obowiązującego aktualnie podziału na okręgi wyborcze. I w ramach obecnie istniejącej ordynacji. To co proponuję to niby niewielka zmiana, niby nieistotna. Ale wydaje mi się, może stworzyć wielką jakościową różnicę pomiędzy obecnymi organami władzy, a tymi które się wyłonią po tego rodzaju wyborach.
Fakt. Może ten społeczny, także nie będzie tym idealnym kandydatem, może i zawiedzie nasze zaufanie i nie spełni oczekiwań w nim pokładanych, ale raczej na pewno będzie to człowiek czujący większą więź ze swymi wyborcami, niż ma to miejsce obecnie. Większą niż z kim innym. A to powinno wystarczyć. Przynajmniej na początek.
@SPIKE
Nie czytał więc Pan uważnie wszystkiego co napisałem.
Tutaj konspekt:
Społeczna platforma konsultacyjno-reprezentacyjna obywateli (szkic projektu)
umożliwiająca: 1) lokalną reprezentację obywatelską w ramach istniejących okręgów wyborczych; 2) zgłaszanie kandydatów oddolnie przez użytkowników w maksymalnej ich ilości przypisanej do danego okręgu wyborczego; 3) ograniczoną merytoryczną debatę użytkowników; 4) głosowanie przez użytkowników na kandydatów w ramach jednego, wybranego okręgu
1) Kluczowe wartości, to: 1) lokalność; 2) równość dostępu; 3) ograniczenie szumu informacyjnego; 4)odpowiedzialność wypowiedzi.
2) Domena:
3) Struktura okręgów wyborczych. 1) Okręgi: a) Polska podzielona na okręgi wyborcze określone w załączniku do ordynacji wyborczej; b) każdy z okręgów posiada: nazwę, granice geograficzne, licznik użytkowników, (określone przez obowiązującą ustawę), listę kandydatów, unikalny numer ID.
4) Wybór okręgu: a) użytkownik może wybrać tylko jeden okręg; b) wybór ten jest dokonywany przy pierwszym logowaniu i może być zmienny tylko po rocznym okresie karencji; c) aktywność użytkownika jest ograniczona wyłącznie do wybranego okręgu d) miękka weryfikacja użytkownika - deklaracja + reputacja, w przyszłości profil zaufany; oznaczenie kont „zweryfikowanych”.
5) Typy użytkowników. a) zwykły użytkownik wybiera jeden okręg w którym może zgłosić jednego kandydata; prowadzić dyskusję; głosować; zadawać wszystkim kandydatom pytania; b) użytkownik o statusie kandydata jest przypisany do tylko jednego okręgu i może wykonywać wszystkie te działania co zwykły użytkownik, oraz zatwierdzać swój status kandydata, oraz usuwać się z listy kandydatów, a także posiada możliwość odpowiedzi na każdą wypowiedź użytkownika adresowaną do niego; c) moderator okręgowy - usuwa treści łamiące regulamin, reaguje na zgłoszenia, d) administrator systemu – reaguje na zgłoszenia dotyczące kwestii moderacji, może blokować użytkowników i moderatorów, usunąć ostatniego kandydata z każdej listy okręgowej – limit dzienny.
6) Logowanie i tożsamość (poziom koncepcyjny). Konto użytkownika: a) e-mail + hasło lub login obywatelski (profil zaufany – opcjonalnie w przyszłości); b) jeden użytkownik = jedno konto; c) mechanizmy ograniczające nadużycia: CAPTCHA z zadaniem matematycznym, limity aktywności, reputacja konta d) głosowanie pod pseudonimem, jawność tylko dla agregatów e) każdy użytkownik ma prawo do usunięcia swojego konta, ale nie konta zgłoszonego przez siebie kandydata.
7) Ekran. a) Startowy po zalogowaniu (kluczowy element): pełnoekranowa, interaktywna mapa Polski z podziałem na okręgi. Wybrany przez użytkownika okręg – podświetlony; b) interakcja - kliknięcie w okręg → przejście do widoku okręgu, a po pierwszym wyborze mapa staje się tylko poglądowa i aktywny jest tylko jeden okręg.
8) Widok okręgu wyborczego: a) lista kandydatów – ograniczona na każdej liście do pułapu określonego dla danego okręgu przez PKW; kolejność na liście wg. liczby oddanych głosów; każdy kandydat oznaczony jest przez zdjęcie, imię i nazwisko, opis do 300 znaków, liczbę oddanych na niego głosów; przycisk: zadaj pytanie (maksymalnie 3 jednemu kandydatowi, nie więcej niż 1 dziennie przez każdego z użytkowników – max. 200 znaków) ; b) profil kandydata: opis programu; zadane pytania i odpowiedzi na nie, według ilości wejść; statystyki aktywności i poparcia; brak reklam, linków zewnętrznych, grafik agitacyjnych
9) Zgłaszanie kandydata. Każdy użytkownik może: zgłosić siebie jako kandydata (samo-zgłoszenie musi być oznaczone) lub zgłosić inną osobę (która musi zaakceptować zgłoszenie). Wymagane: krótki opis, zgoda regulaminowa, zgoda na jawność głosowania. Wejście na listę kandydatów dopiero w momencie poparcia przez minimum 15 użytkowników. Po zgłoszeniu: kandydat widoczny na liście osób zgłoszonych, po poparciu przez wymaganą liczbę użytkowników, oraz po akceptacji swej kandydatury przez samego kandydata widoczne jest jego zdjęcie i profil.
10) Dyskusja i forum. a) forum okręgowe dostępne tylko dla użytkowników danego okręgu; b) dwa wątki forum: ogólne, oraz przypisane do kandydatów; c) ograniczenia wypowiedzi: każdy użytkownik może zamieścić max. 3 wpisydziennie do 300 znaków, przy limicie 10 wpisów tygodniowo; brak edycji po publikacji; brak reakcji typu „lajk”.
11) Zadawanie pytań kandydatom. Użytkownik może zadać pytanie konkretnemu kandydatowi wyłącznie publicznie. Max 3 pytania jednemu kandydatowi. Limit długości 100 znaków. Kandydat: może odpowiedzieć na każe z pytań tylko raz (do 300 znaków). Odpowiedź widoczna dla wszystkich. Odpowiedzi jak i pytań nie można edytować.
12) Głosowanie tylko: a) w obrębie wybranego okręgu; b)model: 1 użytkownik = 1 głos; c) głos jawny (transparentność); d) głos można przenieść na innego kandydata, do momentu zamknięcia głosowania.
13) Ograniczenia systemowe (anty-chaos): a) jeden użytkownik → jeden okręg; b) jeden wpis dziennie do 100 znaków; c) brak: masowych komentarzy, algorytmów promujących treści, reklam, botów.
14) Start i koniec każdej edycji: a) każdorazowo określa Administrator na początku każdej edycji; b) zamrożenie wyników następuje minimum na 1 dzień przed terminem zgłaszania list wyborczych c) w dniu zamrożenia wyników opublikowany jest raport podsumowujący okręg w danej edycji c) dostęp do archiwum wszystkich edycji mają wyłącznie użytkownicy z profilem zaufanym.
Pytanie zasadnicze, gdzie tu zmiana ustroju państwa, widzę tu tylko zmianę organizacji i sposób wyboru kandydatów i samych wyborów, do których się odniosłem.
Wg mnie, rozdrobnienie wyboru kandydatów, jest bardziej podatne na wszelkie wpływy zewnętrzne, a już włączenie do tego systemu internetu, z góry eliminuje tych, co nie są biegli w jego korzystaniu, albo już są ograniczeni z powodu wieku, niepełnosprawności etc.
Wszelkie próby i praktyki w tym zakresie, są jeszcze bardziej podatne na kombinacje wyborcze, pokazał to już sposób wyboru kandydata na prezydenta w PO, wybory korespondencyjne nie tylko w USA też obnażyły oszustwa wyborcze.
Może przeoczyłem, skąd na to pieniądze i kto będzie nadzorował taki nowy system wyboru kandydatów jak i samych wyborów, bo tu jest "pięta Achillesa", wybory do sejmu, jak prezydenta pokazały jak obecna ekipa manipulowała wynikami wyborów, np. przekręt na "turystę".
Z innej beczki, co Pan sądzi o systemie prezydenckim, naród wybiera prezydenta, a ten ustala rząd z partii, które wybrał naród ?
Jest na pewno wiele przeszkód i problemów, które trzeba rozwiązać zanim się taki system będzie chciało wprowadzić. I nie znam wielu odpowiedzi jak pewne rzeczy zrobić - to dopiero początek drogi.
A co do tej innej beczki - pomysł moim zdaniem bardzo dobry, ale zdaje Pan sobie oczywiście sprawę z realiów dotyczących możliwości jego wprowadzenia.
@spike napisał: "Pytanie zasadnicze, gdzie tu zmiana ustroju państwa, widzę tu tylko zmianę organizacji i sposób wyboru kandydatów i samych wyborów, do których się odniosłem."
Bardzo dobra uwaga! Ustrój Polski moim zdaniem można zmienić w naszej sytuacji tylko ewolucyjnie. I to ma być pierwszy krok. Jeśli kandydaci będą społeczni, to dostosują ustój państwa najlepiej jak tylko można do realiów politycznych, bo będą się kierować interesem społecznym, a nie partyjnym, korporacyjnym czy innym. Tak sądzę.
"A co jeśli partia nie zdecyduje się na poparcie kandydata obywatelskiego?"
KO brzmi bardzo źle. To taka polityka na kolanach wobec Niemiec, które prowadzą samobójcze polityki Energiewende i Herzlich Willkommen. Proponuję posłuchać wykładu profesora Nowaka z Krakowa, ale w Szczecinie :
https://www.youtube.com/watch?v=0f3xoK3Jw3Q
Stronnictwo Pracy zostało reaktywowane. Oto podstawy ideologiczne i programowe Stronnictwa:
https://bezpartyjnisamorzadowcy.org.pl/wp-content/uploads/do-pobrania/Stronnictwo-Pracy.pdf
Kto o tym wie? To gotowy nowy ustrój państwa. Każdy może go ocenić i porównać z koncepcjami innych partii.
Wszystkie osoby zainteresowane dyskusją nad tym projektem, oraz takie które chciałby wziąć w nim udział, teraz lub w przyszłości, zapraszam serdecznie na mój blog o nazwie "blog Romana Misiewicza" do Salonu 24. Nie chcę zaśmiecać "Naszych blogów" sprawami technicznymi i organizacyjnymi, gdyż natura tego portalu jest zupełnie inna. Wszystkim, którzy dotyczas wzięli udział w dyskusji bardzo dziękuję. Pozdrawiam. RM
Nie widzę żadnych różnic w naturach tych portali. Są tylko różnice techniczne: tam działa idiotyczny bot, który usuwa wiele komentarzy od czapy, a tu działają ludzkie boty, które zaśmiecają dyskusje chamstwem. Tam działa ślepa miotła, która obok chamstwa wymiata wiele sensownych wypowiedzi, a tu nie działa żadna miotła, więc chamstwo może się do woli pastwić swoimi kłótniami. Więc na obu tych portalach merytoryczne dyskusje są psute.