Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Tego to sie nikt nie spodziewał

Siberian Dog Husky, 31.12.2023
Za ostrzałem Biełgorodu stoi Wielka Brytania - Zacharowa

Znowu się najebała? To cud że jej wątroba to wytrzymuje
To prawda, mieszkam w Wielkiej Brytanii i to ja byłem tym ostrzałem
Myślałem, że to byli ukraińscy biożołnierze zombie wyhodowani w biolabach w Polsce na zlecenie Amerykanow.
Stare putinisko znowu napite. A jeszcze kilka godzin do Sylwestra.Już na kilometr z japy widać, że to  kurwiszon. Gdyby nie wtyki rodziców to pilnowałaby kibla na dworcu w Krasnojarsku albo dawała dupy, chociaż z taką mordą za dużo by nie zarobiła ta ruska bladź
Młotkowy
Rosyjska propaganda latami wmawiała odbiorcom, że federacja dysponuje „drugą armią świata”. Status ten miał być z jednej strony dziedzictwem potężnej armii radzieckiej, z drugiej, efektem wieloletniej modernizacji, rozpoczętej w pierwszej dekadzie XXI w. Na ów przekaz nabrali się nawet specjaliści – cywilni i mundurowi – w przededniu inwazji spekulując, że rosjanie przeprowadzą atak według zachodnich wzorców nowoczesnej wojny. Że „od ręki”, korzystając z dalekonośnej precyzyjnej amunicji, dokonają potężnego uderzenia w kluczowe elementy ukraińskiego systemu obronnego.
Lecz minęła pierwsza doba inwazji, a rosjanie użyli niewiele ponad stu rakiet. W kolejnych dniach jeszcze mniej, tysiąc po trzech miesiącach działań. Intensywność precyzyjnego ognia dramatycznie niska jak na „drugą armię świata”. By rzucić na kolana kraj wielkości Ukrainy, moskale musieliby strzelać 4-5 razy więcej. Musieć a móc robi różnicę…
Armia rosyjska weszła do wojny bez należytego zapasu precyzyjnej amunicji (nie tylko rakietowej). I bez zdolności bazy przemysłowej, by ów zapas zapewnić. Ale to nie zapóźnienie technologiczne oraz jego skutki zrujnowały wizerunek „drugiej armii świata” – zadecydowały o tym braki w dużo bardziej prozaicznych kompetencjach. Najpierw bowiem „umarła” rosyjska logistyka. Po prawdzie stało się to jeszcze przed inwazją, którą poprzedziło długotrwałe sterczenie w polu wyznaczonych do operacji oddziałów. Pal licho, gdy było ciepło, a reżim gotowości bojowej pozwalał na liczne przepustki. Problem zaczął się późną jesienią 2021 r., gdy spadkowi temperatury towarzyszyło podniesienie poziomu alertu. Wieczorem 24 lutego 2022 r. – po obejrzeniu kilku filmów z udziałem wziętych do niewoli rosjan – napisałem na Facebooku: „(…) to w dużej mierze wystraszeni poborowi. Chłopcy. Z oznakami wyziębienia i dłuższego nadużywania alkoholu. Mści się pozostawienie na długie tygodnie wojska w zimowym stepie”.
Kilka dni wcześniej w mediach wypłynęło zdjęcie zrobione w obwodzie kurskim przy granicy z Ukrainą. Przedstawiało kilkudziesięciu rosyjskich wojskowych w niewielkiej sali dworcowej. Żołnierze leżeli jeden przy drugim, ściśnięci, korzystając z dobrodziejstwa ogrzanego pomieszczenia. Zaraz potem mieli wracać do zimnych namiotów, ale w tamtej chwili większość z nich drzemała. Wyglądali niczym sterta zwłok, w najlepszym razie stos rannych. „Chyba putin rzeczywiście blefuje, chce jedynie Ukrainę przestraszyć”, przyszło mi do głowy, w której nie mieściło się, że z wojskiem w tak fatalnej kondycji można planować agresję. Wtedy nie miałem jeszcze pojęcia, że żołnierzom wydano przeterminowane racje żywnościowe, a wozom przewidzianym do wykonania szybkich i głębokich rajdów nie zapewniono dostatecznej ilości paliwa.
27 lutego 2022 r. sieć była już nabita materiałami kręconymi przez ukraińskich cywilów, obrazującymi skutki załamania się rosyjskiej logistyki. Głodnych żołnierzy szabrujących sklepy i wymuszających jedzenie od przypadkowych osób czy wojskowych kierowców kradnących ropę ze stacji paliw. Najbardziej szokowały obrazki porzuconych czołgów, dział samobieżnych i transporterów opancerzonych. Sprzęt nie był zniszczony, nie nosił śladów uszkodzeń – po prostu, nie było doń paliwa. Gwoli uczciwości warto nadmienić, że niekiedy rosyjscy pancerniacy – chcąc uniknąć udziału w walkach – sami opróżniali baki.
Drugi zawał rosyjskiej logistyki nastąpił latem 2022 r., w efekcie używania przez Ukraińców wyrzutni Himars. Ich zasięg (do 80 km) i precyzja pozwoliły na masowe niszczenie rosyjskich magazynów. Zmusiło to rosjan do porzucenia idei dużych składów, tworzonych tuż na zapleczu stanowisk bojowych. Rosyjska artyleria się zadławiła, żołnierze nie mieli co jeść. Operacja ofensywna ustała, szerzył się defetyzm, który przesądził o wrześniowej klęsce agresorów na charkowszczyźnie. Odsunięcie magazynów na odległość 100 km od frontu przyniosło ulgę, ale i nowe kłopoty. Rosyjska logistyka bazuje na kolei, co wraz z niedostateczną liczbą aut i opartym o siłę ludzkich rąk załadunkiem skutkuje „zjawiskiem zasięgu ciężarówki”. Maksymalnie 100 km od najbliższej linii kolejowej – tyle wynosi odległość pozwalająca na efektywne działania rosyjskich jednostek wojskowych. Im ten dystans się zwiększa, tym bardziej szwankują dostawy. Pod koniec drugiego roku pełnoskalowej wojny szwankują regularnie.
Rosyjskie słabości, dekomponujące mit „drugiej armii świata”, można być wymieniać godzinami. Byleby nie zapomnieć, że rosjanie również uczą się i wyciągają wnioski. Idzie im nieprzesadnie szybko, lecz potrafią być skuteczni, co po raz pierwszy w dużej skali udowodnili na Zaporożu. Zręcznie organizując obronę, na której rozbiła się ukraińska kontrofensywa z lata i jesieni 2023 r. Czy ten niewątpliwy rosyjski sukces można traktować jako dowód przemiany wojska putina na wzór procesu, jaki stał się udziałem armii czerwonej w latach 1942-43? Czy teraz rosjanie będą już tylko wygrywać?
Na pewno nie raz udowodnią, że potrafią być lepsi od Ukraińców. Już są lepsi, jeśli idzie o kwestie walki radiowo-elektronicznej. Ich systemy WRE potrafią bardzo skutecznie paraliżować pracę ukraińskich dronów, w drugą stronę nie działa to już tak samo. Po kilkunastu miesiącach taktycznej impotencji obudziło się rosyjskie lotnictwo, całkiem sprawnie realizujące zadania bezpośredniego wsparcia oddziałów frontowych. Fakt, iż dzieje się to dzięki bombom szybującym, które można zrzucać z bezpiecznej odległości, nie ma tu większego znaczenia – ostatecznie to nie odwaga się liczy, a właśnie skuteczność. Nie z odwagi będą rozliczani żołnierze Specnazu, coraz swobodniej poczynający sobie na ukraińskich tyłach – wystarczy, by paraliżowali działania wojsk przeciwnika.
Czyli co – jednak poważna przemiana in plus? Przemiana owszem, poważna (rozumiana jako rozległa, wielowymiarowa) – już nie. Przyjrzyjmy się bowiem działaniom walerija gierasimowa, dowódcy rosyjskiej armii. To jemu przypisuje się autorstwo strategii wojny hybrydowej – dlatego funkcjonuje ona jako „doktryna gierasimowa”, a sam generał nazywany jest „ojcem zielonych ludzików”. Fachowcy określają koncepcję rosjanina mianem „przebiegłej”, „ambitnej”, podkreślając jej świeżość i innowacyjność, na przykład w kwestii użycia dronów.
Tyle że te przymioty giną gdzieś w realiach otwartej, pełnoskalowej wojny. Nie ma kunsztu, wyszukanej sztuki operacyjnej, jest prymitywne młotkowanie. Posyłanie coraz to nowych oddziałów na wybrane ukraińskie pozycje, z nadzieją wyrąbania wyłomów. Pod potężny ogień, z nieludzką determinacją, raz za razem. Głównodowodzący gierasimow, niczym sowiecki marszałek, ma gdzieś stosy trupów i wraki masowo palonych pojazdów (jak podaje dziś CNN – w oparciu o amerykańskie dane wywiadowcze – rosjanie stracili dotąd 315 tys. zabitych). Wierzy, że bożek ilości jest po jego stronie. Wie, że szturmami rodem z I wojny światowej szybko nie wygra, ale w Moskwie nie czują już presji. Kreml idzie na przeczekanie – chce Ukrainę i wspierający ją Zachód zmęczyć, w wykrwawieniu jednych i zniechęceniu drugich upatrując swoje szanse.
To, czy ta strategia się sprawdzi, w dużej mierze zależy od tego, czy Ukraina zdobędzie kolejne fundusze na dalszą walkę. Perspektywy zdają się ponure, ale widać też przebłyski nadziei. Biden chyba dogada się z republikanami, unijni przywódcy ograją Orbana, a i coś „dużego” dzieje się wokół zamrożonych rosyjskich aktywów, które w znacznych ilościach mogłyby trafić do Ukrainy. Wybaczcie lakoniczność, niebawem sprawy się rozjaśnią.
bezkamuflazu.pl
W Nowym Roku życzmy Ukraińcom jednego
Zwycięstwa na turańską dziczą i wyzwolenia całego kraju
A widok truchła putina niech będzie tym o co walczyli i walczą
Chwała Ukrainie
Gierojom Chwała

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1937
Ryan

Ryan

31.12.2023 18:31

Czy to rodzona siostra tego tam jak mu tam Ruskiewitza?
Siberian Husky Dog

Siberian Dog Husky

01.01.2024 10:33

Dodane przez Ryan w odpowiedzi na Czy to rodzona siostra tego

Reakcja rosyjskiej propagandy na utratę Nowoczerkaska.
youtu.be
Ryan

Ryan

31.12.2023 18:42

Władimir Putin w orędziu noworocznym: Nie ma na świecie siły, która mogłaby nas zatrzymać.
Powiedział to kremlowski kutas który równe dwa lata prowadzi trzydniową operację specjalną. Tuchaczewski w 1920 też tak myślal
No Maratończyk panie i panowie
Tezeusz

Tezeusz

31.12.2023 19:55

Dodane przez Ryan w odpowiedzi na Władimir Putin w orędziu

Ten karakan osrany bandyta i ludobójca skurwiel putler nie zdechł ?
Siberian Husky Dog

Siberian Dog Husky

01.01.2024 10:37

Dodane przez Ryan w odpowiedzi na Władimir Putin w orędziu

Rosja a wszystko najlepsze na świecie- armię i władzę, a nawet przeciągi są tam takie,jak nigdzie na świecie- stajesz w oknie i musisz uważać,aby ciebie nagle nie wywiało z mieszkania poza okno.Niektórzy muszą rozważyć,czy nie lepiej byłoby dla bezpieczeństwa przenieść się na parter i do tego zlikwidować wannę,nie chodzić na basen i nie podziwiać nurtu płynącej rzeki.
Siberian Dog Husky
Nazwa bloga:
Prawda jest tylko jedna
Zawód:
Wolny zawod
Miasto:
Londyn

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 511
Liczba wyświetleń: 1,489,125
Liczba komentarzy: 6,025

Ostatnie wpisy blogera

  • Użyteczni idioci Kremla. „Geopolityk” w krótkich spodenkach
  • Użyteczni idioci Kremla. Strach
  • Użyteczni idioci Kremla

Moje ostatnie komentarze

  • Narkotyki z jednej tylko łodzi wenezuelskich handlarzy, zabijały 25 000 Amerykanów.Trump chce z tym skończyć.Czy dlatego jest tak znienawidzony przez lewaków, liberałów, Tuska i Sikorskiego? 
  • Nie ruszymy z Wielką Dumną Polską, dopóki premierem będzie niemiecki pachołek
  • To, co opisuje Pani ze spotkania, to smutny obraz tego, co dzieje się w PiS- młode, niedoświadczone osoby lekceważą tych, którzy latami budowali partię – zbierali podpisy, siedzieli w komisjach, byli…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • # To jest nasza wojna!
  • Wolne sondy tip top
  • BOSAK HOŁOWNICZY

Ostatnio komentowane

  • Jan1797, Słusznie, Ufam sojusznikom, choć możemy mieć różne zdania po drodze.Haski jest nam bliższy.
  • Jabe, Sytuacja Jarosława Kaczyńskiego jest nie do pozazdroszczenia. Jeśli chce liczyć na amerykańskie wsparcie, musi zdusić swą rusofobię. W przeciwnym wypadku będzie zbędny, bo jego stanowisko niczym nie…
  • Tezeusz, @zbych rusJuż jesteś po sranku śmierdzi kacapem ? to rodzinne

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności