Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

WIZERUNEK Jak cię widzą, tak cię piszą

jazgdyni, 15.07.2023

 
Wołodymyr Ołeksandrowycz Zełenski ur. 25 stycznia 1978 w Krzywym Rogu – ukraiński polityk, satyryk aktor, scenarzysta, prezenter telewizyjny, producent filmowy i przedsiębiorca, z wykształcenia prawnik. Od 2019 prezydent Ukrainy.
No weźcie. Kto to taki?
Tak właśnie na tę biograficzną notkę powiedzielibyśmy w Sylwestra 2021 roku. Ktoś coś tam słyszał; słabo kojarzył. A jeżeli już, to otwierała się w mózgu szufladka z definicją – ukraiński telewizyjny celebryta, który został politykiem; marionetka oligarchy. Taka polska Hołownia, ha, ha.
Dzisiaj zna go cały świat. I zdumiewające! Szanują go. Tylko te ruskie natychmiast po naprawdę okrutnych torturach by go zlikwidowali.
24 lutego 2022 Rosja rozpoczęła napaść na Ukrainę od operacji opanowania Kijowa, stolicy państwa; likwidacji urzędującej władzy; prawdopodobnie likwidacji prezydenta i narzuceniu nowych, "przywiezionych w teczkach" swoich władz Ukrainy.
Niech ktokolwiek, który w kilku pierwszych dni po napaści myślał, że ten komik będzie się dzielnie bronił, podniesie rękę. Co ... nikogo nie widzę.
Tak, wówczas wszyscy myśleliśmy o tym, w jaki sposób amerykańskie siły specjalne wyciągną Zełeńskiego z rodziną z Kijowa i wywiozą gdzieś daleko, gdzie "długie ręce Kremla" go nie dosięgną.
Lecz teraz nie mamy tchórza, który podwinął ogon i spieprzał gdzie pieprz rośnie, tylko mamy bohatera – dziś już postać historyczną. Postać pozytywną, bo od ponad stu lat, w historii zapisywały się same potwory.
Jego czyny, mężne zachowanie, wysiłek, wyczerpująca praca, praktycznie na całym świecie, to tylko fragment tego, co buduje nam w pamięci na długo postać prezydenta Ukrainy. Bo często świadomie nie zdajemy sobie z tego sprawy, lecz dużą rolę odgrywa również wizerunek: - wszystko co widzimy i słyszymy od niego.
Nie wątpię, że pomagali mu bardzo zdolni i zapewne młodzi ludzie od tzw pijaru. Przecież Zełeński wywodzi się z telewizji i kina, a tam są najlepsi specjaliści od wizerunku. Więc popatrzmy co widzimy i to, co widzimy utrwala nam się w pamięci – taki Zełeński w tych naszych pamięciach pozostanie na zawsze. I taki przejdzie do historii.
Na całym świecie od prawie dwóch lat spotyka się z najważniejszymi ludźmi; prosto i bez uniżenia mówi do tych, co rządzą światem.
Oni wszyscy, zgodnie z konwenansami, w ciemnych garniturach, pod krawatem, w białych koszulach i wypucowanych butach. A on? Zełeński zazwyczaj z paru dniowym zarostem, autentycznie wyglądający na zmęczonego, w adidasach, albo wojskowych trepach na stopach i w paramilitarnych bluzach – zawsze z jakimś ukraińskim symbolem lub napisem. Ot – ciężko pracujący gość w ciuchach roboczych. Nie ma czasu i pewnie siły, by się wykąpać, wypudrować i przebrać się w obowiązkowy garniak od Armaniego. On to cznia – jego kraj został napadnięty, jego kraj walczy. Giną żołnierze i niewinni ludzie.
To właśnie jest wizerunek prawdziwego bohatera. Bohatera pozytywnego. Bo jak dotychczas o takie wizerunki dbali jedynie zbrodniarze i szaleńcy. Tacy jak Hitler, Stalin, Fidel Castro z cygarem, czy morderczy psychopata, guru młodego lewactwa, Che Guevara.
Dla tych dobrych przywódców, czy bohaterów, dbanie o wizerunek godny przejścia do historycznej pamięci ludzkości, było to działanie poniżej godności. To była próżność i wstyd. Niestety, z punktu widzenia psychologii i miłości do symboli ludzkiej pamięci, nic bardziej głupszego.
Jak staram się wyszukać ważną i pozytywną postać, której charakterystyczny wizerunek zapisałby się na trwałe, to na myśl przychodzi tylko marszałek Józef Piłsudski. Czy ktoś pamięta, jak wyglądał równy marszałkowi polityk Roman Dmowski? Ja nie pamiętam i nawet chyba bym nie rozpoznał jego fotografii.. Natomiast prawie wszyscy natychmiast potrafią zidentyfikować "Ziuta" – Józefa Piłsudskiego.
Czy on świadomie dbał o swój specyficzny wizerunek – ten strój, te wąsy i ten wzrok? Trudno powiedzieć. Nieważne – cel swój osiągnął.
Patriotyczna prawica ma duuuży problem z wizerunkiem. Gdy o niej jest mowa, to zawsze punktem centralnym będzie Kaczyński – czy to zamordowany pod Smoleńskiem Lech Kaczyński, czy jego brat bliźniak, od dziesięcioleci przywódca i "szara eminencja" całej konserwatywnej formacji polskich patriotów. Niestety, tu też pokutuje reguła, że dbanie o wizerunek jest niegodne prawego człowieka. Więc tę pustkę natychmiast zagospodarowali jego wrogowie, tworząc obraz rozmemłanego starego kawalera, w pogniecionym i lichym garniturze, butach od sasa do lasa i mlaskającego co chwila. No i te jego koty...
Uważam, że brak wyrazistego wizerunku, to w obecnych czasach, szybkich symboli, paru sekundowych migawek w mediach, to dla naszej prawicy duży problem i poważny błąd.
I od lat nic się nie dzieje, by to jakoś naprawić. Nawet 10 lat temu pisałem o tym.
___________
Ten problem nurtuje mnie już od dłuższego czasu. Dlaczego, mimo, ze po stronie polskiej prawicy jest prawie wszystko dobre – prawość, uczciwość, tradycja, troska o człowieka, to siła przyciągania do nas jest bardzo słaba. Może błędy są w nas? W oczach postronnych wychodzimy na zgredów i durniów? Źle się ubieramy? Głupio mówimy?
Pewnie wszystkiego po trochu... Fakt jest taki, że prawica nie jest za bardzo atrakcyjna, a przywódcy zaślepieni, bo za nimi przecież stoi racja, więc nie za bardzo starają się, żeby jakoś te oczywistości przekuć we wzrost liczby sympatyków i popierających.
A i pewne patologie są u nas... O tym dalej.

O czwartej rano budzi mnie śpiew kosów. Jest jeszcze ciemnawo, ale ich precyzyjne zegary są właśnie nastawione na okolice godziny czwartej i rozpoczynają swoje cudowne trele. Dla człowieka morza, spędzającego życie w blaszanej puszce z nieustającym hałasem maszyn ( kto spał w pociągu, wie o czym mówię) jest to niebiańska muzyka.
Kosy mi się w ten sposób odwdzięczają, bo całą zimę rozsypuję im połówki jabłek, które uwielbiają dziobać, aż do samej skórki. No... chyba, że przyleci kwiczoł rozbójnik, który przegania wszystkie ptaki od rozsypanego pokarmu. Tylko sikorki się go nie boją, ale one nie poszukują pokarmu na ziemi.
Zaparzam mocną kawę, duży kubek, ponad pół litra i zapalam papierosa. Odpalam laptopa. Sprawdzam pocztę, a potem wędruję na "swoje" strony portali. Nie ma tego dużo. Nie zamierzam zapoznawać się z propagandą lansowaną przez GieWu, czy Newsweeka. Przeglądam niezależną.pl, naszeblogi.pl, niepoprawnych.pl i jeszcze, niestety niewiele tych obiektywnych, które nie są propagandą.
Gdy już sobie poczytam ulubionych autorów, teksty przyjaciół i co ciekawsze tytuły, odchodzę od komputera na drugiego papierosa, bo moja sroga, szanowna małżonka nie pozwala mi palić w pokoju komputerowym.
I wtedy codziennie się niezmiernie dziwię sączonymi opiniami:
- Dlaczego mądrzy ludzie z taką niechęcią odnoszą się do wydarzeń na Ukrainie? Dlaczego codziennie widzę artykuł o Banderowcach? Nikt nie chce przyjąć do wiadomości, że najprawdopodobniej jest to pierwsza prawdziwie obywatelska rewolucja w Europie. Czy zawsze muszą za wszystkim stać Żydzi, Ruskie i Niemcy? Że jest to niby robota NWO?
  • Dlaczego Telewizja Republika jest be? Dlaczego jest to tylko próba dochodowego biznesu grupy cwaniackich dziennikarzy, którzy na pozornej "niepokorności" chcą zbić swój kapitał? Naprawdę tylko siermiężna Telewizja Trwam jest jedyna i bez skazy?

  • - Kontynuując poprzedni wątek dlaczego Bronisław Wildstein, Rafał Ziemkiewicz, Cezary Gmyz, czy Tomasz Sakiewicz to zgrana ferajna kumpli, kręcących swoje małe lody? Podobnie jak Karnowscy, czy Lisicki?

  • - I jadąc jeszcze dalej, gdzie jest ta granica, za którą możemy danego dziennikarza, czy autorytet zaliczyć do "naszych". Zaręba, Skwieciński to nasi? A taki Korwin Mikke? Albo Wipler?

  • - A przejęcie Frondy przez młodego Dawida Wildsteina to też żydowski atak na wspaniały, tradycyjny, polski portal katolicki?
    - I najważniejsze – czemu wiele naszych kochanych prawicowców, lub przynajmniej się za takich uważających nie widzą i nie chcą przyjąć do wiadomości, że JEDYNĄ możliwością odsunięcia od władzy powszechnie znienawidzonej na prawicy Platformy Obywatelskiej i skorumpowanej ferajny Tuska, jest poparcie PiSu. NIE MA TRZECIEJ DROGI ! No... chyba, że kryterium uliczne i powtórzenie w Polsce Majdanu, ale jak to zrobić, gdy ci, co mogliby stanowić siłę protestu ciężko pracują za granicą.
    Kto więc ma nie dopuścić PO od żłoba? Janusz Korwin Mikke? Wspomniany Wipler? Czy może Ziobro z Kurskim? A może, generał Wilecki z panem Oparą, jak im się to marzy na Neonie24 ze wsparciem Stana Tymińskiego i pana Wrzodaka? To dopiero mielibyśmy Kongo w kraju.
    Nie ma wyjścia – zdrowy rozsądek i logika, oraz arytmetyczne wyliczenia dobitnie pokazują, że nie ma innego wyjścia – tylko poparcie PiSu może nie dopuścić PO od władzy. Chyba tego chcemy wszyscy, a robimy dużo, by tak się nie stało.
    Ja, prosty marynarz, często daleko od kraju, po prostu tego wszystkiego nie rozumiem. Nie wyczuwam niuansów. Słyszę – tu jest żydownia, a tam są wsioki. Co to właściwie oznacza? Kompletnie nie ma na prawicy uczciwych sił patriotycznych?
    Jak bym tylko słuchał znajomych i innych tzw. prawicowców, to byłbym kompletnie zagubiony.
    Na szczęście, mam swój rozum i skuteczny system filtrów, które potrafią odcedzić bzdurę, zdarte kalki i zużyte hasła od faktycznej rzeczywistości.
    Zgodzicie się ze mną, że właśnie takie poglądy przewijają się na prawej stronie społeczeństwa?
    Godzinami rozmawiam z moim synem, starając się go przekonać do polskiej prawicy. On bez dwóch zdań jest konserwatystą. W wysokiej estymie ma te wszystkie wartości, które są naszymi, polskich prawicowców, sztandarowymi hasłami. Jednakże na sformułowanie "polska prawica", PiS, czy polski kościół reaguje alergicznie i nie chce mieć z tym nic wspólnego. Już bardziej woli stać na uboczu. Pytam się go, dlaczego? Bo im nie ufa, mówi (choć akurat mi ufa), twierdzi, że za polską prawicą stoi fałsz, bo sam często właśnie, od wg. niego, tak zwanych prawicowców słyszy, że PiS jest do dupy, z drugiej strony, że młodzież wszechpolska, to faszyści, że wszyscy się tylko kłócą i tak na prawdę nikt nie ma programu, tylko chce się dorwać do władzy, by robić to samo, co Tusk.
    Taki jest obraz i taki jest odbiór polskiej prawicy wśród tych, co stoją z boku i których łatwo można by zdobyć.
    Gdyby tylko skończyły się swary i wzajemne podsrywania. Gdyby zaproponować atrakcyjną ofertę.
    Pamiętajmy, że ludzie garną się do silnych i zjednoczonych.
    Nie do słabych i podzielonych na tysiąc wzajemnie się zwalczających kanap.

    A durny marynarz musi sam to wszystko rozgryzać, za co znajomi nazywają go małpą latającą z brzytwą. Tak się biedak miota...
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 12968
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

13.07.2023 08:03

Wizerunek
rzecz najważniejsza. Kobiety to mają w genach a mężczyźni muszą ćwiczyć przed lustrem 😉
jazgdyni

jazgdyni

13.07.2023 08:15

Dodane przez NASZ_HENRY w odpowiedzi na Wizerunek

@NASZ_HENRY
WIZERUNEK m.in buduje REPUTACJĘ
Ijontichy

Ijontichy

13.07.2023 08:09

No nie! Janusz z Gdyni został urzeczony przez tego marnego komika i polityka!!! 
Prawie całuje go po rękach i pewnie wyznał by mu miłość...ale pewnie prywatnie...tu nie ma odwagi.
Każdy krok tego facecika,jest dopracowany przez speców od PR,każde słowo obliczone dokładnie do kogo to słowo ma dotrzeć,ubranie, te dresy to też chwyt pod ciemnego luda:
patrzcie ludziska! jaki ja jestem zarobiony! Nawet do Króla GB poszedłem ubrany "za dziada".
Tak panie Januszu...ten facet to emenacja filmu,telewizji,fotografii ...PR i jeszcze prymitywna socjotechnika obliczona na ciemny lud ...potomków wojów Dżingis--Chana.
Chcesz przykład bliższy? 
Tusk zatrudniał ok.100 fachowców od PR...garnitury,buty,krawaty,koszule nawet reflektory w telewizji musiały mieć niebieskie filtry,aby rude włosy wychodziły "na szatyna" 
Kaczyński po wygnaniu Adama Hofmana...wygląda jak...wygląda...czarny garnitur,czarny krawat i biała koszula...facet w dożywotniej żałobie! 
PS.Mowa ciała WSZYSTKICH polityków PiS,to klęska.wizerunkowa popatrz na Morawieckiego :rączki rozkłada i składa i tak przez godzinę...
jazgdyni

jazgdyni

13.07.2023 12:25

Dodane przez Ijontichy w odpowiedzi na No nie! Janusz z Gdyni został

@Ijomtichy
Masz pełne prawo by kogoś lubić, albo nie lubić. To, co mnie w tobie niepokoi, to eksponowany przez ciebie krajobraz, w którym jest morze tych nielubianych i rzadkie kropelki lubianych, albo obojętnych. Czy łatwo ci żyć w takim cierpkim świecie? Sam go stworzyłeś więc sam sobie odpowiedz.
Wiem, że sporo szukasz po internecie. Lecz, czy gdy coś oglądasz, lub słuchasz na You Tube, lub innych mediach społecznych, zwracasz u wagę na zainteresowanie treścią? Tą oglądalność, czy klikalność. I "łapki w górę i łapki w dół'? Na YT wielu autorów o to prosi internautów, bo tamtejszy algorytm pozwala nawet dobrze zarabiać, jeśli podcast jest interesujący i atrakcyjny. To jest po prostu popularność. Trudniej jest jednocześnie zdobywanie szacunku i prestiżu.
Tak więc okrutnie kpiąc z Zełeńskiego, podobnie jak ci, co kpią ze zniszczonych butów Kaczyńskiego, kierujesz się swoim osobistym wyobrażeniem ukształtowanym przez twoje poczucie kategorii negatywów i pozytywów, będących ważnym elementen twojego światopoglądu. Tak go lubisz, że żadna zewnętrzna dyskusja nie jest w stanie wpłynąć na pewne korekty, tak byś widział bardziej obiektywnie, empatycznie, z minimalizacją złych emocji.
Ale cóż... Mówią, że ten, co nie szanuje ludzi, po prostu nie szanuje siebie.
Przysłowiowa , znana chyba w całym internecie onuca, anty-polak i kacapska tuba, a prywatnie degenerat spod płota, nazywa Zełeńskiego clownem. Kogo on już tak nie nazwał. Mnie chyba z tysiąc razy. Taka już jest agencka czekistowska metoda. Przecież ty Ijonie jesteś daleki od tych ruskich schematów. A tu dla ciebie ten człowiek to także clown.
Tacy ludzie jak Ronald Reagan, czy Arnold Schwarzenegger to, przypomnę, też byli "clowni". Lecz historia za 100 lat nie odnotuje tego tak.
Pozdrawiam
Pers

Pers

13.07.2023 08:55

Szanują klauna.
Tak jak ciebie.
Tezeusz

Tezeusz

13.07.2023 14:22

Dodane przez Pers w odpowiedzi na Szanują klauna.

Zajebało gównem scierwoneonowym..czujecie ten smród..
Kaczysta

Kaczysta

13.07.2023 16:48

Dodane przez Tezeusz w odpowiedzi na Zajebało gównem

Zapachniało ruskim trupem
Darek65

Darek

13.07.2023 09:22

"Nie wątpię, że pomagali mu bardzo zdolni i zapewne młodzi ludzie od tzw pijaru" - Według mnie Zełenski, to produkt marketingowy. W jego działaniach i zachowaniu nie ma przypadku. Ktoś go "postawił" na tym stanowisku, ktoś dba o budowanie takiego, a nie innego wizerunku. Proszę pamiętać, że wojna, to nie tylko tragedia, ale przede wszystkim ogromny biznes. Przy takich pieniądzach nic nie jest zostawione samemu sobie. Próba samodzielności Zełenskiego skończyłaby się dla niego tragicznie, co najwyżej zostałby martwym bohaterem Ukrainy. Myślę również, że Ukrainy, jako Państwa już praktycznie nie ma. Pomoc nie jest udzielana za darmo. I tylko zwykłych ludzi szkoda.
 =================
"Dlaczego, mimo, ze po stronie polskiej prawicy jest prawie wszystko dobre" - Proszę sobie przypomnieć "drogę" lewicy do dzisiejszej pozycji. Tak zwany marsz przez instytucje. Trwał wiele lat, kosztował ogromne pieniądze i był konsekwentnie realizowany. Lewica stworzyła sieć organizacji, atrakcyjnych grantów którymi przede wszystkim przyciągała młodych. No i jeszcze jedna sprawa, założenia lewicy są "lekkie i przyjemne", typu Róbta, co chceta, nie ma zasad, itp. Proszę spojrzeć na działania ZP. Okopali się w swoim grajdołku, stworzyli złudzenie okopanej twierdzy. Gdzie w tych działaniach przekaz dla młodych ludzi ? Ludzie szybko zapominają o tych wszystkich zbudowanych drogach, małym bezrobociu, itp. Polityka, to niekończąca się wojna, w której należy wygrywać kolejne bitwy. Do tego trzeba mieć zaplecze. Czy ZP ma swój think tank, w którym szkoliła by swoje kadry? Czy w ZP prężnie działa młodzieżówka, która swoimi działaniami przyciąga młodych? Czy ZP jest atrakcyjna w internetach? Czy ZP wspiera młodych posłów w swoich szeregach? Tak samo leży wizerunkowo. Nie stać ich, aby zatrudnić porządna agencję PR, która pomoże im zbudować i utrzymać wizerunek ? Czy widzi Pan próby budowania swoich, niezależnych mediów ? Co będzie, jak TVP przejmie opozycja? Z czym zostaną ? I tak można by wymieniać. Obrośli w tłuszcz, takie tłuste koty. Bo przecież jedynki dostaną swoi i jakoś się przetrwa w opozycji.
sake3

sake2020

13.07.2023 11:18

Dodane przez Darek65 w odpowiedzi na "Nie wątpię, że pomagali mu

,,PiS okopał się w swoim grajdołku i tworzy złudzenie oblężenie twierdzy''.Czy aby to tylko złudzenie? A twierdza nie oblężona od 8 lat? To i tak dziw że tyle wytrzymała.Oblegający krzyczą,że PiS obrósł w tłuszcz stając się tłustym kotem Sami przymierają glodem? Przecież mają wsparcie UE wcale nie takie ciche Nie widać tego,nie słychać? Kolejne stwierdzenie,w ZP nie ma młodzieżówki.Jest ale nie działa na sposób młodzieżówek Lewicy czy PO.Nie biega i nie ryczy na protestach z panią Lempart,nie macha tęczowymi sztandarami,nie dowściąga się legalnej aborcji.nie dewastuje kościołów Jak w Polsce traktuje się młodzieżówkę ZP świadczy przypadek młodego studenta prawa UW Szafaranowicza którego władze uczelni i aktyiści uczelniani oskarżają podle i bezpodstawnie o spowodowanie samobójstwa syna posłanki Z PO.Studentowi grozi usunięcie z uczelni ,wilczy bilet w dostaniu się na jakiekolwiek studia i groźba nie otrzymania żadnej pracy w przyszłości.On i jego rodzina dostają zyczenia smierci,są wytykani palcami.Wczesniej był podobny przypadek ze studentem historii Pawłem Zyzakiem któremu blokowano pracę magisterską i skończył na układaniu towaru na półkach w marketach.Brzmi zachecająco? Nikt się natomiast nie oburza jak zdrowa dziewucha z młodzieżówki Lewicy nieustannie dowściąga sie zrzutek na części do  swojego komputera,nowy komputer,pieniędzy do godnego spędzenia świąt,bo nie może pracować walcząc o Polskę.Właściwie po co to piszę,okopani  swoich grajdołkach komentatorzy NB i tak zaprzeczą.
tricolour

tricolour

13.07.2023 11:33

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na ,,PiS okopał się w swoim

Co to za czasownik "dowściągać"?
Z Kremla?
Jabe

Jabe

13.07.2023 12:11

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na ,,PiS okopał się w swoim

Tworzenie wrażenia oblężonej twier­dzy jest jedynie chwytem pro­pagandowym: bie­dac­twa bardzo chcą, lecz nic nie mogą. Jak w gruncie rzeczy ci „ob­legający” prze­szkadzają? Gadaniem? Pieniędzy sknery nie dają? Zresztą Viktor Orban jakoś sobie radzi.
Najprościej jest za­łożyć, że to myd­lenie oczu i wszystko idzie zgodnie z planem.
Niezalogowany

Niezalogowany

13.07.2023 12:29

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Tworzenie wrażenia oblężonej

Kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu: "Tworzenie wrażenia oblężonej twier­dzy jest jedynie chwytem pro­pagandowym" - nakładanie na Polskę nienależnych kar oraz wstrzymywanie wypłaty Poslce należnych pieniędzy to nie żadne "wrażenie", ruski trollu, ale fakt. Grożenie Polsce "zaglodzeniem" przez antypolską Niemrę to nie "wrażenie", ale fakt.
Darek65

Darek

13.07.2023 12:39

Dodane przez Niezalogowany w odpowiedzi na Kłamiesz i manipulujesz,

"nakładanie na Polskę nienależnych kar oraz wstrzymywanie wypłaty" - należy się zastanowić, czy takie działania nie wzięły się z przyzwolenia naszego rządu. Co bardziej przewidujący ostrzegali Morawieckiego, że siada z oszustami do jednego stolika. Czy po wstrzymaniu wypłat z KPO nastąpiła jakaś zdecydowana reakcja rządu? Powstały, ale kamienie milowe, czyli daliśmy palec, damy i rękę. Nie słyszałem, aby Morawiecki w imieniu rządu i Polaków powiedział, że nie damy się poniżać i w związku z tym nie będziemy płacić na żadne KPO i w ogóle zrywamy porozumienie.
Niezalogowany

Niezalogowany

13.07.2023 12:43

Dodane przez Darek65 w odpowiedzi na "nakładanie na Polskę

Czytanie i bycie na bieżąco nie są trudne. "Nie słyszałem, aby Morawiecki w imieniu rządu i Polaków powiedział, że nie damy się poniżać"
A ja słyszałem: niezalezna.pl
Darek65

Darek

13.07.2023 13:06

Dodane przez Niezalogowany w odpowiedzi na Czytanie i bycie na bieżąco

Zobaczymy, ile z tych słów zostanie. Jakoś nie odniosłeś się do tego, że już nas wpakował na wiele min.
Darek65

Darek

13.07.2023 12:19

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na ,,PiS okopał się w swoim

"A twierdza nie oblężona od 8 lat?" - Idąc do władzy, PIS wiedział, że będzie miał cały mainstream przeciw sobie. Lepiej narzekać i rozczulać się nad sobą, nic z tym nie robiąc.
"Oblegający krzyczą,że PiS obrósł w tłuszcz stając się tłustym kotem Sami przymierają glodem?" - W 2015 roku PIS zdobył wiele działaniami w internecie, stał za tym Szefernaker. Widzi Pani i czuje teraz aktywność PIS-u w internecie?
".Jest ale nie działa na sposób młodzieżówek Lewicy czy PO." - to znaczy, że jej nie ma. Bo jej nie słychać. O kimś może być głośno również w pozytywny sposób.
"przypadek młodego studenta prawa UW Szafaranowicza" - ten młody pokazał większe jaja, niż wielu zawodowych polityków PIS.
"Nikt się natomiast nie oburza jak zdrowa dziewucha z młodzieżówki" - to pasożytowanie, ale wpłaty są dobrowolne. Z drugiej strony niech młodzieżówka PIS poprosi o wsparcie w fajnej akcji. Myślę, że wielu z nas ich wesprze
sake3

sake2020

13.07.2023 12:48

Dodane przez Darek65 w odpowiedzi na "A twierdza nie oblężona od 8

Wszelka aktywność PiS czy zwolenników PiSi jego elektoratu jest skutecznie zwalczana w internecie.Potraficie zniechęcić .Na NB jeszcze chyba tylko ja z kobiet popiskuję jeszcze cichutko,reszta pouciekała.No i dużo jako ten pisowiec ,pisuar, piździelec o sobie się od was dowiedziałam.A to jestem ciężką idiotką lub,kretynką o umysłowości Kubusia Puchatka a to bolszewickim ścierwem,a to zachlanym wycirusem ,a to mendą łonową.a to zaśmiecającą portal gadziną.,a to ćwokiem po trzech klasach powszechniaka.No,milusi z was komentatorzy.Kiedy mnie wykopiecie na amen?Do roboty!
Darek65

Darek

13.07.2023 13:16

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Wszelka aktywność PiS czy

Proszę, nie rozczulaj się nad sobą. Pamiętaj, że inwektywy padają z każdej strony. Określenia troll, ruska onuca, itp. Przypomnieć Ci, kto ich używa? Szkoda, że takie słowa padają, to niczemu nie służy. Nie musisz odpisywać każdemu, możesz wybierać komu odpowiadasz. Nasze wypowiedzi na tym blogu nie są aktywnością PIS-u w internecie, a wypowiedziami grupki ludzi. Próbuj się rzeczowo odnosić do argumentów, myślę że za to nikt Ciebie nie zgani :)
sake3

sake2020

13.07.2023 14:20

Dodane przez Darek65 w odpowiedzi na Proszę, nie rozczulaj się nad

A kto powiedział że się rozczulam? Ja nie Hołownia Nie usmarkam się i nie popłaczę. Ja podziwiam inwencję i aktywność przeciwników PiS-u i nawet żal że tak nie potrafię Was za to pogrupowałam na podstawie stopnia zrzędności.Pan plasuje się gdzies w środku.Zadowolony?.
jazgdyni

jazgdyni

13.07.2023 12:57

Dodane przez Darek65 w odpowiedzi na "Nie wątpię, że pomagali mu

@Darek65
 Według mnie Zełenski, to produkt marketingowy. 
Co rozumiesz przez produkt marketingowy? Coś nędznego, co dzieki reklamie ma się dobrze sprzedać. No dobrze. Przy dużej pomocy ukraińskiej oligarchii, już parę lat temu, niegłupi ludzie zauważyli coś specyficznego w niemalże kabaretowym serialu, gdzie Zełeński grał właśnie prezydenta. Tak się to Ukraińcom podobało, że w wyborach faktycznie wybrano go na prezydenta. Czyli marketingowy sukces, jak cholera. To samo usiłowano powtórzyć u nas z gwiazdą TVNu Hołownią. ZObaczmy więc, ile jest warty po kilku latach ukraiński "produkt marketingowy", a ile polski. Widać różnicę?
No, ale my kochamy przyklejać etykiety, wsadzać do odpowiedniej szuflady i nie daj Boże "clowna" przenieść do jakiejś wyższej. Na szczęście wielu mądrych ludzi takie kryteria oceny, jak i historię drogi do polityki i przywództwa mają gdzieś. Liczy się wyłącznie autentyczna wartość produktu. Jako szalony kawiarz powiem Ci, że najlepszy i najdroższy gatunek, kawa Kopi Luwak, pochodząca z Jawy, czy Sumatry, dziesięciokrotnie droższa od innych luksusowych kaw (podwójne espresso, czyli mały kubeczek, kosztuje ok. 100 zł) zanim trafiła do palarni została zjedzona przez łaskuna, dzikeigo krewnego kota, a potem, pardonne moi, wysrana z odchodami. Lecz miłośnicy dobrej kawy nie zwracają uwagi na te niesmaczne pośrednictwo dzikiego zwierza. Coś jest na końcu dobre, albo nie. 
==============
Tu mogę się tylko zgodzić - bo przecież cały ten tekst jest o tym - że przekaz do społeczeństwa całej prawicy jest wyjątkowo kiepski. A w szczególności do młodych Polaków.
Darek65

Darek

13.07.2023 13:31

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @Darek65

"Przy dużej pomocy ukraińskiej oligarchii, już parę lat temu, niegłupi ludzie zauważyli" -  Produkt marketingowy nie musi być czymś złym, jeśli robi, to co umie. Być może Zełenski, tego nie wiem, był i jest dobrym aktorem. Pamiętaj, że aktor nie gra siebie i nie wygłasza swoich kwestii, tylko odtwarza teksty napisane przez innych. Ktoś uznał, że będzie dobrym przekaźnikiem dla tekstów napisanych przez innych. Czy zatem jest dobrym prezydentem, czy tylko dobrze gra rolę napisaną przez kogoś? Ja uważam, że gra. Wszystko w jego działaniach jest zaprogramowane, nie ma żadnej rezerwy na samodzielność. W każdym razie my musimy się mierzyć z tym, co robi. Nawet jeśli, to nie jego decyzje.
Tak na marginesie, Robert Lewandowski jest też dla mnie produktem marketingowym. Jest dobrym piłkarzem. I tyle. Bazując na tym zrobiono z niego lidera, ikonę, produkt marketingowy, który miał kupić ludzi. Facet do bólu jest poprawny, nie powie słowa za dużo, nie ma emocji. Tylko, że się nie sprawdził w roli lidera drużyny.
jazgdyni

jazgdyni

13.07.2023 13:40

Dodane przez Darek65 w odpowiedzi na "Przy dużej pomocy

Tylko, że się nie sprawdził w roli lidera drużyny.
Szczera prawda. Dlatego jestem za jego odejściem z reprezentacji.
Ps. W tej nowej erze, w której nagle, bez uprzedzenia się znaleźliśmy, praktycznie nie możemy prawdziwie powiedzieć, kto, gdzie faktycznie rządzi. Nie tylko Zełeński, czy taki Scholtz i Macron, a nawet Biden, są autentycznymi przywódcami?  Tajemniczy, amerykański Deep State to nie wymysł chorego umysłu.
Darek65

Darek

13.07.2023 15:14

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Tylko, że się nie sprawdził w

Zgadza się. Dlatego musimy każdą sytuację wykorzystywać na 200%. Nauczyć się grać na kilku fortepianach. Może to, co napiszę, zabrzmi paradoksalnie, ale bardziej Polsce szkodzi słabość PIS-u niż donosicielstwo opozycji. Wyobraźmy sobie sytuację, że PIS jest sprawną, dobrze naoliwioną maszynką, silną wizerunkową i komunikacyjnie. Ma silną, dominującą pozycję w Polsce, z którą liczy się nawet elektorat opozycji. Każdy, spoza Polski, któremu przyjdzie bruździć i mieszać w Polsce, dwa razy się zastanowi. Bo czy opłaca się mieszać, wspierać donosicielskich gównojadów, jak można wiele stracić. Biznes jest biznes, tu się nie liczą sentymenty, a rachunek. Zastanów się, jakiego przeciwnika wolisz?  Wysokiego, silnego, ale nieruchawego, apatycznego, niechlujnego, czy może słabszego, niższego,ale sprężystego, obrotnego, ruchliwego. Silny PIS będzie wtedy, jak zrobi to, co napisałem w komentarzu wyżej. Kiedy na jego czele pojawi się charyzmatyczny przywódca, a nie produkt marketingowy typu Morawiecki i Duda.
Jan1797

Jan1797

13.07.2023 23:18

Dodane przez Darek65 w odpowiedzi na Zgadza się. Dlatego musimy

 Dlatego musimy każdą sytuację wykorzystywać na 200%.
- pełna zgoda.
Nauczyć się grać na kilku fortepianach.
- pełna zgoda.
Może to, co napiszę, zabrzmi paradoksalnie, ale bardziej Polsce szkodzi słabość PIS-u niż donosicielstwo opozycji.
- Czy zrozumie Pan, gdy napiszę, że po podziale jaki nastąpił w kwietniu 2010 roku nie ma innego sposobu prowadzenia polityki przez PiS.
Darek65

Darek

14.07.2023 08:10

Dodane przez Jan1797 w odpowiedzi na  Dlatego musimy każdą

Jan
Przyjmuję Pana argumenty, rozumiem Pana spojrzenie, ale się nie zgadzam. Podział w 2010 roku pozamykał wiele drzwi, bezpowrotnie. I to PIS powinien zrozumieć, że jakakolwiek próba "dogadania" się z opozycją nie ma sensu. Silni i zorganizowani na wielu frontach muszą robić swoje.
Jabe

Jabe

14.07.2023 10:12

Dodane przez Darek65 w odpowiedzi na Jan

No ale polityczna na­parzanka o­granicza się do kto – kogo. W szczególności PiS nie ma do za­oferowania po­mysłów, które choć potenc­jalnie mogłyby być akcep­towalne dla kogo­kolwiek spoza PiS.
Darek65

Darek

14.07.2023 10:56

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na No ale polityczna na­parzanka

I to jest tragedia. Wszyscy ograniczają się do swojego elektoratu. Bo skoro głosujesz na PO, to już nie spojrzysz na nic innego. Jest duża grupa, która nie myśli kategoriami partyjnymi, a w miarę racjonalnie.
Jabe

Jabe

14.07.2023 12:37

Dodane przez Darek65 w odpowiedzi na I to jest tragedia. Wszyscy

To jest cecha przede wszystkim dwóch głów­nych stron­nictw. Im zależy na straszeniu tymi drugimi. Wobec tego, inne partie jedynie za­burzają obraz. On musi być pry­mi­tywny, dla ludzi myślą­cych emoc­jami. W razie czego jeden dziadek drugiemu po­może, jak z tą ko­misją od wpływów.
Niezalogowany

Niezalogowany

14.07.2023 12:51

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na To jest cecha przede

Kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu: "To jest cecha przede wszystkim dwóch głów­nych stron­nictw. Im zależy na straszeniu tymi drugimi." - ta stara kremlowska śpiewka o "POPiS" jest jedynie pretekstem do promowania planktonowo-kanapowych pseudopartyjek, tworzonych nierzadko tylko na potrzeby najbliższych wyborów, a celem istnienia tych pseudopartyjek jest odciąganie głosów od Zjednoczonej Prawicy. Ubecko-WSowe wydmuszki pod markami typu "Trzecia droga" służą tylko do generowania zamieszania i odbierania głosów patriotycznej partii PiS. Ostatecznie korzysta na tym jedynie polityczna ekspozytura BND, czyli "partia" PO.
Wiedza, szerzona przez polityków PiS na temat niemieckiej ekspozytury PO nie jest żadnym straszeniem, ale przedstawianiem realnych, obiektywnych zagrożeń dla tożasamości i suwerenności Polski, wynikających z wrogiego, destrukcyjnego działania tej ekspozytury. Kłamstwa, szerzone przez tę ekspozyturę na temat PiS są właśnie tym: kłamstwami i dezinformacją. Bilans prawdy i kłamstw można łatwo samodzielnie zweryfikować. Co TW "Oskar" obiecywał, a co wykonał i jak na tym wyszła nasza Ojczyzna.
Jabe

Jabe

14.07.2023 16:40

Dodane przez Niezalogowany w odpowiedzi na Kłamiesz i manipulujesz,

Każda ze stron ma taką właśnie „wiedzę” do pało­wania przeciw­ników. Tyle że PiS fak­tycznie nabroił (zwłaszcza samo­wola pan­demiczna). Natomiast zbrodnie platformiane jakoś dziwnie po­zostają w sferze owej „wie­dzy”, mimo że ich wro­gowie rzą­dzą od wielu lat.
Niezalogowany

Niezalogowany

14.07.2023 16:49

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Każda ze stron ma taką

Kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu: "Każda ze stron ma taką właśnie „wiedzę” do pało­wania przeciw­ników." - nie ma żadnego "pałowania" Jest po prostu prawda o politycznej ekspozyturze BND, czyli PO i kłamstwa tej ekspozytury na temat PiS.
Kłamiesz też i bełkoczesz, pisząc "PiS fak­tycznie nabroił (zwłaszcza samo­wola pan­demiczna)" - nie było żadnej samowoli, tylko logiczne i dobrze dobrane działania w obliczu pandemii chińskiego wirusa.
Poza tym, że kłamiesz i manipulujesz, także udajesz idiotę i bardzo nieudolnie sealioningujesz, pisząc bzdurę taką jak "zbrodnie platformiane jakoś dziwnie po­zostają w sferze owej „wie­dzy”, mimo że ich wro­gowie rzą­dzą od wielu lat" - dobrze wiesz, że sądownictwo jest opanowane przez "nadzwyczajną kastę" lojalną nie polskiemu prawu, czy polskiej Konstytytucji, ale niemieckim ośrodkom kontroli z niemieckiej Unii i kolesiom sprzymierzonym z nimi w jednej mafijnej bandzie w ramach świętej dla każdego złodzieja z Platformy doktryny Neumana.
Jabe

Jabe

14.07.2023 17:27

Dodane przez Niezalogowany w odpowiedzi na Kłamiesz i manipulujesz,

Do sformułowania o­skarżeania sądy nie są potrzebne.
Co do samowoli zaś, można podać choćby nie­przeprowadzenie wy­borów prezy­denckich w terminie. No ale wy­dawanie pieniędzy bez podstawy prawnej, darowanie jakiemuś osob­nikowi milionów za niedostarczone respiratory i paraliż lecznictwa skutkujący „nad­miarowymi zgonami”. Stąd pomysł am­nestii dla samych siebie. A, gdy na koniec Rosja za­atakowała, zaraza ma­gicznie wy­parowała.
Niezalogowany

Niezalogowany

14.07.2023 17:35

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Do sformułowania o­skarżeania

Kłamiesz żałośnie i manipulujesz, ruski trollu: "Co do samowoli zaś, można podać choćby nie­przeprowadzenie wy­borów prezy­denckich w terminie. No ale wy­dawanie pieniędzy bez podstawy prawnej" - kłamiesz żałośnie, bo zawalenie terminu wyborów wynikło z celowej antyrządowej obstrukcji panoszącego się w Senacie łapówkowicza Grodzkiego: to właśnie
komisje senackie koperciaka (ustawodawcza, praw człowieka praworządności i petycji oraz samorządu terytorialnego i administracji państwowej): odkładając wydanie stanowiska na temat ustawy o wyborach korespondencyjnych na przeciągane terminy. I drugi składnik totalniackiego rozpętywania chaosu przeciwko Polsce: jawne oświadczanie totalniackich platformerskich samorządów, że wytyczne władz centralnych dotyczące organizacji wyborów nie będą realizowane. Ogłoszenie buntu. Tak właśnie blokowano wybory w samorządach.
Podsumowując: Nieprzewidziana sytuacja (pandemia) wymagała nowej ustawy dostosowującej przepisy wyborcze do realiów koronawirusowych. Ustawodastwo to działanie Sejmu i Senatu. W Senacie koperciak Grodzki blokował pracę nad tę ustawą.
Jabe

Jabe

14.07.2023 18:02

Dodane przez Niezalogowany w odpowiedzi na Kłamiesz żałośnie i

Trudno winić samorządy, że od­mawiały wy­konywania bez­prawnych wy­tycznych.
Niezalogowany

Niezalogowany

14.07.2023 18:18

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Trudno winić samorządy, że

Kłamiesz, ruski trollu: "Trudno winić samorządy, że od­mawiały wy­konywania bez­prawnych wy­tycznych." - nie było nic bezprawnego w tym, że polski rząd stara się rzealizować zasady konstytucyjne, wbrew obstrukcji niemieckiej totalniackiej piątej kolumny. Ponieważ ekspozytura BND znana jako PO sabotowała wybory w normalnym trybie, konieczne stało się uruchomienie trybu korespondencyjnego. Nie było w tym żadnego bezprawia, kłamliwy trollu, bo dobrze wiesz, że przepisy niższe rangą ustępują przed zasadami Konstytucji, a ta mówi jasno, że wybory powszechne mają odbyć się w ustalonym przedziale czasu. A to właśnie próbowała sabotować ekspozytura BND, czyli Platdorma, by wywwołać w Polsce kryzys konstytucyjny.
Jabe

Jabe

14.07.2023 18:57

Dodane przez Niezalogowany w odpowiedzi na Kłamiesz, ruski trollu:

Wybory w normalnym trybie sa­bo­to­wał wy­łącznie rząd.
Niezalogowany

Niezalogowany

14.07.2023 19:02

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Wybory w normalnym trybie sa

Nie kłam, ruski trollu: "Wybory w normalnym trybie sa­bo­to­wał wy­łącznie rząd" - źródłem sabootażu była ekspozytura BND, Platforma, która pod koniec kampanii postanowiła nagle podmienić kandydata. Swój anarchistyczny antypolski atak rozpisali między łapówkarza Grodzkiego w Senacie i swoich mafijnych funkcjonariuszy w samorządach. Wykozrystali każdy pretekst by doszło do kryzysu konstytucyjnego. Tradycyjnie chcieli niszczyć Polskę, jako niemiecka piąta kolumna.
Jabe

Jabe

14.07.2023 19:15

Dodane przez Niezalogowany w odpowiedzi na Nie kłam, ruski trollu:

Nie doszło do kryzysu kon­stytucyjnego. Ponieważ rząd PiS nie zorganizował wy­borów, mogli zgłosić in­nego kandydata w na­stępnych.
Niezalogowany

Niezalogowany

14.07.2023 19:18

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Nie doszło do kryzysu kon

Kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu. Wszyscy dobrze pamietają pretekstowe komisje łapówkarza Grodzkiego i "wypowiadanie posłuszeństwa" rządowi przez totalniackich mafiozów z samo(nie)rządów pod kontrolą ekspozytury BND, Platformy O. To było jedyne źródła ataków na Konstytucję i na stabilność państwa.
u2

u2

14.07.2023 11:00

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na No ale polityczna na­parzanka

W szczególności PiS nie ma do za­oferowania po­mysłów, które choć potenc­jalnie mogłyby być akcep­towalne dla kogo­kolwiek spoza PiS.
Baju, baju, ja nie jestem z PiS. PiS, a szerzej obóz Zjednoczonej Prawicy przedstawia dla mnie najlepszą ofertę, bo pełomafia, lewizna czy kuńfa chce mojego dobra, więc moje dobro muszę przed wami głęboko chować :-)
Jabe

Jabe

14.07.2023 12:39

Dodane przez u2 w odpowiedzi na W szczególności PiS nie ma do

„Wami”, czyli my – oni. Jednak.
jazgdyni

jazgdyni

14.07.2023 12:52

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na „Wami”, czyli my – oni.

@@@ Wszyscy
Nie ma sytuacji czarno-białej. Nasze społeczeństwo statystycznie jest niedojrzałe i kapryśne jak każde dziecko. Politycy też tacy są. PO nie chce przedstawić programu. To absolutnie nie do pomyślenia w społecznościach dojrzałych. Każdy tam zapyta: - czego oni chcą? Tylko obalić przeciwnika i przejąć władzę? Nic nie oferują? To niech się walą.
W takim dojrzałym demokratycznym kraju, gdzie rozum i rozwaga góruje nad emocjami, PO nie zdobyłby nawet 5%. Tam ludzie zawsze wybierają stabilną przyszłość, a nie obietnice, i to durne typu: - My wam dopiero pokażemy jak pogonimy wrogów. A to jest tak, jak granie w oszukańcze, uliczne trzy karty. Zawsze przegrasz.
Niezalogowany

Niezalogowany

14.07.2023 12:55

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na „Wami”, czyli my – oni.

Nie manipuluj, ruski trollu: "„Wami”, czyli my – oni. Jednak." - zgadza się, ruski trollu,. podział na prawdziwych Polaków i P.O.P.ów jest podstawową koniecznością w publicznym dyskursie. Polskojęzyczne kukiełki wrogich służb specjalnych, będące Polakami tylko w paszporcie, nie zasługują na zakwalifikowanie ich do "My". To są Oni, funkjonariusze wroga, polityczne i społeczne konie trojańskie, narzędzia szkodzenia Polsce i Polakom. Jest kwestią oczywistą i niezbędną rozgraniczanie między Polakami, a wrogami.
Pierdoły o "pojednaniu" i "jedności narodowej" Polacy dobrze znają z lat powojennych, kiedy na ruskich tankach wwieziono nowe władze z nadania Kremla. Wtedy też kacapska propaganda wyła na różne nuty o jedności i pojednananiu. Nie ma i nie będzie jedności i pojednania Narodu polskiego z funkcjonariuszami wroga.
u2

u2

14.07.2023 18:07

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na „Wami”, czyli my – oni.

Nie my - oni, tylko ja i ty. Nie udawaj kogoś kim nie jesteś, jesteś jednostkowym człowiekiem jak ja. Możliwe, że dobrze się czujesz w tłumie pawianów skandujących je*ać PiS, ale to nie oznacza, że jesteś tym tłumem, tylko że w takim tłumie czujesz się mocarzem i sądzisz, że wszystko tobie wolno :-)
@Jabe „Wami”, czyli my – oni. Jednak.
Niezalogowany

Niezalogowany

14.07.2023 12:09

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na No ale polityczna na­parzanka

Bredzisz, kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu: "W szczególności PiS nie ma do za­oferowania po­mysłów, które choć potenc­jalnie mogłyby być akcep­towalne dla kogo­kolwiek spoza PiS" - czyli zwiększanie dobrobytu Polaków, znaczenia Polski na arenie międzynarodowej i bezpieczeństwa gospodarczego i militarnego państwa nie jest akceptowalne dla kogokolwiek spoza PiS? Bo taki jest właśnie program PiS i jak widać działa dla wszystkich, nie tylko dla ludzi ogłupionych dezinformacją ekspozytury politycznej BND na Polskę, czyli PO. A jaki program ma ta ekspozytura? Taki: " ***** *** ". I nic więcej nie mają do powiedzenia.
Jabe

Jabe

14.07.2023 12:40

Dodane przez Niezalogowany w odpowiedzi na Bredziesz, kłamiesz i

To nie program, nie oferta.
Jan1797

Jan1797

14.07.2023 12:58

Dodane przez Darek65 w odpowiedzi na Jan

Nie mówię o całej dzisiejszej opozycji, ale jednoznacznie o tych jej przedstawicielach którzy sztampowo występują przeciw Polsce. Tak rozumiem Autora wpisu. Zadaniem publicystów jest jednoznacznie określać np. ludzi tworzących rezolucje przeciwko Polsce. Ogromna cześć ich opozycyjnego elektoratu nie ma bladego pojęcia z czym mają do czynienia. Przykład Jabe, choć bardzo się staram to potwierdza. Tak rozumiem odezwę autora i w pełni tę popieram.
mada

mada

13.07.2023 10:12

Ja tego nie rozumiem. 
Jak można nie myśleć?
jazgdyni

jazgdyni

13.07.2023 12:59

Dodane przez mada w odpowiedzi na Ja tego nie rozumiem. 

Cześć @mada
Nie martw się - będę uporczywie starał się, by zrozumieli. Oczywiście ci co chcą zrozumieć. Z odmóżdżonymi nie ma szans.
tricolour

tricolour

13.07.2023 10:21

@jzg
Posłuchaj syna, posłuchaj, jak ci odpowiada na pytanie o prawicę i zastanów się dlaczego zwyczajnie wam, prawicowcom, nie ufa. 
Nie zdobędzie się zaufania gadaniem tylko czynami zgodnymi z gadaniem.
Mądrego syna masz.
Niezalogowany

Niezalogowany

13.07.2023 10:52

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @jzg

Nie manipuluj, ruski trollu: "Nie zdobędzie się zaufania gadaniem tylko czynami zgodnymi z gadaniem." - rząd Dobrej Zmiany jest właśnie tym rządem, który spełnia obietnice.
Tu masz przykłady, kacapski dezinformatorze: niezalezna.pl
tricolour

tricolour

13.07.2023 11:29

Dodane przez Niezalogowany w odpowiedzi na Nie manipuluj, ruski trollu:

Nie ma przykładów, jest gównomowa o 500+.
Syn marynarza ma rację.
jazgdyni

jazgdyni

13.07.2023 13:02

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @jzg

@tri
Ja go nauczyłem, by w życiu kierował się ograniczonym zaufaniem. I nie wpływam na jego poglądy. Dlatego jest prawicowym, na wskroś patriotycznym Polakiem.
tricolour

tricolour

13.07.2023 13:20

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @tri

@jzg
Jest mi naprawdę miło, że po tylu długich miesiącach stać nas na początek normalnej rozmowy. Może się okazać, że Ty, Twój syn, a nawet ja jesteśmy patriotami, którzy w swym widzeniu ojczyzny różnią się tylko szczegółami.
To tak jak moja Żona i ja - ona ortodoksyjna zwolenniczka i wyborca PiS, która różni się ode mnie tylko odcieniami tej samej optyki i prawdy.
u2

u2

13.07.2023 13:26

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @jzg

ona ortodoksyjna zwolenniczka i wyborca PiS
Baju, baju tryc. Gdyby tak było to już dawno byś ją pogonił, albo ona ciebie.
Jabe

Jabe

13.07.2023 12:20

nie ma innego wyjścia – tylko poparcie PiSu może nie dopuścić PO od władzy.
Gdy hitlerowska dobra zmiana zaczęła prze­grywać na wszyst­kich frontach, Goebbels zmienił narrację z pro­pagandy suk­cesu na des­peracką obronę oblę­żonej twierdzy przed so­wiecką dziczą. No i co z tego, że co do tej dziczy miał rację? To ich „nasi” zawiedli.
Niezalogowany

Niezalogowany

13.07.2023 12:32

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na nie ma innego wyjścia – tylko

Odrażający, zakłamany i manipulujący ruski trollu, jak śmiesz porównywać polski patriotyczny rząd Dobrej Zmiany do niemieckiego zbrodniczego systemu, który niszczył także Polskę?
Jabe

Jabe

13.07.2023 12:53

Dodane przez Niezalogowany w odpowiedzi na Odrażający, zakłamany i

Mechanizm jest identyczny. Jesteśmy na etapie „wszystkie ręce na pokład!”
Niezalogowany

Niezalogowany

13.07.2023 13:21

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Mechanizm jest identyczny.

Kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu. Polski naród musi się zmobilizować, jeśli ma przetrwać. W tej chwili Polska jest atakowana jednoczesnie przez CCCP 2.0 i IV Rzeszę, a rzad Dobrej Zmiany broni naszą Ojczyznę przed tym sowiecko-faszystowskim atakiem. Nie ma nic "identycznego" w tej walce z wrogami, a zbiorowym praniem niemieckich mózgów w w III Rzeszy.
jazgdyni

jazgdyni

13.07.2023 13:04

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na nie ma innego wyjścia – tylko

@Jabe
To dosyć ciekawe porównanie Zjednoczonej Prawicy do NSDAP.
Jabe

Jabe

13.07.2023 14:17

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @Jabe

To jest porównanie ewolucji propagandy.
Wzywanie wszystkich do roz­paczliwej obrony w obliczu klęski nie uratowało ich. A przecież faktycznie groziła im śmierć. Czy teraz się uda, gdy straszne oczy Tuska wzbudzają lęk tylko wśród głęboko wierzących?
Taka zagrywka jest natomiast pomocna w uciszaniu krytyki we własnych szeregach. W istocie chodzi więc o to, żeby obyło się bez zmian, co czyni upadek nie­uchronnym.
Niezalogowany

Niezalogowany

13.07.2023 14:23

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na To jest porównanie ewolucji

Kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu. Twoje obłudne "porównanie ewolucji" jest jedynie żałosnym pretekstem do wciśnięcia w swoją wypowiedź porównania rządu Dobrej Zmiany do wierchuszki władz III Rzeszy. Nie kłam więc, nie matacz i nie manipuluj.
"W istocie chodzi więc o to, żeby obyło się bez zmian" = kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu. "żeby było tak jak było" to myśl przewodnia partii opcji niemieckiej, czyli PO.
A rząd Dobrej Zmiany od lat wprowadza kolejne dobre zmiany dla dobra Polski i polskiego Narodu. Reakcją wrogów Polski jest tradycyjnie wściekłe wycie.
u2

u2

13.07.2023 13:10

Zełeński wywodzi się z telewizji i kina, a tam są najlepsi specjaliści od wizerunku
No właśnie, ja się dziwię, że mu ta zielona koszulka nigdy się nie plami od potu, ja noszę i ciągle mi się plami od potu.
PS. Podejrzewam, że nosi pod spodem jakąś kamizelkę.
sake3

sake2020

13.07.2023 13:21

Dodane przez u2 w odpowiedzi na Zełeński wywodzi się z

Koszulka nie jest zielona tylko oliwkowa,to synbolizuje że na zieleń i nadzieję jest jeszcze za wcześnie.
u2

u2

13.07.2023 13:24

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Koszulka nie jest zielona

Ano, na oliwkowym plamy trudniej dostrzec niż na jasnozielonym. A nadzieja jest matką głupich, ale jak każda matka kocha swoje dzieci :-)
jazgdyni

jazgdyni

13.07.2023 14:52

@Imć Waszeć
Witam
Dawno Pana nie słyszałem. Wszystko OK?
A ja chciałbym polecić film na You Tube - Wektory nieznanych zaburzeń | Bloodborne - analiza i interpretacja gry
youtu.be

Ciekawe, ale mocno filozoficzne.
W młodości fascynowałem się Howardem Phillipsem Lovecraftem (weird fiction) i Edgarem Allanem Poe. I nadal to podziwiam.
Poe:  „Ci, którzy marzą w dzień, są świadomi wielu rzeczy, które umykają tym, którzy marzą tylko w nocy”.
Pozdrawiam
Imć Waszeć

Dark Regis

13.07.2023 17:19

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @Imć Waszeć

Witam. No i znów jesteśmy na rozdrożu poznania, bo wszystko co chciałbym tu napisać wymagać będzie niezliczonej liczby słów. Zaś wszystko co mógłbym napisać sprowadzi się do rozumienia każdego, stanie się funkcją zrozumienia. Kiedyś poruszyłem kilka ważnych tematów, które są ściśle związane z "filozofią" uprawianą w w.w. filmie. 1. Czy możemy rozumować bez aksjomatów i dogmatów? Rozumowanie oparte na strukturach, kształtach. Monady i inne kategorie. (vide "dźgnięcia trójzębem"). W filmie został użyty termin "jednia" co nie jest dokładnie tym, co opisujemy pojęciem "monady". Warto zauważyć tutaj spory rozziew pomiędzy myślą Leibniza oraz tokiem rozumowania Kanta. 2. Czy możemy oddzielić racjonalność od czegoś innego? To, co dzieje się za zasłoną racjonalności przeraża nas głównie tym, że możemy nigdy nie zrozumieć języka, w którym to dałoby się opisać. Nazywam to obecnie portalem. Niech Pan zauważy, że w wykładzie prof. Izydorczyka był w rzeczy samej poruszony analogiczny temat. Opiszę to w skrócie. Granice poznania tworzą najczęściej ludzie, którzy uparli się nie dopuszczać myśli szkodzących własnej koncepcji świata do dyskursu (btw dyskurs nie jest tym, czym go widział ŚP. Karoń). Jest to świadoma lub nie walka z poznaniem dla zachowania uprzywilejowanej pozycji w społeczeństwie. Skąd my to znamy? 3. Czym jest to inne niż racjonalność? Dyskutowaliśmy już tu wielokrotnie o fizyce kwantów, bo to nośne medialnie i przez rozpowszechnienie "zrozumiałe" dla każdego. Czyli po prostu prawie nikt tego nie rozumie, ale każdy o tym mówi, bo dla nich właśnie powstał specjalny język złożony z uproszczeń i intuicji. To że takie podejście prowadzi na manowce jest jasne, ale tylko dla niektórych. Większość z tych, którzy posługują się tym językiem wlepek (nota bene nie różniącym się od propagandy) nie widzi problemu. Przeniosłem ten problem innego na pole logiki oraz matematyki, mówiąc o logikach niestandardowych oraz toposach, w których może nie istnieć uniwersalny obiekt liczb naturalnych (co najmniej indukcja tam nie istnieje). Problem jest teraz tak postawiony: mamy "rzeczywistość" boolowską obejmującą klasyczną matematykę, oraz ponad-rzeczywistość heytingowską, która nie za bardzo chce się sprowadzać jakimś przekształceniem (uproszczeniem, wyprostowaniem) do tej pierwszej - to jest też portal. 4. Czy pamięta Pan rozmowę o LPO/LLPO (limited principle of omniscience), Najtrudniejszej Zagadce Świata (Smullyana), paradoksie numerowania kul liczbami naturalnymi (analog hotelu Hilberta), gdzie po numeracji nieskończenie wiele kul znika w trakcie operowania na nich (to też asumpt do tezy Churcha-Turinga), o niemożności skonstruowania bijekcji pomiędzy zbiorami ℤ oraz ℚ (lemat Kuratowskiego-Zorna twierdzi, że jest to możliwe) pl.wikipedia.org Ja zaś twierdzę, że raczej nie. Problem polega na tym, że aby to udowodnić musiałbym dokonać właśnie przejścia przez ów "portal", czyli rozwinąć kompletnie nową matematykę....
Imć Waszeć

Dark Regis

13.07.2023 17:43

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Witam. No i znów jesteśmy na

Co to znaczy? Relacje nie są jakimiś szczególnymi obiektami w matematyce klasycznej. Z definicji to dowolne podzbiory iloczynu kartezjańskiego pewnej liczby zbiorów. Nas interesowałyby tylko relacje, które są binarne, czyli dotyczące dwóch egzemplarzy tego samego zbioru AxA. W ten właśnie sposób można zdefiniować na zbiorze A relację (częściowego) porządku. Long story short... gdy spojrzy się na EM, LPO, LLPO i ich zależności w matematyce konstruktywistycznej, to wynika z nich, że nie każdą relację da się zbudować. Akurat z tą na liczbach naturalnych albo całkowitych nie ma problemu. Ale z tą na liczbach wymiernych, a jeszcze gorzej na liczbach rzeczywistych już jest pewien problem. Czyli próba przejścia od strony konstruktywizmu (dziś nazywamy to toposem) na stronę klasyczną (booleowską) poprzez "portal" skutkuje tym, że "jakoś" ujednolicają nam się pojęcia, które równoważne nie są. Jedne są poza portalem relacjami jak w normalnej "rzeczywistości", zaś drugie tam relacjami nie są. Czym są? Ja to nazywam zasadą porządkującą, o ile uda się w jakiś sensowny sposób opisać ich konstrukcję, co można określać terminem "naturalności", jak np, naturalny porządek, naturalna konstrukcja, algorytm itd. To na razie tyle w tym wątku, bo zamachałbym rękami cały post :) 5. Czym to w takim razie jest? Na portalu Quora spotkałem prof. Thorstena Altenkircha i zainteresowałem się jego pracami. Jest on jednym z twórców koncepcji homotopijnej teorii typów, która jako żywo przypomina mi moja koncepcję "ogólnego toposu", czyli takiego, który nie wyrasta z pnia "zwykłej" matematyki, lecz od podstaw tworzony jest w ramach systemu formalnego opartego na logice nieklasycznej. W czym problem? Na przykład w tym, że można skonstruować kwantyfikatory, które nie poddają się skolemizacji, a to z kolei nie pozwala przenosić w całości tez i wniosków z klasycznej logiki na te nowe dzikie pola. Jeśli chce Pan zapoznać się z takim kwantyfikatorem, to polecam poczytać Henkina. Czyli w skrócie telegraficznym jest to DUŻO więcej niż "rzeczywistość" matematyczna. 6. Nie odnosiłem się jeszcze do samego filmu, a jest o czym pisać. Jedną z koncepcji uniwersum, którą można by tu jeszcze omówić, jest na pewno uniwersum Diuny (zwłaszcza tej z tomów 3+) oraz świat gry "Planescape: Torment" (D&D). Jednak to co można na ten temat powiedzieć nijak miałoby się do "rzeczywistości", bowiem są to luźne kreacje artystyczne, nie zaś szkoły objaśniania świata. Gdybyśmy chcieli zachować rygor naukowości, to pierwszym pojęciem musiałaby być modyfikacja języka, żeby mógł on opisywać więcej aspektów szerszego świata, niż ten dostępny naszym zmysłom. I nie mówię tu o świecie duchów i innych kreacji mniej lub bardziej artystycznych. Chodzi np. o to, że w rzeczy samej materia obserwowalna jest sposobem krystalizacji tej formy energii, której jest tu najwięcej, ale być może tylko jednym z wielu sposobów krystalizacji. Wraz ze spadaniem temperatury we wszechświecie krystalizacja zachodzi ZAWSZE tak jak w CERN.
Imć Waszeć

Dark Regis

13.07.2023 18:01

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Co to znaczy? Relacje nie są

Gdyby jednak jakieś parametry w naszym wszechświecie były inne, to na przykład trwałe lub znacznie trwalsze i powszechniejsze niż obecnie mogłyby się okazać pentakwarki. To już byłby zupełnie inny wszechświat z zupełnie inną materią, a stąd o innych własnościach materii, może innych oddziaływaniach, czyli też o odmiennej fizyce. W każdym razie nie jest to niemożliwe, ale prawie na pewno (tu znów odwołuje się gorzkich tez wykładu Izydorczyka) będzie to zwalczane jak herezja. No i tu wracamy do innego tematu poruszanego w przeszłości na NB: "sztuczna" czyli "artificial" fizyka, biologia, ekonomia, życie [nazwa-Nauki], czyli jak skutecznie jesteśmy w stanie prowadzić rozumowanie oderwane od obowiązującego kanonu, czyli paradygmatu. Szczególnie ważnym przypadkiem owej sztuczności okazuje się dzisiaj "inteligencja". 7. Jak pozbyć się skostnień i nalotów doktrynalnych w naszym myśleniu? Jak omijać szerokim łukiem kaznodziejów nauki (typu Einstein)? Jak być twórczym w pełnym tego słowa znaczeniu? Wszystkie te pytania zyskały nową płaszczyznę do badań, którą jest AI i nie chodzi mi o ChatGPT i pokrewne zabawki, tylko o poważne wdrożenie wraz z rozumowaniem i dostępem do wiedzy miliardów ludzi jednocześnie, a wszystko uruchomione na pojawiających się już zajawkach komputera kwantowego. Wraca tym samym problem modelu obliczeń lub modelu obliczalności, a także "czy ludzki mózg jest typem hiperkomputera?" 8. Wróciłbym też do problemu parkietaży nieokresowych (Penrose), obliczalności "stałych" fizycznych, czyli przechodzenia ich przez obszary liczb nieobliczalnych w wyniku postulowanej równaniami ciągłymi ewolucji, wreszcie do powstających w dziwny sposób i dosłownie wszędzie w układach dynamicznych obiektów zwanych przeze mnie "gliderami". W przypadku gry Life na gliderach zbudowano komputer będący uniwersalną maszyną Turinga. W zagadnieniu Mrówki Langtona, choć jest to obliczenie jednomodalne, pojawiają się wzorce lub trasy biegnące do nieskończoności, które też mają cechy gliderów. W przypadku kinezyn, czyli białek w komórkach eukariotycznych coś podobnego do gliderów służy do przekazywania komunikatów chemicznych (chodzą one po mikrotubulach), itd. itp. Po prostu mamy czasy powstawania nowej nauki i nowych pojęć, czyli potrzebę nowego języka dostosowanego do nowego oglądu rzeczywistości. To na razie tyle, bo zabraknie miejsca na komentarze ;)))
jazgdyni

jazgdyni

13.07.2023 18:02

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Co to znaczy? Relacje nie są

@Imć Waszeć
Całą moją przyjaźń i prostotę liczb zatraciłem na pierwszym roku studiów, bądź co bądź technicznych. To tam zmuszono mnie do zaakceptowania liczb urojonych i używania do rozwiązań liczb zespolonych. A jeszcze potem trafiłem  na kompletny misz - masz, jak po halunach, czyli algebry abstrakcyjne i tu się wyłączyłem.
A ponadto nadal mnie dręczy rozwiązanie problemy trzech ciał (a potem wielu ciał).
Więc może dlatego u mnie tak silna tendencja ucieczki w filozofię (Te fragmenty Kanta są świetne) i transcendencję?
Imć Waszeć

Dark Regis

13.07.2023 18:35

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @Imć Waszeć

Kiedyś rozmawialiśmy o Kancie. Było to na blogu Pana Surmacza. Zabierałem się wtedy do napisania mini powieści, głównie po to, żeby spróbować jak to się robi. To jest jak z tym kawałem, gdzie "... już do Lidki się sposobił..." ale nagle słyszy "... Stachu! Stachu! A jak to się robi?..." ;))) Tak więc w tej powieści (nie, nie w tej dykteryjce o robogaciach, albo o podobnych, które pisałem czasami ;) był kot. Kot nie byle jaki, bo profesorski. Do pewnego naturszczyka, ale nie naturalnego, tylko naturalizowanego (skomplikowana sprawa związana z katastrofą emigracyjna w POlsce), przyjeżdża na wakacje rodzina profesorska z kotem. Tu cała fabuła... Któregoś roku przyjeżdża tylko profesorowa oraz kot, a nie przyjeżdża profesor i już nigdy nie przyjedzie. Zmarł podczas jakiejś konferencji. Profesorowej też nie bardzo jest jak siedzieć w chałupie z naturszczykiem, a kot nie był "jej". Zatem zostaje tam tylko kot i puszki z karmą. Kot ma na imię Kant i stąd całe zamieszanie. Dla jednych kant to rodzaj oszustwa. Dla innych filozof tworzący filary nauki naszych czasów. No ale co ma o tym wiedzieć jakiś naturszczyk? Okazuje się, że w rozmowach z profesorem zostało zasiane u niego ziarno zwątpienia w jego poukładany dotąd i pasujący w każdym detalu system objaśniania świata. System ten rozciąga się od typowego chłopskiego rozumu, przez "w szkole mieliśmy", dalej "mój kumpel co to jest... twierdzi, że...", a na religii pojmowanej w kategoriach szpuntu kulturowego kończąc. Ziarno to długo kiełkuje, aż któregoś dnia zakwita. Niestety, jest to zgubne dla naturszczyka, bowiem z powodu swoich ekstraordynaryjnych zainteresowań popada w konflikt z ogółem. "Nie jesteś już taki jak my". Czy ktoś myślący inaczej niż ogół ma szansę przekonać innych, że nie jest wariatem, a to co się stało to nie zidiocenie tylko forma olśnienia i zrozumienia na nowym poziomie? Raczej nie, bo kużden ma swoje, dlatego ten co się odkleja, izoluje ma zwyczajnie przegwizdane. Czy są to mechanizmy jakieś dziwaczne, szczególne, nietypowe? Nie. Są to mechanizmy normalne i pospolite, a przez to niszczące i służące do tłamszenia tych, którzy chcą jakąś "nielegalną" drogą zdobyć lub osiągnąć inną pozycję w społeczeństwe niż została mu ona nadana z góry. Człowiek w naszych społeczeństwach jest po prostu przypisany do roli, jak chłop pańszczyźniany i jego osobiste walory, umiejętności, zalety mają tu GNwo do powiedzenia. Liczy się tylko środowisko, w którym trzeba "jakoś" żyć (mieć co jeść). Skrystalizowaną formą tego niewolnictwa mentalnego jest rzecz jasna papier, pozycja, znajomi, ten, pod którego da się podpiąć. Ale odbiegłem za daleko od tematu kota. Jak może namieszać w życiu kot noszący imię Kant? Czy AI może być jak ten kot?
Imć Waszeć

Dark Regis

13.07.2023 22:40

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Kiedyś rozmawialiśmy o Kancie

Ta rozmowa zaczyna się też od Kanta, ale szybko zbacza na dzikie pola ;) chat.openai.com
mada

mada

13.07.2023 19:19

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @Imć Waszeć

jazgdyni 
"A ponadto nadal mnie dręczy rozwiązanie problemy trzech ciał (a potem wielu ciał)"
Miałem do rozwiązania układ dwu równań różniczkowych nierozwiązywalnych normalnymi metodami. Dopiero po zastąpieniu siły aktywnej siłą bezwładności układ stał się dziecinnie prosty. Dużo później pomyślałem o tym problemie trzech ciał i możliwości zastosowania tej metody ale na myśleniu się skończyło. Spróbuj czy to coś da.
Pomyślałem też o możliwej metodzie rozwiązywania każdego równania różniczkowego w pewnych granicach przy pomocy rozwinięcia Fouriera. Oraz zacząłem ścisłe, nie przybliżone, obliczenie naprężeń płyty  ale to już za późno, czas płynie, ja z nim. 
Przydał by się @Imć Waszeć w domu.
Imć Waszeć

Dark Regis

13.07.2023 20:43

Dodane przez mada w odpowiedzi na  jazgdyni 

@mada, po prostu z równaniami i układami równań różniczkowych jest "prawie" tak samo, jak z równaniami wielomianowymi. W obu przypadkach pewne "rozwiązanie" nie znajdują się w tej samej przestrzeni co opis równania, współczynniki i niewiadome. Przykładowo w równaniu wielomianowym mogą pojawiać się rozwiązania będące liczbami zespolonymi (ale nie wszystkimi przy ograniczonym zbiorze współczynników, np. dla wymiernych). Wiąże się to z tym, że końcowym produktem różnych procedur rozszerzania oraz uzupełniania zbioru współczynników są właśnie liczby zespolone. Inaczej mówiąc, gdy mamy wielomian o współczynnikach zespolonych, to już nic nie przeszkadza i ma on tylko same zespolone rozwiązania i żadnych innych. Dalej rozszerzać się już nie da. Ten sam przykład dla równań wielomianowych o współczynnikach w ciele skończonym np. {0,1,....,p-1} z operacjami modulo p (liczba pierwsza) również prowadzi do ostatecznego "rozszerzenia" przestrzeni współczynników do algebraicznego domknięcia ciała skończonego rzędu p. Jest to w przybliżeniu suma wszystkich ciał skończonych rzędu p^k, dla k=1,2,3,..., w której to sumie każde poprzednie ciało jest włożone w kolejne. Jak? Po prostu trzeba raz w życiu przeliczyć coś w ciele Galois rzędu p^2, czyli takim Z_p[X]/(X^2+aX+b), czyli mamy współczynniki będące elementami zbioru {0,1,2,...,p-1} stojące przed różnymi potęgami X (zauważmy, że to jest taki element transcendentny, czyli niealgebraiczny, może nim być równie dobrze liczba Pi), te wielomiany dzielimy przez wielomian X^2+aB+b, gdzie a i b dobieramy tak, żeby ten wielomian był nierozkładalny w tym ciele. Co ciekawsze (zob tw.) wybór różnych wielomianów prowadzi do tego samego ciała Galois. Po prostu inny wielomian, to nieco inna arytmetyka, która jest zupełnie inna niż w ciałach prostych rzędu p (zob. Wikipedia, gdzie jest to pokazane niemalże na palcach). Tak więc wkładamy każde ciało w następne i w takim ustawieniu przechodzimy do nieskończoności z k (formalnie granica odwrotna systemów algebraicznych). W efekcie ciało Z_p lub F(p) staje się tu "zbiorem liczb całkowitych", zaś ciała GF(p^k) są tu w roli "ułamków". Piszę to w uszach, bo to trochę co innego niż liczby całkowite i liczby wymierne jako ich ułamki. Po prostu w liczbach całkowitych mamy takich wież opartych o różne liczby pierwsze, czyli konkretnie ideałów pierwszych (p) nieskończenie wiele, zaś w przypadku ciał nie możemy posługiwać się już pojęciem ideału, a mamy coś a la "ślad" po ideałach, ślad po spektrum, artefakt powstały w wyniku konstrukcji. To coś przypomina jednak nieco taką konstrukcję, którą nazywamy pierścieniem lokalnym, czyli takim co posiada tylko jeden ideał maksymalny. To ważne, żeby dostrzec ten związek, bo od tego zależy zrozumienie. Tak więc mamy tu opisaną operację lokalizacji względem ideału pierwszego (czyli ułamki mają tylko określone mianowniki). Stąd pochodzi pojęcie liczb p-adycznych, które też stanowią ciało.
Imć Waszeć

Dark Regis

13.07.2023 21:08

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na @mada, po prostu z równaniami

Czyli pierścień, w którym pewien ideał pierwszy P i jego potęgi P^k tworzą coś w rodzaju zbieżności ciągów (ciągi Cauchyego i te sprawy w topologii np. Zariskiego dla utrwalenia poglądu; to taka topologia, w której dopełnienia zbiorów opisanych wielomianami o wymiarze mniejszym niż całość zbioru (wymiar tu to trudne zagadnienie i wiąże się z wymiarem Krulla dla pierścieni - max długość łańcuchów ideałów pierwszych)) są otwarte. Jest to właśnie P-adyczność (duże P, bo P jest zbiorem), gdzie P jest ideałem. Dla wymiaru 1 oznacza to topologię koskończoną, gdzie otwarte są dopełnienia zbiorów punktów (które nie są ciągami zbieżnymi do jakiegoś punktu, są odizolowane). Teraz wystarczy tylko skonkretyzować te pojęcia dla pierścienia liczb całkowitych i ciągu ideałów (p), (p^2),..., żeby otrzymać ciało liczb p-adycznych (małe p, bo p jest liczbą reprezentującą zbiór liczb podzielnych przez p). Tyle w kwestiach technicznych dotyczących liczb. Teraz zagadnienie, gdzie współczynnikami są jakieś liczby przenosimy na przypadek, gdzie współczynnikami są funkcje. Przykładowo na początek możemy utworzyć równania dla pierścienia Z[X][[Y]], to oznacza zbiór formuł, które tworzy się jako szereg zmiennej Y, gdzie współczynnikami są wielomiany od X (można X traktować jak czas np. zmienna t. Oczywiście nie wszystkie funkcje mają zbieżne szeregi, nie wszystkie dadzą się rozwijać w szeregi i jeszcze wiele wiele innych szykan, lecz chodzi mi o to, żeby podkreślić związek równań różniczkowych z równaniami wielomianowymi, które nota bene są po prostu ideałami (tak jak liczb a p wyznacza ideał liczb podzielnych przez p, tak samo wielomian lub szereg F wyznacza ideał w swoim pierścieniu). Analogie nasuwają się same. Jest wiele podejść do rozwiązywania równań różniczkowych, a to o którym tu piszę można zobaczyć jako przestrzenie dżetów, czyli gdzie każda pochodna, każde y z primami wyznacza swoją własną podprzestrzeń liniową. No bo w sumie to jest coś takiego jak "pochodna wielomianu x^n+..., to jest wielomian x^{n-1}+...", a to jak wiemy z powyższego rozumowania rozbija całą przestrzeń tworów z iksami na takie "włókna" zależne od kolejnych potęg x, czyli też prowadzi do pewnej topologii cosik-adycznej. Dodatkowo w przypadku równań różniczkowych liniowych możemy posługiwać się pojęciem operatora różniczkowego w podobny sposób jak w kombinatoryce są delta-operatory na algebrach incydencji, a to daje bazę operatora i te sprawy. Warto tam zajrzeć. Stąd zagadnienie rozwiązywania równań różniczkowych można sprowadzić do algebry, a konkretnie do geometrii algebraicznej. Alternatywną drogę stanowi przejście przez grupy i algebry Liego, czyli badanie symetrii równań w przestrzeni mającej dodatkowe operacje algebraiczne (nawias Liego). To było wielkie odkrycie, bodaj Gelfanda, że zauważył on podobieństwa pomiędzy zwykłymi pierścieniami, a pierścieniami funkcji jednej zmiennej, co dalej doprowadziło do rozwoju teorii, czyli tego wszystkiego, co służy dziś do rozwiązywania RR.
jazgdyni

jazgdyni

14.07.2023 04:13

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Czyli pierścień, w którym

@Imć Waszeć
To co nie ma końca, nie ma też początku. Nie pamiętam kto to powiedział. Kant? Między innymi dlatego zawsze fascynowało mnie koło, albo okrąg, który mieści w sobie wszystkie możliwe liczby.
[ Potem oczywiście zakochałem się we Wstędze Möbiusa i Butelce Kleina]
Dosyć dawno nasi prechistoryczni przodkowie zostali mentalnie zmuszeni do posługiwania się niewielkim zbiorem liczb. Nie ogarniali wiele. Co interesujące, zero zostało "wymyslone" dużo później.
Jednakże, co dzisiaj kognitywistyka wie już na pewno, że te 86 miliardów neuronów w mózgu pod czaszką, tworzących około 100 bilionów połączeń wewnętrznych (czyli podobno więcej niż ilość wszystkich atomów we wszechświecie) ma pewien słaby punkt, a właściwie wąskie gardło. To jeden z najważniejszych elementów percepcyjno - rozumówych, łączących osobisty świat wewnętrzny ze światem zewnętrznym, jakim jest pamięć robocza (takie RAM). I każdy człowiek, za wyjątkiem autystyków, skutecznie i z łatwością ogarnia tylko cztery liczby. Oczywiście szybko się nauczył zapamiętywać o wiele dłuższe ciągi liczb, dzieląc je na czteroelementowe kawałki. Chyba każdy tak robi. I to całkiem bezwiednie.
Czy w tym właśnie mamy kłopot, że praca z liczbami i na liczbach nie za łatwo nam przychodzi. Czy tu również nie leży też ta silna tendencja zawodowychn i hobbystycznych matematyków do budowania przeróżnych kategoryzacji, relacji i słownika nowych pojęć. Mozna sobie tu zadać pytanie - dokąd to zmierza?
Inna sprawa. W tych wszystkich teoriach liczb, w algebrach, topologiach, itd, każdy element, zazwyczaj najprościej liczba, ma w każdym możliwym zbiorze, ciągu, czy w czymś innym, ściśle określoną lokalizację. Jeżeli jednak przeskoczymy na obszar wszelakich teorii kwantowych, to własnie najważniejsze, co rzuca się w oczy, to brak lokalizacji jakiegokolwiek kwantu. Czyli znowu otworzyło się w matematyce kolejne pole działania (nie mam na myśli teorii prawdopodobieństwa istniejącej od dawna, lecz te rozwijające się jak Complicity, Chaos).
No i co zrobić z tym Laplace's Demonem?
Jabe

Jabe

14.07.2023 06:51

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @Imć Waszeć

100 bilionów po­łączeń we­­wnętrznych (czyli po­dobno więcej niż ilość wszys­tkich atomów we wszech­świecie)
Jak Pan to sobie wyobraża?
tricolour

tricolour

14.07.2023 09:03

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na 100 bilionów połączeń

Szacuje się ilość atomów we wszechświecie na 1e80. Bilion to 1e12...
Coś nielog jakiś milczący, prawie nudno.
jazgdyni

jazgdyni

14.07.2023 12:21

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Szacuje się ilość atomów we

Żeby to jeden wiarygodny profesor powiedział. Lecz słyszałem z ust kilku. Całkiem możliwe, że pomyliłem potęgi ( a propos skąd te 1e80, albo jak wolę 10^80. E to jak pi liczba. e = 2,71828182845904523536028747135266249775724709369995...  czyli to tzw. stała Eulera. Liczbę e definiuje się najczęściej jako granicę ciągu (1 + 1/n) n , gdy n zmierza do nieskończoności tj. (1 + 1/n) n = e. Albo jakoś tak
jazgdyni

jazgdyni

14.07.2023 12:41

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Żeby to jeden wiarygodny

Wikipedia:
Szacuje się, że ludzki mózg zawiera ok. 1,5-1,6 x 10^11 neuronów i 10^14 synaps..
JK
By obliczyć całą sieć połączeń powyższych neuronów mózgu, bierzemy pod uwagę, liczbę neuronów, oraz liczbę dendrytów i aksonów, które ta komórka posiada. Wtedy uzyskamy ilość połączeń całej sieci neuronowej człowieka. Nie chce mi się szukać, ale tych dendrytów i aksonów zwykle jest kilkanaście. Może więc w oparciu o kombinatorykę okazać się, że jest nawet więcej niż 10^80.
Jabe

Jabe

14.07.2023 12:43

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Wikipedia:

Czyli są to połączenia nie­materialne.
jazgdyni

jazgdyni

14.07.2023 12:58

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Czyli są to połączenia nie

Jak najbardziej materialne. Tylko trzeba też brać pod uwagę, ze potencjały na synapsach mogą mieć różne wagi i neuron to uwzględnia.
Imć Waszeć

Dark Regis

14.07.2023 15:34

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Jak najbardziej materialne.

Panowie spokojnie. Matematyka jest w stanie to rozsądzić. Jeśli z każdego połączenia synaps wybierzemy po jednym unikalnym atomie jako reprezentanta połączenia, to tych atomów nie może być więcej niż wszystkich atomów we wszechświecie. Natomiast co innego odgrywa tu rolę i właśnie analiza tego komputerka w grze Life jest dobrym przykładem. Jeśli mamy na dziś powiedzmy około dziesięciu rodzajów gliderów (nie wiem dokładnie ile, ale szacuję z grubsza), które są powiązane z dwoma innymi strukturami - glider gun & receiver - to od razu nasuwa się pytanie "Ile jest sposobów interakcji pomiędzy tymi gliderami?", czyli "ile rodzajów komunikatów możemy wysyłać w takim komputerze?", czyli "ile różnych 'bramek' 'logicznych' możemy utworzyć, żeby prowadzić obliczenia w tym modelu obliczeń?". Przede wszystkim jakiego rodzaju jest to logika, bo że nie działa ona na uporządkowanych liniowo słowach jak w językach formalnych to nawet dziecko widzi. To taka logika układanki z klocków. Warto zauważyć, że glidery mogą być emitowane z różną częstością, co daje nam możliwość synchronizacji różnych procesów poprzez wykorzystanie częstości działa i jego oddalenia od receivera w oparciu o dowolne liczby cykli dla różnych gliderów. Glidery oddziałują też między sobą. conwaylife.com Tego nie wymyśliłby nawet sam Turing. Właśnie uruchomiono w Polsce Barda, co skwapliwie wykorzystałem do porównania tego, co obaj - Bard i ChatGPT - mają do powiedzenia w danym temacie. Inaczej mówiąc, czy nie obiło im się coś ciekawego o 'uszy'? ;) Okazuje się, że tak. Otóż rozsławiona przez pandemię metoda edycji genomu zwana CRISPR-Cas9 jest tego rodzaju maszyną komórkową. Co prawda w przeciwieństwie do kinezyn nie porusza się po mikrotubulach, tylko po łańcuchu DNA, ale połączenie białka motorycznego z białkiem Cas9 jest niesłychanie precyzyjnym enzymem wycinającym określone odcinki DNA (geny). Okazuje się też, że znane są nie tylko kinezyny, ale też inne białka poruszające się i transportujące 'towary' w komórkach. Na przykład są jeszcze dyneiny, które poruszają się w przeciwnym kierunku do kinezyn: pl.wikipedia.org Jak to interpretować? Zwyczajnie jak to informatycy. Jest to rodzaj magistrali wewnętrznej komórki przesyłającej sygnały i pakiety. Czyli rzeczywiście w jednej komórce mamy do czynienia z czymś w rodzaju komputera, albo ogólniej (bo to nie jest żadna maszyna Turinga) z pewnym modelem obliczeń opartych na równoległości i sterowanych m.in. stężeniami różnych substancji chemicznych. To chyba jest ważna uwaga w dyskusji o inteligentnych projektach. Zwłaszcza, że to wyklucza chaos, którym karmią nas od lat podręczniki biologii, zaś uporządkowanie zachodzących procesów przychodzi od góry, czyli jak powiedziałem dzięki zwiększaniu się stężeń różnych związków, co aktywuje procesy "sprzątania" lub produkcji jakichś "maszyn" molekularnych. Jak ktoś chce wypróbować Bard GPT, to podaję link: bard.google.com
tricolour

tricolour

14.07.2023 14:10

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Wikipedia:

@jzg
Kolego, litości.
Te połączenia, dendryty, aksony czyli włókna nerwowe są z "czegoś" zrobione więc ich ilość nie może być większa od ilości dostępnej materii wyrażonej szacunkową liczbą 10^80 atomów.
No wiesz, nie chcę się czepiać kolejny raz tylko o taki porządek myślowy dopraszam się...
jazgdyni

jazgdyni

15.07.2023 05:54

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @jzg

Błąd, który popełniasz, to potraktowanie tych symbolicznych, przeliczalnych atomów we wszechświecie, w kontrze do sieci neuronowej w mózgu, jako elementy statyczne. Ale tu kolego jest dynamika, są procesy, są sieciowe połączenia, potencjały i informacja. Tu jest na synapsach nieco podobnie do komputerów kwantowych. W mózgu nie istnieje zero jedynkowy system binarny. Tak sobie wyobraziłeś, że twój mózg pracuje 0 albo 1, tak, albo nie, On - Off?  TUtaj również przy przekazaniu informacji z neuronu do następnego neironu jest dużo pośrednich, że tak powiem - qbitów miedzy 0 a 1. I w mózgu mamy w implikacji podobny problem - co wybrać, co jest właściwym wynikiem. Jak zapewne wiesz z wiedzy o komputerach kwantowych, tam proste 2+2, może wymagać miliona indywidualnych kroków (że tak powiem). Dlatego powstała w matematyce Complicity Theory, i jak podejrzewam, tym także zajmuje się Imć Waszeć.
Postaraj się to przetrawić. Aha - potrenuj również rachunek prawdopodobieństwa. W mózgu, jak w polu kwantowym, tak właśnie się dzieje. A ja m.in. dlatego napisałem tobie e= z tyloma cyferkami, byś się zastanowił nad teorią wielkich liczb.
tricolour

tricolour

15.07.2023 07:49

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Błąd, który popełniasz, to

@jzg
Myślę, że kombinujesz teraz jak koń pod górę: mając 10^80 atomów nie da się zbudować czegoś o złożoności ponad 10^80 składników gdy każdy funkcjonalny składnik zbudowany jest z atomów.
Mniejsza z tym, takie dyskusje już prowadziliśmy i wiemy, że prowadzą donikąd więc daję spokój.
jazgdyni

jazgdyni

15.07.2023 08:57

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @jzg

@tri
Ty jeszcze pozostajesz na poziomie atomów???
Pominę już wszystkie kwarki i poprzez choćby takie neutrino, dla którego jesteś tak przeźroczysty, że nawet w tej chwili przenika przez ciebie z dobry milion tych cząsteczek, podążajmy dalej, aż do stałej Plancka.
Więc zejdźmy jeszcze niżej niż kwarki. Roger Penrose, noblista i nie byle kto, postawił tezę, że każda myśl to załamanie fali kwantowej. Czyli całe myślenie, cały umysł nie należy do zjawisk na poziomie, jak ty przypuszczasz, albo zakładasz, zjawisk atomowych - czy to chemicznych, czy elektrycznych.
Wg Penrose'a i Hameroff'a myśl to załamanie się fali kwantowej. Powtarzam to dwa razy, żeby dotarło, a potem w umyśle utkwiło.
Jak teraz myślisz, czy kwantów tworzących umysł w mózgu każdego człowieka może być więcej niż atomów we wszechświecie? Mózg ludzki nie jest komputerem i nie jest maszyną Turinga [urządzenie do wykonywania algorytmów]. A może wiesz, co to świadomość? W tej chwili nad istotą umysłu pracują najtęższe głowy. Mówię - wreszcie! Interesuje nas, co jest na krańcu świata, a nie wiemy, co siedzi w głowie.
Jabe

Jabe

15.07.2023 09:09

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @tri

Ech, pan Heterodyna jest nie­reformowalny.
tricolour

tricolour

15.07.2023 09:23

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @tri

@jzg
W tej chwili to ja pozostaję na poziomie pościeli, nie atomów. Sobota rano w łóżku to nie jest chwila dla Penrosa tylko mojej nagiej żony, która jeszcze śpi, a ciepły zapach jej ciała budzi wszelkie moje zmysły. Nawet jestem chętny się zgodzić, że jest ich więcej niż reszty widzialnego świata...
😛
jazgdyni

jazgdyni

16.07.2023 04:22

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @jzg

@tri
Ty mały zboczeńcu! Chwalić się nagim ciałem żony jak by to była panienka z nocnego klubu!!! Musiałeś się nieźle naćpać, by w tak upalny dzień planować poranną orgietkę ze śniadaniem do łóżka.
Ciepły zapach...
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

16.07.2023 05:21

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @tri

@jazgdyni
Celna riposta!
Pozdrawiam o poranku😉
Edeldreda z Ely

Edeldreda z Ely

16.07.2023 07:01

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @tri

@jazgdyni 
Tricolour chciał tylko OCIEPLIĆ swój WIZERUNEK 🌞
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

16.07.2023 07:19

Dodane przez Edeldreda z Ely w odpowiedzi na @jazgdyni 

@Edeldreda z Ely
Takie nowatorskie ocieplenie przez ocipienie 🌞
tricolour

tricolour

16.07.2023 11:33

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @tri

@jzg
Jak ja cię, przyjacielu, rozumiem -- tobie pozostaje tylko pomarszczona ropucha, która do niczego się nie nadaje.
Myślałem, że jesteś w stanie utrzymać jakiś sensowny poziom - o który tak niby zabiegasz co Wigilię - i ciepły zapach nagiego ciała nie będzie podstawą do burdelowej insynuacji na temat mojej żony.
Ale nie potrafisz. To chyba wiek i świadomość, że dobrze to już bylo, lepiej nigdy nie będzie, bo będzie tylko gorzej. Zabawa w tym, że każdy tak ma, o ile dożyje twego wieku, więc nie jesteś szczególnie pokrzywdzony, a wręcz przeciwnie - w pewnym sensie masz lepiej od tych wszystkich trupów w twoim wieku.
Ale przyznam też otwarcie, że musisz być strasznie nieszczęśliwy, by już o świcie być tak wrednym. Wiec tak, powtórzę - ciepły zapach wilgotnego od upalnej nocy ciała.
jazgdyni

jazgdyni

16.07.2023 15:03

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @jzg

@tri
Ja o "ciepłym ciele" ty o "pomarszczonej ropusze". Widzisz różnicę?
Nie przeskoczysz samego siebie. Tu noblesse oblige. Sprawa pokoleniowa.
tricolour

tricolour

16.07.2023 15:24

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @tri

@jzg
Nie tchórz teraz. Nie musiałeś pisać o "panience z nocnego klubu", by osiągnąć zamierzony efekt odniesienia się do "ciepłego ciała". Masz wystarczająco dużo inteligencji, by użyć mniej prostackiej formy i mniej wulgarnej insynuacji, o ile nie możesz się uwolnić od insynuacji.
A teraz zaczynasz kręcić, bo każdy zobaczył w moim wpisie oczywistą prawdę, że wilgotne ciepło kobiety zaznasz wyłącznie wtedy gdy zapłacisz za całą noc w zamtuzie, a i wtedy nie będziesz miał pewności na ile to po kimś, dla ciebie w spadku, by nie rzec - w wysięku.
Więc jeśli chcesz podnieść jakość tego forum, to daj przykład jakości, a nie tandety.
jazgdyni

jazgdyni

16.07.2023 16:53

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @jzg

Wybacz prosty człowieku. W moim środowisku ciągle obowiązuje reguła "tajemnice alkowy". O tym, co intymnego między mężem i żoną nie dyskutuje się. I ja to właśnie skarciłem, a ty oczywiście, człowiek z innych środowisk nie zrozumiałeś. Publiczne opowiadanie o żonie jako o "ciepłym ciele w łóżku", jest w rzeczywistości przedstawianie współmałżonko niemalże jako pracownicy seksualnej. Stosunki małżeńskie w naszej kulturze rycerskiej, to bardzo intymna sprawa. I bardzo mnie to zniesmaczyło, a winię za to ten pokoleniowy upadek polskich tradycji.
A o "pomarszczonej ropusze" to sobie sam pomyśl. I pomyśl, co by było, gdybym był blisko ciebie. Ryzykujesz.
tricolour

tricolour

16.07.2023 17:40

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Wybacz prosty człowieku. W

@jzg
W moim świecie prostego człowieka w cudzysłowie umieszczamy cudze słowa, a nie to, co jest nam wygodne i konieczne do obrony tez, których nie da się obronić inaczej niż fałszem.
W moim zupełnie nierycerskim świecie świętość kobiecego ciała nie kojarzy się "niemalże jako pracownicy seksualnej" i generalnie w ogóle się nie kojarzy z niczym innym poza miłością, oddaniem i tym wszystkim, co opiewałi poeci, kunsztem oddawali malarze i rzeźbiarze, co podziwiamy do dziś. Najlepszy artysta swoim warsztatem dłuta, pióra i pędzla potrafi wzbudzić w naszych prostych zmysłach "ciepły zapach", który samozwańczy rycerz odbierze jako "ciepłe ciało w łóżku" czy też "orgietkę", definiowaną jako stosunek seksualny wielu osób. Zapamiętaj też rycerzu przy okazji, że ilość energii wydzielanej przez ciepłe ciało w łóżku wynosi kT^4 gdzie "k" to stała Boltzmanna.
Jak widzisz z powyższego twoj rycerski świat jest dla mnie zupełnie nieatrakcyjny, wręcz odpychający więc pozostanę w swoim - prostego, szarego człowieka smaków i zapachów.
jazgdyni

jazgdyni

16.07.2023 18:23

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @jzg

CzDA
mada

mada

14.07.2023 10:10

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na 100 bilionów połączeń

Połącz każdy neuron z każdym innym.
Chodzi o ilość atomów we wszechświecie widzialnym. Ile jest niewidzialnych nie wiadomo.

Stronicowanie

  • Wszyscy 1
  • Wszyscy 2
  • Następna strona
  • Ostatnia strona
jazgdyni
Nazwa bloga:
Żadnej bieżączki i propagandy
Zawód:
inżynier elektronik, oficer ETO (statki offshore), obecnie zasłużenie odpoczywa
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 157
Liczba wyświetleń: 8,954,817
Liczba komentarzy: 32,585

Ostatnie wpisy blogera

  • Czyżby wreszcie? Budowa IV RP start!
  • Boski nekar – eliksir życia
  • Wreszcie to się stało

Moje ostatnie komentarze

  •  Ciekawe.
  • @paparazziPapaFakt, niestety swoje lata mam. Mimo tego, jak się przekonał o tym jeden naćpany gangus, całkiem niedawno, gdy złapałem go w precyzyjnym miejscu, że aż uklęknął i błagał o łaskę. I mam…
  •       @Ula UjejskaCześć Ulu. Jakże miło cię ponownie widać. Mam nadzieję, że ze zdrowiem wszystko w porządku?Widzisz, moi przodkowie to kresy. Czyli Rzeczpospolita ON.…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • PROWOKATOR
  • Czego my nie wiemy, choć powinniśmy wiedzieć.
  • Mafia powstała w Trójmieście. Tak, jak obecny rząd.

Ostatnio komentowane

  • EsaurGappa, Właśnie widziałem nagranie z Belfastu gdzie morderca z Sudanu na oczach Irlandczyków mordował ich rodaka,z tego filmiku wynika że miejscowi byli bezbronni,a najstarszy z nich jakiś gość 60 + jako…
  • Tomaszek, Punkt widzenia z miejsca siedzenia .
  • jazgdyni,  Ciekawe.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności