Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Fantomy w mózgu tworzą paranormalny biznes

Grzegorz GPS Świderski, 21.06.2023
Nie­któ­rzy lu­dzie wie­rzą w zja­wi­ska pa­ra­nor­mal­ne. Wie­rzą, bo je do­zna­li oso­bi­ście, bez­po­śred­nio. Ta­kie do­świad­cze­nie cze­goś, cze­mu prze­czą ob­ser­wa­cje in­ny­ch lu­dzi, czy ba­da­nia na­uko­we, je­st dla wie­lu wystarczające, by zwąt­pić w prze­ka­za­ną im ofi­cjal­ną wie­dzę. Raz im się coś dziw­ne­go, nad­na­tu­ral­ne­go zda­rzy­ło, to uwa­ża­ją, że to się mo­że po­wta­rzać.

  No ale nie po­tra­fią prze­kształ­cić tej swo­jej wia­ry w wie­dzę, bo by to in­nym prze­ka­zać, in­ni mu­szą im ufać. Ufać, że nie kła­mią, nie zmy­śla­ją, nie mie­li ha­lu­cy­na­cji, nie są oszu­sta­mi. Więc li­czy się nie tyl­ko mo­ja wie­dza, ale wie­dza ludz­ko­ści. Jak sam cze­goś się do­wiem, to się tyl­ko ja do­wiem. Niemniej, by to prze­ka­zać in­nym, to już nie je­st ta­kie pro­ste. To wy­ma­ga udo­ku­men­to­wa­nia, to wy­ma­ga bi­blio­gra­fii, to wy­ma­ga sys­te­ma­ty­ki, to wy­ma­ga me­tod. To wy­ma­ga pa­ra­dyg­ma­tu! Ja przyj­mu­ję wie­dzę zmysłami — ludzkość me­to­do­lo­gią.
  Ludz­ko­ść nie ma po­je­dyn­czy­ch zmysłów — wie le­piej, bo każ­dy zmy­sł je­st zmul­ti­pli­ko­wa­ny. Tylko że sa­mo zwie­lo­krot­nie­nie zmy­słów to za mało — trzeba to jesz­cze ogar­nąć w ja­kąś spój­ną ca­ło­ść. Ana­li­za mu­si być uzu­peł­nio­na przez syn­te­zę. To je­st cho­ler­nie skom­pli­ko­wa­na spra­wa: na­zy­wa się me­to­do­lo­gią na­uki i wy­ma­ga przy­naj­mniej se­me­stral­ne­go wy­kła­du. To po­zwo­li tyl­ko zro­zu­mieć wa­gę pro­ble­mu. By do­brze zba­dać zja­wi­ska pa­ra­nor­mal­ne, trze­ba jesz­cze wie­lu na­stęp­ny­ch se­me­strów. Dla­te­go za­wsze w ze­spo­le ba­da­ją­cym dziw­ne zda­rze­nia po­wi­nien zna­leźć się ilu­zjo­ni­sta i psy­cho­log.
  Naj­bar­dziej skró­to­wo jak się da, wy­glą­da to tak: je­śli mał­żon­ka stwier­dzi, że w no­cy dy­wan od­ku­rzył kra­sno­lu­dek, to po­wo­łam ko­mi­sję, by to jej mnie­ma­nie zwe­ry­fi­ko­wać. Mi­ni­mum me­to­do­lo­gicz­ne bę­dzie ta­kie, że w ko­mi­sji znaj­dzie się ilu­zjo­ni­sta i psy­cho­log. To mo­gę być ja w jed­nej oso­bie, ale ta­kie łą­cze­nie sta­no­wi­sk osła­bia si­łę me­to­do­lo­gii. Po­win­ni oni też pro­wa­dzić dzien­nik zda­rzeń. Po­win­ni też swo­je ob­ser­wa­cje upu­blicz­niać. Po­win­ni też ja­sno wy­spe­cy­fi­ko­wać przed­miot ba­dań i te­zę, któ­rą ba­da­ją. Te­za mu­si być fal­sy­fi­ko­wal­na al­bo mo­że kom­plet­na, do­sko­na­ła al­bo spój­na i/lub po­win­na speł­nić kil­ka in­ny­ch for­mal­ny­ch wa­run­ków me­to­do­lo­gicz­ny­ch.
  Na­wet sa­me­mu so­bie nie na­le­ży wie­rzyć, bo sa­me mi się po­tra­fią ge­ne­ro­wać fan­to­my w mó­zgu. Bo to mó­zg ssa­ka, któ­ry wy­ewo­lu­ował w kon­kret­ny­ch wa­run­ka­ch śro­do­wi­sko­wy­ch sub­tro­pi­kal­nej Afry­ki. No to tym bar­dziej nie na­le­ży wie­rzyć in­nym na­czel­nym z mo­je­go stada — bo fan­to­my w ich mó­zga­ch mo­gą prze­sko­czyć do mnie. A in­ny­ch je­st wie­lo­kroć wię­cej niż mnie i mie­wa­ją du­żo bar­dziej buj­ną fan­ta­zję. Za­nim uwie­rzy­my w te fan­to­my, trze­ba je pod­dać skom­pli­ko­wa­nej i dłu­go­trwa­łej ob­rób­ce in­te­lek­tu­al­nej. Ta ob­rób­ka je­st tak zło­żo­na, że na­sz mó­zg jej nie ob­ro­bi w tra­cie swo­je­go ży­cia i dla­te­go trze­ba sko­rzy­stać z te­go, co już in­ni ob­ro­bi­li swo­imi mó­zga­mi ty­sią­ce lat wcze­śniej. Ich per­cep­cja je­st rów­nie waż­na, jak mo­jej mał­żon­ki wi­dzą­cej krasnoludki — ale tyl­ko ty­ch, któ­rzy za­cho­wu­ją ry­go­ry­zm me­to­do­lo­gicz­ny.
  W ży­ciu co­dzien­nym nie sto­su­je­my me­to­do­lo­gii na­uko­wej, bo le­piej sto ra­zy uciec przed cie­niem ty­gry­sa, któ­re­go nie ma, niż raz na sto ta­ki­ch zda­rzeń być przez te­go ty­gry­sa zje­dzo­nym. Za­nim pod­da­my na­uko­wej ana­li­zie ten cień, to zgi­nie­my. To je­st na­sze uwa­run­ko­wa­nie bio­lo­gicz­ne, któ­re nam po­zwo­li­ło prze­trwać. Na­sz mó­zg wy­twa­rza fan­to­my, by nas chro­nić.
  Z tym cie­niem to tro­chę upro­ści­łem. Nie wi­dać cie­nia, ale męt­ne za­ry­sy zza krza­ków. Te za­ry­sy są ta­kie ja­kieś ty­gry­so­wa­te, a nie or­le, więc ucie­kam w gó­rę, na drze­wo. Gdy są ta­kie ja­kieś or­le, to czmy­cham do no­ry. Nie wi­dzę do­kład­nie, nie ana­li­zu­ję, ale mój mó­zg wy­twa­rza mi ob­raz ty­gry­sa al­bo or­ła. Bo ich się bo­ję, a nie ja­kichś męt­ny­ch za­ry­sów. Przed męt­ny­mi za­ry­sa­mi nie ucie­kam.
  Te sy­mu­la­cje mó­zgo­we wy­ewo­lu­owa­ły i zo­sta­ły za­szy­te w ge­na­ch. Kot, któ­ry ni­gdy nie wi­dział wę­ża, czę­sto od­ska­ku­je gwał­tow­nie, gdy zo­ba­czy ogór­ka. Jak już ma­my tę zdol­no­ść do sy­mu­lo­wa­nia te­go, cze­go nie ma, i to je­st po­ży­tecz­ne, to kul­tu­ra to po­tem wzmac­nia. Wkła­da de­mo­nom kły. A po­tem są sa­me kły, a po­tem trzy rzę­dy kłów, a po­tem szczę­ka, któ­ra ma dru­gą szczę­kę za­mia­st ję­zy­ka, a po­tem z tej szczę­ki wy­ska­ku­ją na­stęp­ne szczę­ki. Kul­tu­ra ba­zu­je na na­tu­rze.
  Pa­rap­sy­cho­lo­gia to kul­tu­ro­we oszu­stwo ba­zu­ją­ce na in­stynk­ta­ch. Kul­tu­ra z po­ży­tecz­ny­ch in­stynk­tów po­tra­fi zro­bić na­rzę­dzie de­struk­cji. Dzię­ki te­mu, że ty­grys nam gro­ził set­ki ty­się­cy lat, ale nas nie wy­trze­bił (to, co cię nie za­bi­je, wzmoc­ni cię), dał nam na­tu­ral­ną si­łę obron­ną, któ­ra wy­two­rzyw­szy kul­tu­rę, po­tra­fi ła­two za­gro­zić ty­gry­so­wi, ale mo­że być też uży­ta w wal­ce z in­ny­mi ludź­mi. Mo­że­my lu­dzi otu­ma­nić, ma­ni­pu­lu­jąc ich sy­mu­la­cja­mi ty­gry­sa w mó­zgu. Isto­tą spra­wy je­st na­sza bio­lo­gicz­na zdol­no­ść do sy­mu­lo­wa­nia w mó­zgu nie­ist­nie­ją­cy­ch by­tów. Dzię­ki tej zdol­no­ści po­wsta­ły sy­re­ny, har­pie, pe­ga­zy, cen­tau­ry, smo­ki, alie­ny, pre­da­to­ry, dia­bły, du­chy i krasnoludki — i ca­ły ten pa­ra­nor­mal­ny biz­nes.
Grzegorz GPS Świderski
t.me/KanalBlogeraGPS
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 679
Ijontichy

Ijontichy

21.06.2023 10:19

Oraz GPS...takiego mękoły,to by nie wymyślil nawet Lem,ani Sapkowski.
Kto tu cie tu przysłał???
spike

spike

21.06.2023 12:23

"Na­wet sa­me­mu so­bie nie na­le­ży wie­rzyć, bo sa­me mi się po­tra­fią ge­ne­ro­wać fan­to­my w mó­zgu. Bo to mó­zg ssa­ka, któ­ry wy­ewo­lu­ował w kon­kret­ny­ch wa­run­ka­ch śro­do­wi­sko­wy­ch sub­tro­pi­kal­nej Afry­ki. No to tym bar­dziej nie na­le­ży wie­rzyć in­nym na­czel­nym z mo­je­go stada — bo fan­to­my w ich mó­zga­ch mo­gą prze­sko­czyć do mnie."
na ciebie widać te fantomy przeskoczyły z całego stada razem z pchłami, stąd te tu brednie, wracaj ze swoim stadem do Afryki, skąd pochodzisz :))))))
Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

21.06.2023 15:26

Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.
Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 323
Liczba wyświetleń: 679,362
Liczba komentarzy: 5,226

Ostatnie wpisy blogera

  • Czy sztuczna inteligencja może być świadoma?
  • Czy libertarianin może preferować firmy państwowe ponad prywatne?
  • SCENARIUSZ INTERWENCJI POSELSKIEJ — ARCHITEKTURA I BEZPIECZEŃSTWO KSeF

Moje ostatnie komentarze

  • O pamięci tu pisałem: Świa­do­mo­ść sztucz­nej in­te­li­gen­cji to pa­mięć bie­żą­ca
  • Chcieliście socjalizmu, no to go macie.
  • Będzie trudno obalić Tuska, bo w tej sprawie ma ochronę nie tylko własnego elektoratu, ale też PiSu.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • spike, Szukający świadomości w mózgu, zaprawdę powiadam Wam, że błądzicie. Żaden z was nie potrafi wytłumaczyć, jakim "cudem", człowiek w czasie śmierci klinicznej, czy długotrwałej śpiączki, potrafi…
  • Dark Regis, Oto PoC: TA CZĄSTECZKA NIE POWINNA (JESZCZE) ISTNIEĆ! A ISTNIEJE!PS: Nie wiem co to znaczy "ślizgać się po gradientach". Ja w tym celu musiałbym najpierw policzyć 100000 składowych wektora gradientu…
  • mada, Myślę, że nic nie musi liczyć. Slizga się po gragientach wag połączeń, które już są obliczone.Przecież jak szuka połączeń między słowami żeby znależć następne słowo też musi kierować się wagami…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności