Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Jak nie przepłynąłem przekopu

Grzegorz GPS Świderski, 01.08.2022
PiS bu­du­je prze­kop dla mnie — bym nie mu­siał pły­nąć z El­blą­ga do Gdań­ska Szkar­pa­wą na sil­ni­ku, bym nie mu­siał masz­tu kła­ść, tyl­ko mó­gł ca­łą dro­gę, jak Pan Bóg przy­ka­zał, po­ko­nać na ża­gla­ch. No i dobrze — to ma sens, to ro­zu­miem, to się mi zwró­ci, bo na ża­gla­ch mam ta­niej niż na sil­ni­ku. Ro­bią mi do­brze za mi­liar­dy, to się cie­szę.
  Wpłynąłem na przekop Mierzei Wiślanej i zamiast posmakować fal Bałtyku, zalała mnie fala hejtu. Nie odczułem tego od razu. Na przekopie był ład i porządek, było spokojnie, było bezpiecznie. Hejt mnie zalał w Sieci, gdy wróciłem do domu. Jam, nie chwa­ląc się, to spra­wił: youtu.be
  Tak go­ści wi­ta­ją? Za­mia­st mnie cho­ciaż ka­wą po­czę­sto­wać i dać ulot­ki pi­sow­skie, oni mnie prze­pę­dza­ją! I jesz­cze fil­mi­ki krę­cą tak zmon­to­wa­ne, by mo­tło­ch na mnie szczuć! Już ni­gdy na PiS nie za­gło­su­ję! Ta­ka ich psia mać go­ścin­no­ść. W nor­mal­nym kra­ju nie do po­my­śle­nia! Ale 17 wrze­śnia bę­dę i zobaczę, jakie bę­dą wy­czy­niać cu­da, by nie po­zwo­lić, bym był pierw­szy. 
  Ten film moż­na stre­ścić tak: ka­pi­ta­nat prze­ko­pu trą­bi na ca­łą oko­li­cę: „Jacht Ko­li­ber, jacht Ko­li­ber, pro­szo­ny o opusz­cze­nie te­re­nu bu­do­wy”, a tym­cza­sem jacht Ko­li­ber nie słu­cha i pły­nie na ślu­zę chcąc do­trzeć na Bał­tyk. Nie re­agu­je na ko­mu­ni­ka­ty, igno­ru­je zna­ki za­ka­zu, ole­wa za­sa­dy bez­pie­czeń­stwa, wpły­wa nie­le­gal­nie. Aż na­gle za­wra­ca i od­pły­wa, bo wi­dzi, że na ślu­zie są za­mknię­te wro­ta.
  No to na­pi­szę, jak to by­ło z mo­jej per­spek­ty­wy. Rejs za­czą­łem w Gdań­sku. A po­tem wie­czo­rem pew­ne­go dnia lip­ca 2022 do­tar­li­śmy do Ką­tów Ry­bac­ki­ch. Ra­no zwie­dzi­li­śmy mu­zeum Za­le­wu Wi­śla­ne­go. No i po po­wro­cie na łód­kę pla­nu­je­my co da­lej. Wy­szło, że pły­nie­my do Kry­ni­cy Mor­skiej, a tam pój­dzie­my na mor­ską pla­żę. No to mó­wię, że bę­dzie­my pły­nąć bli­sko prze­ko­pu, więc war­to tam za­wi­nąć, by zro­bić kil­ka zdjęć. Wi­dzę na ak­tu­al­nej ma­pie Na­vio­nics’a, że te­ren prze­ko­pu ozna­ko­wa­ny je­st ja­ko „Cau­tion Area”, a nie „Pro­hi­bi­ted Area”, a za­tem moż­na tam pły­nąć, ale trze­ba za­cho­wać czuj­no­ść. "Cau­tion Area" to ob­szar, na któ­rym trze­ba uwa­żać, bo mo­gą być spe­cjal­ne ostrze­że­nia, świa­tła, zna­ki czy in­for­ma­cje mó­wią­ce o ja­kichś nie­bez­pie­czeń­stwa­ch.
  No to pły­nie­my. Im bli­żej pły­nie­my prze­ko­pu, tym le­piej wi­dzę, że nic nie­bez­piecz­ne­go się nie dzie­je. Żad­ny­ch pły­ną­cy­ch stat­ków, żad­ny­ch ostrze­żeń, żad­ny­ch świa­teł, żad­ny­ch zna­ków za­ka­zu, żad­ny­ch ogra­ni­czeń. Z da­le­ka do­strze­głem zna­ki ozna­cza­ją­ce wej­ście do ka­na­łu przed ślu­zą. A za­tem są już przy­go­to­wa­ni, moż­na wpły­nąć. Wpły­wam więc do ka­na­łu i wi­dzę, że ke­ja prze­zna­czo­na dla jach­tów ocze­ku­ją­cy­ch na otwar­cie ślu­zy je­st już w peł­ni go­to­wa, nie je­st w re­mon­cie i sto­ją już przy niej jach­ty. My­ślę więc, że pew­nie po­zwo­lą mi bez pro­ble­mów za­cu­mo­wać na chwi­lę, wyj­ść na ląd i zro­bić kil­ka zdjęć i od­pły­nąć.
  Tuż przed ślu­zą wi­dzę czer­wo­ne świa­tła ozna­cza­ją­ce, że nie wol­no wpły­wać do ślu­zy. Tak to wi­dzę:

  Na dzia­ła­ją­cej ślu­zie czer­wo­ne świa­tła ozna­cza­ją, że trze­ba po­cze­kać, aż ło­dzie ze ślu­zy wy­pły­ną (po to je­st ke­ja, by przy niej cze­kać). Po­tem za­pa­la się świa­tło zie­lo­ne, co ozna­cza, że moż­na do ślu­zy wpły­wać. Te­raz oczy­wi­ście nie li­czy­łem, że za­pa­li się świa­tło zie­lo­ne, bo ślu­za je­st nie­czyn­na, otwar­cie ma na­stą­pić 17 wrze­śnia, więc nie oba­wia­łem się te­go, że mi na­gle ze ślu­zy wy­pły­nie du­ży sta­tek czy du­żo jach­tów – zresz­tą wi­dać by­ło, że ślu­za je­st pu­sta. Nie by­łem pe­wien czy wol­no mi bę­dzie przy­cu­mo­wać, ale za­uwa­ży­łem, że przy kei stoi sa­mo­chód, a obok ja­cyś ro­bot­ni­cy, więc po­sta­no­wi­łem do ni­ch pod­pły­nąć i spy­tać, gdzie mi wol­no za­cu­mo­wać. Oni sta­li tro­chę za li­nią ty­ch czer­wo­ny­ch świa­teł. No ale wo­la­łem spy­tać niż sta­wać przed świa­tła­mi bez py­ta­nia. Ry­zy­ka żad­ne­go nie by­ło.
  Pod­pły­ną­łem więc do ni­ch i py­tam, gdzie mo­gę za­cu­mo­wać – wska­za­łem wol­ne miej­sce przy dra­bin­ce po dru­giej stro­nie i mó­wię: „mo­że tam?”. Ro­bot­ni­cy od­po­wie­dzie­li, że tu ni­gdzie nie wol­no cu­mo­wać i że­bym od­pły­nął. No to za­wró­ci­łem i od­pły­ną­łem. Tro­chę się za­wio­dłem, ale wszyst­ko to by­ło dla mnie nor­mal­ne, na­tu­ral­ne, czę­sto spo­ty­ka­ne. Tak by­wa, że wpły­wam do ma­ri­ny, a wol­ne miej­sca są już za­ję­te czy za­re­zer­wo­wa­ne – cu­mu­ję gdzieś i idę do bos­ma­na spy­tać, czy wol­no mi tu stać. Cza­sem po­zwa­la stać przez chwi­lę, na­wet kil­ka go­dzin, ale na noc ka­że od­pły­nąć, a cza­sem ka­że od ra­zu od­pły­wać. A cza­sem mo­gę stać do ra­na. Tu by­ło du­żo miej­sca do ma­new­ro­wa­nia, więc nie mu­sia­łem za­cu­mo­wać, by się spy­tać – mo­głem po­ga­dać z wo­dy. Od­pły­ną­łem i do­tar­łem do Kry­ni­cy Mor­skiej.
  Tak wy­glą­dał ca­ły ten in­cy­dent z mo­jej per­spek­ty­wy. Gdy wró­ci­łem do do­mu, za­czą­łem czy­tać not­ki na Salonie24, w tym not­kę Siu­ku­ma Ba­la­my o prze­ko­pie: Gdyby natura chciała... – i tam do­strze­głem link do fil­mi­ku na YouTu­be. Film za­czy­na się od ko­mu­ni­ka­tu przez me­ga­fon na mo­ście: „Jacht Ko­li­ber pro­szo­ny o opusz­cze­nie te­re­nu bu­do­wy”. Bar­dzo mnie to zdzi­wi­ło, bo prze­cież nic nie sły­sza­łem, żad­ny­ch me­ga­fo­nów nie by­ło, żad­ny­ch ostrze­żeń na wo­dzie nie by­ło sły­chać. Oni to krzy­cze­li da­le­ko na mo­ście, a to na ka­nał nie do­cie­ra. Ja te­go nie sły­sza­łem na­wet wte­dy, gdy pod­pły­ną­łem do ty­ch ro­bot­ni­ków i z ni­mi roz­ma­wia­łem. Oni na­wet w tej roz­mo­wie nic o ko­mu­ni­ka­ta­ch z me­ga­fo­nu nie po­wie­dzie­li, nie po­wo­ła­li się na nie – pew­nie sa­mi z brze­gu też ich nie sły­sze­li.
  A po­tem prze­czy­ta­łem ca­ły ten hejt, ja­ki się na mnie wy­lał pod tym fil­mem. Gdy­bym nie wcho­dził do In­ter­ne­tu, to bym na­wet nie wie­dział, że wzbu­dzi­łem w lu­dzia­ch ta­ką nie­na­wi­ść, bo wra­że­nia z wo­dy, mi­mo że nie uda­ło się za­cu­mo­wać, mia­łem ra­czej po­zy­tyw­ne – nic złe­go się nie sta­ło i nie mo­gło stać, a tro­chę zo­ba­czy­łem. Ca­łą nie­na­wist­ną ro­bo­tę, wszyst­ko to, co spo­wo­do­wa­ło na­szczu­cie na mnie zwo­len­ni­ków PiS, wy­ni­ka­ło z te­go jak zmon­to­wa­no film – naj­pierw te ostrze­że­nia z me­ga­fo­nu, a po­tem ob­raz z dro­na jak pły­nę.
  Na tym wy­jeź­dzie by­łem w Gdań­sku, So­po­cie, Mal­bor­ku, Kry­ni­cy Mor­skiej, płynąłem po Zatoce Gdańskiej, Wiśle, Szkarpawie, Nogacie i Zalewie Wiślanym – to wie­lo­kroć le­piej bym za­pa­mię­tał, niż to wpły­nię­cie do prze­ko­pu, gdy­by nie ten fil­mik i hejt, ja­ki wy­wo­łał. Moż­na po tym znie­na­wi­dzić wy­bor­ców PiS-u, nie?
  Bar­dzo do­bit­nie po­ka­za­ło mi to, co wiem od daw­na – me­dia mo­gą tak zma­ni­pu­lo­wać prze­kaz, po­ka­zu­jąc praw­dzi­we zda­rze­nia, że wi­dz bę­dzie miał kom­plet­nie myl­ny, nie­praw­dzi­wy ob­raz ca­ło­ści. No i też dobitniej zro­zu­mia­łem, jak waż­na je­st na­sza cy­wi­li­za­cyj­na za­sa­da, że przed oce­ną fak­tów za­wsze na­le­ży wy­słu­chać wszyst­ki­ch stron sporu czy świadków zda­rze­nia. Dla­te­go tak waż­ne je­st to, że umy­sł czło­wie­ka ja­ko ga­tun­ku dys­po­nu­je dru­gim i dal­szy­mi stop­nia­mi in­ten­cjo­nal­no­ści, a za­tem nie­któ­rzy po­tra­fią pa­trzeć z per­spek­ty­wy in­ny­ch i to wielopoziomowo. Ci hej­te­rzy, któ­rzy mnie ob­ra­zi­li i na­wy­my­śla­li róż­ne nie­stwo­rzo­ne teo­rie spi­sko­we, są na po­zio­mie szym­pan­sa, ich mó­zg nie po­tra­fi my­śleć na wyż­szy­ch po­zio­ma­ch in­ten­cjo­nal­no­ści, więc za­cho­wu­ją się jak zwie­rzę­ta – coś wi­dzą i war­czą jak im się nie po­do­ba. 
  Do­dat­ko­wo po raz ko­lej­ny zo­ba­czy­łem, ja­ka je­st ko­lo­sal­na róż­ni­ca mię­dzy że­gla­rza­mi, i ogól­nie ludź­mi mo­rza, a szczu­ra­mi lą­do­wy­mi. Hejt na mnie wy­la­li głów­nie lu­dzie niema­ją­cy po­ję­cia o lo­cji, bez­pie­czeń­stwie na wo­dzie czy in­ny­ch kwe­stia­ch że­glar­ski­ch. Ci, co się zna­ją, któ­rzy pły­wa­ją, oce­ni­li zda­rze­nie do­ść obiek­tyw­nie. No i oczy­wi­ście oli­wy do ognia do­da­je też at­mos­fe­ra po­li­tycz­na ostat­ni­ch de­kad w Pol­sce, czy­li to, że po­li­ty­cy PO i PiS bu­du­ją swo­je po­par­cie na wza­jem­nej nie­na­wi­ści, na szczu­ciu Po­la­ków na sie­bie. To po­wo­du­je, że ich wy­bor­cy nie tyl­ko sie­bie nie­na­wi­dzą, ale hej­tu­ją wszyst­ko, co się do­oko­ła ni­ch dzie­je. PO i PiS, to je­st naj­gor­sze, co się mo­gło Pol­sce przy­da­rzyć. Czy­li je­st jak zwy­kle.
Grzegorz GPS Świderski
PS. Notki powiązane:
- Stopień intencjonalności
- Żeglarze
- Przysrywanki internetowych mend
Tagi: gps65, Koliber, przekop, Zalew Wiślany, pisowska gościnność.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 8425
Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

20.08.2022 15:05

Właśnie w TVP Info jest całodzienny program o Elblągu. I tam podali informację, że można sobie teraz wynająć motorówkę i popłynąć nią na przekop. No jak to? Mnie zwolennicy PiS-u sklęli tu, że wpłynąłem na przekop, bo to jeszcze budowa, a teraz, mimo że to nadal budowa, telewizja zachęca do wpływania na przekop. To wolno tam wpływać czy nie?

Stronicowanie

  • Pierwsza strona
  • Poprzednia strona
  • Wszyscy 1
  • Wszyscy 2
  • Wszyscy 3
Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 323
Liczba wyświetleń: 679,793
Liczba komentarzy: 5,226

Ostatnie wpisy blogera

  • Czy sztuczna inteligencja może być świadoma?
  • Czy libertarianin może preferować firmy państwowe ponad prywatne?
  • SCENARIUSZ INTERWENCJI POSELSKIEJ — ARCHITEKTURA I BEZPIECZEŃSTWO KSeF

Moje ostatnie komentarze

  • O pamięci tu pisałem: Świa­do­mo­ść sztucz­nej in­te­li­gen­cji to pa­mięć bie­żą­ca
  • Chcieliście socjalizmu, no to go macie.
  • Będzie trudno obalić Tuska, bo w tej sprawie ma ochronę nie tylko własnego elektoratu, ale też PiSu.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • spike, Szukający świadomości w mózgu, zaprawdę powiadam Wam, że błądzicie. Żaden z was nie potrafi wytłumaczyć, jakim "cudem", człowiek w czasie śmierci klinicznej, czy długotrwałej śpiączki, potrafi…
  • Dark Regis, Oto PoC: TA CZĄSTECZKA NIE POWINNA (JESZCZE) ISTNIEĆ! A ISTNIEJE!PS: Nie wiem co to znaczy "ślizgać się po gradientach". Ja w tym celu musiałbym najpierw policzyć 100000 składowych wektora gradientu…
  • mada, Myślę, że nic nie musi liczyć. Slizga się po gragientach wag połączeń, które już są obliczone.Przecież jak szuka połączeń między słowami żeby znależć następne słowo też musi kierować się wagami…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności