
Tak, znów będzie o polskiej biedzie. Wiem że Premier bardzo się stara aby pomóc biednym ludziom, ale ja tradycyjnie się zapytam kolejnego Premiera (który to już raz od 30 lat?):
Czy w Polsce starszy człowiek może godnie przeżyć za 810 zł. netto?
Jeśli do tego ma przewlekłą chorobę i obecnie rosnące ceny na wszystko, to GŁODUJE! ... mimo wsparcia dodatkowymi trzynastkami. Ilu jest takich ludzi - policzył Pan Morawiecki? Przez 30 lat tylko jeden z Premierów mi odpowiedział, był nim Jarosław Kaczyński. Obiecał coś, i słowa dotrzymał. Ale problem polskiej biedy nadal dotyczy ok 2-3 mln Polaków którzy żyją poniżej minimum do przeżycia. I znów muszę napisać, że to polska hańba! Problem najbardziej dotyczy tzw, starego portfela. Tych ludzi najpierw okradziono przy transformacji rozliczając wedle nowych cen i warunków za lata pracy w komunie nie uwzględniając galopującej wtedy inflacji. Jak okradziono dzisiejszych starszych wiekiem rencistów i emerytów? Odpowiedź na to pytanie jest kluczem dla tytułu mojej notki. Trzeba się cofnąć do czasów tzw. reform Balcerowicza. Sprzedawano wtedy za bezcen fabryki, PGR-y i inne zakłady pracy np. związane z dystrybucją różnych dóbr. Wyrzucono na bruk setki tysięcy ludzi - bezrobocie było ogromne a pracy niewiele. Ci co mogli, poszli na głodowe renty i emerytury. Szarej strefie tzw. biznesu urosły skrzydła. Ludzie jakoś musieli żyć: rok "kuroniówki" oraz praca na czarno za połowę minimalnej płacy której pracodawca nie rewaloryzował choćby zgodnie z inflacją. Ci mieli szczęście, bo chociaż ubezpieczenie mieli. Po roku "kuroniówki", pracodawca jeśli zarejestrował, to zwykle na 1/8 etatu. Lata biegły ... przyszli renciści i emeryci zostali z tym co pracodawca dał do ZUS - czyli z nędzą. Nawet na minimalne renty i emerytury nie wypadało z rozliczenia lat pracy. Rząd PiS zmienił te ohydne zasady i wprowadził minimum za godzinę i minimalny zarobek, ale krzywdy ludzkiej po Balcerowiczu nie rozliczył.
To o nich ta notka. To polska hańba którą trzeba naprawić!
Dziękuję za uwagę.
Film poniżej pokazuje zarżniętą przez Balcerowicza kurę znoszącą złote jajka nie tylko w moim mieście. Pracę straciło wtedy ok. 100 tys. ludzi w Tomaszowie i okolicach. To jeden z "cudów" Balcerowicza. Chemitex Wistom w czasach komuny za własne i robotników pieniądze postawił wszystkie osiedla mieszkaniowe. Państwo nie dołożyło złotówki. Wrogie przejęcie likwiduje jeden z trzech największych w Europie zakładów włókienniczych. Dwa z produkowanych tutaj surowców musimy teraz importować za wielkie pieniądze.
youtu.be
Twojego bełkotu nie da się komentować bez brzydkich słów.
Żegnam.
Z całym szacunkiem, ale to oczywista oczywistość. Rząd nie ma własnych pieniędzy, on dysponuje tym, co wpłynie z podatków, akcyz, itp. Kwestia tego, jak nimi gospodaruje, to już inna bajka.
No to parę przykładów
1. Morawiecki obronił miejsca pracy mimo pandemii i inflacji.
2. Realizuje różne programy społeczne
3. Wyraźnie wsparł ludzi o której ta notka. Ja rozumiem że nie wszystko jeszcze zrobiono i przypominam w notce o tej ogromnej krzywdzie.
4. Plan inwestycyjny który pozwoli nam dokonać skoku cywilizacyjnego.
5. Perspektywa wzrostu gospodarczego nadal jest bardzo wysoka i utrzymuje się na poziomie powyżej 4%
Niewiele krajów na Świecie może się tym pochwalić.
Dzisiejsze pokolenie także z tego korzysta, a za darmo to nawet po mordzie nie dają.
Politykom zawsze trzeba patrzyć na ręce i przypominać o priorytetach i nienaprawionych krzywdach.
No i znaleźliśmy wspólny punkt, to już zawsze coś:) Czasami, ale to czasami, nie da się naprawić krzywd. Może wtedy, zamiast rozdrapywać rany, które nie mają szans się zagoić, uciec do przodu?
Każdą krzywdę można naprawić - i nawet trzeba. Nie będę spokojnie patrzeć na upodlenie tych co Polsce oddali swe najlepsze lata. Nie będę czekać aż problem umrze śmiercią naturalną. Ja należę do tego pokolenia - ale miałam szczęście i dobrego, bogatego męża. Oni zostali z niczym, a to dzięki ich pracy dzisiejsze pokolenie się wykształciło i może się rozwijać .
Wiem że sprawiedliwość dla takich jak ty, jest pojęciem względnym. Jak to wygląda w praktyce, wystarczy popatrzeć na Gawłowskiego czy Grodzkiego.
2. Realizuje różne programy społeczne – Oj, realizacja różnych programów to żadna zasługa. Wydaje pieniądze, których nie mamy.
3. Wyraźnie wsparł ludzi o której ta notka. – Wsparcie władzy kosztuje nas wszystkich, także tych ludzi, którym ma pomóc. Ceny rosną!
4. Plan inwestycyjny który pozwoli nam dokonać skoku cywilizacyjnego. – Obiecanki cacanki.
5. Perspektywa wzrostu gospodarczego nadal jest bardzo wysoka – Socaliści zawsze mają piękne plany.
Z socjalistami jest ten problem, że w końcu zaczyna im brakować cudzych pieniędzy. A przecież całe te wspaniałe dokonania polegają na wydawaniu pieniędzy. Co prócz tego? Wygaszanie! (np. norkarstwa)
Jak się wcinasz "między wódkę a zakąskę", to najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem, albo daj przeczytać komentarze komuś mądrzejszemu. Bełkotu nie komentuję.
Więcej wiary ujejska!
"Dobra zmiana" rządzi dopiero 8 lat (z przerwą).
Jeszcze ze dwadzieścia i będzie git.
Pomyśl sobie, że w takiej Rosji na przykład, ludzie nie mają nawet w czym grzebać a u nas są chociaż wysypujące się śmietniki.
Od razu humor ci się poprawi :)
Z tego co piszą w Wiki to zakłady upadły w 1997 roku :
pl.wikipedia.org
Upadłość
Od 1994 przedsiębiorstwo było spółką akcyjną Skarbu Państwa. Przemiany gospodarcze oraz zaostrzenie norm związanych z ochroną środowiska sprawiły, że w połowie lat 90. zakład zaczął mieć problemy finansowe, które ostatecznie doprowadziły do zaprzestania produkcji w czerwcu 1997 roku. Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim w dniu 1 października 1997 ogłosił upadłość zakładów. Miało to ogromny wpływ na rynek pracy w Tomaszowie Mazowieckim, ponieważ Chemitex-Wistom był największym pracodawcą w mieście.
Jednak Leszek B. choć był ministrem finansów do końca 1991 w roku i odpowiadał za tzw. transformację gospodarczą, to wicepremierem został dopiero pod koniec paździenika 1997 roku wiec nie miał bezpośredniego wpływu na upadłość zakladu.
No to przypomnę karierę Balcerowicza, bo jednak mijasz się troszkę z prawdą:
1. W okresie od 12 września 1989 do 12 stycznia 1991 zajmował stanowiska wicepremiera i ministra finansów w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.
2. Te same funkcje pełnił także w gabinecie Jana Krzysztofa Bieleckiego w okresie od 12 stycznia do 5 grudnia 1991r.
3. W rządzie Jerzego Buzka po raz trzeci objął stanowiska wicepremiera i ministra finansów, zajmując je w okresie od 31 października 1997 do 8 czerwca 2000r.
Jak widać, od upadku komuny był w kolejnych rządach i miał bezpośredni i decydujący wpływ na bandycką transformację.
Oczywiście, ale nie miał bezpośredniego wpływu na upadek Wiskozy w Tomaszowie.
Lepiej wyjaśnić np. FOZZ, gdzie się podziały te miliardy. Wtedy rządził w finansach Leszek B. i wiedział o FOZZ. To za co skazano cwaniaczków z WSI/WSW to zaledwie drobny ułamek wyprowadzonych środków :-)
Nie masz pojęcia o czym piszesz. Fabryka która przez dziesiątki lat była perłą w koronie polskiego przemysłu, nagle z dnia na dzień stała się nierentowana dzięki właśnie Balcerowiczowi. Chemitex Wistom nie zlikwidował wyrok o upadłości tylko wrogie przejęcie. Po drodze rozkradziono - dosłownie wszystko co było najcenniejsze w tej fabryce.
Czy było jakieś wcześniej przejęcie Wiskozy ? Pisze, że została spółką akcyjną. To rzeczywiście "wina" Leszka B., ale bardzo wątpliwa.
Co innego FOZZ. Wiedział o przekrętach i sprawę zamiótł pod dywan :-)
Wczoraj P. Barbara Piela napisała znamienne słowa - „Człowiek, który wierzy politykom jest jak facet, który myśli, że kurtyzana go kocha"
Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale akurat w Polsce do tego roku strefa biedy wyraźnie malała, Pozostała jeszcze do naprawienia krzywda wyrządzona Polakom przez Balcerowicza o której ta notka.
Zniszczeń dokonanych przez Balcerowicza już nie cofniemy, ani nie naprawimy. Jedyne, co można, to pociągnąć go do odpowiedzialności, ale kto to zrobi? I obyśmy się dobrze zrozumieli, powinnością bliźniego jest pomagać drugiemu, szczególnie temu słabszemu. Zostaje kwestia tego, jak tego dokonać. Można na różne sposoby. Trzeba go nakarmić, to jasne. Choć dawanie ryby w nieskończoność uzależnia lub deprawuje. Wszelkiej maści socjale stają się sposobem na życie. Dlaczego imigranci ciągną do Niemiec ? Za pracą? Pewnie mały odsetek. Poza tym kosztuje, a to znaczy, że trzeba komuś zabrać ? Komu ? Według mnie, lepszym rozwiązaniem jest podarowanie wędki, być może nauczenie wędkowania. Przede wszystkim edukacja. Zniszczone szkolnictwo zawodowe i techniczne. Murarz, który skończył zawodówkę nie trzymał pewnie kielni w rękach. To, co z niego za murarz? Kto za chwilkę położy Ci glazurę ? Damy wszystkim zasiłki ? Po drugie "gospodarka głupcze" ( to cytat. Trzeba wyzwolić przedsiębiorczość, a nie ją zarzynać. W tej chwili byle zegarmistrz musi, co miesiąc oddać w formie obowiązkowych podatków około 1700,00 zł. A gdzie reszta ? Znasz zasadę Pareto, 80/20 ? To właśnie owe 20%, na dodatek gnębione, jest motorem zmian. Spółki Skarbu Państwa obsadzone swoimi, obojętnie z jakiej partii. Grupa nieużytecznych nierobów. Miasto, w którym mieszkam, kiedyś wojewódzkie, liczyło pawie 90 tys. mieszkańców. Po 10 latach zostało ok. 70. Młodzi uciekają, bo nie ma pracy. W samorządzie ciągle te same gęby, tylko stołki się zmieniają. Ostatnio płacz, bo całkiem spory inwestor ich olał. Jak się ma go w dupie, to tak jest.
Nie da się podarować wędki staremu portfelowi - tu trzeba naprawić krzywdę. Rządy PiS tworzą takie mechanizmy które zapobiegną w przyszłości takim przypadkom jakie opisałam w notce. Reszta w rękach Polaków - wybieraj mądrze.
Bezapelacyjnie dobrobyt nie bierze się ani z rozdawania ani z kredytów.
Problem jednak w tym, że tej kasy nie da się też zarobić.
Nie tak dawno uczono tego w każdej szkole od podstawowej po wyższą uczelnie.
Pozwolisz, że w największym skrócie przypomnę.
W normalnej zdrowej gospodarce nie da się prowadzić nierentownego przedsiębiorstwa.
To chyba nie podlega dyskusji.
W rentownym zaś przedsiębiorstwie wszyscy pracownicy włącznie z właścicielem za zarobione pieniądze, nie są w stanie wykupić całej swojej produkcji.
Jeżeli ktokolwiek udowodni, że się da Nobel gwarantowany.
I teraz, jeżeli wszyscy pracownicy wszystkich rentownych przedsiębiorstw nie są w stanie wykupić tego, co wyprodukowali, to gospodarka, jako całość musi zbankrutować.
Inaczej, gospodarka rynkowa może się rozwijać tylko od kryzysu do kryzysu, albo od wojny do wojny.
Lekarstwem na to, jak zapewne wszyscy pamiętają, miała być tzw. gospodarka planowa.
Jest to taka sama prawda jak ta, że Franz strzelał do Papieża.
Czyżby nie było rozwiązania.
Oczywiście, że jest i to kilka. Nie tylko opracowane w teorii, ale i sprawdzone w praktyce.
Twórcami z tych ważniejszych byli kolejno. Georg Fiedrich Knapp, Michał Kalecki., John Maynarnd Keynes i Milton Friedman.
Naszym zaś problemem jest to, że żadne z ugrupowań politycznych nie ma najmniejszego zamiaru wdrożyć jakiegokolwiek program opracowanego, przez któregokolwiek z wymienionych ekonomistów.
Nawet Konfederacje, dla której guru jest podobno Milton Friedman.
Pozdrawiam.
2. Nie dla każdego to samo jest tyle samo warte.
Pisałem już, że jesteś głupszy od lewego kalosza ostatniego cieśli oddziałowego byłej kopalni Kleofas.
Ty jednak każdym swoim wpisem udowadniasz, że jesteś jeszcze głupszy.
Pomimo tego, że masz tak fantastycznie sprany mózg przez Twojego guru w muszce, że nie jesteś zdolny do jakiegokolwiek konstruktywnego myślenia, spróbuję jeszcze raz.
Tym razem w punktach, może łatwiej będzie Ci zrozumieć.
1. To co wyprodukowano najpierw trzeba sprzedać.
2. W rentownym przedsiębiorstwie na cenę produktu składają się koszty płacy pracowników, koszty materiałów, energii, transportu, amortyzacji maszyn i zysku właściciela.
3. Koszty te można opłacić dopiero po sprzedaży produktu.
4. Widać z tego, że placa pracowników plus zysk właściciela, to zaledwie część końcowej ceny produktu.
5. Za zarobione w ten sposób pieniądze pracownicy włącznie z właścicielem nie są w stanie odkupić produktu za cenę jego sprzedaży.
6. Zarówno właściciel jak i pracownicy na sprzedaży produktu nie zarobili wystarczającej ilości pieniędzy na jego odkup, bo ich płaca i zysk właściciela to zaledwie część kosztów produkcji.
7. Jeżeli dla klientów produkty nie będą tyle warte, to ich nikt nie kupi i pracownicy z właścicielem włącznie nie zarobią ani grosza i zbankrutują wcześniej.
Pozdrawiam słodko.
Widzę, że jest Pani i "pan premier", i jeszcze parę osób z aktualnego establiszmentu, pod kryszą Admina. Kolejny mój koment został ocenzurowany przez Mobutu. Znaczy się trafiłem. I nie o werbalny wersal ta zabawa.. Powiem w skrócie. Jak Ula, do Uli. Jak Jurek, do Jurka. Pani poglądy są niepoważne i groźne w skutkach. Bo, sądząc po ilości odsłon i aplauzie, podobnie jak Pani - wzmożonych oburzeniem, zawodowych patriotów z tow.wzaj.ador. - myśli duża grupa hunwejbinów małEgoTseTse Tunga. Szantaż emocjonalny, wsparty (od: podpierać, np. walący się dom) bolesną niewiedzą etc. do tego czerwone paski i przekaz dnia od el. pastuchów, i można na wirowanie... bez prania. Ociec (narodu) - prać?! Zostawiając na boku osobistą irytację z powodu spostponowania (tak, tak - kompleksy. Nieszczepy tak mają. Siostro..!!!! Lobotomia - raz!!), ani Balcerowicz, ani nikt inny nie był, nie będzie rzetelnie rozliczony. To samo dotyczy obecnych, ekonomicznych czarodziejów. Bezkarność, to immanentna cecha władzy w PL, na każdym szczeblu. Zadziwiająca kohabitacja tych, co mogą.. od 1945, albo i wcześniej. A, kto nie z Mieciem, tego zmieciem - seryjnym samobójcą np. Można subtelniej.. Jurki, Ule, margoty.. Robienie ludziom wody z mózgu, mącenie wody w stawie i...łowimy, łowimy. Żadne to pocieszenie, że już - tuż, tuż - czas spłaty zobowiązań = czas apokalipsy ekonomicznej dla "beneficjentów karuzeli"*. Się ludzie zdenerwują...
Na szczęście jest Pani. Do serca przytuli, wzruszy się, zatroska z premierem wraz, pochyli i sztandar - wysoko - za waszą i naszą - karmanę.
Wiara czyni cuda. Pani wierzy w te cuda? Darmowe obiady? To, ja poproszę i.. ośmiorniczki.
I Tusk z Wami.
* karuzela (dobroczynności) - my wam zabieramy, by wam oddać. No czywiście koszty były - wasze, zyski też - nasze. A teraz, dla odmiany - daliśmy wam, by odebrać, by dać tym, co oddali, cośmy im zabrali.. Minus koszty, na plus zyski, no i straty.. To się zdarza. 8% na inflacji? Niech Pan PROSZĘ - nie przesadza.
The End.
Kurtyna.
Wow, Panie Adminie.
Mobutu bardziej..urzekające.
Pismem przedprocesowym Pan, mnie, tu...
Grubo. Zasłużone Towarzyszki, Towarzysze.. Ja! Nad Wami.. Kryszę. Taki żarcik, Panie Adminie Mobutu. PAM pa ram
Albo tego nie dostrzegacie, zawodowi patrioci, albo z was zwykli.. Kunktatorzy. Ten klimat bolszewickiej, aktywistycznej gorliwości w tropieniu i wskazywaniu palcem schizmatyków jest... znam. Widziałem w kinie. Za oknem natomiast: 50℅ Was nienawidzi. Z 50, 80 ℅ ma Was w.. pogardliwym uśmiechu. + wyborcy, kredytobiorcy, rodzina, Pani Zosia z warzywniaka.. Zostaje tzw. błąd statystyczny. De facto - powinna to być, Elita. Powyższy felieton Pani Ula Ujejska odarł mnie ze złudzeń. O ile pamiętam (pamiętam!), to P.P. Michalkiewicz i Braun pisali o płomiennych dzierżawcach monopolu na patriotyzm... o skutkach i perspektywach.. Lata temu. Nie wierzyłem. I, słowo stało się..
Pozamiatane
A, za cierpliwość...czapką do ziemi, po polsku.. W ramach zamiatania.
Tu procencik tam procencik, już ten kociokwik słyszałam w euro debacie na temat Polski ... 😁😁😁 Jednak PiSowi ciągle rośnie - Polacy to mądry naród i to jest właśnie ból dupy takich jak Pan.
Ad personam i głupoty na temat Admina pominę, bo to wyjątkowo cierpliwy i wyrozumiały człowiek dla wszelkiej maści troli . śp. Jerzy Targalski był w tym temacie mniej tolerancyjny.
A coś na temat ma Pan do powiedzenia czy jak większość troli skupi się Pan na autorce?
Masz moje poparcie. Dyskutujmy, spierajmy się, ale bez osobistych wycieczek. Tak będzie lepiej :)
Dziękuję. Spierajmy się o drogi - nigdy o cel, którym jest pomyślność Polaków i rozwój Polski.
Et tu, Brute, contra me?
Apage, Satanas.
Pozdrawiam
To nie ma być wycieczka pod kogokolwiek adresem. Politycy próbują nas skłócić, chociaż my nie idźmy tą drogą.
Panie Darku.
Zaskarbił Pan sobie mój szacunek i sympatię, błyskawicznie. Może rocznik..? Dobry rocznik 😉 Politycy już Nas skłócili. Przy wybitnym współudziale ..innych. Stało się, nie odstanie. Trwanie w uporze, nie pomaga - zgoda. W moim przypadku - niestety - jest pewien poziom głupoty... nazywam to - sekciarstwem. Dalej - "szeroka norma rozwojowa". Tłumaczenie, perswazja, rozbudowana egzemplifikacja... No, tak.. Brak mi już cierpliwości, jestem zmęczony...i czas się kończy..
Dobrze się Pana czyta
Pozdrawiam
Subtelna kultura osobista Top Blogerów NB piętnuje: ad personam, głupoty, chamstwo - nazywając adwersarza (z lekko protekcjonalną nutką dekadencji) trolem, lepszą wersją urbanowego wypustu, chamem itp. Ot elita, wasza mać. Borata Wam trza! Borata! Merytoryczniej.. W drugim zdaniu felietonu gloryfikuje Pani sprawcę bałaganu, ustawiając w narożniku potencjalnego przeciwnika... + szantaż emocjonalny, imponderabilia, zaklęcia typu: powinniśmy, nie można pozwolić, trzeba. No to zróbcie! Zacznijcie od rzetelnego rozliczenia Balcerowicza. Jest wina, jest kara. Prawo i sprawiedliwość. Mówi to Pani - coś?
Fakty? Ułamek ułamka.Tzw. negocjacje unijne, podpisane porozumienia, konkluzje...ani guzika .. Przyczyny, skutki, kaci i ofiary - pomieszanien z poplątaniem. Drobniutki przykład alogiczności i zakłamania: MM - nie zgodzimy się na powiazanie wypłaty z fuduszu odbudowy z.. praworządnością, np. Doopa!
Albo Sasin - nie będzie żadnych podwyżek cen energii el. Morawiecki podpisał Zielony Ład - Sasin: ceny wzrosną, ale My zrekompensujemy potrzebującym. Tzn. zabierzemy Wam pieniądze i dopłacimy Wam, Waszymi pieniędzmi do cen, i producentom.. ale, tylko przez jakiś czas, bo potem.. 3 kozy w salonie. Czego tu nie rozumieć? Rozmijanie się z prawdą, nazywamy...? Kłamstwem. Zabieranie komuś czyjejś własności, nazywamy...? Kradzieżą. A tego, kto to robi...? Złodziejem. Czego tu nie rozumieć? Rozbieżność pomiedzy przekazem medialnym, a rzeczywistością - level TV Szczepański. Po aktualizacji - level Kurski łamane przez tvn. Ad personam: Pani wzmożenie patriotyczne już mnie nie przekonuje. Uważam, iż Pan Admin winien po - dobierać felietony o wektorze przeciwnym, dla zachowania obiektywizmu i poziomu dyskusji. W mojej ocenie, aktualny przekaz Felietonistów/Blogerów pozostawia czytelnika lub - co gorsza - uczestnika dyskusji zaniepokojonego, hipotetyczną możliwością, że: kto pisu nie pokocha, ten w piwnicy szlocha.
Z pionierskim pozdrowieniem - Pust wsiegda budziet sonce
Jeszcze raz: Ma Pan coś do powiedzenia na tematy poruszane w notce - jeśli nie, to żegnam. Bzdetów nie na temat nie komentuję.
Czy mam coś do powiedzenia...?
Pyta Pani o to, co by Pani zrozumiała, czyli bzdety?
Czy o to, co by Pani chciała przeczytać, czyli bzdety?
Podpowiem, zupełnie gratis - ze względu na Mateuszka: lustereczko, powiedz przecie...
I, co? Nie ma la Pasionari? Nigdy nie było.
Żegnam.
Bez żalu, za to z ironią. Tak, tak - z bezczelną ironią.
Uuuhh. W takim gronie być suspendowanym z ambony. Zaszczyt to i honor, dla mnie. Nie zdawałem sobie sprawy jak głęboko "Polityka" została we mnie. Dziękuję Panu. Chociaż tego o piskorzu nie rozumiem? Bo albo..to - nie. Albo... to - tak. Za trudne dla mnie. Ach...gdyby Dreptak żył i był.. albo chociaż "zastojący"..
Pozdrawiam
Pan Jan się pożegnał, widząc bezskuteczność bzdecenia, a na koniec sam się zaorał. Mam tylko nadzieję że dotrzyma słowa 😁😁😁 To mało prawdopodobne, bo jak widać niżej i wyżej trzeba zawracać kijem Wisłę za wszelką cenę.
Proszę mi tu nie ubolewać nad losem biednych, bo to fałszywy ból. Prawdziwe są za to czyny, a tych nie ma.
Do Lidla, Biedronki nie musimy iść, to nasz wybór. Niemiec kupuje w niemieckim sklepie, Francuz we francuskim. To się nazywa patriotyzm gospodarczy. Poczytajcie sobie, ile podatków płaca w Polsce zachodnie koncerny. To jest w internecie. To szok.
No i dodaj pytanie: Kto i dlaczego zgodził się na takie warunki naszego akcesu do UE?
Spróbuj naruszyć warunki akcesu a usłyszysz w UE i ostatnio także w Polsce, że umów się dotrzymuje. Nawet Prezydent jest tego zdania :(
Nigdzie w akcesie nie ma , że nie trzeba płacić podatków. Poza tym, są różne mechanizmy egzekwowania swojego. Można, to zrobić w białych rękawiczkach. Wyobraź sobie, że którego dnia Sanepid wchodzi do Lidla i ogłasza, że mieli zgłoszenie o trującej żywności i niestety na czas kontroli wszystkie sklepy muszą być zamknięte.Tylko do tego trzeba mieć cojones. Nam się wmawia, że jesteśmy zależni od Unii. Wyobraź sobie, że nagle dla Niemców znika prawie 38 mln. rynek i tysiące pracujących w Niemczech Polaków. To oni nas potrzebują. Nasz rząd, niestety, cały czas ustępuje. Czym to skutkuje, ano chcą więcej. Dasz palec, to wezmą dłoń.
Hahaha... Kiedy moj kuzyn, mający plantację czarnej porzeczki, dostał w skupie 26 groszy za kilogram, a w Lidlu mógł odkupić po pięć zlotych, pod napisem "kupuj polskie" to obdzwonił rodzinę i rozdał plony. Każdy mógł zerwać ile chciał, za darmo. Bo cały łańcuch handlu prawie w całości jest niemiecki... My mamy MIEJSCA PRACY.
To jest sukces, co?
No to przypomnij nam kto zaorał / sprzedał / wszystko to, co powodowało że łańcuch dostaw z rolnictwa był w polskich rękach? Kto to oddał w niemieckie ręce? Ja ci podpowiem: to Balcerowicz i kolejne rządy PO-PSL.
Nawet jesli osobiście zaorał Balcerowicz, to mój syn nawet nie wie jak wygląda polski sklep spożywczy. Albo polski sklep budowlany, czy cokolwiek innego.
Będziesz do końca dni narzekała na Balcerowicza, ale nic innego już nie zrobisz - tak to wygląda więc Niemiec - w wolnej przestrzeni - w przyszłym roku pobuduje 70 Aldików. I te twoje biedaki z Tomaszowa nigdy nie będą mieli pieniędzy... one jadą tirami do Berlina.
Po to ta notka. Trzeba informować i przypominać te haniebne lata i ludzi którzy mieli swój udział w rabunku i krzywdzeniu Polaków.
to co zostalo podpisane zawsze może byc cofnięte. Gdyby honor i dobra wiara miala decydować o umowach to nic nie trzeba podpisywać. Wystarczy uścisk ręki. Wśród ludzi honoru to by wystarczyło. Resztę zawsze mozna podważyć. Pzdr
Tak, wiem że u nas biją murzynów. Mam nie przypominać ludzkiej krzywdy nie domagać się jej naprawiania, bo to fałsz według tych, co wtedy czerpali z niej zyski. Ale prawdziwe za to jest, że pana idol Balcerowicz to podlec który śmie dzisiaj recenzować rządy a za uszami ma to, o co wszystkich oskarża. To Balcerowicz stworzył właśnie te warunki dla obcego kapitału, schładzał gospodarkę by obcy kapitał nie przegrywał z nią konkurencji. Zarżnął np. Chemitex Wistom i wiele innych firm by nie było konkurencji dla obcego kapitału itd. A ty marionetko bzdecisz mi tutaj o Lidlach? A pomyślałeś kto im stworzył te warunki i zlikwidował Spółdzielnie Spożywcze, RUCH, WPHS, PSS Społem i MHD czyli polski handel? TO BALCEROWICZ!
Nie, nie zgadzam się. Kiedy moi rodzice kupowali Jowisza, to znajomi pukali się w głowę - bo kosztował prawie tyle, co Sony. Sony to było coś!
Kiedy ja, student, kupowałem Poloneza w salonie, to pukali się w głowę i ściągali niemieckie Ople. Opel to było coś, Poloneza kupowali durnie.
To nie jest Balcerowicz, to jest przeświadczenie, że trzeba mieć zachodnie, bo lepsze. Dziś na wiejskiej ruderze wisi pięć anten satelitarnych. To jest pięć tysięcy złotych rocznie abonamentu, pięćdziesiąt tysięcy w dziesięć lat - zamiast nowej fasady jest rudera, a kasa wyjechała za granicę. Tak to działa. Balcerowicza nie ma, schemat zakodowany w genach pozostał: niedawno kolega dostał odprawę, sześćdziesiąt parę tysięcy i co? Kupił sobie samochód...
A z tą marionetką pod moim adresem jesteś żałosna wobec wcześniejszej prośby, by merytorycznie, bez szarpania się. To też jest jeden z powodów biedoty, to oczywiste.
A gdzie się odniosłeś merytorycznie do tego co ci napisałam i o czym mówię w notce - no gdzie? Powiadasz że to nie Balcerowicz ...itd. Taaa, i ty wiesz o czym marzyło te. 2 miliony ludzi wyrzuconych za jego rządów na bruk? Ja ci powiem o czym marzyło, marzyło wyłącznie o jednym: jak przeżyć do pierwszego i czy ocalą mieszkanie. A nie o telewizorach i samochodach. To pokolenie nadal o tym marzy i głoduje. Nie zmienię zdania na twój temat: jesteś marionetką która wypisuje bzdety, bo taki masz przekaz. Zero empatii, zero wiedzy o przeszłości, albo ... doskonale wiesz co było i próbujesz tu zawracać kijem Wisłę.
Dokładnie. Pzdr
Jakie czasy, taki Balcerowicz, proszę:
wiadomosci.gazeta.pl
towarzysz Balcerowicz byl tylko pionkiem. Za sznurki pociagaly inne diably. On tylko realizowal program. Consensus waszyngtonski? Ktoś pamięta? Pzdr
Szanowna @UU nie tak za dawno prosiłaś, aby nie urządzać wycieczek osobistych, a tym czasem sama kogoś nazywasz sługusem Balcerowicza. Troszkę spokojniej.
Nie nazywam sługusem - a jedynie podejrzewam z różnych jego wypowiedzi, że Balcerowicz to jego idol, a to duża różnica. Dlatego także napisałam tę notkę, aby młodsi dowiedzieli się coś o swoich idolach.
Odsłony nie mają żadnego znaczenia - miałam 10 razy większe parę lat temu - wtedy udało się trafić do wyborców i sitwa przerżnęła wszystko. Najbardziej chodzi o to, by prawda i nowe idee trafiły do ludzi.
A to że Balcerowicz był marionetką to wiemy, sterowaną z ... 😁 Ja na tym skończę, bo dalej zejdzie na naród wybrany - i znów zostanę antysemitką.
Nieee, ale wiem z doświadczenia jak to się kończy: byłyby kolejne cytaty wyrywanie z kontekstu w fanatycznych mediach po obu stronach.
to po co powielasz utarte stereotypy i nie piszesz prawdy? Antysemityzm to taki straszak - autocenzura. ? Pzdr
Ja to już przerabiałam. Dyskusja z fanatykami nie ma sensu. Daje tylko "argumenty" obu stronom.
Jak zaczynałem pracę w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, miałem to szczęście, że trafiłem na szefa, który na drzwiach gabinetu miał napis:
„ Nie przychodź do mnie z problemem, jeżeli nie masz przynajmniej dwóch propozycji jego rozwiązania”.
Piszę o tym dlatego, bo uważam, że wszyscy macie szczere intencje naprawy naszego kraju.
Niestety nikt z Was nie ma ani jednej propozycji rozwiązania problemu, oprócz tego, że ma być dobrze a najlepiej „jeszcze lepiej”.
Żeby nie być gołosłownym, wczoraj o 20.40 podałem tu, pod wpisem Szanownej Autorki, cztery propozycje rozwiązań a dokładnie autorów tych rozwiązań.
Polemiki nie podjął nikt!
Nie macie ochoty poważnie rozmawiać o naprawie naszego kraju, czy o sposobie jego naprawy nie macie bladego pojęcia.
Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego w nowym roku życzę.
Niestety, nawet nie zauważyłem twego wpisu, bo zginął w ilości.
Pytanie: czy mi się chce gdy jestem nazywany "marionetką" w najmniej obraźliwym razie?
Odpowiedź: nie chce mi się. Niech nawet ci wspaniali Tomaszowianie siedzą w pobalcerkowym sosie - tak mi czasem przychodzi do głowy... dla równowagi.