
Polacy są autentycznie zdolnym narodem. Jak się mocno postarają, to potrafią spieprzyć wszystko.
Weźmy choćby pod uwagę media społecznościowe.
A miało być tak piękne. Internet... Okno na świat. Pierwsza była poczta. Dzisiaj to już pięciolatki mówią imejl. A potem "Nasza klasa". To była frajda. Po dwudziestu, trzydziestu latach pogadać sobie z kumplem z ławki. Ten robi to, a tamta tamto. Później powstały różne fora dyskusyjne. Można było sobie na serio, albo nie całkiem na serio, pogadać na różne tematy. Pełna kultura oczywiście. Internet jeszcze się nie ześwinił.
Przyszło nieuniknione - spryciule szybko wywąchały, ze można na tym tłuc kasę. Ci najzdolniejsi o zasięgu światowym są dzisiaj w grupie najbogatszych ludzi świata, a miliardy zostały uzależnione od różnych fejsbuków i tłiterów.
Lecz wszystko poszło nie w tę stronę, co trzeba - nie ku lepszemu, nie na wyżyny, tylko przeciwnie - w stronę złych emocji i nawet zbydlęcenia.
Stworzenie portalu społecznościowego i to takiego, który ma rezonans, to nie łatwa i tania sprawa. Zrobić to porządnie i atrakcyjnie, to trzeba milion na to wydać. Niełatwo...
Lecz są inwestorzy z wypchanymi portfelami. Jedni solidni, inni szemrani. A nawet tacy w ciemnych okularach i z wypchaną lewą pachą. Nie dziw, że szybko te tak zwane media społecznościowe przestały być tym otwartym oknem na piękny świat, życzliwych i pogodnych ludzi, tylko zostały wchłonięte przez najbrudniejszą i śmierdzącą część ludzkiej działalności - przez politykę. Więc mamy portale lewe i portale prawe. Oraz najwięcej - portale, które udają, że nie są ani lewe, ani prawe, choć w cieniu pociąga za sznurki wysoki stopniem esbek, albo dla przeciwwagi gość w ornacie.
Wolę te, które głośno i wyraźnie określają się jako lewicowe, albo prawicowe. Bo w tych ostatnich nie ma się pewności, że w cieniu nie stoi esbek przebrany w ornat.
Interesują mnie portale prawicowe. Bo takie mam poglądy. Nie będę pisał u załganych bolszewików i ich potomków. Lecz portale prawicowe marnieją i więdną. Też najważniejsza staje się kasa, a na dodatek stare komuchy i ich emeryckie służby, zgodnie z bolszewicką czujnością mieszają.
Poważnie się zastanawiam - czy ta degeneracja mediów społecznościowych w RP, ta patologia, to ironiczna spuścizna ober-oprawców Kiszczaka i Jaruzelskiego i ich moskiewskich (a dzisiaj również berlińskich) mocodawców, którzy zaprojektowali, to zamysł, że po ich śmierci Rzeczpospolita ma sczeznąć. Na każdym możliwym polu - społecznym, gospodarczym i kultury.
#####
Każdy portal ma swoją architekturę i swój schemat. Oczywiście najważniejszy jest właściciel, albo właściciele. Jak są światli i dobrzy, to się za bardzo nie wtrącają. Lecz to tylko oni, już na etapie budowania portalu decydują, jaka jest linia programowa i charakter portalu. Czyli upraszczając - czy jest to klasyczne bolszewickie lewactwo, czy patriotyczna, konserwatywna prawica. A także decydują, czy ma być to portal będący elektroniczną gazetą, zawierającą wiadomości, informacje i niezbędne mydło i powidło; lub może głównie informacyjny; albo też, co jest w centrum mojego zainteresowania - to ma być portal blogerski.
Jak każda firma, czy przedsiębiorstwo, konstrukcja projektu pod nazwą portal internetowy jest strukturą tradycyjną. Właściciel/inwestor określa cel przedsięwzięcia, w obszarze mediów określany jako linia programowa i może to być powiedzmy całkowicie lewacka publicystyka, dla niepoznaki nazywając portal progresywnym, albo patriotyczny i propaństwowy i tutaj wszyscy będą mówić o portalu prawicowym. Jednakże najczęściej celem takiego internetowego zamysłu jest tylko i wyłącznie robienie kasy. Taki cel się starannie ukrywa, bo od czasów komuny naród ciągle jeszcze nie lubi kapitalistów i burżujów. Takie portale, łatwo rozpoznać, bo jest tam wszystko - bolszewicy splątani, jak grupa Laokona w walce z konserwą, stada trolli i hejterów i masa grafomanów i oszołomów z ego predestynującym do literackiego Nobla.
Tenże zarządzający portalem zatrudnia sobie redakcję - redaktorów, moderatorów i administratorów, powszechnie nazywanych adminami. Niestety, prawica zazwyczaj jest uboga i często gęsto jest tak, że jeden entuzjasta jest jednocześnie: właścicielem tzw. domeny - redaktorem - administratorem. Klasyczne trzy w jednym. Potężne witryny, za którymi stoją pieniądze, mają redaktorów naczelnych, dyrektorów działów (bo mają oczywiście różne działy), recenzentów i z angielska - adjustorów i reserczerów.
Pomijam tutaj oczywiste, czyli konieczność zatrudniania informatyków, nie tylko do tworzenia i uruchamiania strony, ale również do dbania cały czas, by portal hulał jak potrzeba.
Portale blogerskie praktycznie są wypełnione wyłącznie tekstami tworzonymi przez niezależnych internautów, zazwyczaj piszących za darmochę (znam przypadki płacenia za tekst autorom rozpoznawalnym publicznie).
Z tego też powodu praktycznie każdy taki portal ma regulamin. Co można piszącym, a czego nie można. Na przykład używania słów na "ch", "k", czy "p". Lecz regulamin zazwyczaj jest po to, by notorycznie go łamać, tak długo, aż admin się nie zdenerwuje, albo dostanie polecenie z góry, aby wywalić tego gnoja.
W utopijnym założeniu portal blogerski to swobodna wymiana poglądów, prezentacja własnych przemyśleń i obserwacji, czyli po prostu - twórczość. Lepsza, czy gorsza, ale własny wysiłek umysłowy. A potem owocna dyskusja w przedstawionym temacie.
Jednakże to tak nie działa, z wielu powodów. Raz - większość blogerów i uczestników dyskusji ukryta jest pod pseudonimami i fikuśnymi awatarami; a po drugie - z powodu typowych ludzkich ułomności - głównie pychy, złośliwości i gnuśności.
Internet i jego rewolucyjny rozwój spowodował, że praktycznie nie trzeba już myśleć. Nie ma sensu czytanie książek; w tym tych paskudnych i okropnie nudnych podręczników. Sensu też nie ma samodzielne dochodzenie do własnego zdania i całego tego wysiłku umysłowego, który pożera nawet 30% całej energii człowieka. I wreszcie można się zemścić na tych durnych polonistach, co to z łaski stawiali tróje. I tu właśnie jest wielki problem portali blogerskich.
To nie trolle i hejterzy, zawodowi, czy psychiczni, są czymś najgorszym na takich portalach. To już tylko zwykły folklor, na który już nawet admini przestali reagować, a nie każda witryna daje możliwość usuwania tych pluskiew przez samego autora.
Prawdziwą destrukcją i zachwaszczeniem porządnego miejsca do blogowania są osobnicy cierpiący na biegunkę internetową. Objawia się to bzdurną i bezmyślną produkcją, powielając wszystkie najnowsze wiadomości, które tworzą internetowe gazety, egzaltując się każdą rocznicą, dniem przygłupa, czy jelenia, a ponieważ u nas, jako, że rok ma 365 dni i każdego dnia jest jakaś rocznica, jakieś męczeństwo, czy szczególna data, więc ci stukacze klawiszowi mają zawsze coś do zaprezentowania. Wtórnie i durnie. Lecz są Google, jest Wikipedia, to nawet od biurka wstawać nie trzeba. Treści własnej jest może pięć zdań, a energia twórcza koncentruje się na wypasionym tytule.
Trudno powiedzieć, czym ci grafomani, co nie są w stanie pojąć sensu blogowania i tworzenia, są popychani. Może to tylko nieszczęśnicy z jakimś kalectwem motorycznym, a gapienie się bez przerwy w komputer to jedyny kontakt ze światem. Może... Jednak na blogerskim portalu to niestety chwasty.
.
Część prawicowych portali, na których jestem aktywny, widzi ten problem i reaguje. Te bogatsze, z większą redakcją filtrują blogi i te bezwartościowe teksty spychają na bok. Inna biedniejsza witryna wprowadziła blokadę, zezwalającą tylko na jeden tekst blogera na dzień. Najgorzej jest w strefie wolnego słowa na Naszych Blogach. Tutaj kolejne teksty lecą chronologicznie. Bywa więc tak, jak to parokrotnie zauważyłem, że taki klawiaturowy wyrobnik ma na stronie umieszczone w danym dniu aż cztery publikacje. Jaką to może mieć wartość poznawczą, czy literacką, gdy napisanie porządnego artykułu, ze sprawdzaniem źródeł, weryfikacją i całą pracą twórczą naprawdę zajmuje wiele godzin. Można zauważyć, że poważani blogerzy publikują zazwyczaj raz, czasami dwa razy na tydzień. Tyle czasu trzeba by coś zrobić przyzwoicie, oryginalnie i twórczo.
A potem seria grafomanów spycha cię błyskawicznie w czarną dziurę.
Nie zauważyłem takiego zjawiska w obszarach anglojęzycznych, czy w Skandynawii. Czyli tu znowu objawia się nasza krnąbrność i bylejakość. Rezultat - portale blogerskie powoli więdną. Po co je odwiedzać, jak jest w nich to samo, co w każdej gazecie, czy stacji telewizyjnej. Ludzie mówią - nie chodzę tam, bo jest tam tylko sieczka i bieżączka. Tak oto, typowo po naszemu, jak dać swobodę, to z czasem wszystko parszywieje.
.
.
NB jest dla mnie atrakcyjne od dekady. Pisują tutaj europosłowie Czarnecki i Kuźmiuk. Ale nowy narybek Tezeusz czy JzL również pisze ciekawie. Takich patriotycznych tekstów nie znajdzie się po lewej stronie internetu. No i jest kilka pań, które pisują równie interesujące teksty.
Polska to "ten kraj", w którym celebrytom przyszlo żyć. Oni uważają się za Europejczyków, ale broń Boże, nie za Polaków. Dzisiaj z najwyższym obrzydzeniem i odrazą kliknąłem na węglarczykowy der łonet, a tam wstępniak Stuhra juniora, o tym jak mu źle "w tym kraju". Dalej już nie klikalem :-)
Pisanie ciekawie, niestety automatycznie nie jest twórczością. To nie praca intelektualna, tylko urzędnicza. Więc to nie jest rasowe blogowanie.
N.p. ja mogę napisać dziennie kilkadziesiąt krótkich komentarzy i kilkanaście bardziej rozbudowanych, Za takie komentowanie nie dostałbym "roboty" w fabryce trolli. Oni mają wyśrubowane "normy" :-)
Na NB jest kontakt z autorami wpisów co jest zaletą blogów. Na portalach propagandowych nie ma takiej możliwości.
//Ale nowy narybek Tezeusz czy JzL również pisze ciekawie. //
Plagiaty (tezeusz) i przeklejki (jzl vel hysky) są dla ciebie "ciekawe"?
Nisko stawiasz poprzeczkę.
Plagiaty to raczej twoja specjalność szczególnie jak używasz słów blogera z NP @Kryspina jako swoich.
Twoja wiedza pochodzi z:
Korzystałem z publikacji rubaltic.ru"
I to jest to źródło. Nie wstydź się.
Z podaniem źródła to żadne plagiaty. Trzymają linię propolską. Nie uprawiają pedagogiki wstydu, tylko pedagogikę dumy. A to cenię.
ile ty matole masz przeklejek na swoim szambie
Jedynym rozsądnym wyjściem jest to byś zamilkł w tym temacie
Masz na koncie wiele wklejek tzw.tłumaczeń przez Google,a tutejszym blogerom do pięt tu nie dorastasz
Zamilcz więc głupcze
Spytaj frajera dlaczego w tym miesiącu nic o tym nie wspomina.
Mamy ciekawsze tematy
Nie zrobiliśmy dekomunizacji i różnej maści dupki z dobrych domów ekawudzistów rozwydrzyli się i udają awangardę.
Nagły zwrot w Armenii chcą integracji z Rosją wzorem Białorusi aby zapewnić bezpieczeństwo przed rosnącą siłą Turcji i Ażebejdżanu.
Espert jednak przekonuje że to może nie być dobre dla Rosji.
Pierwszy kraj chrześcijański na świecie jakim jest Armenia, nie chce do UNI E. bo to jest Unia lucyferiańska.
youtube.com
Z uwagą czytam twoje ciekawe i przemyslane teksty. Widzisz nie zawsze pisze się dziennie po kilka tekstów. Piszę na kilku poczytnych portalach posiadam też swoje blogi w Simplesite się oraz blogspot od dawna od wielu lat gdzie dorobek jakiś tam jest. Wielokrotnie korzystam ze swojego dorobku modyfikując już napisane materiały i kilka dziennie można w ten sposób zamieścić materiały na jednym portalu i gotowe. Ale to nie jest pisanie z tzw. automatu. Taka dygresja. Pozdrawiam
Dlatego ta niby demokracji to ochłap dla głupków, bo żadna demorkacja nie przetrwała 200 lat, Amerykańska stała się organizacją mafijną. Jak dwa gangi Gambino, i Costa Nostra.
Tutaj wytłumaczone dlaczego.
youtube.com
Dzisiaj zadebiutowała incjatywa stworżenia niezależnych mediów poprzez Trumpa w pierwszej fazie akcje poszły w górę o 600% a w końcówce dnia doszły do 1100 %, gdy jeszcze niczego nie ma. Mianowicie, nie ma stworżonej żadnej infrastruktury, serwerów dosłownie niczego. Tylko zawiązała się spólka w Wuhan China, która powiedziała investorem nie mamy konceptu na biznes ale w przyszłości będziemy szukać aquisition odpowiednich biznesów, i to samo poszło w górę o 1100%. Normalny człowiek zapytałby się dlaczego Trump szuka wspólników wśród Chinczyków? Przecież niedawno ich obwiniał odpowiedzialnością o covida.
Córeczkę Iwankę przechrzcił na kabalistyczną świętą, gdzie przyjęła imię Yael czyli Koza.
Ona sama jako matka swoich dzieci najpierw nauczyła ich mówić po chińsku, czyli wnuczki Trumpa mówią po chińsku.
Czy z Chińczykami wypali pomysł z mediami czy będzie to przekręt giełdowy o jakim jeszcze nikt nie słyszał?
Wykres na tej stronce.
cnbc.com
Wnuczka Trumpa składa życzenia Xi.
youtube.com
Napisałeś: "Oczywiście najważniejszy jest właściciel" - to nie jest prawdą, gdyż najważniejszy jest sponsor i dopóki nie zdarz sobie z tego sprawy, będziesz zawsze w błędzie, w sesnise Twój opis/postrzeganie rzeczywistości będą błędne.
"Niestety, prawica zazwyczaj jest uboga i często gęsto jest tak, że jeden entuzjasta jest jednocześnie: właścicielem tzw. domeny - redaktorem - administratorem. Klasyczne trzy w jednym." - nie wynika to z ubóstwa a często po prostu z pychy prawicowych blogerów, którzy sądzą, że są Alfą i Omegą i nikt nie jest w stanie lepiej zarządzać treścią niż oni. A jak już np. zapłacili za witrynę, to nikomu nie przekażą jej choćby we współzarządzanie, co po lewej stronie jest normalne a przede wszystkim porządane.
Lubię Cię czytać ale ten tekst odbieram jako - "nie chce mi się/ nie mogę tyle pisać co inni, więc ci co piszą częściej, niż ja, zabijają blogosferę". W skrócie tylko ja wiem o co chodzi w blogach.
Napiszę Ci tak - to co kiedyś na pewno już słyszałeś: świat się zmienia i jeśli chcesz w nim uczestniczć musisz się też zmienić albo zmienić ten świat. Są tylko dwie drogi. Jak zawsze.
Zachęcam do dalszej twórczości. Jestem jednak świadomy tego, że Twój przygnębiający wpis może być konsekwencją tego, że komentują Cię ostanio tylko "Bono" i "Francuz" ale nie poddawaj się.
Ty raczej nie pojmujesz prostej mowy. Właściciel, sponsor, inwestor, udziałowiec większościowy, to zawsze to samo. Coś tam pewnie posiadasz, więc jesteś właścicielem. Chyba, że wszystko jest na kredyt, to bank jest właścicielem.
Co do pychy i Alfy i Omegi - to pełna zgoda. Model typu "Zosia Samosia" to polski produkt pospolity. Ja jestem zwolennikiem songu "Trzeba zawołać fachowca".
Co do tego, kto mnie komentuje, to mało istotne. Piszę w ramach terapii utrzymywania umysłu w dobrym stanie. Chciałbym poklasku, to występowałbym w tv i założył kanał na You Tube.
Może komentujący pokażą swoje możliwosci pisząc na portalu - kiedyś zacząć trzeba.
Podejrzewałem to od czasu powrotu p. Jaworuckiego. Projekt "Zosia samosia" zdegenerował pulę genetyczną i zaczął być letalny.
A tego nasz wspaniały autor nie jest w stanie zrozumieć i dziwi się, że mu blogerstwo zamiera.
Ablicla to świetny narodowy kominikator i portal narodowy jako gdzie NP posiada swoje stałe miejsce jak np. w Niezależnej.pl
Skąd wiem ? bo Tezeusz jest aktywny w Ablicli od samego początku powstania.
Twój portal cienko przędzie
komsomol.pl
Albicla to prawicowy portal za pieniądze krajowe.Ja doskonale pamiętam czasy powstawania Twittera.Po roku też było licho
//Cała para poszła w Albiclę, która prawie po roku działania ma mniejszy ruch niż Naszeblogi. Tak, to nie pomyłka, jesteśmy lepsi.//
Bardzo mnie to cieszy. Też staram się dołożyć moje co nieco do sukcesu NB.
Acha! Bloga nie chcę dopóki będzie tu rozrabiał "desant".
Kpisz czy pytasz o drogę faktycznie trzeba być bezczelnym ale to standart Ścierwoneona szczególnie jak obrażasz po chamsku i lżysz blogerów NP co za chamstwo naszeblogi.pl
Kpisz czy pytasz o drogę faktycznie trzeba być bezczelnym ale to standart Ścierwoneona szczególnie jak obrażasz po chamsku i lżysz blogerów NP w niewybredny sposób oto dowód - co za chamstwo.
naszeblogi.pl
Faktycznie NB nie jest nowoczesnym portalem. Lecz wiem ile kosztuje nowy skrypt, a przebudowa starego nie ma sensu. Wyrzucenie góry pieniędzy na Albiklę uważam za błąd i marnotrawienie pieniędzy. Red. Sakiewicz zrobił to kierowany impulsem jak Tweeter zablokował Trumpa. Tylko formuła już się wyczerpała, a jedyna innowacja, która u nas powstała to Allegro.
Myślę, że pewne drobniutkie poprawki dałoby się zrobić, jak ta z której korzystam i za którą dziękuję.
Ja nadal patrzę na Nasze Blogi optymistycznie, jeśli tylko GP nie będzie podkopywał portalu. Może nawet uda się przekonać, by powrócili i jak dawniej, podłaczyli blogi np. linkiem i zajawkami do niezależna.pl. Z sukcesem robi to Jastrzębowski na Salonie24.
Pozdrawiam
Uważam że Albicla to super pomysł. Projekt spełnia nasze oczekiwania na miejsce wolne od powszechnej już poprawności i lewackiej cenzury. Właściciele muszą tylko zmienić podejście do własnych użytkowników - dać im szansę na to, by mocniej zaistnieli.
Witaj Adminie!
Mam nie od dzisiaj marzenie, by patriotyczna prawica stworzyła choć jeden patriotyczno - prawicowy portal blogerski o wysokich standardach, który treścią i jakością spowodowałby stanie się naszym centrum opiniotwórczym.
Nadzieje pokładałem w nowym dziele red. Jastrzębowskiego, lecz po miesiącu obserwacji stwierdzam, że cele tego przedsięwzięcia, to utrzymywanie się na pograniczu głównego nurtu, tabloidowy sznyt i obniżenie rangi strefy blogerskiej. Także w innym miejscu usiłowałem zachęcać do roli centralnej strony, lecz nic z tego nie wyszło, bo tamtejsza "Zosia samosia" ma swoje zdanie, a na dodatek unieruchomienie portalu na wiele dni spowodowało, że czytelnictwo obniżyło się dziesięciokrotnie.
Wiem, że cierpimy bidę i forsy nie starcza. Ale są pomysły, bezkosztowe rozwiązania, tylko brak chęci, czasami tylko dlatego, że zawodowo przymuszani do politpoprawności dziennikarze obawiają się blogerów, których ogranicza wyłacznie regulamin i mogą jeździć ostro.
Ale cieszę się z deklaracji, że nasz Szanowny Admin bedzie coś robił, by w końcu Nasze Blogi zajęły należne w sieci miejsce.
Z całym szacunkiem pozdrawiam
Albicla ma taki ruch na własne życzenie😁 To "zasługa" Strony Głównej. Przeciętny użytkownik sieci ma tam głównie przedruki z internetowych wydań różnych gazet czy oficjalnych stron różnych organizacji etc... Użytkownik aby poczytać produkcję tych stron, dodatkowo musi być zalogowany na Albicla. Lenie tego nie zrobią, więc idą po linkach do oryginału. Albicla chce być portalem społecznościowym, więc powinna promować przede wszystkim własnych użytkowników - inaczej z ruchem będzie coraz gorzej. A to że NB są lepsze w "sprzedawaniu" swojej produkcji wcale mnie nie dziwi. Gdyby Niezależna, GP i Albicla dała szansę naszym blogerom na większe zaistnienie, to myślę że dzisiaj bylibyśmy w czołówce blogerskiej.
Gdyby babcia miała wąsy...
Gdyby była fabryka samochodów elektrycznych, to by były samochody elektryczne.
Gdyby byly polskie sklepy spożywcze, to byśmy nie wydawali stu miliardów rocznie w obcych na sam chlebek...
... To byśmy byli dzisiaj w czołówce blogerskiej.
//to myślę że dzisiaj bylibyśmy w czołówce blogerskiej.//
No... A tak to wygrywa ciągle "ścierwoneon" :)))))
Rzeczywiscie
Szambo24.r.u nie ma konkurencji w tej klasyfikacji
similarweb.com
Poczytaj sobie jak traktuje obrażony mitomanzgdyni miejsca gdzie go tolerowano.
Do czasu. spiritolibero.neon24.pl
Ciebie też to czeka jak nie będziesz grzeczny :)
Ten www.upodlony.pl
Dalej orbituje ?
Ostatnio widziany był w Obłokach Magellana
ciotę z dworca Centralnego
naszeblogi.pl
Generalnie przykre, że polowa ruchu w watku to w zasadzie jazda na Persa. Przykre wyłącznie z tego powodu, że nie będzie z tego nigdy ani samochodów elektrycznych, ani nowych elektrowni, ani nawet rowerka nie da się zbudować dla dzieci gdy energia kierowana jest wyłacznie do sycenia własnej nienawiści przeciw drugiemu.
Los tego kraju jest tożsamy z losem takich blogów.
"Ten kraj" to pojęcie, po którym zakompleksiony dureń daje głos. Dumę narodową ma na ustach, a w sercu radość z zakupu Golfa ze śmietnika i tanich jajek Lidla.
Tak, nielog, ten kraj jest wtedy, gdy w obcym Lidlu wykupiono do zera najtańsze jajka, a droższe (po 7.5 za dziesięć sztuk) pozostały.
Żyjesz sprawami sprzed stu lat. Ograbia nas nie Stalin tylko lenistwo. Łatwiej pójść do Lidla niż wybudować sieć sklepów spożywczych.
Czym jeździsz?
Królewna Śnieżka też była?
Ty to masz życie... :)))))))
Kłamca zarzuca kłamstwo. Standard partyjny. Nikt wam nie wmówi, że białe jest białe.
Bardzo dziękuję za dlugi, kłamliwy wywód o mafiach vatowskich, z których nikt nie siedzi i doskonalym ściąganiu podatków, w wyniku którego dlug publiczny wzrósł o pól biliona złotych. Upraszczając ten pokrętny sposób "myślenia" - mafii nie było, a kasa jest tylko drukowana. Bo gdyby mafia była, to by siedziała, a gdyby podatki ściągano, to by nie było długu.
I tak ze wszystkim w tym kraju. Dlatego w ramach ochrony drobnych sklepikarzy swobodnie budują się Lidle, Bierdy i Dino, a handel hurtowy przejął niemiec, bo to ludzki pan dbający o drobnych sklepikarzy.
Dziękuję za obszerne wyjaśnienie.
Pytanko: ta łopata, ta pierwsza, co miała być pierwsza wbita pod fabrykę samochodów elektrycznych, co już ich milion ma jeździć od dwóch lat, to ta łopata ma już zasadzone drzewo na stylisko? Bo jeśli nie, to ja wam łopatę pożyczę, se wbijecie i się rozejdziecie do domów, po ciężkim dniu.
A ten polski autobus, to jakiej marki? Pytanie o tyle sensowne, że trzy fabryki autobusów w Polsce, które produkują 50% europejskich autobusów ma 0% udziału kapitału polskiego. To jaka marka autobusu?
Goglowanie katalogów polskich układów scalonych daje wynik zerowy. Ostatni katalog wydalo CEMI oraz instytut produkujacy uklady grubowarstwowe ze 40 lat temu. Jak zawsze zdychasz pod ciężarem konkretu Jakaś śmieszna manufaktura WB to jest żadna produkcja.
I podobnie z tym autobusrm. Dawaj markę, to się pośmiejemy z czego ten autobus polski jest budowany w tym kraju. Wymiękasz jak zawsze gdy chodzi o konkret...
Konkret to jest wtedy, gdy dureń mówi, że nie powstają polskie sklepy spożywcze, by nie tłumić rodzimych sklepikarzy, a jednocześnie powstają obce sklepy spożywcze łącznie z niemieckimi hurtowniami. Tysiącami. To jest i konkret, i dureń w jednym. Największym pracodawcą w tym kraju jest obca firma.
Więc się lepiej zamknij z tymi układami scalonymi, bo ani sklepów, ani łopaty ani scalaków. Ani autobusów, tchórzu jeden.
Może robi scalobe, gdy jedzą schawobe. Nie robią scalonych gdy nie jedzą schabowych. Ogarniasz jeszcze?
Największym pracodawcą w tym kraju jest właściciel Biedronki. Dureń nawet nie wie, kto to jest pracodawca...
Jakiej marki autobusem jeździsz, tchórzu?
"Polska potęgą informatyczną" to taki żart? W tej dziedzinie w europie nie ma nic potężnego. Może trochę w Anglii?
Pierwszą rzeczą po wykupieniu Elwro było zburzenie budynków. Niemcy zrobili to tak, jak się nauczyli w getcie - do gołej trawy. Potem zlikwidowano technikum elektroniczne przy Elwro. W ten sposób nie tylko zlikwidowano konkurencję, ale i przyszłość młodych ludzi.
Tak się postępuje w podbitej kolonii.
Co ty człowieku pieprzysz. Kim jesteś, by się taką "wiedzą" popisywać?
//pieniądze wróciły do Polaków.//
A kto je widział?
Icek w telawivie?
Słyszałem, że u Kubusia Puchatka ma być też Śpiąca Królewna :))
A jaki to przemysł się rozwija? Zamknięcie hut? A może nowa inwestycja w akumulatory w Kobierzycach? Tak, to jest wkład tego kraju w niemiecką fabrykę samochodów elektrycznych pod Berlinem.
A może co innego? Dawaj, może coś się rozwija ogromnie? Daj ogromny przykład. Ogromnie proszę.
Haha. Przemysł zbrojeniowy. A co robi przemysł zbrojeniowy? Okręty podwodne? Samoloty bojowe? Czołgi? Helikoptery? Rakiety? A może pół samolotu cywilnego dla półkomisji? Łuki i strzaly pozostały, to może robią. Lufy jeszcze Łabędy potrafią zrobić, czy wymarli dziadki i trzeba u Kruppa zamówić do Leopardów?
Przemysł programistyczny, to tak jak przemysł stelaży do kanap samochodówych. Bardzo fajna nazwa. Przemysł programistyczny. Przemysł kapslowy. Przemysł obcasowy. Przemysł podpaskowy. Narodowy.
99% tego przemysłu programistycznego nie ma prawa do owoców swojej pracy. Prawa ma właściciel, na przykład autobusu.
Jakim autobusem jeździsz, tchórzu?
Wiesz, co jest największym osiągnięciem diabła? To, gdy ludzie nie wierzą w jego istnienie.
Największym osiągnięciem niemiec jest wiara w potęgę tego kraju, jaką wyrażasz. Jest radość premiera tego obszaru z nowych miejsc pracy. Jest przejęcie całego handlu, ale pozostawienie ci radości z kupowania drobiazgu od rolnika. Jest doprowadzenie do standardów, że 30% znajomości materiału to zdana matura. Jest brak egzaminów na uczelnie wyższe. Jest odessanie potencjału intelektualnego do zagranicznych korporacji. Jest wykupowanie bez żadnego systemowego uregulowania firm i branż, które odnoszą sukcesy.
Jesteś gotowym produktem, nielog. Uważasz się za patriotę choć popierasz działania kolonizatora i wiernie sie za niego bijesz. Mnie, ktory widzi poddaństwo Polski, nazwywasz ruskim trollem.
Nabrałeś się na garnek miodu.
Spytaj tego półgłówka, co nawet pojęcia nie ma co to heterodyna, bo uważa się za fachowca, gdyż tatusiowi w garażu cewki kręcił, co takiego produkuje RADMOR, obok którego przejeżdżam parę razy dziennie, że jeden cały budynek przykryli z zewnątrz klatką Faraday'a.
Ten trep, którego nazywasz Lidlem, nie ma pojęcia o rozwoju i że era szkopskich i francuskich marketów się kończy. Niedaleko mego domu, na osiedlu Karwiny, pada właśnie dosyć nowy Lidl, bo 100 metrów dalej, polska firma Merkus otwarła kolejny supermarket, który sprzedaje taniej i lepiej produkty o niebo wyższej jakości niż ten zapluskwiony Lidl, który już z żywności przerzuca się na odpady odzieżowe i chińskie duperele. Inny nasz gdyński, czyli lokalny handlowiec, uczciwy i z dużym wyczuciem jakości i rynku, właśnie otworzył, w samej Gdyni (!!!) siódmy market - wszystkie przy drogach wylotowych z miasta.
Nie było krajowego kapitału, więc lewactwo wpuściło gangsterów jak Lidl, z rządowymi, berlińskimi dopłatami, na dodatek zwalniając na wiele lat z podatków. Żniwa się właśnie kończą, a Polacy wreszcie mają dostęp do poważnego kapitału. Taka sieć Dino już wyprzedziła wszystkich Francuzów.
A w Gdyni, przy obwodnicy, potężny obiekt, należący do Tesco, został sprzedany, bo Polska już nie jest dojną krową.
Sieć Lidl, na którą powołuje się ten ciołek, dla tych dzbanów, słoików i pustaków, ciągle ze słomą w butach, ma być ekskluzywną namiastką wielkiego świata. Może ich wnuki dojrzeją do Polski.
Widzisz, dziadek, ty już nawet nie ogarniasz o czym piszę. Z trepem też raczej ostrożnie, bo to rodzinne u ciebie, nie u mnie.
Nalej sobie kielonka, rozluźnij się, przeczytaj jeszcze raz, potem głęboki oddech i może coś będzie.
Naprowadzę cię odrobinę: nie podoba mi się handel oparty o obce podmioty. A nasze krajowe, to "cwaniaki" i zaraz dostaną w łeb ładem. Za cwaniactwo.
Twoje wywody to jak zawsze typowa sraczka umysłowa
Nikt go poważnie nie traktuje i cierpi strasznie.
Lecz nam się tu przydaje, jako charakterystyczny eksponat. jak Biedroń w parlamencie UE.
Co do kaleki umysłowej to nie wykluczam takiej możliwości skoro normą umysłową jest obiecanie miliona samochodów elektrycznych, a gdy ich nie ma, obiecanie rozpoczęcia budowy fabryki tychże samochodów, którego też nie ma. Więc tak, norma partyjna wskazuje na kalectwo umysłowe. Jednakże mam doborowe towarzystwo tych wszystkich, którzy nie robią z gęby cholewy.
Uprzejmie dziękuję.
//To jaka marka autobusu?//
Sie goopio pytasz...
Widomo, że volvo, własność Chińczyków.
W Volvo pracuje znajoma. Nie ma prawa do ani jednej linii kodu, który napisze. W zamian za to jeździ Volvo.
Tuman jesteś i tyle, nawet nie ogarniasz problemu.
Wyniesienie pączka z piekarni to kradzież. Wyniesienie wyciętych detali, to kradzież. Nie odróżniasz rzeczy od własności intelektualnej - warunkiem rozpoczęcia pracy jest zrzeczenie się jakichkolwiek praw do efektów własnej pracy. Nie masz prawa do swoich pomysłów. Zrzekasz się ich z góry na rzecz pracodawcy. Gdybyś chciał skorzystać ze swoich pomysłów, to musisz mieć uprzednią i pisemną zgodę (prior & written) na ich wykorzystanie nawet w swoim domu.
Daj se już spokój.
//Generalnie przykre, że polowa ruchu w watku to w zasadzie jazda na Persa. //
Sprężają się, żeby mi nasikać na nogawkę ale mają za krótkie nóżki :))))
ale wystarczająco długie przyrodzenie by cię tak od stóp do głowy....olać
może jeszcze inny, do tego kilka autorskich blogów, ale reszta; youtube.com
Ano obchodzą tyle, że jak bolszewikom odpuścimy, to juz z narodu nie będzie co zbierać. Praca blogera jest pro publico bono.
Jestem za,
Proszę nie bać się, bronić narodu i dyskutować na bolszewickich blogowiskach.
Tyle tu dzisiaj znakomitych osobistości, że ośmielę się poprosić o radę językową. Jak nazwać kogoś kto od kilku dziesięcioleci żyje na koszt podatnika i wyzywa tych podatników do cwaniaków. Pomińmy to, że zapewne podatnicy ci dużo tej osobie zawdzięczają np. likwidację dużej części rodzimego przemysłu, piątkę itd.... to wiadomo. Jak nazwać taką osobę?
"A tu cisza! Przecież to strefa wolnego słowa?"
No to do cholery napisz pan coś o tym. Pan się boi?
A temat jest ciekawy bo nic tak jak prawda nie przeraża rządzących. Tzw. "opozycja" nie podjęła tropu i to kolejny dowód, że numer z opozycją to ustawka. I sekretarz Naimski zatrzymał program bo... no bo co? Za wcześnie się zorientujemy gdzie nas prowadzą? Upieram się, że od lat kurs jest taki sam tylko sternicy się zmieniają.
Dziwi mnie, że nikt nie spróbował wyjść po za formułę "emeryci dla emerytów" mając taki temat.
I tak na marginesie mam pytania:
- czy otrzymaliście rozliczenie ogrzewania za ubiegły sezon?
- czy ktoś porównał rachunki za energię elektryczną za ten sam okres z ubiegłego roku?
Przecież zapowiadanych podwyżek jeszcze nie było. A będą.
Zachęcam do popatrzenia i może, niektórym, "klepka" real economy wskoczy na właściwe miejsce i zainteresują się w imię czego mamy zostać dziadami.
Pozdrawiam.
Oprócz polaryzacji poziomej ( lewi - prawi) następuje też pionowa: plebs/motłoch/tłuszcza - ci co mają jakąś władzę. I tu celem jest kontrola. Technologia pozwala, by grzebać we wszystkich dziedzinach życia figuranta. W sieci, na poważnie zaczęło się chyba od cookies. A potem już poszło. Weźmy polskie Google: - czegoś szukam - pierwsze cztery strony w temacie tego co szukałem, to linki do gaz. wyborczej, onetu, polityki, tvn, itd. To tam przeciętny gość ma szukać odpowiedzi.
Najgorzej, gdy bolszewicy założą ci teczkę. Wtedy, gdzie się nie ruszysz, będziesz prześladowany i śledzony. Ten tutaj agent, natychmiast pokazał się z hejtem na Salon24, gdy tylko tam zacząłem publikować. Mafie tak nawet nie potrafią.
Wynika z tego, że jazgot nie jest poważanym blogerem ponieważ bez względu na częstotliwość zamieszczania swych dzieł, niesłychanie rzadko są one przyzwoite, oryginalne i twórcze.
Trudno opisać produkty jazgota w/w słowami, a to powodu prozaicznej przyczyny.
Otóż jazgot z uporem maniaka chce udowodnić, iż jest nieprzeciętnie zaawansowanym grzybem wyróżniającym się nad stertą mierzwy intelektualnej.
Facet nie zdaje sobie sprawy z tego, iż jest czytany głównie z powodu swej śmieszności.
Jest naprawdę czymś ożywczym w ponurym świecie prawicowatej blogerskiej rzeczywistości, delektowanie się kompozycjami odpowiednika Boskiej Florence.
Faktycznie ty opublikowałeś w NB ZERO takie z ciebie zero ! Innych za to pouczasz jakim prawem - prawem zera !
To folksdojcz, który ma wszystkim za złe, bo w nowej ojczyźnie traktują go właśnie jak folksdojcza, a nie za Niemca.