Planowany zakup amerykańskich czołgów “Abrams” dla polskiego wojska wywołuje pierwszy odruch satysfakcji, a nawet entuzjazmu, ze względu na ich sprawdzone w boju walory. Refleksje na temat warunków zakupu, sposobu użycia i wielu innych czynników, przychodzą nieco później. Rozbieżność publikowanych na ten temat opinii jest ogromna, tylko, że wszystkie one są jakby zawieszone w próżni, nie wiemy bowiem jakim konkretnym celom mają te czołgi służyć.
Upragnione wejście do NATO spowodowało w rezultacie podporządkowanie planom strategicznym tego układu. Formalnie mamy wpływ na kształtowanie tych planów, ale praktycznie decydują najsilniejsi, a w NATO przewaga USA jest jeszcze większa niż w UE Niemiec. Problem zatem leży nie w naszej przynależności, lecz w charakterze obowiązujących planów, jeżeli nam odpowiadają, to powinniśmy wypełnić wyznaczoną nam rolę i dostosować do niej charakter naszego wojska.
Gorzej jest, jeżeli nam nie odpowiadają, logicznie traktując powinniśmy się z takiego układu wycofać, są jednak okoliczności zmuszające do kontynuowania przynależności do traktatu z zachowaniem odpowiednich zastrzeżeń i dążeniem do zmiany stanowiska. Poza wojskowym, przynależność do NATO ma znaczenie polityczne, daje szansę na bliższą współpracę w innych dziedzinach z przemysłem zbrojeniowym i ogólno-strategicznym na czele.
Jeżeli zatem pozostajemy w NATO, to musimy dostosować do jego planów organizację wojska i jego uzbrojenie, dotyczy to szczególnie przypadku zgodności działań traktatu z naszymi interesami.
W swoim czasie pisałem że w naszym żywotnym interesie leży przeniesienie zamierzonych akcji zbrojnych poza teren naszego kraju. W przypadku ataku na Europę przez kraje islamskie, takie rozwiązanie jest naturalne, trudniej jest w sytuacji wojny z Rosją, która mimo licznych braków może uznać, że Europa unijna leży w zasięgu jej możliwości inwazyjnych. Wiele zależy od tego czy przedmiotem ataku będzie wyłącznie Polska, czy też i inne kraje należące do NATO.
Traktat powinien mieć aktualne informacje na temat rosyjskich zamiarów, jest to jego podstawowe zadanie, na wykonanie którego rozporządza odpowiednimi środkami. Oczywiście nie można wykluczyć przypadków niespodzianych, jednak prawdopodobieństwo ich zdarzenia jest prawie równe zeru. Putin, podobnie jak i jego idol – Stalin jest faktycznie kunktatorem i mimo agresywnych działań atakuje wyłącznie tam, gdzie spodziewa się szybkiego sukcesu. Ale nawet i w takich przypadkach nie wszystko mu wychodzi gładko, jak choćby w Donbasie. A są to przecież drobne incydenty w zestawieniu z atakiem na kraje natowskie. Poważnym utrudnieniem dla Rosji jest niski poziom dochodów, brak ludzi i inne niedostatki o których pisałem przed niespełna dwoma laty (“Szczyt NATO, co my na to?”, 9.12.19).
Pod względem przygotowania do wojny daleko współczesnej Rosji do Sowietów, a przecież nawet one nie zdobyły się na nią w warunkach znacznie dogodniejszych.
Przy okazji można zwrócić uwagę na fakt, że rosyjskie możliwości agresji zależą od poziomu dochodów, a członek NATO i kraj również zagrożony ewentualną inwazją robi wszystko co możliwe, a nawet niemożliwe, żeby Rosji zapewnić środki na zbrojenia. Chyba, że Niemcy współczesne mają jakieś gwarancje współdziałania i korzystania z tego, podobnie jak miało to miejsce w niedalekiej przeszłości.
Poza przesłankami o charakterze państwowym na postawę władców, szczególnie posiadających władzę dyktatorską, jak Putin, wpływają czynniki osobiste: żądza coraz większej władzy i panowania. Putinowi najwyraźniej marzy się odbudowa sowieckiego imperium. Wielokrotnie powtarzał o największej zbrodni jakim było rozwalenie Sowietów. Tylko, że od marzeń do realnych prób odbudowy droga daleka i coraz bardziej się oddala taka perspektywa. Nawet posłusznej Białorusi nie udało się połączyć z Rosją.
Jest jeszcze jedna przyczyna dla której Putinowi będzie trudno decydować się na wojnę, jest nią jego osobisty majątek, ulokowany w różnych miejscach na świecie. Na wypadek wojny może ulec konfiskacie i dlatego lepiej nie ryzykować. Na temat wielkości majątku Putina krążą legendy, niezależnie od oceny jest to z pewnością wystarczająco duża kwota ulokowana w relatywnie bezpiecznych miejscach, żeby zadbać o jej ocalenie na wypadek konieczności pożegnania się z władzą.
Niezależnie od tych i zapewne wielu innych zastrzeżeń, wskazujących na minimalne prawdopodobieństwo podjęcia przez obecne władze Rosji działań wojennych wobec krajów NATO, niezbędna jest gotowość do wojny. Pytanie brzmi: do jakiej?
Jeżeli tylko do biernej obrony to, pomijając wniesione poprzednio uwagi, kolejność zbrojenia powinna polegać na zapewnieniu przede wszystkim środków obronnych, a czołgi mogą wprawdzie być użyte i w tym celu, ale nie jako podstawowy element obrony. Do tego potrzebne są środki ostrzegawcze i rozpoznawcze wraz z odpowiednimi środkami ogniowymi. Przewidując atak rosyjski będzie to zarówno broń antyrakietowa, przeciwpancerna, jak i przeciwlotnicza.
Jeżeli natomiast celem jest uderzenie wyprzedzające atak, lub przynajmniej równoległe, to wówczas rola broni pancernej rośnie. Nasuwa się tylko zastrzeżenie że te “nasze” 250 czy nawet więcej Abramsów to stanowczo za mało, żeby skutecznie zwalczyć ewentualny atak o sile rosyjskich broni pancernych. Zapewne musi być ich kilkakrotnie więcej i wówczas muszą być wyznaczone zadania dla polskich czołgów. W najgorszym przypadku, gdybyśmy mieli bronić się sami, to, mając na względzie proporcję sił, trudno jest mówić o działaniach zaczepnych i wyprzedzających, wymagało by to zupełnie innej skali zbrojeń.
Dla poprawienia sobie nastroju można założyć, że wariant aktywnej i wyprzedzającej obrony przyjęty przez NATO dyktuje nam celowość zakupu Abramsów. Pozostaje tylko jeszcze jedna uwaga, a mianowicie przewidywany termin tej wojny. Piłsudski jako jedną z ostatnich swoich czynności w charakterze generalnego inspektora sił zbrojnych zorganizował bodajże w 1934 roku seminarium dla polskiej generalicji na temat spodziewanego kierunku uderzenia na Polskę i jego terminu. Określił wówczas, że mamy mniej więcej 6 lat, co pokryło się z rzeczywistością, ale co wymagało odpowiedniego tempa zbrojeń i ich charakteru.
Przydałoby się podobne seminarium przeprowadzić i dziś wyciągając na tej podstawie określone wnioski co do skali i rodzaju przygotowań wojennych.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 8193
A co to jest ta "wyprzedzająca i aktywna obrona"?
Czy to nie przypadkiem to co USA wraz z NATO zrobiły wobec Iraku, Afganistanu, Jugosławii i Libii?
Według prawa międzynarodowego i Karty ONZ to agresja.
//sowieckie śmiecie napadły na Ukrainę//
Ty jeszcze wczorajszy czy już dzisiejszy?
//Donbas jest Ukraiński //
Donbas należy do jego mieszkańców, w większości Rosjan.
To banderowska Ukraina chciała ich pozbawić ojczystego języka a najlepiej wygonić ich z ziem, na których są od wieków.
Nic dziwnego, że się bronią i chętnie przyjmują rosyjskie obywatelstwo. Bo to Rosja wypłaca tam emerytury a Ukraińcy strzelają do cywilów, kobiet i dzieci.
To są FAKTY, zielonooka.
A ty możesz sobie wierzyć nawet w płaską Ziemię :))
Masz próbkę z mojego archiwum twoich plagiatów:
Tu oryginalny tekst pod którym się podpisałeś, nie wzmiankując autora ciekawostkihistoryczne.pl Kaliński
A tu twój "materiał" z z NEon24 zielonooka.neon24.pl
Na końcu "materiału" podałeś lipną listę źródeł a całość bezczelnie zerżnąłeś czyli ukradłeś.
Mam kontynuować galerię twoich plagiatów tezeuszku? :)))))))))
Persie z tobą jest źle!
I po co goopa palisz?
Przecież każdy może sam sprawdzić :))))))))
Nieładnie tak uważać czytelników NB za idiotów... :)))))
To jak? Chcesz dalsze przykłady z kolekcji - "Plagiaty tezeusza"?
Wszystkie doskonale udokumentowane :)))))))))
."@Jarek Ruszkiewicz SL 17:49:11
Wyszukanie, że coś już było, zajmuje kilka sekund. Dodatkowo Wawel dokonał korekty automatycznego tłumaczenia, więc jest lepsze niż Twoje skopiowanie, tak jak automat przetłumaczył. Jak się coś kopiuje, to zawsze należy sprawdzić, gdzie to już jest. Bezsensowne powielanie istniejących treści to spam.
nadużycie link skomentuj
GPS.."
Wiesz gdzie mam twoj Scierwoneon w głebokim.... bylem tam tylko w jednym celu by pokazać portale szkalujace Polske. Materialy takie sie ukazały w internecie i na FB. Zostały pokazane i upublicznione fakty i konkretny waszej działalności to was doprowadziło do szału. Z wściekłości mnie wykopaliscie ale ja miałem i mam to w du....i wasz Scierwoneon. Taka jest prawda.
Ja tłumaczyłem z innego źródła niż Wawel co można łatwo sprawdzić po linkach pod notkami.
Poza tym dokonałem korekty i to też można sprawdzić.
To gdzie tu plagiat?
Ty najwyraźniej nie rozumiesz znaczenia tego słowa choć uprawiasz na potęgę.
Nie skopiowałem żywcem tekstu Wawela podając jako swój.
Ty natomiast rżniesz na żywca podszywając się pod Autora. Dowód (jeden z bardzo wielu) masz wyżej :)))))
Masz jeszcze jakieś przykłady moich "plagiatów"?
To dawaj! Tylko koniecznie z linkami.
Wiem, że ci teraz łyso ale "starczy nie kraść" :))))))))))))))
Oczywiście dostałem przykład.
Twojej tępoty :)))))
I pamiętaj co mówi siódme przykazanie - NIE KRADNIJ!
Prawdopodobnie czołgi owe mają jeździć na gąsienicach i strzelać ze swoich dział.Ale może się mylę,może chociaż Błaszczak,nie mówiąc już o wicepremierze d/s bezpieczeństwa, wiedzą...
250 Leopardów 2A5 i 2PL, 230 PT-91 Twardy , 250 najnowszych Abramsów M1A2 SepV3 ze wzmocnionym pancerzem,200 Abramsow w bazach USA na terytorium Polski już się znajdujących
Jak na państwo europejskie będziemy mieć naprawdę bardzo mocną pancerną dywizje
Wprawdzie szału nie ma ale wstydu tym bardziej
Niedziela się kończy
Ta pseudomocarstwowa Rosja będąc na dziś państwem w stanie totalnego kryzysu ekonomicznego.Mającą gospodarkę opartą na rabunku surowców naturalnych. Gdzie mamy do czynienia z wszechobecną korupcją i mafijnymi układami, gdzie jest pseudodemokracja ,gdzie mamy kradzieże technologii już nie tylko z USA ale nawet z Chin?
Na teraz Rosja nie jest w stanie dotrzymywać tempa rozwoju Zachodowi i USA
A do wojny potrzeba trzech rzeczy
Po pierwsze pieniądze,po drugie pieniądze,po trzecie pieniądze. A takowych Rosja nie ma.Te które posiada wystarczą do ataku na kraje wielkości Gruzji czy Moldawi.
Więc Rosji pozostaje tylko odgrywanie roli mocarstwa, choć mocarstwem absolutnie nie jest, bo przy obecnym stanie gospodarki, technologii i wojska nie jest w stanie obronić swego terytorium przerastającego możliwości tego 140 milionowego kraju. Pycha Rosji nakazuje jej przynajmniej udawać mocarstwo, a jakie to mocarstwo jest, było widać po jego sromotnych klęskach w Afganistanie i Czeczenii, i rozsypce komunistycznej ruiny jaką było ZSRR i to bez jednego wystrzału że strony Zachodu. Czy kraj który nie umie wyprodukować nawet samochodu osobowego będzie w stanie wyprodukować jakikolwiek samolot bojowy czy czołg 4 czy5 generacji?
Kompromitacja z SU-57 czy z czołgiem T-4 pokazują gdzie są dziś.
W czarnej dupie.
//Te które posiada wystarczą do ataku na kraje wielkości Gruzji czy Moldawi.//
Odetchnąłem z ulgą.
To po co w takim razie mamy wydawać pieniądze na niepotrzebne czołgi? Przecież te co mamy w zupełności na Rosję wystarczą.
//sromotnych klęskach w Afganistanie i Czeczenii,//
Też uciekali nocą jak USArmy porzucając ciężki sprzęt? spiritolibero.neon24.pl
//duma mnie rozpiera, że tylu ruskich zna język polski// - rzekł polskojęzyczny chazar, który ma problemy z językiem polskim.
Artykuł W. Putina w ocenie rosyjskiego komentatora
Niedawny artykułu W.Putina, wywołał dość szeroki krytyczny rezonans . Poniżej tekst autora ukrywającego się, ze zrozumiałych względów, pod pseudonimem Ехидный Douglas , zamieszczony na popularnej w Rosji stronie publizist.ru .
W/w podejmuje polemikę z wybranymi głównymi tezami artykułu. Tekst dość trudny, wymagający znajomości historii narodów ukraińskiego i rosyjskiego oraz ich wzajemnych relacji.
Jego przystępność,arbitralnie oceniam na 4 repsole (r), w skali od 1-5.
salon24.pl
Ten cud radzieckiej techniki produkowany jest seryjnie od 2019r. czyli przez 3 lata zbudowali aż dwa. W tym jeden od razu się rozbił
Teraz putin zapowiedział że do końca tego roku będą kolejne dwa. Nabrali zajebistego tempa. Zakładając że 1 się od razu rozbije to zostaje 1 samolot
Łącznie będą mieli dwa, bo drugi seryjny ciągle stoi w hangarze, choć już nauczył się jeżdzic po lotnisku o własnych siłach.
Ciekawostką jest to że wystawili ten samolot na sprzedaż i.......nikt nawet o cenę tego szrotu nie zapytał
W tym czasie wyprodukowano ponad 600 F-35 dla kilkunastu chętnych i oczekujących krajów
Według kalendarza MON Rosji tylko w tym roku w linii powinno już być ponad dwie dywizje tych czołgów.Tymczasem jak poinformował 5 lipca tego roku rosyjski minister przemysłu i handlu Denis Manturow, produkcja seryjna rosyjskiego czołgu podstawowego nowej generacji T-14 Armata ma rozpocząć się w przyszłym roku. Do tego czasu ostatecznie mają zostać zakończone także oficjalne próby państwowe
Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej podpisało z koncernem UWZ w trakcie Międzynarodowego Forum Techniczno-Wojskowego "Armia 2018" pierwszy kontrakt na seryjne dostawy czołgów podstawowych T-14 Armata i bazujących na jego podwoziu ciężkich bojowych wozów piechoty. Łącznie dostarczonych ma zostać 132 pojazdów obu typów, a obecnie na uzbrojeniu rosyjskiej armii znajduje się ok. 20 wozów produkcji przedseryjnej.Drugi kontrakt anulowano z braku środków w budżecie obronnym
Ale jaja
Może podesłać mu kolejne drukarki 3D to będzie miał 4 dywizje tych czołgów
Nawet jeśliby ten czołg był najlepszy na świecie (a nie jest) to i tak polska armia powinna inwestować w coś co w razie W może wyprodukować polski przemysł. Łańcuch dostaw części zamiennych może zostać bardzo łatwo przerwany bo starczy, że nie dolecą (albo dopłyną) jakieś goowniane uszczelki i czołg będzie stał.
Najlepszym i najbardziej logicznym z punktu polskiego interesu obronnego byłaby produkcja i udoskonalanie naszego czołgu.
Drugą opcją jest modernizacja T-72, których mamy pełno i były produkowane w Polsce. Rosjanie modernizują je z dużym sukcesem.
Należy się także zastanowić po co nam tyle czołgów?
Czołg to broń typowo ofensywna a my nie mamy chyba zamiaru na nikogo napadać. Nam potrzebna jest przede wszystkim sprawna i nowoczesna OPL oraz systemy wojny elektronicznej. Te 23 mld można wydać dużo efektywniej i mądrzej w Polsce.
No ale to decyzja polityczna i z racjonalnością nie ma nic wspólnego, najważniejsze to zrobić laskę naszemu "sojusznikowi".
//Rosja nie jest naszym jedynym wrogiem De facto jest nim także Białoruś//
Nie pomyliłeś przypadkiem Białorusi z Ukrainą?
Tylko oni mają do Polski roszczenia terytorialne (na wschodzie bo na zachodzie mamy Niemcy).
Nie słyszałem, żeby Białorusini upominali się o Białystok czy Hajnówkę mimo, że mieszka tam bardzo wielu prawosławnych.
Cóż "jacy pseudo Polacy takie ich poglądy"
Widzę, że na dziś zaplanowałeś przekroczenie następnego poziomu śmieszności.
Myślałem, że to niemożliwe a jednak...
Możesz sobie poczytać nawet w waszej wiki, że to Gruzja napadła na Osetię.
Ruscy ich pogonili do Tbilisi, dali klapsa i wrócili do siebie.
Myślę że się nie zbłaźnisz gdy przyjedzie ta dzicz z wizytą przyjaźni jak w 39r.
Przecież nikt tu nie traktuje cię poważnie muszko dwudniówko :)))))
Kompromituj się dalej, robisz to na własny rachunek.
a kto ciebie traktuje tu powaznie
Szperacz czy Szperaczka
//Z Przemyślem wiem,//
Chcą minimum do Sanu a najlepiej do Krakowa.
//ale to nie wychodzi poza wąski krąg jakiejś nacjonalistycznej kanapy.//
Ta "wąska kanapa" de facto ma ogromny wpływ na politykę Ukrainy i nie ma się co oszukiwać, że jest inaczej. To oni pilnują, żeby nie pochować Polaków pomordowanych na Wołyniu i żeby w każdej wsi stał pomnik Bandery.
//Rosja z kolei przesunęła nas tak znacząco na zachód po II wojnie, że już żadnych roszczeń terytorialnych mieć nie może//
Toteż nie ma żadnych. Więcej - Putin w swoim artykule napisał nawet (powołując się na słowa jego mentora Sobczaka), że "republiki, które były założycielami Związku, po wypowiedzeniu Traktatu Związkowego z 1922 r. muszą powrócić do granic, które miały przed przystąpieniem do Związku Radzieckiego. Wszystkie inne przejęcia terytorialne podlegają dyskusji, negocjacjom, z uwagi na to, że podstawa została odwołana. [To by znaczyło, że Litwa, Białoruś i Ukraina powinny oddać nam nasze Kresy.] spiritolibero.neon24.pl
//O ile Putin może nie zaryzykować otwartego konfiktu, bo po co?, to Łukaszenka czemu nie. //
A Łukaszenka to niby jaki interes miałby atakując państwo NATO. To jakiś samobójca? I jaki "polityczny cel" by realizował?
To Białoruś jest obecnie ofiarą agresji tzw. Zachodu.
Rozumiem, że sowiecka agentura glownie ze Scierwoneona propaguje polityke naszych wrogów o czym pisałem i udowadniałem. Ale dobrze, ze się ujawniają próbując także infekować prawawicowo narodowy portal NB. Ale są za ciency i za głupi.
Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw to jednak bardzo dobra decyzja. Nie ma już czasu na "fazy analityczno-koncepcyjne", uwalone przetargi itd. Polska potrzebuje takich czołgów na wczoraj
//to jednak bardzo dobra decyzja.//
Jasne, jakaś żydowska fabryka zbrojeniowa pozbędzie się zapasów.
Za potężną kasę.
07 czerwca Indyjska marynarka wojenna zwróciła do Rosji okręt podwodny o napędzie atomowym (SSN) projektu 971 typu Akula (Schuka-B), który wydzierżawiła w 2012 roku. Oficjalne źródła powiedziały, że INS Chakra opuścił bazę marynarki wojennej w Vishakhapatnam na wschodnim wybrzeżu Indii w drodze do rosyjskiej bazy morskiej we Władywostoku już pod koniec maja: Zwrot na około 10 miesięcy przed końcem dzierżawy okrętu podwodnego o wartości 1 miliarda dolarów. Powiedzieli, że wczesny zwrot łodzi stał się „konieczny” z powodu powtarzających się problemów z konserwacją, zwłaszcza z elektrownią jądrową łodzi, która „poważnie ograniczyła” możliwości działania okrętu w ostatnich 2 latach.Był niemal całkowicie bezużyteczny
Kupić nowoczesne, źle, bo za drogo...nie stać nas. Kupić tańsze... złom, zmarnowane środki finansowe na żelastwo, którego świat już nie używa.
Tako rzecze tutejsza portalowa turańską dzicz
swołocz rusko-żydowska
Będzie tak jak z rakietami, które Izrael sprzedał Gruzji do walki z Rosją.
Śmiało nie ograniczaj się !
Znowu popisałeś się brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem co wcale mnie nie dziwi.
Polska ma obecnie tyle czołgów co Niemcy i Francja razem wzięte.
Nam teraz zamiast czołgów do których nie będziemy produkować nawet podstawowych części zamiennych potrzebne są inne rzeczy. Np. nowoczesna OPL.
Można za te miliardy wybudować choćby fabrykę prochu bo obecnie sprowadzamy z Czech. Potrzeb bardziej pilnych jest wiele.
Prościej już ci nie mogę wytłumaczyć, przykro mi.
Czy musimy się podporządkować się strukturze i celom NATO? Powinniśmy, ale też musimy wziąć pod uwagę jego chwiejną determinację obronną. Nie wiemy jak się zachowa w godzinie "O". Artykuł 5 niczego pewnego nam nie gwarantuje. Tak więc musimy mieć jakiś margines na asekurację, chociażby w powodów, jak Pan pisze, kunktatorskich polityki rosyjsko-radziecko-rosyjskiej. Sprawa jednak dotyczy tzw. kodów bojowych. Jeżeli płacimy takie pieniądze, to broń musi być nasza do końca - to nie jest bomba atomowa, a narzędzie obronne. W innym przypadku, to bicie piany i oszustwo. Tak jest, w przypadku ataku Rosji Abramsy mogą okazać się bezużyteczne.
Atak na Polskę, z punktu widzenia strategicznego, nie ma sensu, bo odsłania cale zaplecze obronne Rosji. Sens miałby jednoczesny zmasowany atak na Niemcy i Francję. Taki atak wytworzyłby pustkę siły w centrum Europy i jej podporządkowanie. Ale głównym celem wysiłków dyplomatycznych Rosji nie jest działanie antyamerykańskie, antyeuropejskie, lecz obrona przed dominacją chińską. Cała agresja przeciw UE zasadza się na chęci przejęcia jej siły i zaplecza, które zrównoważy przewagę Chin. Rzecz w tym, że Rosja nie ma wyboru, cofnąć się nie może i Europę opanować musi, bo inaczej ulegnie dominacji Chin i prawdopodobnie USA.
Najgorsze jest chyba jednak to, że za pomocą kupna czołgów chcieliśmy, za rządów Bidena, wrócić do stosunków z Trumpem. Jeżeli taka myśl kryje się za tym zakupem, to jest to nieporozumienie. Niestety, takiej kombinacji wykluczyć nie można. Czołgi Abrams wymagają podniesienia naszych standardów i koordynacji obronnej. Z Traktatu wycofać się nie możemy, bo jest on naszym szczęściem i nieszczęściem. Szczęściem, bo jesteśmy w nim, a nieszczęściem, bo wyjście z niego oznaczałoby uwolnienie Niemców i Rosjan, ale też Amerykanów z wszelkich zobowiązań, nawet tych pozorowanych i natychmiast bezbronni znaleźlibyśmy się w strefie autentycznego zgniotu. Naszym wyjściem i ratunkiem jest dyplomacja i charakter, których zupełnie nie mamy.
Współczesne Niemcy w stosunku do Rosji zachowują się jak sojusznik. Żadne gwarancje nie są jednak realne, bo ZSRR/Roska gwarancji nie dotrzymuje. To kolejny współudział - w czym, zobaczymy lub już nie.
I teraz... Właśnie!! Majątek Putina zabezpiecza świat przed wojną ze strony Rosji, ale nie zabezpiecza jego ze strony innych. Specyfika Rosji stawia jednak Putina w sytuacji niezbyt komfortowej. Owszem, majątku szkoda, ale ten majątek jest, mimo wszystko, jak spojrzenie cara, bo gdy car spojrzy gdzie indziej, majątek może prysnąć. Carem jest bowiem nie Pan X, lecz już cała Rosja. I na tym polega problem z Rosją. Cara zawsze można ustrzelić i natychmiast wszystko się zmienia.
Niedawno czytałem wspomnienia o polowaniach na bataliony. Podejście na linię strzały nie było trudne, bo zajęte były walką samych z sobą. Nie da się szybko nadrobić rządów Waniek i Klicha.
- jest to okropny kolor, który może przygnębiać. Malowanie powinno być tęczowe, radosne...i widoczne z daleka by nikomu nie stała się krzywda.
- stosowane paliwo jest to zaprzeczenie ekologii, napęd powinien być na wiatraczek, ogniwo lub najlepiej na pedały
- lufa jest nie do przyjęcia, prof. Środa wielokrotnie zwracała na negatywne skojarzenia
- mundury czy też uniformy muszą być radosne i dostosowane do obecnych potrzeb. Grupa tzw. "młodych " z SLD przygotowuje już projekty z skóry, metalu i piór. Nowotarskie rozwiązanie pozwoli by pióra z d... tak składać by się nie gniotły w czasie wsiadania i wysiadania
- uzbrojenie to co najmniej cztery skrzynki kolorowej kredy, środki antykoncepcyjne i wczesnoporonne..
itd...itd...