KTO PERSONALNIE ODPOWIADA ZA TE PREZENTACJE???
Trzy ściany z monitorami,na których są twarze "młodzieży"...na scenie dwoje krzyczących zapiewajłów z rączkami wg. mowy ciała...w XIX wieku.
Teraz wychodzi z blue boxa prezes Kaczyński...i czyta z trompetera ....
Podpieracze sceny w studio krzyczą z zachwytu i zapowiadają premiera Morawieckiego...powtarza sie wyjście z błękitu...i znowu czytanie poparte gestami,które już znamy od lat.
Prymitywna akcja dla społeczeństwa...które w swojej inteligencji [średnio 80 IQ] kupi ten przekaz...ustawiczne wbijanie gwoździ w puste łby i propaganda sukcesu...na rok 2031 (sic!)
Ktoś ustawiał tych prowadzących w studio...sztywni jak mumie egipskie,uśmiechy wymuszone...rączki w koszyczek...prawa w lewej i nic swojego...roboty!
Całość nagrana "w konserwie" już dawno....dwa tygodnie,miesiąc?
I każdy "mówca" zachwala ten pakiet...do realizacji na 20 lat...czytaj nigdy,bo opór ciemnej materii nie pozwoli nawet ruszyć tego projektu!!
W trakcie czytania tekstu przez Kaczyńskiego...przeciętny widz/słuchacz, traci percepcję i idzie sobie robić herbatę...w trakcie odczytu Morawieckiego, idzie na zupę do kuchni...
Tak Panowie....a szczególnie Panie Kaczyński...kolejny błąd personalny...wywalenie Hofmana...teraz on ma swoją firmę i trzaska miliony,a Pan nie ma żadnego fachowca od PR.
PS.Do Pani marszałek tego cyrku zwanego sejmem...już nie wytrzymałem...Dziękuje TV Stream za dwie godziny...
Np. po zmniejszeniu zasiłku pogrzebowego aż chciało się żyć.
Musisz poczekać na fakty? Zdążą wytłumaczyć przez całą dobę? Że nie wytrzymałeś
do końca, żyłka by ci pękła z zawiści? Widzisz, ja się cieszę pierwszy raz część
programu trafi do pracujących trochę więcej, gdybyś włączył myślenie i do ciebie.
Ja się nie zajmuję meritum tylko anturażem tej prezentacji....czy to tak trudno zrozumieć?
Zaskoczony, że niektóre komentarze jota w jotę ?
Źródło: Onet,
Natalia Nitek-Płażyńska to żona Kacpra Płażyńskiego, byłego kandydata PiS na prezydenta Gdańska
Jakub Banaszek jest samorządowcem, od 2018 roku prezydentem Chełma. Urodził się w 1991 roku
co czyni go najmłodszym prezydentem w Polsce. onet.pl;
Polski rzeczywistość nformacyjna - choćbyś słodził, tłumaczył i za rękę prowadził.
Im durniej tym lepiej i skuteczniej. Po co się wysilać? Przeciętny wyborca z 80 IQ każdą głupotę łyknie byle była w sreberko opakowana. Do takiej degrengolady społecznej doszło. Pzdr
Boże chroń Polskę przed takimi durniami. Dureń to delikatnie powiedziane.
Widzę, że Kudłaty się przyjęło na NB. Gdyby był wzorzec durnia tak jak wzorzec metra w Sevres to ty byłbyś tym wzorcem. Nie masz pojęcia ormowiec ani o Mazurach, ani o Prusach ani generalnie o niczym. Tyle, że pisać cię nauczyli.
ps.
Ale ja do ostatecznej oceny Polski Ład potrzebuję jeszcze tylko opinii niemieckich mediów.
One przekonają mnie ostatecznie.
Niemieckie media napiszą, co rząd niemiecki każe: w związku z tym, że z 770 miliardów pomocy natychmiast wróci 600 miliardów do Bruxeli, ale dług cały zostanie do spłacenia - to niemieckie media będą chwalić program i modlic się za jego sukces. Bo to jest sukces niemieckiej gospodarki, by Polak nie zarobił więcej jak 8 tysięcy. Tu ma być rezerwuar taniej siły roboczej.
to już i kobiety obrażasz Kudłaty. Trzeba by ci dobrze mordę obić ormowcu i kacapie.
to już i kobiety obrażasz Kudłaty. Trzeba by ci dobrze mordę obić ormowcu i kacapie.
Prezes Kaczyński już zawołał do Czarzastego "Pomożecie?"....
"Pomożemy, o ile dobrze zapłacicie" – odpowiedział Czarzasty ☺☻
Jakbyś byl przy tym :-)))
Miód dla moich uszu.
Trzeba przyznać uczciwie, że program PO - "zlikwidujemy tvp. info" w konfrontacji z Polskim Ładem robi ogromne, pozytywne wrażenie.
5 filarów: Służba zdrowia, system podatkowy, emerytury, polityka mieszkaniowa, wielki program investycyjny. To jest nie tylko program odbudowy po pandemii, ale ogromne przyśpieszenie rozwoju Polski !
P.S. Jeśli ktoś jeszcze nie rozumie tego programu, to musi być kompletnym debilem !!!
Propozycje dotyczące zmian wysokości składki zdrowotnej oznaczają de facto wzrost podatków dla przedsiębiorców i samozatrudnionych. Więcej zapłacą osoby lepiej zarabiające czyli specjaliści, eksperci. Potrzebujemy inżynierów, informatyków, naukowców, programistów, lekarzy, a wzrost kosztów pracy oznacza ich stratę.
Hehehe... zagranica czeka. Tu, nad Wisła ma być montownia i tania siła robocza. Tania, bo Berlin nie chce płacić dużo.
No, ale gdy sie jest emerytem, to za sto złotych emerytury sprzeda się każdemu.
Program opozycji: -
- "Jebać PiS!"
- "Wypierdalać!"
- "Żeby było jak było!"
Nie wchodząc w techniczne szczegóły, jest to ciekawa konfrontacja planów i postaw
ty mundry inaczej co to jest trompter
no ale iloraz poniżej 70 ma swoje prawa
I gdzie ty błaźnie ten trompter widziałeś
w szczujni TVN?
My się bardzo cieszymy, że za nasze pieniądze oddajecie swoją marna niepodległość i w tym ładzie słowa o jednej choćby nowej polskiej fabryce nie było. Mało tego: jeszcze bardziej sie cieszymy na kredyty z naszych zagranicznych banków, bo my tych kredytach zarobimy podwójnie. Na dodatek słowa nie było o polskiej sieci sklepów spozywczych, co oznacza nasze niezagrozone dochody z samej branży spożywczej na poziomie 170 miliardów złotych.
Więc reasumujmy: wy będziecie myśleli, że jesteś bogaci za 1000euro, ale wszystko kupicie u nas. O, to jest rozwiązanie, nowy ład: niczego nie produkujecie własnego, wszystko kupujecie, kopalnie zamykacie (bo każemy zamknąć) ale dumnie nosicie głowę wysoko, by nie patrzyła na goły tyłek.
Tak trzymać.
będzie to patriota-to tylko lepiej. Pamiętasz żółte kamizelki-ile to euro było na transparentach?
[..] zwymiotował notkę i zbiegła się natychmiast cała wataha lewackich psów i wrogów Polski.
Popatrz teraz Trotelrainer jakie z ciebie []. Ty nie zapamiętałeś nic z przedstawianego programu, a jedynie kto zapowiadał, kto czytał z promptera, ściany z monitorami, a za tobą [] pozostała sfora !
Boże, jak wy gardzicie Polakami !! Jacy wy jesteście podli i obrzydliwi !! Dla was szkoda żywności ! WON z Polski !!!
Nic z tego - zostajemy. Dajemy wam pracę na marne grosze, które i tak wydacie w naszych zagranicznych sklepach, a za starego Golfa to pół rodziny sprzedacie.
Zatem - zostajemy. Tylko głupi by opuścił takie wspaniałe miejsce do robienia interesów. Przeciez nawet zapałek już nie produkujecie - chyba mnie rozumiesz, że mało gdzie jest taka żyła złota.
Trolli i piszących byle co,byle zaistnieć...
MNIE GUZIK OBCHODZI CO CI PANOWIE OBIECALI NA TRZY KADENCJE DO PRZODU...GUZIK MNIE OBCHODZI CZY WSZYSCY UWIERZYLI W TE OBIETNICE.
SMOLEŃSK I ANEKS TEŻ OBIECYWALI.
MNIE OBCHODZI ANTURAŻ TEGO PRZEDSTAWIENIA SPIEPRZONY DOKŁADNIE ,MOŻE KOMUŚ SIE TO PODOBA,ALE Z PROFESJONALIZMEM TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO.
CAPISCI???
nieprzypadkowi, porównaj Prezydenta Chełma, miasta o najniższych kosztach dla mieszkańców
z Trzaskowskim-rozumiesz. O Pani Płażyńskiej nie muszę Ci pisać.
Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało dziś założenia Polskiego Ładu. To ogromny program mający pomóc polskiej gospodarce podnieść się ze światowego kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa i dogonić bogate kraje Zachodu. W zaprezentowanym dziś programie PiS znalazło się m.in. większenie nakładów na służbę zdrowia, podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, podwyższenie drugiej stawki podatkowej, zniesienie umów śmieciowych, emerytura do 2,5 tys. zł bez podatku, ogromny program mieszkaniowy czy 12 tys. zł na drugie i kolejne dziecko.
Dla tych, którzy nie oglądali wszystkich założeń jak działa PolskiŁad (kprm.gov.pl
P.S. A jeśli ktoś jeszcze nie rozumie tego programu, to musi być kompletnym debilem !!!
A od poniedzialku ruszą z Banasiem. Ustalają tylko czy jest zły czy dobry on jest.
Ależ oni są prymitywni i przewidujący , takich głupków i idiotów trudno znaleźć gdzie indziej, chyba tylko podobni są wśród ruskich onuc i gumofilców
W ramach zaprezentowanego dziś przez rząd Zjednoczonej Prawicy programu Nowy Ład, prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że kwota wolna od podatku zostanie podniesiona do 30 tys. zł brutto. Tymczasem internauci przypomnieli obietnicę Borysa Budki z niedawnej konwencji. Nic dziwnego, że dziś jego koledzy usilnie próbują znaleźć minusy propozycji Zjednoczonej Prawicy.
Rząd Zjednoczonej Prawicy przedstawił dziś założenia Nowego Ładu. Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konwencji programowej zapowiedział podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. złotych.
"Jest także bardzo ważna dla wielu milionów ludzi sprawa płac, a także emerytur. I tutaj chciałem powiedzieć, że z jednej strony likwidujemy szkodliwy, niesprawiedliwy i niespotykany właściwie na świecie degresywny system podatkowy, a z drugiej strony podnosimy sumę wolną od podatku do 30 tysięcy złotych"
- powiedział prezes PiS.
Internauci szybko porównali to z niedawną obietnicą szefa Platformy Obywatelskiej Borysa Budki, który obiecał podniesienie kwoty wolnej od podatku do 10 tys. zł.
Jak tam @bbudka łyso ci😂🤣#PolskiŁad💪 pic.twitter.com/6QXxgBTKPu
— APrawdaWasWyzwoli (@KrzysiekBlues) May 15, 2021
Nic więc dziwnego, że teraz propozycję obozu rządzącego krytykują przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej. Między innymi Dariusz Rosati, który na Twitterze straszy, że "straci klasa średnia, jednoosobowe firmy i specjaliści".
Kaczynski: kwota wolna 30 tys, drugi próg podatkowy od 120 tys. Ale ani słowa o likwidacji odliczenia składki zdrowotnej od podatku. Per saldo straci klasa średnia, jednoosobowe firmy i specjaliści. #NieładPiS
— Dariusz Rosati (@DariuszRosati) May 15, 2021
Ale nawet nieprzychylny władzy poseł Lewicy Maciej Gdula wybił te argumenty z rąk Platformy.
Płacz komentatorów liberalnych, że na #PolskiŁad stracą osoby zarabiające powyżej 10 tys. są zabawne. Ile jest takich osób? Otóż 6-8%. Branie ich interesów na sztandary to odwracanie się od 90% Polek i Polaków
- napisał na Twitterze.
Płacz komentatorów liberalnych, że na #PolskiŁad stracą osoby zarabiające powyżej 10 tys. są zabawne. Ile jest takich osób? Otóż 6-8%. Branie ich interesów na sztandary to odwracanie się od 90% Polek i Polaków.
— Maciej Gdula (@m_gdula) May 15, 2021
Nie.
To dopiero poczatek
twitter.com
Statystyki nie oddają całości porównania, nie wystarczą, by zestawić poczucie przytłoczenia młodego pokolenia sprzed 10-20 lat z szansami i perspektywami dzisiejszej młodzieży - a to dzisiejsza Polska wypada o niebo lepiej od frustrującej przeszłości III RP. Choć liczby nie wszędzie będą przekonujące to jednak od nich trzeba zacząć.
Liczby obiektywne
Trudno sobie to uzmysłowić, ale do 2014 roku nawet Ukraina miała niższe bezrobocie niż Polska - i to znacznie! Wśród młodych ludzi (do 24 roku życia) w naszym kraju co czwarty w 2014 roku nie mógł znaleźć pracy, zaś Gazeta Prawna w lutym 2013 roku podawała, że bez pracy pozostawał prawie co 3 młody Polak. Takiego dramatycznego poziomu nie osiągnęła nawet Rumunia, która ekonomistom kojarzy się jednak z niskim poziomem ekonomicznym jak na standardy UE, a Polska w tamtym czasie była „zieloną wyspą”, budującą Orliki i autostrady. Tymczasem w okresie Dobrej Zmiany, przed pandemią, pod koniec roku 2019 bezrobocie wśród młodych było najniższe w historii pomiarów i wynosiło mniej niż 8%. Dziś, w czasie bezprecedensowego koronakryzysu bezrobocie młodzieży i tak jest niższe (marzec 2021 - 13.9%) niż w najlepszych czasach Platformy Obywatelskiej (sierpień 2008 - 16,4%). Powtórzmy ten wniosek jaśniej - szalejące lockdowny i obostrzenia to i tak mniejsze zło dla rynku pracy młodych niż najlepszy okres rządów Tuska.
W ciągu dekady pensje Polaków wzrosły o połowę - oczywiście inne są ceny i koszta utrzymania, ale to pod koniec 2014 Agencja Knight & Frank przyznała, że spośród 20 ważnych światowych metropolii to młodym warszawiakom jest tak źle, że do domknięcia ich miesięcznych budżetów brakuje ok. 2% zarabianych środków - często to rodzice uzupełniali te indywidualne dziury budżetowe.
Statystyki jasno wskazują, że Polakom po prostu żyje się lepiej, a po 2015 roku ten wzrost przyspieszył. Ale zapewne ci, którzy urodzili się w latach 80-tych pamiętają tę atmosferę młodego pokolenia wchodzącego w dorosłość ponad dekadę temu. Jeśli co czwarty z nas nie mógł znaleźć pracy, to pamiętajmy, że większe niż dzisiaj obciążenia podatkowe młodych dodatkowo utrudniały zdobycie życiowej normalności. Wielu z nas, a także wielu naszych znajomych wyjeżdżało na Zachód, zwłaszcza do Wielkiej Brytanii, część z nich już nigdy do Polski nie wróciło.
CDN
Wspomnienia subiektywne
Na studiach w Krakowie było o tyle łatwiej, że turystyczne miasto odwiedzane przez miliony turystów rocznie, potrzebowało obsługi w gastronomii, muzeach, hotelach i wielu miejscach kultury. Gdy jeszcze pod koniec studiów dostałem w prywatnej firmie pracę na etat, czułem się jak władca świata - 2 000 złotych miesięcznie pozwalało mi szastać pieniędzmi, a gdy po 3 miesiącach dostałem podwyżkę o 500 złotych studenckie otoczenie patrzyło na mnie, jakbym wrócił z Wall Street. Kupno własnego, starego mieszkania - z pomocą rodziny przy wkładzie własnym, na 30 letni kredyt - to już było istne szlachectwo.
Na ludzi, którzy pozałatwiali sobie pracę w administracji uniwersyteckiej albo publicznych instytucjach - można było patrzeć jak na partyjnych w PRL. Istna nomenklatura z przywilejami!
Trudno było tłumaczyć zawodowe sukcesy i porażki jedynie kompetencjami. Pamiętam Pawła Zyzaka z bodaj najlepszą pracą magisterską tamtych lat, który po jej wydaniu - słynnej biografii Lecha Wałęsy - zamiast być zasypanym ofertami pracy naukowej, jakby to wyglądało w normalnym państwie, poszedł zarabiać jako magazynier w hipermarkecie, a potem wyjechał do USA. Jego promotor, profesor Andrzej Nowak, był wzywany do tłumaczenia się przed władzami wydziału, a owa „wolność słowa” i praworządność mieniła się licznymi pogróżkami i wulgarnymi atakami na historyka z UJ. Sam premier Donald Tusk publicznie groził całej uczelni za nieprawomyślną książkę, a małe wydawnictwo było ciągane po sądach. Protestów w obronie demokracji czy Konstytucji jakoś nie pamiętam.
Oderwany od rzeczywistości prezydent Komorowski - przy tym dramatycznym bezrobociu wśród młodych - radził, by zmieniać pracę i wziąć kredyt.
Troski dzisiejsze
Pewnie że każde pokolenie ma swoje troski, a pandemiczny rok wyrwany z wczesnej dorosłości nie należał do łatwych. Problemy mieszkaniowe przez te lata również nie doczekały się spektakularnych rozwiązań, a deweloperzy to nadal jakiś rodzaj klasy panującej nad losem młodej generacji. A jednak skala problemów, które młodzież sama przedstawia, jest dramatycznie inna niż pamięć mojego pokolenia. Lewicowe aktywistki opowiadają, jak to w vegebarze musiały robić dwie rzeczy naraz - dekadę temu cieszyłyby się, że w ogóle mają pracę, wzięłyby ją na czarno, za trzykrotnie niższą stawkę. Młodzież szkolna boi się powrotu z nauczania zdalnego przed oblicze wymagających nauczycieli, a starsza młodzież czeka, aż będzie mogła sobie wykupić bilety lotnicze na wakacje - popularnymi kierunkami są Maroko czy Hiszpania. Zarabiać w Polsce, by jeździć za granicę? Dekadę temu prędzej było o odwrotny schemat.
Ale najciekawszym wskaźnikiem tego jakie szczęście mają ludzie urodzeni w II połowie lat 90-tych jest powód ich protestów i oburzeń - a bo to ksiądz w odległej wsi powie, że homoseksualizm to grzech, a to bo arcybiskup nazwie organizacje LGBT tęczową zarazą, a to policjant przed domem Kaczyńskiego ma dowodzić istnienia dyktatury, zaś aktywiści różnych nurtów politycznych domagają się tekturowych słomek w miejsce plastikowych i mniejszej emisji dwutlenku węgla. Błogosławione są takie powody do buntu - o ileż lepsze niż bezrobocie, praca na czarno, niskie stawki godzinowe i aroganccy pracodawcy.
Nie rzecz w tym, by pokazać, że PiS rządzi lepiej niż Platforma Obywatelska, czy pochwalić Polski Ład, który może przynieść rozwojowy skok. Po prostu dzisiejsza Polska - niech sobie genezę tego zjawiska każdy tłumaczy i usprawiedliwia jak chce - to Polska lepsza dla młodych ludzi niż dekadę czy dwie dekady temu. Dużo lepsza. Bez żalu do młodych, że tak często tego nie widzą i nie doceniają. Życzę Wam dobrze. I życzliwie zazdroszczę.
Mnie od razu przekonali, że moje zwidy sprzed 50 lat, że za komuny się urodziłem i za komuny umrę, były prorocze.
Jestem psychicznie nastawiony, że będę wygrzebywał resztki po śmietnikach. Wszystko co więcej to już sukces.
Poza tym okazuje się, że jestem patriotą: jako wieśniak z przekonania. Gorzej z praktyką. Stąd te obawy o wyżywienie na starość.
Generalnie dziś dzień radości, który przejdzie do historii. Prezes ogłosił koniec pandemii. Może nie tak dobitnie jak pewna aktorka koniec komunizmu, za to jego renesans.
Koniec Pandemii! Niech żyje Nowa Pandemia!