Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Betoniara

jazgdyni, 09.04.2020

Pieją w koło z najwyższym szacunkiem. A może szacunem. Nawet Karnowski (A albo B, bo nie rozróżniam), największy piewca PISu i Prezesa.

Taki honorowy. Zachował się po męsku. Prawdziwy gentleman.
Tak to dla niektórych wyglądało i ci niektórzy mając dostęp do mediów, właśnie taki obraz puszczają w lud.
Co za szlachetny człowiek...
A oni po prostu sprzedają kolejną wersję jelenia na rykowisku. Chwyta za serce, prawda?
 
Mowa oczywiście o Jarosławie Gowinie, do niedawna wicepremierze w rządzie Mateusza Morawieckiego i ministrze szkolnictwa wyższego i nauki.
 
To człowiek toksyczny. Ten przymiotnik oznacza, że ma on niebywały talent do ściągania kłopotów. Musiała być bardzo napięta sytuacja w 2014 i 2015 jak tworzono Dobrą Zmianę, że zaakceptowano koalicję z ugrupowaniem Gowina Polska Razem, w 2017 przekształcone w Porozumienie. Nie można było znaleźć tych 18-tu parlamentarzystów gdzieś indziej?
A wystarczyło choćby zerknąć do Wikipedii, bez czytania własnoręcznie napisanego CV, które zazwyczaj są panegirykami na swoją własną cześć.
  • Był piewcą księdza Józefa Tischnera i obracał się w kręgu Jerzego Turowicza.
  • Był redaktorem naczelnym wydawnictwa Znak, z którego w końcu wywalono go z hukiem
  • W 2013 roku Tusk wywalił go ze stanowiska ministra sprawiedliwości. Z PO Gowin związał się już w 2005 roku.
  • Obserwując jego wybieralność do Sejmu, widzimy piękny, krakowski szus w dół z 160 465 głosów poparcia w 2007 do 15 802 w 2019. Tu nie tylko czerwona lampka , lecz wszystkie syreny powinny przeraźliwie wyć.
 
Cały czas coś z Gowinem jest nie tak - popada w konflikty, zamiast iść do przodu dobrze wytyczoną drogą błądzi po jakimś labiryncie i praktycznie jest człowiekiem nieprzewidywalnym. Różnych nieprzyjemnych rzeczy można się po nim zawsze spodziewać. No i w końcu wywinął numer koalicji i to w momencie precyzyjnie najbardziej paskudnym.
 
To struktura psychiczna, wcale nie taka rzadka, struktura gościa nieomylnego, z patentem na perpetuum mobile, a ja nazywam to prosto – zakutym łbem. Albo betoniarą. Ułoży sobie coś w głowie, jakąś konstrukcję myślową, jakiś plan, czy projekt – i klik – już nic innego się nie liczy.
Nie ma alternatyw i nie ma dobra wyższego. Kompromisy nie istnieją. Bo nasz geniusz Betoniara stwardniał na kamień.
 
I to nie koniec. Zapatrzony w swoją pokraczną i nierealną ideę, nadal będzie knuł, kombinował i ogólnie szkodził. A że nie ma to nic wspólnego z polską racją stanu, tego on nie jest w stanie pojąć. Bo już żaden rozsądny argument nie przebije betonu w jego głowie.
Nawet gotów jest kłamać i oszukiwać dla swego niewydarzonego projektu, jak usiłował to zrobić z ministrem Szumowskim.
 
Robiąc to, co zrobił, wkrótce stanie się gwiazdą przewodnią antypolskich mediów. Ego Gowina wprost tego się domaga. Więc parę tygodni będzie szkodził i brylował u Olejnik & Co. roztaczając szlachetne wizje, a po wyborach wyplują go jak zużytą gumę i nikt już go nie będzie zapraszał.
 
On, jako człowiek przekonany, że jemu nic złego stać się nie może, nie pamięta jak upadali związani z PO Palikot, czy Petru. Wkrótce Gowin też dołączy do tego grona. Ludzi tak zaślepionych w poczuciu swojej wyjątkowości, którzy w związku z tym nie potrafią realizować wspólnych celów, a to niestety świadczy o intelektualnych niedostatkach.
 
Mnie też Gowin nabrał. Przekonany byłem, że wspólnie z PJK zmontowali intrygę, by wziąć opozycję w kleszcze i miażdżyć w temacie wyborów.
Źle kombinowałem. Gość to jednak za mocno nadmuchany balon, który jednak nigdy się nie wzniesie, bo umysłowy beton ściąga go na glebę.
No – betoniara.
 
 
.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 15748
Domyślny avatar

Trotelreiner

09.04.2020 08:41

Przyjmijmy na chwilę,że w "wtymkraju" występuje gatunek polityk...i że Gowin jest " ten polityk"...
Każdy polityk gra pod siebie!
Warunkiem "gry pod siebie" jest skuteczność i debilizm elektoratu.
Nota bene jest na NB kilka notek moich na jego temat...
Nie tylko Gowin...jest jeszcze Gliński i oferma Ciapciakiewicz...krew z krwi,kość z kości...krakowska UD/UW i geremkowszczyzna....czyli zaciąg Dudy w 2017.
Gowin gra na przyszłą prezydenturę...swoją...z PO...czy nawet z poparcia WSI i służb wyciągniętych za uszy z PRL....WSI jest w Kancelarii Dudy od groma.
A elektorat...jest debilny ...Jaruzelski prezydentem [wiem...sejm...ale ktos ten sejm wybrał!!!] Wałęsa....IQ chomika....Kwaśniewski DWA RAZY! Komorowski...poziom Tatara na dzikich polach.
Wystarczy Ci dowodów na debilizm elektoratu?
A media opłacane w €,$,szeklach i rublach....wypromują nawet kij od mopa...np.Hołownię, ...tego od Korwina.kurdupla...a nawet Kidawę...a NARÓD to kupi....
Napisałem NARÓD?! A kim jest elektorat...w "tymkraju"? Złotą rybka w akwarium...z pamięcią 15 sekund...
Ja na szczęście mam kilkaset kilometrów do ambasady....i jeszcze więcej do konsulatu...i zakaz poruszania sie w celach prywatnych :-)))
AŁTORYDET

AŁTORYDET

09.04.2020 09:23

Dodane przez Trotelreiner w odpowiedzi na Przyjmijmy na chwilę,że w

Ludzie nie są głupi, są ogłupiani. Byli, będą. To tak jak z przysłowiami: są mądrością narodu, dopóki, dopóty narody nie zaczną się uczyć. Proszę publiczności nie zniechęcać. A krakowskiej piłki w polityce: nisko, krótko, po ziemi i do boku, to chyba nikt nie lubi. I "Wąwel" ani Zygmunt, nota bene "dzwon" tego nie zmieni.
RinoCeronte

RinoCeronte

09.04.2020 11:15

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Ludzie nie są głupi, są

Gowin wykonał efektowną robinsonadę. Teraz piłkę przejął poseł Pupka, po uprzednim związaniu nóg bramkarza czego ten nie przewidział. Co za mecz! Nawet w Berlinie i Moskwie podniósł się poziom adrenaliny!
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 12:53

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Ludzie nie są głupi, są

Dobre sprostowanie. Tak zazwyczaj jest. Tylko ta podatność na ogłupianie...
Do pustego dużo się jeszcze naleje.  Ale do pełnego nie.
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 09:27

Dodane przez Trotelreiner w odpowiedzi na Przyjmijmy na chwilę,że w

Ano właśnie... Ciekawym elementem takiego uprawiania polityki jest pewna, jak to nazywam, krakowskość. Może ktoś pracę doktorską z socjologii napisze o tym fenomenie. Gowin wypłynął, gdy upadł podobnego typu krakowski mędrek - Jan Maria Rokita. A przykłady można tutaj mnożyć.
Moich notek o wspomnianym debilizmie też jest sporo. Doszedłem do prostej konstatacji oceniając interpretację rozkładu krzywej Gaussa w odniesieniu do IQ. Nie ma lekko. Stosunek głupców do niegłupców jest 65 : 35 (głupców tylko do mądrych jeszcze gorszy). Więc z biednym narodem dałem sobie spokój. Choć warto tu dodać, że ludzie niemądrzy są wielokrotnie bardziej podatni na indoktrynację manipulatorów. A oni nie działają dzisiaj na rozum i logikę tylko na emocje i najniższe instynkty, a te wszyscy mamy takie same.
Od 1990 trwało systemowe niszczenie jakości narodu. To właśnie sprzedaż tych mediów obcym siłom, ale też błyskawiczne tworzenie samorządów terytorialnych, co jest rozbiciem dzielnicowym dla dobra lokalnych kacyków i sitw, a także świadome zubożenie populacji działaniami Balcerowicza i Lewandowskiego. A potem cała polityka Tuska.
Dlaczego ostro nie reagujecie, wprost nie krzyczycie poza Polską, żeby dla was uruchomić głosowanie elektroniczne? Lecz pewnie taką możliwość może dopiero stworzyć kolejna ustawa.
AŁTORYDET

AŁTORYDET

09.04.2020 10:10

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Ano właśnie... Ciekawym

Wygląda na to, że fenomen "krakowskości" ma swoją przyczynę we względnie łagodnej okupacji austro-węgierskiej. To chyba wtedy ponad miarę wyrosły konformizm, oportunizm i serwilizm. Dorabiano temu nawet intelektualną głębię, rodząc słynną krakowską szkołę historyczną. Mam wrażenie, że w Krakowie nic nie jest na serio, szczególnie idee, działania polityczne etc. Chyba tylko tu, dwoje ludzi których dzieli wszystko (oprócz towarzyskiego statusu) koegzystuje wyświadczając sobie rozliczne przysługi. Afektów nie wykluczając. Taki przykład: gdy senator z Krakowa, Fedorowicz (zwany Fedorem) politykom którzy zagłosują niezgodnie z jego i komiltonów planami, zagroził wielopokoleniowymi prześladowaniami (w Krakowie to broń atomowa), w obronie "Fedora" stanęli Pasierbiewicz ( co raczej nie dziwi) obok Jerzego Bukowskiego (co dziwi nad wyraz). Małgorzata Wassermann, której działalność na szczeblu  państwowym wysoko oceniam, w Krakowie jest zdumiewająco łagodna. Kraków mocno kpi z Kielc, ale ludzi z charakterem tam jakby więcej....
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 12:51

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Wygląda na to, że fenomen

Kiedyś Krakauery wydawały mi się wesołe i dowcipne. Ale wtedy byłem głupim dzieckiem. Głupotę swoją pokrywają pozą na cyganerię. To już wolę, jak Cyganie udają Krakusów. jest śmieszniej.
Lecz mam też tam paru dobrych przyjaciół, więc nie jest to całkiem spleśniały słoik konfitur.
Podane nazwiska, za wyjątkiem pani Wassermann, pominę milczeniem. Nic nie warci pozerzy.
AŁTORYDET

AŁTORYDET

09.04.2020 09:05

Już o tym pisałem, ale powtórzę. Gowin miał chytry, choć nierealny plan. Chciał zablokować wybory prezydenckie do 10 sierpnia, po czym wykorzystując niejasność geremkowsko-kwaśniewskiej konstytucji, stwierdzić wygaśnięcie mandatu A.Dudy. Mocno nieprecyzyjna konstytucja otworzyłaby drogę do sprawowania tej funkcji przez Marszałka Sejmu. Na ten krótki i lichy moment, zrodziłaby się totalna koalicja z gowinlandem w szeregach. Gowin zostałby najpierw marszałkiem, potem inter rexem. Reszta nie ma z punktu widzenia dalszego celu żadnego znaczenia. Moim zdaniem liczył, że "godnie" wypełniając tą rolę, na tle potwornego bajzlu który by ta sytuacja zrodziła, kreując się na męża opatrznościowego, wygrałby wybory prezydenckie. A.Duda straciłby ogromny atut w postaci startowania z pozycji urzędu, co wprawiłoby w zachwyt WSZYSTKICH jego konkurentów. Co z tego wyszło? G...o panie Kopyrniok! Kaczor się szybko połapał, totalniacy wystraszyli się zgiełku, w którym nawet bluzgi by się nie przebiły (a to ich jedyny program), a Duda stracił do Gowina całe zaufanie (mocno nadwyrężone stręczeniem Turczynowicz na szefową sztabu wyborczego). To ostatnie, to gwóźdź do trumny, bo silna pozycja Porozumienia w ZP, wynikała z jego dobrych relacji z Dudą. Zaryzykuję i dodam, że relacje te były lepsze niż PiS-u czy SP. Wszystko to diabli wzięli. Teraz Gowin z Bortniczukiem będą chcieli przewrócić stolik. Nawet to zapowiadają.
tricolour

tricolour

09.04.2020 10:10

@Jazgdyni
Oprócz skrajnego oportunizmu Gowina, ma on, w przeciwieństwie do swego klubowo liczniejszego kolegi ( który "Ułoży sobie coś w głowie, jakąś konstrukcję myślową, jakiś plan, czy projekt – i klik – już nic innego się nie liczy")... ma on, Gowin odrobinę przyzwoitości.
To właśnie z powodu tej przyzwoitości nie przyszło Panu do głowy to, co zrobił Gowin i Pan (także inni)  tego nie rozumie. Że nie goni sie 30 milionów ludzi do głosowania, które można przełożyć - dla dobra tychże ludzi pod względem zdrowotnym i stabilności politycznej - na najbliższy rok.
Proszę zresztą spojrzeć na swego interlokutora powyżej, który raduje się, że ma daleko do urny, czyli sam nie chce, a innych popycha. Pańskie proporcje należy zatem rozumieć odwrotnie.
Proszę moich wypowiedzi nie brać zbytnio do siebie tylko zastanowić sie nad taką prostą rzeczą: dlaczego nasz włoski kolega nie chce na wybory? I jeszcze się tym nie martwi? A wręcz przeciwnie...
AŁTORYDET

AŁTORYDET

09.04.2020 10:53

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @Jazgdyni

Zrozum Tęczowy, że nie można przełożyć, bo konstytucja takiego wariantu nie przewidziała! 11 sierpnia zostalibyśmy bez Prezydenta z potworna bijatyką polityczną, społeczną, rodzinną etc., która w obecnych warunkach poważnych zawirowań gospodarczych czy politycznych, zdewastowałaby państwo! Nie masz już tego dość? Mieszkasz i żyjesz w Polsce?
tricolour

tricolour

09.04.2020 12:00

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Zrozum Tęczowy, że nie można

@Altorytet
Konstytucja byla naginana wiele razy. Nawet teraz, w ramach wyborów, zmiany Kodeksu Wyborczego następują w niekonstytucyjnych terminach i to Ci nie przeszkadza. Ale termin wyborów już ma być święty. Czyli termin raz nie jest, raz jest święty na potrzeby partyjne, jak za komuny.
Poza tym kto zza granicy może wziąć udział w wyborach, w trakcie ograniczeń w poszczególnych krajach? 
Nie widzisz, że to lipa?
Ps. Mieszkam w Polsce.
AŁTORYDET

AŁTORYDET

09.04.2020 12:20

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @Altorytet

Tu nie chodzi o termin, tu chodzi o kolejny pretekst do napierdzielania! Prosze, mnie poprawić, jeśli jestem w błędzie, ale do tej pory NIKT poza Kosiniakiem-Kamyszem, nawet nie zadeklarował, łoże nie będzie podważał legalności przedłużonej kadencji Dudy. NIKT, poza Kosiniakiem. Po 11-tym, rozpętałoby się piekło. Nie podniesiemy się po tym.
tricolour

tricolour

09.04.2020 13:46

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Tu nie chodzi o termin, tu

@Autorytet
Tak, masz rację.
 Na tym etapie wojny każdy zachowuje sie jak ruski sołdat i pyta "którędy na Berlin". Nie ma innej aktywności.
I jeszcze jedno: jest tylko jedna osoba, ktora by mogła te wojnę zatrzymać.
Es

Es

09.04.2020 11:36

No fajnie. Nareszcie zaczyna pan dostrzegać, że tak zwana polityka naczelnikai akolitów to nie wielopoziomowa kombinacja, przy której intrygi Forsyth' a, co pan sugerował,  to pikuś? Zaczyna pan dostrzegać,że to nie wysublimowana strategia, a zazwyczaj reaktywne łatanie dziur?  Niemniej jednak miło, że uznaje pan swoją pomyłkę- na początek w tym wąskim zakresie,  ale na początek i to dobre. 
Jest zatem nadzieja, ze zdoła pan wyrwać się z zaklętego kręgu przekonanych o nieomylności Naczelnika, wśród których są przekonani o jego przymiotach proroka niemal. W każdym bądź razie ,zakładam, że będzie można przywitać ozdrowieńca wśród "trzeźwych".
AŁTORYDET

AŁTORYDET

09.04.2020 11:50

Dodane przez Es w odpowiedzi na No fajnie. Nareszcie zaczyna

Problemem jest brak Naczelnika po stronie opozycji. Jest chaos, pobudzany przez Moskwę, Berlin, Brukselę, chore ambicje facetów w krótkich majteczkach i heroin po zawodówce. A grają Polską, nie o Polskę.
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 12:45

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Problemem jest brak

Żeby tylko Naczelnika. tam jest kompletny brak polityków. Jakieś błazny i uzurpatorzy owszem. A jak już któryś mądrzejszy, to świnia.
Es

Es

09.04.2020 13:43

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Problemem jest brak

Mitem jest, że bardziej wymagająca i  ogarnięta opozycja wymusiła by lepsze standardy i większą skuteczność polityki pis. Pojawienie się po stronie opozycji jakiejś wyrazistej postaci zdolnej ją skonsolidować oznaczało by fiasko projektu pis jako bytu politycznego zdolnego skutecznie walczyć o władzę. Jeśli dodać mocno nadwątlone nadzieje na gruntowne reformy państwa, które były podstawowym i deklarowanym zadaniem pis i wizję nadchodzącego postpandemicznego kryzysu, to partia Kaczyńskiego mogła by na stałe utknąć w granicach 20- 25 % ,czyli tego " żelaznego elektoratu. Natomiast rola tych facetów i heroin ,nie łudźmy się, pozostała by niezmienna. Tylko bardziej zakulisowa. Ten brak po stronie opozycji to nie problem dla Polski, ale dobrodziejstwo.
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 12:46

Dodane przez Es w odpowiedzi na No fajnie. Nareszcie zaczyna

@Es
Pani niechęć do Kaczyńskiego mąci wizję. Nie ma obiektywizmu i właściwej oceny.
Zawsze się przyznaję, gdy się mylę. I mimo tego nie schodzę z utartej drogi. To działanie ludzi słabych.
Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego postepowanie Gowina miało by rzutować na moją ocenę PJK. Wydaje mi się, że dobrze znam jego wady i zalety. I ocena jest taka, że jest on jednym z wyjątkowo nielicznych mężów stanu. Zanim się temu zaprzeczy, trzeba zrozumieć co to znaczy.
tricolour

tricolour

09.04.2020 13:17

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Pani niechęć do Kaczyńskiego

@Jazgdyni
Skoro nie jest Pan w stanie zrozumieć, to może pomogę.
Pana ocena Kaczyńskiego nie jest oceną racjonalną tylko emocjonalną. Zachowuje się Pan jak zakochany, któremu otoczenie pokazuje nieusuwalne i dyskwalifikujące wady wybranki, a mimo tego zakochany prze do małżeństwa. I jak długo małżeństwo trwa szczęśliwie, to zakochany w zasadzie ma rację, nawet jeśli sufit zryty rogami. Wszak nie trzeba podnosić głowy za wysoko, można żyć szczęśliwie patrząc wyłącznie w dół i udając, że góry nie ma. Na poziomie emocji wszystko się bilansuje.
A gdy jakiś Gowin pokaże, że "góra" jednak jest, i to mocno złachana, to pierwszym odruchem będzie obrona swojej wybranki wszelkimi dostępnymi środkami, bo inaczej świat się zawali. Uzależnienie od ukochanej nie pozwala żyć i kierować się w pojedynkę więc jeśli obrona godności wybranki okaże się utrudniona (na tym etapie i wątpliwościach jeszcze mowy nie ma) to należy swoją energię skierować ku temu, który pokazał stan sufitu. Oraz innym, jeśli się znajdą pod ręką...
Domyślny avatar

Valdi

10.04.2020 22:00

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @Jazgdyni

"Skoro nie jest Pan w stanie zrozumieć, to może pomogę"
Patrz jaki uprzejmy .... można by pomyśleć że ma jakieś osobiste doświadczenia tego rodzaju.
Es

Es

09.04.2020 13:30

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Pani niechęć do Kaczyńskiego

Nie ma czegoś takiego jak moja" niechęć do Kaczyńskiego" . Jest tylko krytyka niezrozumiałych posunięć i politycznych rozwiązań. I proszę tylko nie mówić znowu, że prezes wie coś czego my nie wiemy, dlatego nie rozumiemy jego geniuszu. Z opcją Kaczyńskiego związany jestem jakoś jeszcze od czasu PC, więc co w trawie piszczy trochę jednak wiem. Wystarczająco co najmniej aby próbować racjonalizować docierający do nas mimo wszystko chaos. 
A co do tego, że na tle wszelkich kombinatorów, drobnych cwaniaczków, pyskaczy lub safandułów nadających sie jedynie do przenoszenia papierów z biura do biura, a także tych poważniejszych lecz niestety dorobkiewiczów, czyli na tle całej tak zwanej klasy politycznej od prawa do lewa, Kaczyński mężem stanu jest to pełna zgoda.
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 14:52

Dodane przez Es w odpowiedzi na Nie ma czegoś takiego jak

Ależ drogi Panie (przepraszam za panią) - to jest oczywiste, że wie więcej. Osobiście również z pracownikami nie dzieliłem się całą wiedzą. Całość sytuacji, powodów, decyzji, postaw i pomyłek, często wypływa po wielu latach. Albo nawet nie wypływa wcale. W tej chwili my prezentujemy swoje poglądy, możemy się zgadzać, albo spierać. Lecz to ciągle tylko nasze poglądy. jak w nauce hipotezy. To historia oceni jaką wartość politykowi przypisać. Dodam jeszcze prywatne zdanie - PJK uważam za "mądrzejszego" bliźniaka. Śp. Lech był za to bardziej dostojny.
Domyślny avatar

Valdi

09.04.2020 12:04

Jest rok 2007. Czytam blogera Koszona na salon24 ....
salon24.pl
hahahahahaha
AŁTORYDET

AŁTORYDET

09.04.2020 12:14

Dodane przez Valdi w odpowiedzi na Jest rok 2007. Czytam blogera

Znakomite! Kłaniam się Koszonowi czapką do ziemi!
Tlenożerca

Tlenożerca

09.04.2020 13:56

Dodane przez Valdi w odpowiedzi na Jest rok 2007. Czytam blogera

Znacznie ciekawsze są komentarze pod tą notką. Czytałem je uważnie i z dużym zainteresowaniem.
Pozdrawiam
P.S. Gowin to polityczny fajans.
sake3

sake2020

09.04.2020 16:16

Dodane przez Tlenożerca w odpowiedzi na Znacznie ciekawsze są

A czy ktoś w ogóle nazwałby Gowina porcelaną polityczną po jego pseudopatriotycznych wygibasach?
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 19:27

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na A czy ktoś w ogóle nazwałby

Jak napisałem - czysty beton.
Domyślny avatar

Trotelreiner

09.04.2020 14:48

Szanowni Państwo...bo jak widzę kobieta nas nawiedziła.
Odpowiem Wam kolejnym krakusem: "siedzieliśmy w okopach i gadaliśmy o dupie Maruny"---koniec cytatu.
Sławomir Mrożek....dla tych z prowincji...:-)))
Żartuję,ale padło nazwisko Rokita...poznałem go,gdy był asystentem Pani mecenas,która działała w stanie wojennym w kościele Arka Pana....pomagała,płaciła grzywny,
wyciągała z aresztu....kobieta cud.
Ale Jasiu związał sie z inną....Suchocką...i dał o sobie znać,gdy został szefem kancelarii...czy czegoś...w każdym razie EGO wyskoczyło ponad Galaktykę.
Wracam do polityków,których z definicji Machiavellego NIE MA,bo partii politycznych wg.niego...NIE MA! E Facit!
Później sam Niccolo został politykiem,po nim Richelieu,Talleyrand,Metternich...i Bismarck...paru Anglików,Gromyko....jego jak chcecie to możecie skreślić.
Zaczepkę osoby @tricolor udam,że nie zauważyłem,...patrz moje CV powyżej.
A Gowin i jego ludziki...spełnili rolę Leppera i jego zgrai ...PiS nigdy nie osiągnie SAMODZIELNEJ większości sejmowej...taka aura i pogoda w "tymkraju".
Liczyłem, że w okresie 2005---zrobią  czyszczenie Republiki,ale jak zwykle ludzie...jak w tym żydowskim szmoncesie: "Zobacz Icuś z kim ja muszę pracowac"...
PS.Kraków miał zawsze bliżej do Wiednia,niż do Warszawy...kiedyś..jeszcze za rządów Igora Janke na s24 napisałem notkę" Podanie do Kanclerza Austrii!
My obywatele Krakowa i Galicji [w starych granicach z Lwowem],prosimy o przyłączenie nas znowu w Cesarstwa.
Miałem kilka tysięcy podpisów....ale ambasada Austrii...milczy do dziś.
Politycy i dyplomaci....:-)))
tricolour

tricolour

09.04.2020 15:00

Dodane przez Trotelreiner w odpowiedzi na Szanowni Państwo...bo jak

@Trotelreiner
Ja Pana nie zaczepiam, nie o to chodzi.
Chodzi o to, że w Pana kraju panuje epidemia, a ludzie umierają tysiącami. Oczywista dla mnie jest Pana obawa o stan swojego zdrowia i rezygnacja z wycieczki pt. "wybory". Tu nie ma dyskusji. I na zasadzie indukcji nie powinno być dyskusji, że inni obawiają się o stan swojego zdrowia i nie chcą iść na wybory. 
No to wybory przyjdą do mnie... ale nie do Pana - jest równość? Nie ma.
W kopercie z moim głosem ma być mój pesel i mój podpis - jest tajność? Jest pod warunkiem, że ktoś nie zechce zerknąć na obie rzeczy na raz. Warunkowa tajność nie jest tajnością.
Jest kampania? Nie ma.
O to mi chodziło...
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 15:02

Dodane przez Trotelreiner w odpowiedzi na Szanowni Państwo...bo jak

Otóż to... otóż to...
Lecz powiem szczerze - jesteście o niebo fajniejsi od Poznaniaków.
Domyślny avatar

Prawdzic62

09.04.2020 15:56

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Otóż to... otóż to...

Święte słowa.
Jęzory Pasiukowski

Jęzory Pasiukowski

09.04.2020 19:58

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Otóż to... otóż to...

Święte słowa. Ja tutaj żyję od 30 lat...Przyjechałem z Azji, która wg prawdziwego Poznaniaka (z Mosiny) zaczyna się na wschód od Konina...
Tlenożerca

Tlenożerca

09.04.2020 15:35

Bycie Krakusem to inny stan świadomości i umysłu.
Kiedyś (lata 90-siąte) na bankiecie z okazji sympozjum naukowego siedziałem przy stoliku z mądrymi i przemiłymi ludźmi; Kraków, Wrocław, Poznań i ja - Warszawa. po drugim kieliszeczku zaczęła się dyskusja społeczno-polityczna. Kraków dowodził subtelnie wyższości swego grodu nad innymi. Po trzecim kieliszeczku wstąpił we mnie duch chochlikowej przekory i zaczęła się "licytacja". Wawel - Zamek Królewski, UJ - UW, Wisła - Legia, etc, etc. Wrocław i Poznań siedzieli cicho, a Kraków z każdym porównaniem zaperzał się coraz bardziej. W końcu powiedziałem - Kraków to była i to krócej, a Warszawa to obecna i dłużej stolica, a poza tym my mamy dwie mafie - wołomińską i pruszkowską, a wy żadnej. Do dzisiaj nie odzywa się do mnie :)))))
Pozdrawiam.
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 19:24

Dodane przez Tlenożerca w odpowiedzi na Bycie Krakusem to inny stan

Zagnać Krakusów w kozi róg, to nie lada sztuka gratuluję.
To ja przebiję Trójmiastem - u nas jest tylko jedna mafia. Tylko ogarnia wszystko. Stąd nazwy - Gotham City, lub Mała Sycylia.
Domyślny avatar

Trotelreiner

09.04.2020 19:41

Dodane przez Tlenożerca w odpowiedzi na Bycie Krakusem to inny stan

Czyli i w Krakowie są idioci...:-)))
Ja zawsze się odżegnywałem od regionalnych animozji...dla mnie to była paleosocjotechnika robiona przez SB i PZPR.
Kiedyś poznałem na morzem dziewczynę...Warszawiankę...studentkę SGGW...samolot w piątek...niedziela powrót...raz ona do Krakowa,raz ja do Warszawy...chyba 150 zet w jedna stronę...ale miłość...zdychaj wężu krakowski.
No i nastąpiło...poznanie z rodzicami....tatuś dziewczyny mnie obserwuje...i słucha...nagle powiada: "No teraz wiem po kim moja córka ma krakowski akcent,mówi idzie,idze ty bajoku i klarnecie bosy".
Mieszkali na Jasnej...Bank PKO ten "rondel" mieli za oknami...ale nie to mnie uderzyło...tatuś się krzywił....na "różne tematy"...nie poddierżał rozgowora :-))
Ja biorąc z szafy kurtkę...zobaczyłem czapkę z żółtym otokiem...trzy gwiazdki i dwie belki...PAN PAŁKOWNIK WSW!!!
No i znajomość powoli wygasła...
PS.W Krakowie jest mafia...z Donem...żołnierzami...oficjalnie działa...od 30 lat...ten sam Don....te same metody...
Tlenożerca

Tlenożerca

09.04.2020 20:38

Dodane przez Trotelreiner w odpowiedzi na Czyli i w Krakowie są idioci.

Trzy gwiazdy i dwie belki na żółtym otoku, fiufiu, to był nie lada gość! Stracił Pan super partię, że tak powiem  :)))
Pozdrawiam
marsie

marsie

09.04.2020 16:37

Autor:
„Lecz powiem szczerze - jesteście o niebo fajniejsi od Poznaniaków.”
Pozdrowienia z Poznania!
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 18:45

Dodane przez marsie w odpowiedzi na Autor:

Proszę się nie złościć.
Takiego paskudztwa, jak mamy w Trójmieście, nie ma nigdzie w Polsce.
Pozdrawiam z lasu, samej granicy Gdyni.
Domyślny avatar

Trotelreiner

09.04.2020 19:42

Dodane przez marsie w odpowiedzi na Autor:

:-)))) BINGO!
Domyślny avatar

Studentka

09.04.2020 17:08

Jest Pan moim ulubionym blogerem. Czasami się z Panem nie zgadzam, ale zawsze przeczytam; a może...  . Dzisiaj zgadzam się z Panem w całości, Pana ocena J.Gowina jest dla mnie w całości akceptowalna i logiczna.  Po prostu prawdziwa. Dziwi mnie tylko stosunek Jarosława Kaczyńskiego do Gowina ( ten widoczny ), ale może to były pozory, może to był wybór "mniejszego zła" w zaistniałych sytuacjach, a taką było tworzenie koalicji. Obecna "obrona" Gowina przez kolegów jest chyba spowodowana zaskoczeniem i wstydem, że dali się zwieść  i nie przewidzieli....  . Można sądzić, że był to dla wielu "cios z jasnego nieba" , a to nie przystoi politykowi, dać się tak zaskoczyć.
jazgdyni

jazgdyni

09.04.2020 18:43

Dodane przez Studentka w odpowiedzi na Jest Pan moim ulubionym

Dziękuję za pochwałę. Urosłem. Źle by było, gdybyśmy się tylko zgadzali. Dobrze jest się nie zgadzać. Ale nie złośliwie.
Był taki epizod w Sejmie, jak Gowin ogłosił swą dymisję. Ja tego nie widziałem, bo szybko usunięto. Gowin przechodząc obok ławki PJK, chciał mu serdecznie uścisnąć dłoń, lecz ten tylko go ofuknął, wzruszył ramionami i się odwrócił. Jest już spalony.
Będzie jak Marcinkiewicz. Sporo tych kiepskich premierów....
marsie

marsie

09.04.2020 19:39

OK, wcale się nie złoszczę, a do Gdyni nadal jeździć będę – lubię polskie morze. Ale ja tę scenkę odebrałem inaczej (a Prezesa znam od roku 1990!) - Gowin przechodził „mimo”, a Prezes popatrzył „wprost” - i tu powiem równie wprost – dziękuję Bogu, że pozwolił mi Prezesa poznać. Pozdrawiam (to nie do autora), niedowiarków wszelkich!
jazgdyni

jazgdyni

10.04.2020 04:31

jazgdyni - 10 Kwietnia, 2020 - 02:26
WIELKI PIĄTEK
Dosłownie niedawno w samym jądrze, tam, gdzie lansowano, kim być możesz, a kim nie, walnęło.
Mogłeś być gejem (cool!), chorym na bulimię (cool!), bandytą (col, cool!). Mogłeś być wszystkim...
Ale nie wolno ci było być chrześcijaninem!
To jedno wykluczało ciebie z grona fajnych ludzi. Robiło z ciebie pariasa.
 
Lecz to się właśnie kończy. Jak zwykle historia zatoczyła krąg. Możesz być dumny, że jesteś chrześcijaninem.
Że dzisiaj prawdziwie przeżywasz mękę Jezusa Chrystusa.
Wyznanie wiary dziś trafia nawet do muzyki alternatywnej.
youtu.be
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

10.04.2020 05:20

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na jazgdyni - 10 Kwietnia, 2020

Prawdziwy Polak, udyniony, niech nie spogląda w lustro, może pęknąć
tricolour

tricolour

10.04.2020 08:14

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na jazgdyni - 10 Kwietnia, 2020

Z bezpodstawnym optymizmem to bym był ostrożny. Miało być pokolenie JP2, a wyszło raczej pokolenie galerian...
Zresztą co tu gadać, wystarczy poczekać.
Domyślny avatar

cyborg59

10.04.2020 10:46

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Z bezpodstawnym optymizmem to

Na amerykańskich portalach natrafiłem na pojęcie : "trzy-procentowcy".  Zaledwie trzy procent społeczeństwa wzięło czynny udział w walce o niepodległość z własnej nieprzymuszonej woli. W innych przełomowych chwilach też można wyłonić te trzy procent ludzi wiedzących jak należy postąpić.
tricolour

tricolour

10.04.2020 12:32

Dodane przez cyborg59 w odpowiedzi na Na amerykańskich portalach

@Cyborg
Mam podejrzenie, graniczące z pewnością, że każdy sam siebie do tych trzech procent zalicza... zresztą to już tu literalnie padło.
jazgdyni

jazgdyni

10.04.2020 13:16

Dodane przez cyborg59 w odpowiedzi na Na amerykańskich portalach

Wydaje mi się, że u nas ten procent jest nieco wyższy. Wszystko zależy od warunków i wzbudzenia entuzjazmu. Napisałem to w felietonie o cugu.
Domyślny avatar

cyborg59

10.04.2020 10:37

Jestem pozytywnie zaskoczony wysokim poziomem dyskusji i kulturalnym jej przebiegiem !
Dowiedziałem się sporo istotnych rzeczy odnośnie Gowina.
jazgdyni

jazgdyni

10.04.2020 13:14

Dodane przez cyborg59 w odpowiedzi na Jestem pozytywnie zaskoczony

To kwestia samoświadomości, kontroli i nie ulegania złym emocją (oraz oczywiście niepisania pod wpływem, do czego nikt się nie przyznaje, lecz to natychmiast widać).
No i pewna moderacja jest niezbędna. Często koledzy nieco młodsi nawet nie roią tego ze złej woli, czy cynicznie. Zazwyczaj w wychowaniu nieco zapomniano do szacunku dla drugiej osoby.
Zdrowych Świąt Cybie! I Alleluja.
tricolour

tricolour

10.04.2020 13:51

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na To kwestia samoświadomości,

@Jazgdyni
Przepraszam, nie mogę sie oprzeć. Emocjom. Robią. O szacunku.
"niepisania pod wpływem, do czego nikt się nie przyznaje, lecz to natychmiast widać". Widać.
Życzę Zdrowych Świąt Wielkanocnych.
jazgdyni

jazgdyni

10.04.2020 16:31

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @Jazgdyni

Również życzę spokojnych i zdrowych świąt.
Christos Anesti !
jazgdyni
Nazwa bloga:
Żadnej bieżączki i propagandy
Zawód:
inżynier elektronik, oficer ETO (statki offshore), obecnie zasłużenie odpoczywa
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 157
Liczba wyświetleń: 8,962,879
Liczba komentarzy: 32,585

Ostatnie wpisy blogera

  • Czyżby wreszcie? Budowa IV RP start!
  • Boski nekar – eliksir życia
  • Wreszcie to się stało

Moje ostatnie komentarze

  •  Ciekawe.
  • @paparazziPapaFakt, niestety swoje lata mam. Mimo tego, jak się przekonał o tym jeden naćpany gangus, całkiem niedawno, gdy złapałem go w precyzyjnym miejscu, że aż uklęknął i błagał o łaskę. I mam…
  •       @Ula UjejskaCześć Ulu. Jakże miło cię ponownie widać. Mam nadzieję, że ze zdrowiem wszystko w porządku?Widzisz, moi przodkowie to kresy. Czyli Rzeczpospolita ON.…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • PROWOKATOR
  • Czego my nie wiemy, choć powinniśmy wiedzieć.
  • Mafia powstała w Trójmieście. Tak, jak obecny rząd.

Ostatnio komentowane

  • EsaurGappa, Właśnie widziałem nagranie z Belfastu gdzie morderca z Sudanu na oczach Irlandczyków mordował ich rodaka,z tego filmiku wynika że miejscowi byli bezbronni,a najstarszy z nich jakiś gość 60 + jako…
  • Tomaszek, Punkt widzenia z miejsca siedzenia .
  • jazgdyni,  Ciekawe.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności