CZĘŚĆ PIĄTA.
VII DLA SWEGO CELU RÓŻNYCH UŻYWA IMION...cz.1
„Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!’’– Św. Paweł (Ga 1, 6-9)
"Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu.- Św. Paweł (2 Tes 2, 15)
„Oni nie są w prawowicie założonym, żywym Kościele, stanowiącym jedność z Kościołem Walczącym, Cierpiącym i Triumfującym, ani też nie przyjmują Ciała Pana Boga naszego, lecz tylko chleb” –Bł. Anna Katarzyna Emmerich.
„W jaskini poniżej (zakrystii) jacyś ludzie wyrabiali chleb, ale nic z tego nie wychodziło. Wszystko w tym kościele należało do ziemi i do niej powracało; wszystko było martwe, wszystko było dziełem ludzkich umiejętności, był to kościół najnowszego formatu, kościół będący dziełem ludzkiej pomysłowości, jakby nowy innowierczy kościół w Rzymie" – Bł. Anna Katarzyna Emmerich.
„Głoszenie Prawdy nie jest możliwe bez potępienia błędów”- Alice von Hildebrand.
„Współczesny człowiek nie tylko toleruje aberracje religijne, ale nie odbiera już ich jako trucizny dla ludzkiej duszy”-
[...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 11197
Dzisiejsi ludzie chcieliby wszystko jak w McDrive, a materii przedstawionej nam przez autora nie sposób podać w wersji instant.
Chociaż temat z grubsza od strony teoretycznej jest mi znany, przegryzłam się przez powyższe opracowanie, co nie okazało się aż tak trudne, jak by się wydawało sądząc po objętości tekstu.
Z lektury kolejnych odcinków , które tutaj zapodaje nam @Andrzej W., wyziera obraz dryfującego Kościoła. Zbałamuceni, błąkający się po przedziwnych i ryzykownych zakamarkach wierni to przysłowiowa myszka z łańcuszkowej bajki o rzepce, którą wyrywali dziadek, babcia, wnuczek, wnuczka, piesek i kotek i kto tam jeszcze.
Na początku tej łańcuszkowej bajki mamy duchowieństwo. To, co mi się nie może pomieścić w głowie - to odpowiedź na pytanie - co się im wszystkim stało, że tak odważnie i ufnie zapuścili się na nieznane wody.
Odsłuchałam zalinkowaną audycję z udziałem księdza Pawlukiewicza.
Faktycznie, chamska ustawka i pic na wodę fotomontaż. Prowadzący czyta nagłówek listu i udaje zdziwienie, a księżulo już wie, że będzie po kolei obalał wątpliwości wyrażone w szeregu pytań. I tak im to zastawianie sieci zgrabnie idzie w dwu aże częściach.
A pamiętam jeszcze z czasów nie tak odległych, bo lata 60-te to nie prehistoria - wizytę duszpasterską "po kolędzie".
Pochwaliliśmy się księdzu egzemplarzem biblii przywiezionej jeszcze przed wojną z Ameryki - w formacie na pół stołu, na szlachetnym papierze, z rycinami Gustava Doré. Pierwszą rzeczą, jaką ksiądz sprawdził, było to, czy jest opatrzona Imprimatur, kto ją wydał i czy zawiera wszystkie księgi kanoniczne.
A dzisiaj nikt już nie odróżnia tego, co katolickie od tego, co heretyckie akceptując nawet przymieszki "duchowości" dalekowschodniej. Bez lęku i bez poczucia odpowiedzialności.
Ponieważ sam nie angazuje się w zycie kościoła, jedna tylko kwestia jest dla mnie istotna: czy ten neokatechumenat (można sobie jezyk polamac na tym slowie, już nie mowiac o jego deklinacji) jest dyskusja wewnątrz kościoła. Bo jeśli tak to rozumiem, ze wierni tocza dyskusje, jak ma wygladac przyszlosc ich wyznania i pojawiają się rozne prady reformatorskie. No ale jeśli nie, to zwolennicy tego ruchu krytyczni wobec katolicyzmu powinni zerwac z kosciolem i dzialac jako jeden z wielu odlamow chrzescijanstwa. Bo przecież nikt nikogo nie zmusza, żeby wyznawal taka wiare a nie inna. Ja z tym nigdy nie miałem problemu.
Rozumie Pan zatem, jak wygląda intelektualna i życiowa uczciwość. Dlatego Pana polubiłem.
Ja natomiast w całym szeregu wpisów (jeszcze niezakończonym; teraz będzie - o ile Bóg pozwoli - następny o tzw. szkole nowej ewangelizacji) wykazuję, że tu nie chodzi o brak logiki, lecz wręcz przeciwnie - o logikę prawie doskonałą (niezależnie od debilnych zachowań "wykonawców"). "Prawie" pozwala maluczkim, takim jak ja wykazywać zarowno sprzeczności, jak i całą ideę.
Serdecznie Pana pozdrawiam.
A.
Natomiast Benedykt XVI w 2006 r. mówił: „Wasze działanie apostolskie dąży do umiejscowienia się w sercu Kościoła, w całkowitej zgodności z jego dyrektywami i w jedności z Kościołami partykularnymi, w których będziecie działać, doceniając w pełni bogactwo charyzmatów, jakie Bóg wzbudził przez inicjatorów Drogi”. W 2011 r. dodawał: „Od ponad 40 lat Droga Neokatechumenalna pomaga ożywić i umocnić wtajemniczenie chrześcijańskie w diecezjach i parafiach, promując stopniowe i radykalne odkrycie bogactwa chrztu, pomagając zakosztować życie Boże, które Pan zapoczątkował poprzez swoje Wcielenie, poprzez przyjście między nas, poprzez narodzenie się jako jeden z nas”. Jan Paweł II pod wpływem lobbystów ? człowiek tak mądry i święty ?
Czym sa Pana cytaty wobec tych słów tak wielkich i świętych mężów Bożych Jana Pawła II i Benedykta XVI. Jak pan myśli ? Kogo posłucham ? Chyba, że nie wie Pan kim są te dwie postacie :)