Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Od kombinatora do Kreatora-refleksje nad fenomenem symulacji

tsole, 12.08.2014
Symulacja to udawanie, pozorowanie. Raczej więc nie oczekujemy od niej czegoś dobrego. A jednak sporo jej zawdzięczamy. Gdyby nie symulacje nie wiedzielibyśmy, jak tworzyły się gwiazdy i galaktyki, jak kiedyś wyglądał świat, jak dryfowały kontynenty, jaka będzie pogoda w następnym tygodniu... Gdyby nie symulacje bylibyśmy zaskakiwani trzęsieniami ziemi, wszelkimi katastrofami i ich skutkami, brakiem wody lub jej nadmiarem (powodzią), krachem na giełdzie... Cierpielibyśmy z powodu chorób i nieudanych operacji lub niemożliwości ich przeprowadzenia. Nie latalibyśmy bezpiecznie samolotami i tracilibyśmy cenny czas stojąc w korkach. Drżelibyśmy z niepewności co do przyszłości naszej firmy, nie bylibyśmy w stanie optymalnie nią zarządzać. Czytalibyśmy nudniejsze książki, oglądalibyśmy mniej atrakcyjne filmy, a o grach komputerowych nawet nie moglibyśmy sobie pomarzyć…
Myślę więc, że warto poświęcić czas lekturze kilku stron refleksji nad symulacją. Proszę tylko nie symulować uwagi podczas czytania! Cwaniacy i pacjenci Potocznie symulacja kojarzy się ze sprytem i oszustwem. Dotyczy więc ludzi i to raczej tych o nieciekawej moralności: cwaniaków i kombinatorów. Konkretnie symulantów - czyli takich, którzy udają, świadomie wprowadzają w błąd, poprzez pozorowanie np. choroby, niedyspozycji, innego niż  rzeczywisty statusu społecznego… Czasem ma to wymiar niewinny, czasem poważny, wręcz patologiczny. Któż z nas nie symulował (lub choćby nie miał takiej pokusy), grypy czy niestrawności, żeby wymigać się od klasówki? W latach PRL-u powszechnym procederem było symulowanie chorób (fizycznych bądź psychicznych) dyskwalifikujących do odbycia służby wojskowej; powstało na ten temat wiele dowcipów. Pokrewnym zjawiskiem są symulacje więźniów spotykane w zakładach karnych. Podobnie próbuje się oszukać stosowne instytucje dla uzyskania [...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 5516
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

12.08.2014 08:37

Szwejk mawiał, że najtrudniej symulować choroby z pianą na ustach ;-)
tsole

tsole

12.08.2014 09:04

Dodane przez NASZ_HENRY w odpowiedzi na Szwejk mawiał, że najtrudniej

a piana z piwa niedobra? :)
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

12.08.2014 18:57

Dodane przez tsole w odpowiedzi na a piana z piwa niedobra? :)

Ciekawa notka! Dla symulacji komputerowej najważniejszy jest tak jak dla samochodu silnik, którego też nie widać, też w tej notce ;-)
Domyślny avatar

Magdalena

12.08.2014 14:15

"13. piętro", tak? :)
tsole

tsole

12.08.2014 18:45

Dodane przez Magdalena w odpowiedzi na "13. piętro", tak? :)

Też :)
Domyślny avatar

diopter

13.08.2014 10:10

Cytat „Możliwość powstania maszyn obdarzonych świadomością, empatią czy wręcz duchowością bardzo fascynowała Lema. Wydaje się, że był zwolennikiem koncepcji zakładającej, że ewolucja biologiczna, tworząc gatunek homo sapiens osiągnęła, co prawda kres możliwości, ale postęp jest możliwy, choć dzięki podstępowi: następny wytwór będzie wykreowany... dłońmi człowieka”. Zdaniem moim być może w jakimś tam stopniu prawdopodobnym jest to, że ewolucja biologiczna organizmów (struktur) opartych na związkach węgla dobiegła kresu. Być może też prawdopodobnym jest i to, że kreacja, a następnie ewolucja struktur opartych na związkach krzemu może dojść dalej. Z tym tylko, że jaka to będzie wówczas ewolucja, i czy to w ogóle będzie można to nazwać ewolucją? Bo czymże jest struktura tworu zbudowanego na związkach krzemu, zwanego obecnie komputerem, choćby i najdoskonalszym? Jest to wprawdzie jeden z najdoskonalszych tworów człowieka, lecz twór zupełnie prymitywny w porównaniu z jego twórcą. Jestem też zdania, że jeżeli chodzi o podobieństwo to dinozaur sprzed milionów lat jest o krok od człowieka, natomiast komputer o parseki. Przede wszystkim bowiem i dinozaur i człowiek, jako konkretny osobnik, to homeostat, którego istotną cechą jest zdolność podtrzymywania swojego istnienia w czasie i w otaczającym środowisku. Najistotniejszymi ich cechami wszakże jest to, że mają one zdolność prokreacji i przede wszystkim ewolucji. Tych cech żaden komputer nie ma i śmiem twierdzić, że najprawdopodobniej mieć ich nigdy nie będzie. I nie chodzi o to tylko, że współczesny komputer to prymitywna struktura. Można wyobrazić sobie dowolnie bardziej złożoną konstrukcje takiego komputera, który będzie taką sama prymitywną maszyną. Tak z grubsza, od siekiery, można powiedzieć, że podobny będzie do zegara, który ma wszystko: kółka, balans, sprężynę, zaś nie ma tylko tego czegoś, co powoduje jego działanie. To coś to napięcie w sprężynie. A co jest odpowiednikiem wspomnianego napięcia sprężyny w odniesieniu do ewolucji biologicznej? Co to jest to coś, co jest pierwotną przyczyną zaistnienia i kontynuacji w czasie tej ewolucji? Odpowiedź na to ostatnie pytanie być może w największym stopniu przyczyni się do uruchomienia konstrukcji (hodowli) tworów zbliżonych, a właściwie tylko imitujących człowieka.
tsole

tsole

13.08.2014 11:28

Dodane przez diopter w odpowiedzi na Cytat „Możliwość powstania

Bardzo dziękuję za ten ciekawy komentarz. W niniejszym szkicu starałem się dystansować od własnych poglądów (widoczne są tylko - i to subtelnie - w podsumowaniu) oraz aspektu światopoglądowego. Wedle zamierzeń jest to kompilacja  powszechnie dostępnej wiedzy na temat symulacji jako zjawiska antropologicznego. Nie ma więc w nim dywagacji na temat "czy androidy śnią, wierzą, kochają" etc. Osobiście zgadzam się z poglądem, który wyrażasz. Mówiąc inaczej - sądzę, że inteligencję chyba da się zasymulować, duszy nie. 
"Z tym tylko, że jaka to będzie wówczas ewolucja, i czy to w ogóle będzie można to nazwać ewolucją?"
Będzie to symulacja ewolucji robiona rękami człowieka :) Lem w "Summa technologiae" prowadzi ciekawą i spektakularną. analogię między ewolucją biologiczną i technologiczną.
Pozdrawiam!
tsole
Nazwa bloga:
Zależny od Cienia
Zawód:
PR
Miasto:
Toruń

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 384
Liczba wyświetleń: 1,167,638
Liczba komentarzy: 1,822

Ostatnie wpisy blogera

  • Dlaczego wątpliwość?
  • Rozmowy z Cieniem-Dlaczego tolerancja
  • Dlaczego pamięć?

Moje ostatnie komentarze

  • Ponieważ mój rozmówca jest Cieniem, to znaczy że ja jestem tchnieniem :-)
  • Mnie w zupełności wystarczy definicja św. JP2, którą zamieszczam w tekście.
  • Błogosławionych Świąt!

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • "Apolityczne" motywacje wybitnego fizyka
  • Parówki i puszki na służbie lemingów
  • Lewica-prawica: rzut aksjologiczny

Ostatnio komentowane

  • Jan1797, Przepraszam Tsole, Że tu, bo lżej i łatwiej. Nie jestem aniołem, separatyzm określam wprost... "Bóg toleruje błądzących". -Lecz czy po to by przewodzili?, Być może? Nie stawia warunków. -Gdyby…
  • Edeldreda z Ely, @u2 Niech Tatko wraca do zdrowia i nabiera sił! Trzymaj się.
  • u2, ***najlepszym antidotum na zwątpienia jest wiara*** Od tygodnia mój tato leży na oddziale chirurgii ogólnej w Szpitalu Wojewódzkim w Suwałkach. Ma niedowagę przy wzroście około 180 cm, ma wagę 57…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności