Do końca września 2026 roku na Atlantyku nie powstał żaden huragan. Tak późnego startu nie było od 1914 roku, czyli od 112 lat. Wrzesień bez huraganu zdarzył się ostatnio w 1994 roku, a przedtem w latach 1972 i 1962. Wszystko to w danych od 1950 roku. W erze satelitarnej, czyli od 1966 roku, najpóźniej pierwszy huragan pojawił się 11 września, w latach 2002 i 2013.
Główną przyczyną jest silne El Niño. Wywołało ono rekordowy uskok wiatru, który rozrywa układy, zanim urosną, choć ocean jest dość ciepły. Według pracy w Nature Climate Change (Chand i in., 2022) roczna liczba cyklonów tropikalnych na świecie spadła w XX wieku o około 13% w porównaniu z XIX wiekiem. Autorzy łączą ten spadek z ociepleniem. IPCC ocenia, że w przyszłości liczba cyklonów na świecie raczej zmaleje albo się nie zmieni.
To nie jest pogoda, to klimat. To jest drobny przykład obrazujący fakt, że globalne ocieplenie nie musi wcale powodować wzrostu katastrof, ale ich spadek.
Nawet jeśli przekręt klimatyczny opiera się na prawdziwej obserwacji, że globalna średnia temperatura na Ziemi rośnie i że odpowiada za to człowiek, to jego istotą jest to, że straszą katastrofami, a to, że liczba i intensywność katastrof rośnie, jest już bardzo problematyczne.
Słowo "ocieplanie" ma pozytywny wydźwięk. Przecież ocieplamy nasz wizerunek, a zła jest zimna suka. Więc to duża sztuka dla propagandy przerobić wizerunek ocieplania na pejoratywny. Jednak nie takie numery się robi, by zarobić.
Jednym z propagandystów globcia jest Jakub Wiech, który niedawno oblał doktorat. Na szczęście to gamoń i dzięki niemu, dzięki jego nieudolnym manipulacjom i budowaniu zasięgów na farmach trolli i pieniactwie sądowym, coraz więcej ludzi przekonuje się, że straszenie globciem, które jakoby jest złe, to przekręt finansowy, taki jak przekręt kowidowy, a nie realne zagrożenie.
Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS