Od początku zaistnienia Świątek na korcie,tym "talentem" rzadzi przypadek...i powinien rządzić psychiatra!
Janowicz w Londynie....Hurkacz w Paryżu...i Świątek...prawie wszędzie.
Typowe objawy...czego? Nie wiem,nie jestem psychiatrą,ale trochę wykładów z psychologii i psychiatrii miałem.
Na jakimś meczu Igi,który sromotnie utopiła...śpiewaliśmy jej przyspiewkę---hoc,hoc,hoc,jestes sroc a nie groc!
Chyba w Londynie...publika ryknęła śmiechem...Polacy są wszędzie.